Wideorecenzje w sieci - skąd tak duże zainteresowanie?

Internet to podstawowe źródło wiedzy o dowolnym produkcie. Dziś już prawie każdy, kto planuje kupić określony produkt lub usługę, w pierwszej kolejności szuka na ten temat informacji w sieci. Często jednak uzmysławiamy sobie, że pomimo zalewu informacji o konkretnie wyszukiwanym przedmiocie nie jesteśmy w stanie znaleźć wartościowej dla nas wiedzy. Niemały wpływ na taki stan rzeczy ma obecny wygląd marketingu w sieci. Promowane produkty nierzadko zawierają przesadzone opisy, wychwalające je pod niebiosa. Dopiero po namacalnym sprawdzeniu towaru okazuje się, że uwypuklone zalety miały niewiele wspólnego z rzeczywistością. Stąd zapotrzebowanie na recenzje osób, którym internauci ufają - na przykład blogerów. A co bardziej skraca dystans i wzbudza większe zaufanie niż wideorecenzje

Reklama w formie tekstowej traci na wartości. Klienci są coraz mniej ufni w stosunku do przesłodzonych sloganów, mających na celu za wszelką cenę przekonać do zakupu towaru. Z drugiej strony społeczeństwo jest coraz bardziej leniwe i nie ma ochoty czytać długich opisów. Jak zatem najprościej dotrzeć do odbiorcy w sposób godny zaufania, a przy tym bez marketingowych sztuczek i prób przesadnego podkreślania zalet?

Wideorecenzje - skąd takie zainteresowanie?

Nieprzypadkowo serwisy wideo - z YouTube na czele - zyskały globalny sukces. To właśnie za pośrednictwem prezentacji multimedialnych i materiałów wideo można szybko dotrzeć do klienta. Nie chodzi tu bynajmniej o standardowe reklamy emitowane w telewizji od wielu lat. Do tych również społeczeństwo już dawno nie ma zaufania, co wiąże się z czasem emisji (często pomiędzy ciekawym filmem) oraz masową powtarzalnością, średnio co 20 minut. Internauci pokochali wideorecenzje publikowane przez innych użytkowników. Skąd wziął się boom na tę formę prezentacji produktu? Jest to w większości przypadków prezentacja "od klienta dla klienta", a więc nie ma tu mowy o przekłamaniu. Wideorecenzje pozwalają ponadto wnikliwie przyjrzeć się produktowi oraz ocenić, na ile nadawca jest autentyczny. W przeciwieństwie do profesjonalnie stworzonego sloganu reklamowego na piśmie prezenter nie ukryje istotnych wad, lub nie zacznie przechwalać na siłę przedmiotu. Powód jest prosty – odbiorca może w pełni odczytać mowę ciała, a więc już po krótkiej chwili da się zweryfikować prawdomówność.

Wideorecenzje w sieci - zalety

Na pierwszy plan wysuwa się jasny przekaz. Nikt nie mydli nam oczu, gdyż szczegółowa prezentacja i omówienie pozwalają lepiej zapoznać się z produktem. Możliwość trafnego odbioru recenzenta ma niemałe znaczenie, gdyż szybko umożliwi weryfikację produktu. Jeśli jest złej jakości, to nadawca szybko da nam o tym po sobie poznać. Forma ta korzystna jest zarówno dla potencjalnych klientów, jak również sprzedawców. Jest to bowiem najskuteczniejszy sposób na wzmocnienie swojej pozycji w sieci oraz świadomości kupujących.

Wideorecenzje charakteryzuje także długowieczność. W przeciwieństwie do tekstu napisanego na potrzeby konkretnej kampanii nie starzeje się ona po kilku tygodniach. Nawet po wielu miesiącach za pośrednictwem serwisów pokroju YouTube można powracać do recenzji wideo albo wyszukać ją po raz pierwszy, jeśli nie gonimy za obecnymi trendami w poszukiwaniu najnowszych rozwiązań. Ponadto za pomocą obrazu można przedstawić praktyczne zastosowanie produktu, co jest niemożliwe do wykonania na papierze – tutaj jedyną formą promocji jest wypunktowanie istotnych zalet.

Niewątpliwym atutem, o którym należy wspomnieć, jest nieograniczona wręcz siła przekazu, z jaką dotrzeć można do potencjalnych klientów. Formy reklamowe mają tyle odmian, ilu jest autorów recenzji. Nie trzeba posiłkować się sloganami typu 'najlepszy' czy 'niepowtarzalny', wystarczy odrobina kreatywności, dodanie odpowiedniego dźwięku, połączenie obrazów, a nawet bardziej ambitna produkcja z ukrytym przekazem – możliwości są nieograniczone i mają znacznie większą siłę przebicia niż reklama w formie pisemnej, pozwalając tym skuteczniej zdobyć nowych klientów.

Przyszłość reklamy tkwi w sieci, zaś przekazywana informacja w formie wideo zdobywa dominującą pozycję na rynku. Ludzie coraz mniej czytają, jednak nie oznacza to od razu, że nie mają głowy na karku – w kwestii reklamy i sprawdzenia produktów przed zakupem jesteśmy bardzo ostrożni i zaufać możemy tylko grupie osób nam podobnych – stąd właśnie internauci, będący jednocześnie klientami, którzy prezentują wideorecenzje w sieci, mają tak duże uznanie w społeczności internetowej.