E-commerce w Polsce - jak wygląda dziś, a jaki był dawniej

Branża e-commerce w ostatnich latach przeszła niewyobrażalne zmiany. Nie sposób nie zauważyć wzrostu jej znaczenia na polskim rynku i tym samym większej liczby firm, które inwestują w sprzedaż internetową. Jaki jest e-commerce dziś i jaki był dawniej?

Statystyki pokazują, że Polska jest najszybciej rosnącym rynkiem e-handlu w Unii Europejskiej. Możemy być dumni z takiego obrotu sprawy, ponieważ oznacza to, że nie pozostajemy w tyle, jak to wygląda w innych branżach w naszym kraju. Widzimy potencjał w sprzedaży internetowej, zaczęliśmy działać w obszarze, w którym możemy osiągać duże zyski i tym samym tworzyć firmy, które stają się liderami na rynku europejskim. Z naszych usług korzystają nie tylko konsumenci krajowi, lecz także zagraniczni. To napawa optymizmem i daje silną motywację do dalszych działań.

E-commerce dawniej

2005 rok był przełomowy dla polskiego e-commerce. W tym czasie obroty polskiego e-handlu wyniosły 3,1 mld złotych. Różnica pomiędzy portalami aukcyjnymi a sklepami internetowymi była niewielka, jednak to te drugie cieszyły się większą popularnością i znaczeniem w e-commerce.

Był to również czas, kiedy po raz pierwszy w historii obroty handlu elektronicznego osiągnęły 1% całości obrotów detalicznych w Polsce. Liczba sklepów internetowych wzrosła do prawie 800. Rok ten był początkiem nowej drogi w sprzedaży internetowej. Coś zaczęło się zmieniać, działo się więcej niż dotychczas.

W 2004 roku obroty sklepów w e-handlu wynosiły 1 mld złotych, a rok później już 3,1 mld złotych. Na przełomie jednego roku jest to znaczący wzrost i tym samym łatwo zauważyć, jak na znaczeniu zaczęły w tym czasie zyskiwać sklepy internetowe. Jedną z głównych przyczyn były bez wątpienia atrakcyjne ceny, jakie oferowały e-sklepy. Przedsiębiorcy zdali sobie sprawę, że internet daje szereg możliwości, a klienci coraz częściej stawiają na wygodę i szybkość dokonywania zakupu. Nie można jednak zapominać o znacznym udziale usług bankowych, które również przyczyniły się do takiego obrotu sprawy. Ich rozwój wpłynął w dużej mierze na większą liczbę klientów w sklepach internetowych.

E-commerce dziś

Oba modele sprzedaży mają swoich zwolenników i nieustannie walczą o pozycję na rynku. W 2014 roku po raz pierwszy to sklepy były górą, a znaczenie serwisów aukcyjnych znacznie zmalało. W tym czasie Allegro odwiedziło 58% internautów, a eBay jedynie 5%. Od wielu lat to właśnie Allegro jest liderem serwisów aukcyjnych, jednak można zauważyć, że na przestrzeni lat zmieniał się on nieustannie w platformę sprzedażową.

Większość kupujących korzysta z opcji Kup teraz, a licytacje pomału odchodzą w niepamięć. W 2015 roku nie zauważono w związku z rozwojem Allegro większych zmian. Nadal jest portalem cenionym i za jego pośrednictwem zakupy robi miliony internautów. Nie zapominajmy jednak o sklepach internetowych, które właśnie w 2014 roku mogły pochwalić się ogromnym sukcesem. Aż 60% użytkowników internetu korzystało z ich usług, a największą popularnością cieszyło się Zalando.pl, Euro.com.pl i Empik.com. Nieco inaczej wyglądało to 10 lat temu, kiedy to takie strony, jak Koszulki.pl, Merlin.com.pl i Lideria.pl mogły pochwalić się największą liczbą klientów. Przodującą branżą na rynku e-commerce od lat jest branża modowa. Drogą internetową najchętniej kupujemy ubrania i dodatki. W 2005 roku były to jedynie koszulki, a dziś to prawdziwy handel ubraniami dla kobiet, mężczyzn i dzieci. Rozwój branży odzieżowej pokazuje, jak ogromne znaczenie mają dla nas obecnie zakupy internetowe.

Zakupy grupowe już nie tak popularne

Zakupy grupowe miały swoje 5 minut w roku 2010. To właśnie wtedy stały się one popularne i zyskały wielu zwolenników wśród konsumentów.

Promocje, korzystne oferty i niskie ceny spowodowały, że wielu użytkowników korzystało z ich usług. W 2013 roku strony z zakupami grupowymi przeglądało aż 33% internautów, a najliczniejszym gronem mógł pochwalić się Groupon (9%). Obecnie ich sytuacja znacznie się pogorszyła, a zakupy grupowe nie są tak dochodowym biznesem jak kilka lat temu. Już nie ilość ma dla nas większe znaczenie, a jakość.

W przypadku takich zakupów, jak się okazało, nie można było na nią liczyć. Często usługi wykonywano nie do końca w ten sposób, jak to było opisane na stronie. Malejąca liczba zadowolonych klientów spowodowała, że serwisy te przestały liczyć zyski, a zaczęły liczyć straty. Również brak pomysłu na rozwój doprowadził do takiej sytuacji. Społeczeństwo jest głodne nowości i napawa się wszystkim tym, co tylko pojawia się na rynku. Serwisy z zakupami grupowymi nie rozwijały się i można powiedzieć, że stanęły w miejscu, a zatem nie miały internautom nic więcej do zaoferowania.

E-commerce fascynuje i ciekawi

Zważywszy na szybki rozwój tej branży, również zainteresowanie jej tematyką znacznie wzrosło. Obecnie aż 80% użytkowników odwiedza strony internetowe o tematyce e-commerce, co spowodowało, że również takich serwisów zaczęło pojawiać się coraz więcej. Do takich stron zaliczyć można: serwisy aukcyjne, e-sklepy, porównywarki cenowe, strony oferujące promocje i zakupy grupowe oraz serwisy z opiniami klientów. Mimo że mówimy o malejącym znaczeniu zakupów grupowych, to właśnie one odegrały znaczącą rolę dla małych firm i pozwoliły im zaistnieć na rynku sprzedaży internetowej. Swój sukces po części zawdzięczają właśnie takim serwisom. To pozwoliło przedsiębiorcom zrozumieć sens sprzedaży produktów i usług. Większość z nich zobaczyła, że niższe ceny mogą pomóc osiągnąć duże zyski i najważniejsze jest pozyskanie stałych klientów, którzy będą systematycznie zasilać ich budżet.

Przyszłość to zmiany

E-commerce zmienia się z roku na rok i jak się okazuje będzie się zmieniać dalej. Wszystko zmierza w kierunku maksymalnego uproszczenia procesów. Oznacza to, że proces zakupu będzie jeszcze łatwiejszy niż dotychczas. Wzrost znaczenia według specjalistów na pewno nastąpi w obsłudze procesów logistycznych oraz omnichannel, czyli sprzedaży wielokanałowej. Szczególnie w tym drugim dostrzega się ogromny potencjał i już teraz można zauważyć, jak ważne jest docieranie do klientów kilkoma kanałami. Nie można również pominąć faktu, że dla klienta to czas ma największe znaczenie. Nie rozumieją, że kupując online, muszą poczekać minimum 1 dzień na dostawę. Chcą mieć produkt tu i teraz, tak jak ma to miejsce w sklepie tradycyjnym. Wysyłka ekspresowa nie może zatem zajmować 2 czy 3 dni. Dlatego coraz częściej słyszy się o rozwiązaniach typu same day delivery czy free same day pick up.