Jak zostać redaktorem? (cz. 4) - jak przygotować dokumenty aplikacyjne na stanowisko redaktora?

W poprzednich częściach cyklu "Jak zostać redaktorem" prześledziliśmy poszczególne etapy kształtowania cech i umiejętności, niezbędnych do pracy na omawianym stanowisku. Redaktor to bowiem osoba, która powinna posiadać nie tylko wrodzone zdolności do pisania. Już od najmłodszych lat trzeba szkolić warsztat językowy, poprzez pisanie rozmaitych artykułów, recenzji czy po prostu opisów dotyczących własnych pasji i zainteresowań. Na dalszym etapie trzeba zastanowić się również nad wybraniem odpowiedniego kierunku studiów, który niekoniecznie musi być polonistyką lub dziennikarstwem. Interesując się kilkoma kierunkami (np. technicznymi), można połączyć wiedzę teoretyczną i praktyczną – pisanie z pasją o wybranej dziedzinie jest bardziej wiarygodne dla odbiorcy, co przekłada się na lepszą oglądalność naszego tekstu.

W końcu mając już stosowny warsztat, wskazaliśmy, gdzie ubiegać się o posadę redaktora, oraz jak szukać odpowiedniej oferty. Tym razem odpowiemy na nie mniej istotną kwestię, a mianowicie: jak przygotować się na rozmowę rekrutacyjną na stanowisko redaktora oraz jak unikać najczęściej powtarzających się błędów. O ile masowe przeglądanie ogłoszeń o pracę w sieci oraz wysyłanie dokumentów aplikacyjnych nie wydają się jakimiś szczególnie skomplikowanymi procesami, tak już zwrócenie na siebie uwagi poprzez prezentację własnej osoby jak najbardziej.

Przanalizuj pracodawcę

Znalazłeś interesującą Cię ofertę pracy? Zanim zdecydujesz się na wysłanie dokumentów aplikacyjnych dokonaj analizy pracodawcy. Każda oferta pracy zawiera nazwę firmy, która na pewno posiada własną stronę internetową – a już na pewno jeśli ubiegasz się o posadę w redakcji internetowej. Na początek zwróć uwagę na samą witrynę, na którą być może niebawem będziesz pisać. Przypatrz się formie publikacji, długości tekstów oraz tematyce. Jeśli jest to portal poświęcony przykładowo nowym technologiom, a więc bardziej rozbudowana tematycznie, dokonaj analizy najpopularniejszych działów. Wiadomo, że na tym etapie nie masz wglądu do poziomu oglądalności, jednak można ją oszacować na podstawie liczby komentarzy, częstotliwości pojawiania się podobnych wpisów, a także liczby polubień i udostępnień w serwisach społecznościowych pokroju Facebooka czy Google Plus.

Znajomość strony związanej bezpośrednio z piastowanym stanowiskiem może jednak nie wystarczyć. Przejdź do stopki redakcyjnej, znajdź dokładny adres firmy i sprawdź, czy nie prowadzi również innych serwisów internetowych. Nawet jeśli nie dotyczą bezpośrednio oferty nie oznacza to, że należy je zignorować. W praktyce może bowiem się okazać, że zakres obowiązków będzie szerszy niż w ten zawarty ofercie pracy. Warto również znać dokładnie historię firmy, jej największe sukcesy (jeśli posiada wyrobioną markę), dostępne produkty, a także zalety z punktu widzenia klienta.

Masz jakieś uwagi dotyczące prowadzenia tych witryn? Nie podoba Ci się szata graficzna czy rozmieszczenie działów? Koniecznie spisz sobie wszystkie mankamenty, które Twoim zdaniem warto poprawić. Dodaj do tego odrobinę swoich pomysłów, a dalej – jeśli przyjdzie czas na rozmowę rekrutacyjną – podziel się nimi z przyszłym pracodawcą. Pamiętaj, aby nie robić tego w formie krytyki, a konstruktywnej opinii – w ten sposób pokażesz, że nie tylko dobrze przygotowałeś się do tematu, lecz również już na etapie rekrutacji zależy Ci na rozwoju firmy.

Przedstaw siebie... i firmę do której składasz dokumenty aplikacjne

Większość kandydatów koncentruje się wyłącznie na prezentacji własnej osoby. Jest to oczywiście najistotniejszy element tworzenia dokumentów aplikacyjnych. W serwisach zajmujacych się rekrutacją dostępne są najczęściej gotowe szablony, dzięki którym możemy wysłać krótką informację w stylu: "Szanowni Państwo, w nawiązaniu do oferty pracy, która pojawiła się w serwisie X, przesyłam dokumenty aplikacyjne na stanowisko Redaktor". Najczęstszym błędem jest skorzystanie z automatycznie przygotowanego wstępu, a następnie dodanie załączników w wiadomości. W ten sposób kandydaci pokazują, że aplikacja została wysłana na szybko, bez przygotowania i nie zależy im specjalnie na tej konkretnej ofercie. Staraj się zatem stworzyć własną wiadomość, a ponadto rozwiń ją o dodatkowe informacje o danej firmie. Dopisz dlaczego zależy Ci akurat na tej ofercie, wspomnij choćby w jednym zdaniu o produktach lub usługach, a także zaletach strony internetowej danego przedsiębiorstwa. Pokażesz w ten sposób, że nie tylko chcesz zaprezentować siebie z jak najlepszej strony, lecz również jesteś zaangażowany do ubiegania się to stanowisko – zwiększaj przez to prawdopodobieństwo, że wiadomość z załącznikami zwróci uwagę pracodawcy.

Przygotuj starannie CV

Curriculum Vitae w przypadku ubiegania się o stanowisko redaktora nie różni się w zasadzie od składanych na inne stanowiska. Nie powinno zawierać choćby najmniejszego błędu. Nawet taki szczegół, jak literówka może negatywnie wpłynąć na ocenę kandydata, jeśli np. znajdzie się w nazwie firmy. Tutaj nie ma wyjątków od reguły, gdyż osoba odpowiedzialna za rekrutację sprawdza bardzo szczegółowo każde zgłoszenie, jakie się kwalifikuje. Najczęściej popełnianym błędem jest traktowanie CV jako element listu motywacyjnego. Musi być krótko, zwięźle i na temat – wskazane, aby niezbędne informacje znalazły się na jednej stronie. Jeśli masz już doświadczenie w zawodzie, to wystarczy w jednej linii wpisać nazwę firmy, stanowisko i okres zatrudnienia. Nie należy się silić na wypisywanie dotychczasowych obowiązków, gdyż na tym etapie nie ma to większego znaczenia. Szczegółowe omówienie zadań powinno być zawarte ewentualnie w liście motywacyjnym, choć i tak kwestia ta jest istotna dla pracodawcy dopiero w trakcie rozmowy, w celu ostatecznej weryfikacji kandydata.

 

List motywacyjny i próbne teksty

List motywacyjny powinien być przedłużeniem informacji zawartych w CV – a nie odwrotnie. Jest to najlepsze miejsce do tego, aby opisać – krótko i zwięźle – swój dotychczasowy zakres obowiązków na poszczególnych stanowiskach (o ile mamy jakieś doświadczenia). Warto, abyś wskazał tu zarówno cechy indywidualne, które są niezbędne na to stanowisko, jak również umiejętności nabyte, które mogą dać przewagę nad innymi kandydatami. Również w tym przypadku ogranicz się maksymalnie do jednej strony. Bądź szczery w swojej wypowiedzi, gdyż zbytnie fantazjowanie wyjdzie od razu na jaw na rozmowie kwalifikacyjnej. W liście motywacyjnym możesz odnieść się także do wspomnianego już opisu firmy – dlaczego akurat chcesz tu pracować, co Ci się najbardziej podoba po wstępnej obserwacji oraz jakie masz uwagi na przyszłość, mogące pomóc w rozwoju firmy.

W przeciwieństwie do innych stanowisk jest to również idealny moment na przedstawienie portfolio. Obowiązkowo umieść swój próbny artykuł lub recenzję w osobnym pliku. Koniecznie musi to być unikalny tekst, gdyż to uświadomi pracodawcę, że przyłożyłeś się dobrze do etapu rekrutacyjnego. Wyjątkiem może być sytuacja, gdy pracodawca wyraźnie poprosi o linki do opublikowanych już prac – nie zaszkodzi i w tym przypadku jednak podesłać nową próbkę.

I tutaj należy jednak uważać. Może się bowiem zdarzyć sytuacja, że firma rekrutująca nowego pracownika tak naprawdę go nie potrzebuje, a jedynym celem ogłoszenia jest chęć pozyskania darmowego tekstu. Zanim więc zdecydujesz się na stworzenie unikalnego tekstu, sprawdź dobrze pracodawcę, przeanalizuj opinie w sieci, a także zwróć uwagę na częstotliwość rekrutacji. Jeśli oferta – co łatwo zweryfikować – pojawia się w internecie już od kilku miesięcy i jest stale aktualizowana, to być może mamy do czynienia z próbą wyłudzenia tekstów. Co gorsza, scenariusz ten może pojawić się niekoniecznie tylko w przypadku mało znanych firm, lecz także sprawdzonych marek, które w takich sytuacjach czują się bezkarne. Nie należy jednak się specjalnie obawiać, gdyż ewidentne próby oszustwa można szybko namierzyć, w czym pomogą również inni kandydaci.

Jak oczekiwać na odpowiedź zwrotną?

Postawione pytanie wbrew pozorom ma istotne znaczenie. Każda firma rządzi się własnymi prawami: w jednej proces rekrutacji trwa najwyżej do dwóch tygodni, zaś inna zleca rekrutację firmom zewnętrznym, przez co okres oczekiwania na odpowiedź wydłuża się od miesiąca, a nawet do pół roku. Czy warto odezwać się do pracodawcy w przypadku braku odpowiedzi? Zdecydowanie tak, choć nie należy tego robić w sposób nachalny. Odczekaj przynajmniej dwa tygodnie. Jeśli po tym czasie nie otrzymasz odpowiedzi zwrotnej, najlepszym rozwiązaniem będzie rozmowa telefoniczna. Unikaj wiadomości e-mail, gdyż mogą nie zostać odczytane. Dzwoniąc do dużej firmy, zapewne w pierwszej kolejności zostaniesz połączony z sekretariatem. Przedstaw się i rzeczowo wyjaśnij powód dla którego dzwonisz, prosząc o przekierowanie do redaktora naczelnego lub osoby odpowiedzialnej za rekrutację. Jeśli okaże się, że wybór kandydata wciąż trwa, to zapytaj za ile dni się skończy, abyś mógł ponownie zadzwonić w razie braku odzewu.

Wydawać by się mogło, że nie ma sensu dzwonić w sytuacji, gdy nie ma odzewu. Prawdopodobnie oznacza to po prostu, że pracodawca nie jest zainteresowany wysłaną ofertą. Większość kandydatów rezygnuje, co jest kolejnym często powielanym błędem. Jeśli jest już po terminie, to warto zadzwonić po to, aby dowiedzieć się, jakie błędy popełniliśmy, dlaczego nasze dokumenty aplikacyjne zostały odrzucone i czy wiąże się to z niespełnieniem postawionych warunków – które wcześniej nie wywoływały w nas wątpliwości. Takie podejście z jednej strony pomoże unikać błędów na przyszłość, a z drugiej być może zostaniemy zapamiętani jako osoby, którym warto dać szansę przy kolejnej rekrutacji.

 

Jak widać powyżej, nie trudno o popełnienie błędów na etapie wysyłania dokumentów aplikacyjnych. Dotychczas koncentrowalismy się na elementach mających miejsce przed podjęciem pracy na stanowisku redaktora. W kolejnej części cyklu przedstawimy pierwszą rozmowę rekrutacyjną – jak się zachować, na co szczególnie zwrócić uwagę, a także jaką formę zatrudnienia wybrać. Od jej wyboru bowiem zależeć będzie nasza dalsza ścieżka kariery, która – jeśli tylko podejmiemy słuszną dla nas decyzję – zagwarantuje nie tylko rozwój osobisty i nabycie cennego doświadczenia zawodowego, lecz także wzmocni nasz wizerunek, który w tej branży stanowi niemałe znaczenie, o czym przekonamy się w ciągu kolejnych lat pracy.