Jedzenie, które szkodzi czyli nietolerancja pokarmowa

Twój brzuch wiecznie wygląda jak balon, odczuwasz dyskomfort, dodatkowo całe ciało wygląda na zmęczone, pojawiają się zmarszczki i cellulit? Coś cię kłuje, coś pobolewa, nie możesz wypocząć, zaczynasz myśleć, że dopadła cię jakaś przewlekła, poważna choroba? Sprawdź, czy twój organizm nie sygnalizuje nietolerancji pokarmowej. Prawdopodobnie jesz coś, co ci naprawdę szkodzi.

Nietolerancja pokarmowa: skąd to się wzięło?

O nietolerowaniu posiłków słyszy się ostatnio bardzo często. Nie tak dawno wręcz modna stała się dieta bezglutenowa, poza tym oraz więcej osób nie może jeść np. laktozy. Choć epidemia jest tutaj słowem na wyrost, to można mieć wrażenie, że niemal każdy cierpli na nietolerancję pokarmową.

Oczywiście nie jest to do końca prawdą, ale osób, które nie mogą jeść pewnych produktów ze względu na przykre dolegliwości, jest coraz więcej. Ma na to wpływ między innymi… wysoka świadomość higieny ciała. To oczywiste, że myjemy się częściej i lepszymi kosmetykami niż kilkadziesiąt lat temu. Czasami zabijamy wszelkie bakterie, tym samym odporność nie może się w pełni wykształcić. Być może w powiedzeniu „częste mycie skraca życie” jest jednak więcej prawdy, niż może się nam wydawać?

Innym powodem powstawania nietolerancji jest przyjmowanie zbyt dużych ilości antybiotyków, szczególnie w pierwszym okresie życia. W takim przypadku również spada odporność, a taka sytuacja skutkuje właśnie nietolerancją pokarmową.

Utrudnione przyswajanie pewnych substancji może być także dziedziczne. Jeżeli rodzice chorują na celiakię, istnieje większe prawdopodobieństwo, że dziecko również nie będzie mogło spożywać produktów zawierających gluten.

Jeśli chcemy przeciwdziałać powstaniu nietolerancji u swoich dzieci, nie powinniśmy urozmaicać diety niemowlętom. Nie są one przygotowane na dużą różnorodność i częstym skutkiem takich działań jest właśnie omawiane schorzenie lub alergia pokarmowa.

Alergia pokarmowa a nietolerancja pokarmowa

Warto wiedzieć, że te dwa pojęcia należy rozgraniczyć. Przede wszystkim różni je tempo, w jakim pojawiają się objawy. Jeżeli nie tolerujemy pokarmu, objawy mogą być uśpione przez wiele godzin, z kolei alergia pojawia się gwałtownie, najczęściej zaraz po spożyciu posiłku. Poza tym drugiej z wymienionych towarzyszy często opuchlizna, wymioty lub biegunka, dodatkowo mogą pojawić się również kłopoty z sercem. Można powiedzieć, że nietolerancja pokarmowa działa nieco w tle. Teoretycznie sygnalizuje, że coś się dzieje, jednak na tyle powoli, że często nie umiemy stwierdzić, dlaczego czujemy się źle.

Jak objawia się nietolerancja pokarmowa?

Jak już wspomniano na początku, pierwszymi, głównymi objawami jest ociężałość, ból brzucha, pojawienie się cellulitu, szybsze starzenie się skóry i chroniczne zmęczenie. Jeżeli czujemy się tak przez dłuższy czas, prawdopodobnie nie tolerujemy pokarmu, który znajduje się w naszej codziennej diecie.

Jeżeli spożywamy składniki, które nam szkodzą, narażamy się również na wzmożoną potliwość, problemy ze snem, wrzody żołądka, wolniejsze trawienie, otyłość, a nawet trądzik czy astmę.

Jak sprawdzić, czy nietolerancja pokarmowa nas dotyczy?

Aktualnie sprawdzenie tego problemu jest bardzo proste, ponieważ są wykonywane testy na dany składnik lub wiele składników. Wtedy dokładnie wiemy, czego nie możemy jeść i co lepiej usunąć z codziennego jadłospisu.

Nie narażajmy się na złe samopoczucie i nieprzyjemne dolegliwości. Jeżeli testy wykazują, że coś nam szkodzi – po prostu tego nie jedzmy. Warto pamiętać, że w każdej diecie można przygotowywać pyszne, wartościowe posiłki, które sprawią, że będziemy czuć się zdecydowanie lepiej.