Lel, swag i yolo - czyli młodzieżowy #slang

Choć większość nowych słów używanych przez młodzież ma swój początek w internecie, to te najpopularniejsze trafiają także do języka codziennego. Czy dojdzie kiedyś do sytuacji, że slang, który posługuje się młodzież będzie dla nas kompletnie niezrozumiały?

Slang to język środowiskowy powstający na bazie języka ojczystego, czerpiący inspirację z różnych źródeł. W gwarze młodzieżowej są to zazwyczaj: internetowy trend, social media, języki obce i coraz rzadziej hip-hop. Cechą takiego slangu jest jego duża zmienność. Pewne słowa funkcjonują latami, a niektóre związane są tylko z okresową modą. Choć kiedyś funkcjonowało to zgoła inaczej, dziś młodzieżowy slang można nazwać jednocześnie slangiem internetowym. Nowe słowa bądź frazy zastępują tam długie wyrażenia, tylko po to, by móc szybciej wyperswadować jakikolwiek komunikat w sieci. Czy nadejdzie czas, kiedy codzienny język przesiąknie nimi na tyle, że przestaniemy rozumieć, co mówi młodzież?

Zaczęło się niewinnie

Jeśli przestaliśmy śledzić rozwój internetu pod tym względem, obecnie możemy się w nim już nie odnaleźć. Choć "ok" nie jest polskim słowem, jego popularność sprawiła, że nie ma obecnie osoby, która nie znałaby jego znaczenia. Stare dobre "zw" znaczące "zaraz wracam", "LOL" czy chociażby BTW od angielskich "laughing out loud" (śmiejąc się głośno) i "by the way" (przy okazji) to już prawdziwe przeżytki, o których przecież i tak już nie wszyscy wiedzą.

Ale “żyje się tylko raz”!

Obecnie na czasie są: fejm, YOLO, SWAG czy chociażby hashtag. Skąd biorą się te słowa i co oznaczają? Postaraliśmy się przybliżyć znaczenie i pochodzenie kilku tych najpopularniejszych:

Fejm - od angielskiego słowa "fame", które oznacza "popularność". Mieć fejm, to mieć poklask wśród znajomych, być zawsze na czasie, być popularnym w pewnych kręgach;

YOLO - od angielskiego "you only live once", czyli "żyje się tylko raz". Zwrot bardzo często używany przez młodzież w kontekście wyzwań, osiągnięć czy zakładów;

SWAG - słowo tożsame z polskim lansowaniem się, czyli sztuką autoprezentacji. Używa się go zazwyczaj w kontekście osób, które chcą błyszczeć i brylować wśród znajomych;

Hashtag - nazwa znaku # używanego w social mediach do tagowania pewnych pojęć i słów kluczowych, po których potem inni internauci mogą je odszukać;

LEL - od angielskiego "laughing extremely loud", czyli "śmiać się bardzo głośno". Kiedyś podobnym wyrażeniem było "LOL", obecnie zastąpił je "LEL";

Gimbus - często nazywa się tak nastolatków, którzy przesadnie uważają się za dorosłych  i dojrzałych;

Selfie - zdjęcie, które robimy samym sobie, tak zwane zdjęcie “z ręki";

K - zastąpiło słowo "ok", które - mimo dwóch liter - w internecie okazało się niestety zbyt długie;

Hejty - wyładowywanie negatywnych emocji w internecie: negatywne komentarze i obraźliwe wyrażenia w social mediach czy na forach internetowych;

Lajki - po raz pierwszy mieliśmy z nimi do czynienia na Facebooku, później słowo to zaczęło funkcjonować także poza nim. Dotyczy rzeczy, która nam się podobają, pochwał, odniesienia swojego pozytywnego zdania.

Młodzieżowy slang - co z naszym językiem?

Brak dbałości o zachowanie podstaw naszego języka może być bardzo niebezpieczne. Choć dzieci podczas lekcji zawsze będą uczone poprawnych wyrażeń i słownictwa, to już w przerwach czy innym momencie - nie. Młodzież, która dziś sama tworzy i używa tego slangu, już za kilka, kilkanaście lat będzie mieć swoje dzieci i będzie wychowywać je według własnego uznania. Pojawia się zatem pytanie, co zrobić, by uchronić język polski przed zagładą?