Menedżer nie zapłaci podatku od korzystania z narzędzi zleceniodawcy

Przedsiębiorcy ze względu na znaczne koszty zatrudnienia pracowników w ramach umowy o pracę coraz chętniej nawiązują współpracę poprzez różnego rodzaju umowy gospodarcze, czy cywilnoprawne np. kontrakty menedżerskie, umowy o dzieło czy umowy zlecenie. Często zdarza się również, że zleceniobiorcy prowadzą własną działalność gospodarczą i w ramach tej działalności świadczą usługi na rzecz konkretnej firmy, z którą zawarli umowę np. na zarządzanie projektem etc. W ramach zawartych umów przedsiębiorcy (zleceniodawcy) zwykle udostępniają usługobiorcom narzędzia pracy takie jak komputer, przestrzeń biurowa, telefon komórkowy czy służbowy samochód.

Kontrakty menedżerskie pod lupą

O ile w przypadku pracowników zatrudnionych na podstawie umowy o pracę sytuacja ta nie budzi żadnych wątpliwości - pracodawca musi zapewnić pracownikowi narzędzia niezbędne do wykonywania obowiązków na danym stanowisku, o tyle kwestia ta w przypadku np. umów menedżerskich wzbudza wiele kontrowersji. Dla pracownika zatrudnionego na podstawie umowy o pracę podstawowe narzędzia wykorzystywane w codziennej pracy nie będą stanowiły przychodu, natomiast w przypadku osób działających na zlecenie np. menedżerów, sprawa nie jest już tak oczywista. Warto więc rozpatrzyć ten temat w oparciu o wydane interpretacje indywidualne w przedmiotowych sprawach.

Wydawane interpretacje przychylne podatnikom

Wśród interpretacji podatkowych odnaleźć można wiele takich, które są przychylne w omawianej kwestii dla podatników. Jedną z nich jest interpretacja Izby Skarbowej w Bydgoszczy z dnia 30 czerwca 2010 roku (ITPB2/415-337/10/RS), w której organ podatkowy uznał, iż infrastruktura przedsiębiorstwa spółki (w tym komputery, telefony, samochody, pomieszczenia biurowe wraz z ich wyposażeniem), którym zarządza prezes zarządu, nie są wykorzystywane przez zleceniobiorcę na użytek prywatny, a jedynie w celu właściwego wykonania zawartej umowy. Zatem korzystanie z udostępnionych narzędzi etc. nie jest dla niego przychodem w rozumieniu ustawy o PIT. Takie samo stanowisko przyjęła Izba Skarbowa w Poznaniu w interpretacji z dnia 17 grudnia 2010 roku (ILPB3/423-767/10-2/GC) w podobnej sprawie. W obu przypadkach stwierdzono, że przychód powstałby dopiero wtedy, gdy zleceniobiorca korzystałby z udostępnionych narzędzi w celach prywatnych.

NSA przedstawia odmienne zdanie

Mając na uwadze powyższe interpretacje sporo zamieszania wprowadził wyrok z dnia 6 grudnia 2012 roku (sygn. akt II FSK 709/11), w którym Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że przychodem z umowy kontraktu menedżerskiego, bądź z umów o podobnym charakterze, jest nie tylko wynagrodzenie, ale również otrzymane nieodpłatnie świadczenia niepieniężne. Tak więc służbowy samochód czy telefon został uznany przez sąd za przychód menedżera, z którego to tytułu powinny być pobrane i odprowadzone zaliczki na PIT. Nie miał w tym wypadku znaczenia fakt, iż świadczenia te są niezbędne do wykonania łączącego strony kontraktu.

Polecamy

Freelancing – czy oszczędzamy na podatkach?

Jest jeszcze nadzieja

Nadzieję na zmianę poglądów w tej kwestii daje jednak wydana dnia 2 lipca 2013 roku interpretacja indywidualna dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie (IPPB2/415-353/13-2/MG), w której organ wskazał odmienne stanowisko od zaprezentowanego w grudniu przez NSA.

Interpretacja wskazuje na to, iż fiskus odstępuje od niekorzystnej dla podatników sądowej wykładni uznając, że z tytułu używania narzędzi, pomieszczeń należących do zleceniodawcy, zleceniobiorca nie uzyskuje przychodu. IS w wydanej interpretacji oceniała kwestię nieodpłatnego udostępnienia przez spółkę osobie fizycznej zatrudnionej na kontrakcie takich narzędzi, będących własnością spółki, jak telefon komórkowy, laptop i samochód służbowy. Organ podatkowy wyjaśnił, iż udostępnione w ramach realizacji umowy mienie, wykorzystywane tylko na ten cel, nie powoduje osiągnięcia przez korzystającego przychodu z tytułu nieodpłatnego świadczenia, a spółka w związku z tym nie musi pobierać i odprowadzać zaliczek na PIT.