Męty ciała szklistego - czy musimy się ich obawiać?

Spójrz na jasną ścianę lub czyste, błękitne niebo. Jaki jest ten obraz? Czy pojawiają się na nim plamki, kółka, niteczki, pajęczyny i masz po prostu wrażenie, że oglądasz coś pod mikroskopem? Czy te zniekształcenia poruszają się wraz z twoimi oczami? Z pewnością nie możesz się im przyjrzeć, ponieważ kiedy chcesz to zrobić, one po prostu… uciekają. W takiej sytuacji możemy się naprawdę wystraszyć. Co się dzieje z naszym wzrokiem? Czy to ma wpływ na to, jak dobrze widzimy? Przede wszystkim – co to jest i dlaczego się pojawiło? Te dziwne plamki spowodowane są zmętnieniem ciała szklistego (myodesopsia). Męty ciała szklistego widzi wiele osób i zazwyczaj można nauczyć się z nimi żyć, a nawet nie zwracać na nie uwagi. Czy jednak powinniśmy się ich obawiać? Kiedy są groźne?

Skąd biorą się męty w ciele szklistym?

Nasze oko jest wypełnione przez żel ciała szklistego. Z wiekiem ta gęsta substancja robi się rzadsza, więc coraz łatwiej dostają się do niej odpadki. Mogą być one widoczne, kiedy pojawią się na wiązce światła. Wtedy cienie tworzą plamki. Męty to też skupienie włókna kolagenowego w ciele szklistym. Zazwyczaj pojawiają się one dość późno, zdarzyć się jednak może, że zmętnienie występuje także u dzieci.

Czy musimy się bać zmętnienia ciała szklistego?

Jeżeli nagle zauważymy męty ciała szklistego w oczach, możemy mieć problem z przyzwyczajeniem się do nich i z normalnym widzeniem. Coś ciągle nam przeszkadza, nie możemy się skupić, staramy się wędrować za nimi wzrokiem. Zazwyczaj jednak szybko przyzwyczajamy się do takiego stanu rzeczy i przypominamy sobie o zmętnieniu, dopiero kiedy spojrzymy w czyste niebo lub na jakąś jasną powierzchnię.

Męty ciała szklistego to dolegliwość, do której można się przyzwyczaić, jeśli nie jest ich na tyle dużo, że przeszkadzają w normalnym widzeniu. Co to oznacza? Że nie zawsze są symptomem czegoś groźnego i musimy z nimi walczyć. Po pierwsze nie warto panikować – męty nie sprawią, że nagle stracisz wzrok. W większości przypadków leczenie nie jest konieczne.

Kiedy jednak czujemy, że coś dzieje się z naszymi oczami, a mętów jest tak dużo, że zaczynają nam przeszkadzać, należy sprawdzić, czy nie są objawami choroby, i udać się do specjalisty.

O czym mogą świadczyć męty ciała szklistego? 

Męty pojawiają się nie tylko w momencie, kiedy żel ciała szklistego robi się coraz rzadszy. Mogą być one spowodowane krótkowzrocznością, zapaleniem oka czy być jedną z konsekwencji wylewu. Pamiętajmy, że do takich utrudnień w widzeniu może doprowadzić nawet… zapalenie zęba. Kiedy razem z mętami zauważamy również wiązki światła, należy udać się do okulisty natychmiast, może to być bowiem sygnał, że siatkówka się rozrywa lub ciało szkliste odwarstwia. Wówczas zmętnienie jest naprawdę groźne.

Jak leczyć zmętnienie ciała szklistego?

Jeżeli uważamy, że mętów jest za dużo, możemy wypróbować kilka metod leczenia. Pierwszą i najmniej inwazyjną są krople do oczu, odpowiednie przepisze nam oczywiście okulista. Istnieje również metoda laserowa (witreoliza laserowa), która polega na tym, że laser uderza w zmętnienie i sprawia, że wyparowuje ono z ciała szklistego. Warto jednak zaznaczyć, że proces ten zajmuje dużo czasu. Męty ciała szklistego usunąć może także witrektomia, która polega na wycięciu ciała szklistego i zastąpieniu go inną substancją. Tutaj jednak należy wspomnieć, że jest to metoda bardzo inwazyjna, dlatego też może być niebezpieczna. Przykrą konsekwencją może być odwarstwienie siatkówki lub nawet ryzyko zaćmy.

Jak radzić sobie z mętami ciała szklistego?

Jeżeli mętów jest niewiele i tak naprawdę nie utrudniają nam widzenia na tyle, że odczuwamy natychmiastową chęć pozbycia się ich, warto, na ile to możliwe, po prostu o nich nie myśleć i przyzwyczaić się do ich obecności. Skupianie się na nich na pewno nam nie pomoże, wręcz przeciwnie, będziemy się tylko niepotrzebnie martwić. Oczywiście, jeśli zapomnienie o nich i przyzwyczajenie się jest niemożliwe, ponieważ przysłaniają nasze pole widzenia, nie ignorujmy tego. Wzrok jest niezwykle istotny i warto o niego dbać.