Ikony reklamy - najsłynniejsze reklamy na świecie

Ikony reklamy - Zupa Campbell’s

Zacznijmy od nietypowego przypadku, czyli od słynnego dzieła Andy’ego Warhola, które stało się kamieniem węgielnym pop-artu. W 1962 namalował on obraz składający się z 32 wizerunków puszek różnych rodzajów zup firmy Cambell’s. I w taki oto sposób amerykański producent żywności zyskał światową renomę - kojarzą go nawet ludzie z krajów, w których nigdy nie sprzedawano wyrobów tej marki. Trudno się dziwić, że wygląd puszek nie zmienił się prawie wcale w ciągu minionych pięćdziesięciu lat - producent nie chce ingerować w wygląd ikony reklamy.

Ikony reklamy - bądź męski jak Marlboro Man

Dlaczego wielu ludziom (przeważnie młodym) palenie papierosów kojarzy się z męskością? Wszystko zaczęło się w latach pięćdziesiątych, kiedy to Marlboro postanowiło spopularyzować papierosy z filtrem, dotąd kojarzone wyłącznie jako damski wyrób. Aby przekonać mężczyzn do zakupu nowej wersji Marlboro, zdecydowano się na znany efekt marketingowy, polegający na kojarzeniu danego obiektu z osobą, która ma z nim kontakt. Wybrano więc przystojnego kowboja, czyli postać kojarzoną z surowością, odwagą i śmiałością. Reklamy (spoty i plakaty) były dość proste - chodziło tu wyłącznie o połączenie papierosów z filtrem marki Marlboro z męskością. Efekt? Marlboro Man bardzo szybko przekonał panów do palenia tego produktu, a ponadto stał się ponadczasową ikoną reklamy.

Ikony reklamy - Orwell z jabłkiem

Apple's Macintosh - reklama

Oto spot reklamowy, który stał się jednym z filarów sukcesów Apple. Firmie zależało na skutecznej promocji jej najnowszego produktu, czyli komputera osobistego Macintosh. Głównym celem było odróżnienie się od obecnych na rynku sprzętów, w tym od linii IBM PC, która stała się powszechnym standardem. Od pewnego czasu Apple - co było sprawką Steve’a Jobsa - reklamowało się jako firma alternatywna wobec reszty rynku, nowatorska i oferująca designerskie produkty. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności premiera Macintosha miała się odbyć na początku 1984 roku, który jest kojarzony ze słynną książką Orwella. Apple tę okazję wykorzystało perfekcyjnie, wypuszczając kapitalny spot, w którym wyroby tej marki zostały przedstawione jako wyzwolenie ze zunifikowanego świata rządzonego przez Wielkiego Brata (odwołanie do IBM). Warto jeszcze dodać, że klip ten został wyreżyserowany przez samego Ridleya Scotta.

Ikony reklamy - święty Mikołaj z Coca-Colą

Jeśli zapytacie dowolnego człowieka w Europie lub Ameryce o to, jak wygląda święty Mikołaj, przytłaczająca większość respondentów odpowie: jowialny starszy pan z białą brodą i wyraźną nadwagą, ubrany w czerwono-biały kostium, z charakterystyczną czapeczką na głowie. Fizjonomia i strój tej postaci jest dobrze wszystkim znana - w końcu pojawia się wszędzie: na kartkach pocztowych, w reklamach, książkach, filmach i grach. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę z tego, że wizerunek ten nie ma swoich źródeł w historycznych przekazach na temat życia świętego z dzisiejszej Turcji. Czerwono-biały image świętego Mikołaja po raz pierwszy pojawił się w reklamie Coca-Coli w latach trzydziestych zeszłego stulecia. Warto zwrócić uwagę na ubiór świętego - jest w barwach marki. Od tamtej pory ów sympatyczny dziadek pojawia się we wszystkich materiałach promocyjnych korporacji. Stworzenie i rozpowszechnienie wśród miliardów ludzi wizerunku tej słynnej postaci to największy sukces marketingowy w historii.

Ikony reklamy - Ronald McDonald

Doskonały przykład maskotki, która stała się głównym znakiem rozpoznawczym (obok logo) marki. Ten nieco przerażający klaun został wymyślony przez Willarda Scotta w 1963 roku i do dziś kojarzony jest marką popularnych fast foodów. Co ciekawe, wokół tej postaci stworzono fantastyczny świat McDonaldland, w którym zamieszkują inne bajkowe postacie, przyjaciele klauna. To wszystko miało na celu pozyskanie serc dzieci oraz wykreowanie rozpoznawalnej otoczki wizualnej dla korporacji - trzeba przyznać, że marketingowcom marki udało się odnieść spektakularny sukces.

Ikony Reklamy - wujek Sam

Jedyny w zestawieniu przykład oryginalnie niekomercyjnego przekazu. Wujek Sam to personifikacja USA (a konkretniej jego rządu), która pojawiła się na plakatach mobilizacyjnych sto lat temu. Od tamtej pory wizerunek brodatego jegomościa, podobnego nieco do Abrahama Lincolna, z kapeluszem z wzorem amerykańskiej flagi przewinął się przez setki filmów, obrazów, zdjęć, klipów i plakatów. A pochodzenie tej nazwy nie jest do końca jasne - można przyjąć, że wzięła się ona z paczek z zaopatrzeniem dla żołnierzy w wojnie roku 1812, na których pojawiło się oznaczenie US, przetłumaczone dla żartu jako “Uncle Sam”, czyli Wujek Sam.