Poradnik Przedsiębiorcy

Powered by

wFirma.pl

Poznaj
niezbędne narzędzia
do zarządzania
Twoją firmą!

Dostępne
na wszystkie
platformy

Apple Windows Android BlackBerry

Odpowiedzialność za naruszenie prawa autorskiego w internecie

W dzisiejszych czasach internet umożliwia znacznie szersze niż jeszcze kilka lat temu, a zarazem niekontrolowane, korzystanie z dóbr intelektualnych. Dla zdecydowanej większości osób jest podstawowym źródłem informacji: umożliwia łatwy dostęp zarówno do wiedzy niegdyś trudno dostępnej, jak i informacji bieżących. Mamy możliwość szybkiego, i w większości przypadków bezpłatnego dostępu do zasobów wiedzy, które wydają się być niewyczerpane.

Internet, mimo swojego młodego wieku (jego początki sięgają końca lat sześćdziesiątych, ale tak naprawdę dopiero na początku lat dziewięćdziesiątych stał się ogólnodostępny), stał się wręcz nierozerwalną częścią życia dużej części społeczeństwa. Co za tym idzie, w społeczeństwie wyrobił się pogląd, że dostępność internetu przekłada się na fakt, że wszystko, co znajduje się w internecie, jest darmowe i można z tego swobodnie korzystać. Takie przekonanie wynika przede wszystkim z braku świadomości prawnej i wiedzy na temat konieczności poszanowania własności intelektualnej. Kto ponosi odpowiedzialność za naruszenie prawa autorskiego w internecie?

Internet a prawo autorskie

Internet jest ogromnym wyzwaniem dla ustawodawcy. Dynamiczny rozwój komunikacji elektronicznej i technologii cyfrowych oraz ich szerokie rozpowszechnienie w znacznej mierze zmieniły sposób powstawania utworów i ich dystrybucji. Współcześnie więc rygorystyczne podejście do praw autorskich wzbudza czasami sprzeciw nie tylko społeczeństwa, ale także nawet samych twórców. Nie jest odkryciem stwierdzenie, że prawo autorskie nie zawsze nadąża za postępem technologicznym, a co za tym idzie, za rozwojem internetu. Coraz głośniejszy jest więc postulat częściowego ograniczenia ochrony prawnej w imię wolności kultury (zwłaszcza kiedy ochrona prawa autorskiego przybiera postaci paradoksalne, np. płacenie tantiem za każde publiczne wykonanie utworów, także w kawiarniach i restauracjach).

W internecie obowiązują takie same prawa autorskie jak w realnym świecie. Wszystkie informacje, jakie zawarliśmy w artykułach dotyczących utworu, twórcy, rodzajów przysługujących mu praw czy sposobów ich ochrony są aktualne w stosunku do zasobów internetu. Nieważne więc, w jaki sposób utwór znalazł się w internecie, czy przejawia jakąś wartość (czy jest to piękny obraz czy śmieszny mem) - jest chroniony prawem autorskim, jeśli charakteryzuje się indywidualnością oraz twórczością.

Internet jednak nie jest tworem całkowicie pozbawionym kontroli. Mamy przecież firmy świadczące usługi dostępu do internetu czy udostępniające serwery, mamy też osobę, która za ich pośrednictwem umieszcza materiały w sieci oraz osobę, która ostatecznie korzysta z tych materiałów. Jak w tej siatce powiązań rozkłada się odpowiedzialność za naruszenie prawa autorskich w internecie twórcy, którego utwór bezprawnie umieszczono, udostępniono i rozpowszechniono?

Niniejszy artykuł ma na celu udzielenie odpowiedzi na to pytanie. Kiedy więc odpowiedzialność za naruszenie prawa autorskiego w internecie ponosi dostawca zawartości sieci, dostawca usług w sieciach (w tym hostingodawca) oraz użytkownik końcowy? 

Odpowiedzialność dostawcy zawartości sieci za naruszenie prawa autorskiego w internecie

Ustalenie odpowiedzialności dostawcy zawartości przysparza najmniej problemów, ponieważ dostawcą jest osoba lub instytucja, która udostępnia innym osobom poprzez sieci komputerowe materiały (treści). Jeśli udostępnia materiały własne (przez siebie stworzone), a więc jest ich autorem lub po prostu posiada autorskie prawa majątkowe do tych materiałów, problem odpowiedzialności prawnoautorskiej nie istnieje (oczywiście może ponosić odpowiedzialność na innych zasadach, jeśli udostępniane treści są nielegalne, np. dotyczą pedofilii).

Odpowiedzialność dostawcy usług (service provider) za naruszenie prawa autorskiego w internecie

Odpowiedzialność dostawcy usług za naruszenie prawa autorskiego w internecie, a raczej jej ograniczenie, została uregulowana w ustawie z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Zgodnie z ustawą, dostawca usług w oznaczonych w ustawie sytuacjach nie jest obowiązany do sprawdzania przekazywanych, przechowywanych lub udostępnianych przez niego danych.

Przede wszystkim więc, zgodnie z art. 12 ustawy, dostawca usług (obejmujących transmisję w sieci telekomunikacyjnej danych lub zapewnienie dostępu do sieci telekomunikacyjnej) nie ponosi odpowiedzialności za treść tych danych, jeżeli:

1)   nie jest inicjatorem przekazu danych;

2)   nie wybiera odbiorcy przekazu danych;

3)   nie wybiera oraz nie modyfikuje informacji zawartych w przekazie.

Wyłączenie odpowiedzialności za naruszenie prawa autorskiego w internecie dotyczy też automatycznego i krótkotrwałego pośredniego przechowywania transmitowanych danych, jeżeli działanie to ma na celu jedynie przeprowadzenie transmisji, a dane nie są przechowywane dłużej, niż jest to w zwykłych warunkach konieczne dla zrealizowania transmisji.

Ponadto dostawca nie ponosi odpowiedzialności za caching, czyli automatyczne i krótkotrwałe pośrednie przechowywanie danych w celu przyspieszenia ponownego dostępu do nich jeśli:

1)   nie modyfikuje danych;

2)   posługuje się uznanymi i stosowanymi zwykle w tego rodzaju działalności technikami informatycznymi określającymi parametry techniczne dostępu do danych i ich aktualizowania oraz

3)   nie zakłóca posługiwania się technikami informatycznymi uznanymi i stosowanymi zwykle w tego rodzaju działalności w zakresie zbierania informacji o korzystaniu ze zgromadzonych danych.

Dostawca nie poniesie odpowiedzialności za caching także, jeśli postępując w powyżej opisany sposób, usunie dane albo uniemożliwi do nich dostęp, gdy uzyska wiadomość, że zostały one usunięte z początkowego źródła transmisji lub dostęp do nich został uniemożliwiony.

Odpowiedzialność hostingodawcy za naruszenie prawa autorskiego w internecie

Inną sprawą jest odpowiedzialność za naruszenie prawa autorskiego w internecie hostingodawcy. Hostingodawca to podmiot świadczący usługi przechowywania danych (hostingu). Polega to na tym, że tworzone są serwisy internetowe jako platformy dla użytkowników, którym udostępniana jest określona ilość pamięci na serwerach w celu przechowywania na nich materiałów pochodzących od tych użytkowników.

Hostingodawca odpowiedzialności za przechowywane dane nie poniesie, jeśli udostępniając zasoby systemu teleinformatycznego w celu przechowywania danych przez użytkownika nie wie o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności, a w razie otrzymania urzędowego zawiadomienia lub uzyskania wiarygodnej wiadomości o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności niezwłocznie uniemożliwi dostęp do tych danych (w takiej sytuacji nie będzie też ponosił odpowiedzialności względem użytkownika za szkodę, która powstała lub mogła powstać w wyniku uniemożliwienia dostępu do tych danych).

Naruszenie prawa autorskiego w internecie - odpowiedzialność użytkownika końcowego

Zgodnie z art. 23 ustawy o prawie autorskim, dozwolone jest nieodpłatne korzystanie z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego. Ponadto:

Art. 23(1). Nie wymaga zezwolenia twórcy przejściowe lub incydentalne zwielokrotnianie utworów, niemające samodzielnego znaczenia gospodarczego, a stanowiące integralną i podstawową część procesu technologicznego oraz mające na celu wyłącznie umożliwienie:

1)   przekazu utworu w systemie teleinformatycznym pomiędzy osobami trzecimi przez pośrednika lub

2)   zgodnego z prawem korzystania z utworu.

Użytkownik końcowy może więc korzystać z utworów, gdy zostały one czasowo skopiowane do pamięci RAM jego komputera oraz zaprezentowane na monitorze i nie będzie to uznane za naruszenie prawa autorskiego. Mowa tu o zapoznaniu się z utworem. Nawet więc jeśli utwór znalazł się w internecie nielegalnie i narusza prawa jego twórcy, użytkownik końcowy nie jest w stanie tego stwierdzić, dlatego czasowe zapisanie tego utworu w pamięci RAM jego komputera (które jest konieczne do wyświetlenia tego utworu) nie narusza praw twórcy. Należy jednak pamiętać, że już udostępnienie innym zapisanego na dysku utworu, do którego nie mamy praw autorskich, jest nielegalne.