O tym NIE rozmawiaj w pracy, czyli jakich tematów unikać?

Dla przeciętnego człowieka praca stanowi miejsce, w którym spędza ok. ⅓ zwykłego roboczego dnia. 40 godzin tygodniowo to niemało, zatem nie jest zaskakujące, że pomiędzy pracownikami często nawiązywane są bliższe znajomości. I dobrze – zadowolona kadra to dobra atmosfera w pracy. Warto jednak pamiętać, że znajomi z pracy to specyficzne towarzystwo, w którym nie należy poruszać określonych tematów. Miłość, religia oraz pieniądze - o tym NIE rozmawiaj w pracy

To, co kształtuje Twój światopogląd

Dyskusje światopoglądowe są zazwyczaj niezwykle interesujące i wciągające, zwłaszcza jeśli obie strony mają na dany temat sporo do powiedzenia. Religia i polityka to najbardziej podnoszące adrenalinę tematy. A dodatkowo – tematy najbardziej wzbronione.

Dlaczego? Zarówno polityka, jak i religia to dla większości ludzi głęboko zakorzenione poglądy, z którymi się identyfikują i których są skłonni bronić. Najczęściej na nich opierają się całe systemy etyczne i moralne. Jednocześnie jednak są to kwestie na tyle sporne, że trudno jest przewidzieć, czy wymiana poglądów nie przerodzi się w konflikt na tle religijnym czy politycznym. Praca nie jest natomiast odpowiednim miejscem ani na konflikty, ani na próby wyedukowania drugiej osoby, ponieważ “nie widzi, że nie ma racji, a tylko moja partia polityczna jest w porządku”. Dodatkowo zdarza się, że poglądy jednej frakcji politycznej czy odłamu religijnego są sprzeczne z innymi, a próba ich przeforsowania może obrazić współpracownika czy kontrahenta.

Zatem unikanie tematyki religijnej i politycznej w firmie nie jest wymogiem poprawności politycznej, o której głośno w mediach i uważaniem na każdym kroku aby przypadkiem nie urazić jakiejś mniejszości. Chodzi tutaj o utrzymanie dobrej atmosfery i brak konfliktów, które jak widać z historii, do niczego dobrego nie prowadzą (patrz: krucjaty).

Love story – mniej i bardziej pikantne

Problemy w związku czy erotyczne podboje? Może się wydawać, że dobra koleżanka albo kolega z pracy zrozumie, pomoże albo wyrazi swoje uznanie. Być może tak będzie, ale mimo wszystko nie należy próbować.

Tematy miłości, związków i seksu nie są najlepszym pomysłem na pogaduszki w pracy. Przede wszystkim są to szczególnie osobiste sprawy, niewskazane na gruncie oficjalnym (jakim praca bezapelacyjnie jest). Zatem, podejmowania takich tematów zakazuje po prostu firmowy savoir-vivre. Ponadto, współpracownik może poczuć się także skrępowany konwersacją w tym stylu, nie być tak otwarty albo po prostu nie mieć ochoty słuchać o tego typu sprawach od osoby, którą w pracy może i lubi, ale nie chce z nią wchodzić w bliższe relacje.

I co bardzo ważne – nawet w przyjaznym, niewielkim środowisku pracy każdy specjalista chce być profesjonalistą – i tak chce też być postrzegany. Niestety – mniej lub bardziej pikantne opowieści na gruncie love story w żadnej mierze profesjonalne nie są.

Plotki, ploteczki

Codzienne spotkania przy kawie z wybraną koleżanką, która ma ciekawe “przemyślenia” o innych koleżankach? To nienajlepszy pomysł na spędzanie firmowej przerwy. Plotki mogą być szkodliwe wszędzie, a w firmie – szczególnie. Dlaczego?

Fakty o innych, przekazywane z ust do ust na zasadzie głuchego telefonu, najczęściej przeistaczają się w końcu w mocno podkoloryzowane historie, w których prawdziwe jest tylko przysłowiowe ziarenko. Przede wszystkim mogą one skrzywdzić osobę, której dotyczą, jeśli do niej dotrą albo jeśli cały zespół będzie się zachowywał wobec niej z dystansem. Po drugie, plotki często wychodzą na światło dzienne wraz z autorem, a wtedy może dojść do naprawdę poważnych konfliktów. Nie trzeba też chyba tłumaczyć, czym może skończyć się konflikt powstały na bazie plotki o przełożonym…

Pieniądze - o tym nie rozmawiaj w pracy

Narzekanie na problemy finansowe to narodowy sport Polaków. Temat ten pojawia się często w mediach, debatach i zwykłych międzyludzkich rozmowach. Jest jednak wyjątkowo niebezpieczny na gruncie interpersonalnym – w firmie nawet podwójnie.

Zatem, przede wszystkim, uznawane za bardzo niekulturalne jest dopytywanie się o zarobki i stan finansów innych osób. Można być tego ciekawym, ale dorosły człowiek powinien potrafić taką ciekawość powściągnąć – inni mogą nie mieć ochoty opowiadać o zaciągniętym we frankach kredycie czy o sporym spadku po dalekim wujku.

Po drugie – rozmowy w firmie na temat wysokości pensji, kłopotów finansowych, komentowanie premii czy podwyżek nie są dobrze postrzegane. Jeśli pracownik czuje, że zasługuje na podwyżkę czy premię i uważa, że ma na poparcie tej tezy konkretne argumenty, może udać się z tym prosto do przełożonego. Jeśli jednak szef usłyszy czy dowie się, że jego podwładny wypowiada się w ten sposób na forum, z pewnością nie uzna tego za pozytywną otwartość na ludzi i elastyczność. Raczej – za powód do wręczenia wypowiedzenia.

Nic nie mówić?

Na podstawie powyższego wydawać by się mogło, że dobrą strategią w miejscu pracy jest mówienie wyłącznie “dzień dobry” i “do widzenia”. Oczywiście – nie o to chodzi.

Kontakty ze współpracownikami są bardzo ważne, a rozmowa jest jednym z najlepszych narzędzi do ich budowania. Chodzi o to, aby poruszane tematy były stosunkowo neutralne i takie, w których nawet odmienne opinie nie doprowadzą do konfliktu. Oprócz tematyki firmowej – projektów, wydarzeń, planów – warto rozmawiać o wydarzeniach kulturalnych, sporcie, muzyce, filmach, książkach, motoryzacji czy nawet banalnej pogodzie. Ponarzekać na komunikację miejską i kolejki w sklepach. Opowiedzieć o udanym zakupie. Takie zwykłe, codzienne tematy pozwolą dobrze poczuć się w firmie, bez wzbudzania skrajnych emocji.