Oszustwa VAT w Polsce doprowadzają do rosnących strat

W 2012 roku luka podatkowa wyniosła aż 36 mld zł. Okazuje się, że to kwota większa niż deficyt budżetowy w tym samym okresie. Czym jest luka podatkowa? W skrócie jest to różnica pomiędzy kwotą, jaką podatnik powinien zapłacić, a kwotą rzeczywiście zapłaconą fiskusowi. Co roku zatem budżet państwa traci grube miliardy złotych i wszystko wskazuje na to, że w kolejnych latach sytuacja ta nie ulegnie poprawie.

Oszustwa VAT zwiększają lukę podatkową w Polsce

 Należy podkreślić, że wspomniane 36 miliardów to tylko prognozy ustalone przez firmę doradczą PwC, jednak według szacunków maksymalna luka podatkowa mogła wynieść znacznie więcej, bo aż 58,5 mld zł. W latach 2011-2012, luka podatkowa urosła o 15 mld zł. Okazuje się, że 10-40 procent tej kwoty wiąże się z wyłudzeniem VAT. Czy da się w najbliższych latach ograniczyć ten problem? Zadanie może być znacznie utrudnione, biorąc pod uwagę szybkość działania aparatu skarbowego. Ten ma aż pięć lat na sprawdzenie, czy podatnik płaci regularnie VAT. Jest to zdecydowanie zbyt długi okres, gdyż firmy regularnie unikające płatności działają na rynku średnio przez pół roku, po czym znikają z wyłudzonym podatkiem bez możliwości ich zlokalizowania.

Jak przeciwdziałać wyłudzeniom VAT?

Po pierwsze - przyspieszyć pracę aparatu skarbowego, który powinien zaostrzyć kontrolę i skrócić czas działania. Wiąże się to jednak ze zwiększeniem zatrudnienia, co nie jest taką prostą sprawą. Już teraz jednak możliwe jest zaciśnięcie współpracy pomiędzy urzędnikami, przedsiębiorcami oraz organami ścigania. Eksperci zwracają również baczną uwagę na możliwość wprowadzenia mechanizmu odwróconego VAT-u, który mógłby zweryfikować transakcję na podstawie danych kupującego – ten również odpowiadałby za podatek niezapłacony przez sprzedawcę.

Pod uwagę brane jest również wdrożenie centralnego rejestru faktur, którego zadaniem będzie weryfikacja wpływających faktur. Niestety odmiennego zdania jest Ministerstwo Finansów, które podkreśla ogrom kosztów, związanych z utworzeniem takiego rejestru, a także zbyt późne informowanie fiskusa o popełnieniu przestępstwa. Biorąc pod uwagę straty liczone w miliardach złotych z tytułu oszustw VAT, z pewnością koszt ten nie wpłynąłby znacząco na zmniejszenie portfelu Ministerstwa Finansów. W powyższym świetle daje się odczuć, że jeszcze przez wiele miesięcy nie zostaną podjęte konkrety w tej sprawie.