Umarłe strony internetowe

Z okazji nadchodzącego Halloween spójrzmy z nostalgią na strony internetowe, które zakończyły swój wirtualny żywot. Część z nich to serwisy swego czasu niezwykle popularne, wyznaczające światowe trendy. Miejsca, bez których im współcześni nie wyobrażali sobie cyberprzestrzeni, tak jak my obecnie nie wyobrażamy jej sobie bez Facebooka czy Google. Nawet potężni mogą upaść, powaleni zmianą preferencji użytkowników, pokonani przez konkurencję albo zmieceni przez pęknięcie bańki spekulacyjnej. Zapraszamy do lektury.

Umarłe strony internetowe: Friendster

Jeden z pierwszych serwisów społecznościowych, który powstając w 2002, wyprzedził o rok MySpace.com, a Facebooka o dwa lata. Friendster zaczynał w imponującym stylu, zyskując dziesiątki milionów użytkowników. Niestety złe decyzje biznesowe (odrzucenie oferty od Google) oraz nacisk ze strony Facebooka doprowadziły do powolnego upadku internetowego giganta. W 2011 roku Friendster oddał pole konkurencji i umarł jako serwis social media, przeistaczając się w portal gier społecznościowych. Jest nim do dzisiaj.

Umarłe strony internetowe: Grono.net

Powstały dziesięć lat temu polski serwis społecznościowy z prawdziwego zdarzenia. Podobnie jak Friendster padł ofiarą dynamicznej konkurencji w postaci Facebooka oraz rodzimej naszej-klasy.pl (nk.pl). Grono umarło śmiercią nagłą - zniknęło z sieci w 2012 roku, pozostawiając zszokowanych użytkowników bez dostępu do kont. Później podjęto próbę reanimacji serwisu, który miał stać się dyskiem internetowym. Niestety, wszystko wskazuje na to, że projekt został ostatecznie pogrzebany.

Umarłe strony internetowe: Imeem

Marzenia o wolnym i legalnym dzieleniu się plikami audio i wideo nie żyją zbyt długo. Imeem był serwisem social media, który próbował je zrealizować, utracił jednak płynność finansową, co przełożyło się na odpływ inwestorów licencjonujących treści. Agonię portalu wykorzystał konkurent - MySpace - który go wykupił i dezaktywował.

Umarłe strony internetowe: Stage6

Czasem wyprzedzenie własnej epoki nie popłaca. Stage6 od firmy DivX był portalem, na którym każdy mógł dodawać i dzielić się swoimi filmami - coś jak skrzyżowanie YouTube’a z Netfliksem. W 2006 roku system streamingu wideo był jeszcze zbyt drogą technologią, a na dodatek łącza internetowe przeciętnych użytkowników nie osiągały wystarczających prędkości. Wysokie koszty utrzymania i problemy z prawem autorskim sprawiły, że Stage6 musiał odejść.

Umarłe strony internetowe: Blip.pl

Powstały w 2007 roku Blip był polską odpowiedzią na zyskującego popularność Twittera. Podobnie jak pierwowzór, posiadał funkcję mikroblogowania, wyróżniał się za to czatem, dzięki któremu kontakt z innymi stawał się łatwiejszy. Niestety, Blipowi nie udało się przekonać polskich użytkowników do siebie - skończył funkcjonowanie rok temu.

Umarłe strony internetowe: Polbox

Pierwsza darmowa skrzynka mailowa w kraju i usługi hostingowe dla każdego - tym zasłynął w latach 90. Polbox, który dla wielu polskich użytkowników Internetu stał się prawdziwym oknem na świat. Mało kto nie znał tego serwisu i mało kto z niego nie korzystał. Polbox zniknął w 2008 roku, bo brakowało koncepcji jego rozwoju i chyba też chęci kontynuacji całego projektu.

Umarłe strony internetowe: Startups.com

Na koniec zestawienia przypomnijmy firmę Startups.com, która była czymś w rodzaju inkubatora dla młodych firm. Współcześnie tego rodzaju serwisy mają mocne pozycję na rynku, ale ponad 10 lat temu entuzjazm przesłonił inwestorom zdrowy rozsądek. To był czas, gdy przedsiębiorstwa IT zyskiwały absurdalne wyceny. Gdy bańka spekulacyjna pękła, pociągnęła na dno wszystkich, którzy mieli niezachwianą wiarę w startupy, w tym także opisywany serwis.