Wycieczki z dreszczykiem: nawiedzone miejsca w Polsce (cz. 1)

Klimat opuszczonych miejsc jest niezwykle charakterystyczny, przez co przyciąga ludzi żądnych wrażeń. Opuszczone budynki, których historia owiana jest tajemnicą, nawiedzone domy czy lasy to prawdziwa gratka dla miłośników zjawisk paranormalnych. Trudno ustalić, czy krążące legendy mają w sobie choć nutkę prawdy, jednak z pewnością warto poznać najbardziej nawiedzone miejsca w Polsce!

Nawiedzone miejsca w Polsce - Oleśno

Szpital w Oleśnie określany jest przez wielu poszukiwaczy zjawisk paranormalnych zwiedzających nawiedzone miejsca najstraszniejszym opuszczonym budynkiem. Strach wzbudza też w mieszkańcach miasta, którzy słyszeli na jego temat mnóstwo mrożących krew w żyłach historii. Dlaczego w dawnym szpitalu straszy? Wytłumaczeń jest kilka.

Z pewnością warto podkreślić, że w budynku nigdy nie funkcjonował szpital psychiatryczny, co można przeczytać w wielu źródłach. Z jakiego więc powodu uważa się go za nawiedzone miejsce? Mówi się, że zbudowano go na dawnym cmentarzu, przez co działy się tam różne, niewytłumaczalne zjawiska - spadały lub przesuwały się samoistnie różne przedmioty, można też było usłyszeć niezidentyfikowany odgłos kroków. Inna teoria głosi z kolei, że wszystkie niewytłumaczalne zjawiska były następstwem wielu zgonów, jakie miały miejsce w tym szpitalu. Swojego czasu bowiem były tam wysyłane chore na gruźlicę dzieci, które często nie przeżywały choroby. Istniało nawet przypuszczenie, że wysyła się tam młodych ludzi na pewną śmierć.

Władze miasta zaprzeczają, jakoby opuszczenie szpitala pod koniec lat 90. ubiegłego wieku miało ukryty powód. Twierdzą po prostu, że pacjenci zostali przeniesieni do nowego budynku. Jednak wiele osób nie wierzy w to wytłumaczenie i twierdzi, że szpital został opuszczony w pośpiechu, stąd przez wiele lat sale miały niemal pełne wyposażenie. Jest to zastanawiające, tym bardziej, że wiele osób zabiera złom z opuszczonych miejsc, których nikt nie pilnuje, licząc na łatwy zarobek. Podobno ludzie jednak boją się zabierać stamtąd czegokolwiek.

Bezdomni, którzy urządzali sobie w tym miejscu noclegownię, twierdzą, że w budynku odnaleźli zapisk pielęgniarek, które potwierdzają, że niewyjaśnione zjawiska miały miejsce już pod koniec lat 50. ubiegłego stulecia. Jeden z nich opowiada, że spędzał noc w pomieszczeniu, w którym lata wcześniej zmarł jego nastoletni wówczas brat. Coś budziło go kilkakrotnie, ściągając z niego koc. Ostatecznie bezdomny poczuł mocny ucisk i wrażenie, że ktoś na nim usiadł, uciekł więc z tego pomieszczenia i już do niego nie wracał.

Placówka została wykupiona przez firmę, która chce w niej utworzyć biura oraz hotel. Kaplicę oddano natomiast w ręce parafii.

Czy komisariat może stać się nawiedzonym miejscem?

Zjawiska paranormalne nie mają schematu. Co prawda jeżeli mówi, że odwiedza nawiedzone miejsca, zazwyczaj widzimy stary, ogromny, opuszczony budynek, najczęściej na odludziu. Tak naprawdę jednak warto zdać sobie sprawę, że miejscem tego rodzaju anomalii może być też nowo postawiony dom, szpital, bank…

W Konstancinie-Jeziornej koło Warszawy, przy ulicy Niedługiej znajduje się stara willa. Swego czasu swoją siedzibę miała tam policja, a funkcjonariusze byli świadkami wielu niewyjaśnionych sytuacji. Policjanci zajmowali parter, piętro było natomiast niezagospodarowane. Mimo wszystko odnieść można było wrażenie, że kwitnie tam życie. Niejednokrotnie słyszeli oni kroki i inne niepokojące dźwięki.

Nawiedzony komisariat dziś stoi pusty, jednak historie, które się tam działy, przekazywane są do dzisiaj. Jedną z najbardziej znanych jest sytuacja, która spotkała komendanta. Pełnił on nocną służbę, jego współpracownicy pojechali na patron, więc był w budynku sam. W środku nocy usłyszał dziwny dźwięk nad pomieszczeniem, w którym się znajdował. Przypominało to dźwięk, jaki mogło wywołać zeskoczenie z parapetu. Następnie ktoś zaczął schodzić po schodach i zbliżać się do dyżurki, w której znajdował się policjant. Niewiele myśląc, chwycił za broń, kiedy zauważył, że drzwi się uchylają i ktoś naciska na klamkę. Chwilę potem wszelkie odgłosy ucichły. Komendant zauważył z przerażeniem, że za drzwiami nikogo nie ma.

W komisariacie pojawiał się ponoć również mężczyzna w mundurze i oficerskich butach. Prawdopodobnie w tej willi znajdowała się kiedyś siedziba NKWD i UB, a w pokoju, który dostarczał po latach policjantom tylu wrażeń, przeprowadzano przesłuchania. Mówi się więc, że wspomnianą zjawą jest dawny funkcjonariusz, który dokonał licznych zbrodni i pokutuje swoje winy na ziemi.

Nawiedzone miejsca nie zawsze prawdziwe

O tej historii było naprawdę głośno. Wielu ludzi do dzisiaj wspomina to wydarzenie i roztrząsa sprawę zaginięcia 9 studentów. W 2001 roku wybrali się oni na wycieczkę do lasu w Witkowicach i po prostu rozpłynęli się w powietrzu. Ich przyjaciele zaangażowali się w poszukiwania, bo - jak twierdzili - policja pomagała niechętnie. Tajemnicze zniknięcie sprawiło, że las w Witkowicach został okrzyknięty najstraszniejszym miejscem w Polsce!

Niestety, wszystko wskazuje na to, że historia jest wymyślona, powstała bowiem niedługo po premierze popularnego horroru Blair Witch Project. Nie da się nie zauważyć mocnych związków zaginięcia studentów z fabułą filmu. Poza tym historia ta nie ma żadnych dowodów, mieszkańcy nie mają o niej zielonego pojęcia, więc najprawdopodobniej w lesie nic niezwykłego się nie dzieje.

Nie zmienia to jednak faktu, że przez wymyśloną historię las zaczął zbudzać w ludziach strach i spacer po nim może być ciekawym przeżyciem. Warto poczuć taką nutkę emocji. Być może nie ma w tym miejscu niczego niezwykłego, jednak skąd można mieć taką pewność?

Polskie nawiedzone domy

Nie da się nie wspomnieć o nawiedzonych domach. W końcu są one tematem wielu horrorów i historii o duchach. Poszukiwacze wrażeń sporządzają całe listy miejsc, które warto odwiedzić. Na każdej z nich z pewnością odnajdą się dwie pozycje.

Pierwszą jest dom przy ul. Kosocickiej w Krakowie. Na jego temat krąży wiele legend. Jedna z nich mówi, że dom został postawiony na działce, gdzie wcześniej znajdował się cmentarz (stąd kaplica nieopodal), na którym chowano ofiary epidemii cholery; inna z kolei - że dom budowało dwóch braci, a w trakcie prac jeden z nich zabił drugiego, który nigdy nie opuścił tego miejsca. Osoby, które odwiedzały to miejsce, mówią, że odczuwały przy tym nietypową energię, która znacznie pogarsza samopoczucie. Prawdopodobnie budynek miał też dłużyć jako baza dla robotników pracujących przy budowie autostrady, jednak nie wytrzymali oni tam nawet jednej nocy.

Przez wiele lat budynek był prawdziwą ruiną, aktualnie natomiast jest rozbierany. Jednak z pewnością zapisze się on w pamięci miłośników zjawisk paranormalnych, ponieważ jest to zdecydowanie jedno z najpopularniejszych nawiedzonych miejsc w Polsce.

Kolejnym domem, o którym warto wspomnieć, jest z pewnością willa przy ul. Morskie Oko w Warszawie. Nazywana jest ona willą Chowańczaka, od nazwiska pierwszego właściciela - króla futer Arpada Chowańczaka. Legenda głosi, że w miejscu tym usłyszeć można płacz dziecka, a na balkonie zobaczyć zjawę kobiety ubranej na biało. Prawdopodobnie jest to Hanka, dziewczyna, która w czasie Powstania Warszawskiego zakochała się w jednym z powstańców. Kiedy zbierała dla niego kwiaty obok willi, została zastrzelona. Miała na sobie nocną koszulę. Uważa się, że pozostała w tym miejscu na zawsze.

Już w XXI wieku, podczas remontu domu miały miejsce dwa pożary. Choć eksperci twierdzą, że wybuchły one właśnie w wyniku prowadzonych prac, osoby interesujące się zjawiskami paranormalnymi twierdzą, że to nieżyjący mieszkańcy willi bronią ich przed nowymi właścicielami.

Czy historie o nawiedzonych miejscach mogą być prawdziwe? Trudno konkretnie odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ nie mamy 100% pewności, że zostały one od początku do końca wymyślone. W wielu plotkach jest przecież ziarno prawdy. Z pewnością jednak wycieczki w takie miejsca będą niesamowitym przeżyciem i zapadną w pamięć na długo. Klimatu takich miejsc nie da się opisać słowami, więc jeżeli strach nie jest przeszkodą i pociągają cię tajemnice - takie wycieczki są zdecydowanie dla ciebie. Pamiętaj jednak, że najważniejsze jest twoje bezpieczeństwo, szczególnie kiedy chcesz wejść do zrujnowanego budynku. Upewnij się, że możesz to zrobić.