Youtuberzy - czy warto w nich inwestować?

YouTube rośnie w siłę. Coraz więcej twórców może pochwalić się setkami tysięcy osób, które zasubskrybowały ich kanał. Filmy traktują właściwie o wszystkim, w tym serwisie bowiem znajdziemy zarówno rozrywkę, jak i poważne, naukowe treści. Youtuberzy stają się popularni, tworzą ogromne społeczności i mają duży wpływ na swoich widzów. Niektórzy nawet twierdzą, że YouTube niedługo zastąpi telewizję. Już teraz notuje się, że młodzi ludzie znacznie częściej czerpią informacje właśnie z tego serwisu, a nie z programów telewizyjnych. Dlatego też coraz więcej pieniędzy przeznaczonych na reklamę trafia właśnie do tego miejsca. Czy warto inwestować w youtuberów?

Youtuberzy = celebryci?

Niejednokrotnie w internecie można spotkać się z opinią, że youtuberzy właściwie nic nie robią, pokazują po prostu pewne produkty i z tego czerpią zyski. Natomiast ze względu na młodych fanów, którzy uważają ich niemal za swoje autorytety, stają się kimś w rodzaju celebrytów, znanych właściwie z tego, że są znani. Nie jest to oczywiście prawdą, ponieważ ci, którzy najbardziej liczą się na polskim YouTube’ie, potrafią przeprowadzić naprawdę dobre, profesjonalne kampanie. Poza tym mają spory wpływ na społeczność, którą gromadzą wokół siebie. Odbiorcy im ufają i zazwyczaj się nie zawodzą. Oczywiście, jeżeli czyjś kanał składa się jedynie z filmów sponsorowanych, widzowie mogą czuć się nieco oszukiwani.

Sieci partnerskie youtuberów

Nie tylko agencje oraz reklamodawcy zauważyli potencjał youtuberów. Dlatego też na rynek wkroczyły sieci partnerskie, gromadzące twórców. Kanały są optymalizowane, managerzy dbają o interesy swoich podopiecznych, pomagają w kwestiach prawnych i szkolą nagrywających. Dzięki temu jakość oglądanych filmów jest coraz wyższa, tak samo jak świadomość youtuberów o swojej potędze. Oczywiście w związku z tym, część zysków z reklam przypada właśnie sieci, która opiekuje się twórcą. Aktualnie najpopularniejszymi w Polsce są LifeTube (a w niej m.in. Łukasz Jakóbiak oraz Red Lipstick Monster), MediaKraft (m.in. Zuzanna Borucka czy Stylizacje), EPIC MAKERS (m.in. Mietczyński) i DIVIMOVE (m.in. Agnieszka Grzelak czy Littlemooonster96). Takie firmy widzą w youtuberach potencjał i oczywiście zysk. Jest to słuszny punkt widzenia, warto bowiem inwestować w tak szybko rozwijający się biznes.

Youtuberzy to kreatywność

Kampania z youtuberem może być niezwykle ciekawym doświadczeniem dla firmy. Przede wszystkim wtedy, kiedy pozwoli mu ona przedstawić własną koncepcję. Twórcy są bowiem niezwykle pomysłowi. Wystarczy chociażby wspomnieć o doskonałym lokowaniu produktów w filmikach 3 chłopaków z kanału AbstrachujeTV. Wszystko ma dobry smak i zdecydowanie nie jest nachalne. Warto obejrzeć te produkcje. Ciepłe, rodzinne reklamy produktów oferuje natomiast kanał Laury Ogrodowczyk, czyli RockGlamPrincess. To tylko dwa przykłady, ale dobrych kampanii jest mnóstwo. Musisz po prostu zaufać youtuberowi i dać mu swobodę.

Youtuberzy aktywni nie tylko na YouTube’ie

Kampanie youtuberów to nie tylko filmiki. Twórcy są najczęściej bardzo aktywni w niemal wszystkich mediach społecznościowych. Dbają o to, aby kontakt z użytkownikami był stały, do tego stopnia, że często posiadają specjalne grupy na Facebooku, grupujące fanów. Dzięki temu widzowie mogą poczuć bliskość osoby, którą chętnie oglądają. Budowanie więzi jest naprawdę istotne.

Youtuberzy mają dobre serca

YouTube to nie tylko reklamowanie produktów, gry i rozmowy o kosmetykach. Twórcy przeprowadzają również świetne akcje charytatywne. Warto tutaj wspomnieć o Rezigiuszu, który pewnego dnia ogłosił, że zysk ze sprzedanych następnego dnia koszulek, zostanie przekazana na szpital. Dzięki temu zebrał ponad 100 tysięcy złotych. Przypomnijmy, że powiadomił o akcji 24 godziny wcześniej. Świadczy to o tym, jak duży wpływ ma na swoich widzów. Nie jest to wyjątek. Wielu youtuberów przekazuje zyski lub otrzymywane od fanów prezenty potrzebującym.

Youtuberzy - czy warto?

Czy warto współpracować z youtuberami? Oczywiście! YouTube wyrasta na lidera. Ludzie chętniej oglądają, niż czytają. Dodatkowo ufają twórcom, których oglądają i lubią. Dzięki takiej współpracy możemy zapewnić sobie ciekawą i przede wszystkim dobrą kampanię.