Zarabiaj na swoich marzeniach

Codziennie o świcie wstajesz niczym harcerz na zbiórkę, by z żalem opuścić swoje łóżko i udać się do firmowego biura. Tam z kolei totalnie wycieńczony i znudzony spędzasz osiem najgorszych godzin w swoim życiu. Od 8:00 modlisz się, żeby była już upragniona 16:00, ale do niej wciąż daleko, nikt nie chce wysłuchać Twoich modłów. Co gorsza ten koszmar powtarza się dzień w dzień, tydzień w tydzień, miesiąc w miesiąc... perspektywa roku za bardzo Cię przeraża, wolisz o niej nie myśleć.

Kiedyś wydawało Ci się, że etat zapewni Ci spełnienie zawodowe, że niczym nie będziesz musiał się martwić. W końcu podatkami i ubezpieczeniami zajmuje się pracodawca, do tego stałe wynagrodzenie i pewność, że nikt Cię po miesiącu nie wyrzuci na zbity pysk, a po trzech miesiącach szybki awansik i przez resztę lat – życie jak w bajce. Z tym, że już piąty rok pracujesz na tym samym stanowisku, a awansu jak nie było, tak nie ma. Co więcej, stałe wynagrodzenie przestaje Cię satysfakcjonować, bo większość Twoich przyjaciół zarabia więcej od Ciebie, a wcale nie pracują na etacie. Zastanawiasz się, jak oni to robią, że mimo wielu obowiązków, jakie narzuca na nich praca freelancera, oni wciąż cieszą się życiem. Tymczasem Ty chodzisz cały czas sfrustrowany i rozżalony, nic już nie sprawia Ci przyjemności. A kiedyś przecież miałeś takie piękne marzenia, że będziesz dużo zarabiać, że Twoja praca będzie spełnieniem Twoich marzeń. I im więcej o tym myślisz, tym głębiej zanurzasz się w bagnie malkontenctwa.

Nie martw się, nie jesteś sam. Wielu ludzi ma dość swojej ciepłej etatowej posadki, która okrada ich z radości życia. Wielu z nich także marzy o pracy będącej spełnieniem ich ambicji, o pracy w domu i o niezrywaniu się z łóżka skoro świt. Jak pięknie byłoby zostać własnym szefem i nie pracować pod czyjeś dyktando, jak cudownie byłoby pracować tylko dla siebie i własnej przyjemności i nie wyczekiwać na awans, którego i tak nigdy się nie dostanie.

Tak właśnie, nie jesteś sam mój drogi, ale powiedz mi, dlaczego wciąż tkwisz w tym obłędnym kole, zamiast w końcu wyjść z niego, uciec jak najdalej i nigdy nie wrócić. Mówisz, że już za późno, że zapuściłeś tu swoje korzenie. Co za bzdura, zaraz Cię oświecę – ludzie nie zapuszczają korzeni, bo ich nie mają! A na spełnianie marzeń nigdy nie jest za późno. Wystarczy zebrać się na odwagę, przestać marudzić i zrobić jeden mały krok do przodu...

Krok w stronę marzeń

Najważniejszą rzeczą, którą musisz zrobić, jest porzucenie etatu. W końcu to źródło Twojej zguby i udręki. Nie musisz już dłużej się męczyć, wystarczy, że złożysz wymówienie. Jednak nie śpiesz się z tym, gdyż pośpiech może Ci tylko zaszkodzić, pamiętaj, że każda decyzja w życiu musi być dobrze przemyślana. Dlatego też zanim wybierzesz pracę na własny rachunek musisz przygotować pod nią grunt, wykonać parę czynności, które zapobiegną ewentualnemu rozczarowaniu.

  1. Zastanów się, jakie właściwie masz marzenia, co chciałbyś robić, by być szczęśliwym. Nie ma rzeczy niemożliwych, możesz robić właściwie wszystko, nawet możesz zacząć spełniać marzenia z dzieciństwa. Chciałeś zostać strażakiem i wiesz, że teraz ta praca dałaby Ci masę satysfakcji, proszę bardzo, zostań nim. W Polsce istnieje wiele szkół kształcących w tym zawodzie, dla przykładu w Szkole Głównej Służby Pożarniczej w Warszawie można zostać magistrem inżynierem pożarnictwa.
  2. Nie kieruj się zdaniem innych. Kiedy będziesz musiał podjąć tak istotną decyzję w swoim życiu, na pewno znajdzie się niejeden „Pan Dobra Rada”, który zacznie odwodzić Cię od pomysłu porzucenia etatu, tłumacząc, że ciężkie czasy są, że wielu marzy o umowie o pracę, że tutaj masz zapewnioną przyszłość, że o nic nie musisz się martwić, że wszystko właściwie masz podsunięte pod nos itd. Jeśli zaczniesz słuchać takich dobrych rad, to zaczniesz również wahać się. Tymczasem ci wspaniali i życzliwi doradcy życiowi to w rzeczywistości zwykli zazdrośnicy, którzy nie mogą znieść myśli, że Ty masz więcej odwagi niż oni, że stać Cię na postawienie jednego kroku naprzód. Bądź od nich mądrzejszy, machnij na nich ręką, niech zazdroszczą i dalej wegetują na tych swoich ciepłych posadkach. Przy podejmowaniu tak istotnej decyzji, która zaważy na całym Twoim życiu, kieruj się jedynie własnym rozsądkiem.
  3. Natomiast, jeśli spełnianie Twoich marzeń zawodowych idzie w parze z wysokimi zarobkami, to najlepiej zdecyduj się na freelancing. Najpierw jednak musisz zbadać rynek, zobaczyć, na czym właściwie możesz w tej chwili zarobić, na jakie usługi jest popyt. Oczywiście Twój pomysł na własną pracę musi pokrywać się z Twoimi umiejętnościami. Chociaż z drugiej strony wszystkiego można się nauczyć, ale na to trzeba poświęcić więcej czasu. Dlatego na początek warto rozwinąć biznes, którego przedmiotem będzie Twoje wykształcenie. Specjaliści są szczególnie doceniani na rynku.
  4. Gdy masz już gotowy pomysł na swoją pracę, opracowany biznesplan, wiesz dokładnie, co chcesz robić i co będzie sprawiać Ci przyjemność, zorientowałeś się w sytuacji na rynku, masz jakiś punkt zaczepienia, pewne środki finansowe i pierwszych klientów – teraz możesz śmiało złożyć wymówienie. Pozostawienie tej czynności na sam koniec jest o tyle istotne, że w trakcie kreowania swojej lepszej przyszłości, musisz wciąż z czegoś się utrzymywać i gromadzić środki na przyszły biznes.