Poradnik Przedsiębiorcy

Powered by

wFirma.pl

Poznaj
niezbędne narzędzia
do zarządzania
Twoją firmą!

Dostępne
na wszystkie
platformy

Apple Windows Android BlackBerry

Bankowość internetowa w Polsce - najnowsze dane

Konsekwentnie rośnie liczba klientów indywidualnych i firm korzystających z bankowości internetowej, a na karty zbliżeniowe panuje prawdziwy boom - takie dane można wyczytać z najnowszego raportu NetB@nk.

To już dwunasta odsłona dokumentu sporządzanego regularnie przez Związek Banków Polskich. Dotyczy ona trzeciego kwartału bieżącego roku. Liczba klientów indywidualnych, którzy mają dostęp do bankowości internetowej wyniosła 21,5 mln, co jest wzrostem o 8,75% w perspektywie rocznej. Jednocześnie zmalał o 0,5% odsetek tych, którzy z kont online aktywnie korzystają - 11,9 mln. Jednakże w porównaniu z analogicznym okresem w zeszłym roku odnotowano wzrost o 8,5%.

Jeśli chodzi o małe i średnie przedsiębiorstwa z dostępem do kont internetowych (1,89 mln), zaobserwowano wzrost o 1,43% w ujęciu kwartalnym i o 2,45% w rocznym. Spadek aktywnych użytkowników był większy niż w przypadku klientów indywidualnych - 4,84% w porównaniu z analogicznym okresem w 2012 roku.

Mocno w górę pnie się liczba transakcji dokonywanych kartami, których wykonano w trzecim kwartale ponad 580 mln. Jest to skok o prawie 15% w perspektywie rocznej. Jeszcze lepiej prezentuje się statystyka dotycząca wydanych kart zbliżeniowych (PayPass) - zaobserwowano wzrost o aż 47% w porównaniu z trzecim kwartałem 2012 roku. W użyciu jest już prawie 20 milionów kart tego rodzaju. Można jednak przypuszczać, że jest to po części efekt polityki wielu banków, a nie decyzji samych użytkowników.

Raport Związku Banków Polskich zawiera też ciekawe informacje na temat wprowadzonej w połowie zeszłego roku usługi Express Elixir. W drugim kwartale skorzystało z niej 69,6 tys. ludzi, a w trzecim już 91,5 tys. Express Elixir to płatne błyskawiczne przelewy, które są dostępne 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Rosnącą popularność tego sposobu przesyłu pieniędzy można tłumaczy tym, że Polacy mają dość sytuacji, w których wysłane w piątek wieczorem pieniądze dochodzą do odbiorcy dopiero w poniedziałek koło południa.