Poradnik Przedsiębiorcy

Brak klientów i zamówień? Sprawdź, jak odzyskać płynność finansową

Epidemia koronawirusa pozbawiła wiele firm płynności finansowej. Brak bieżących zamówień i spadek popytu na oferowane usługi i towary sprawia, że przedsiębiorców nie stać na wywiązanie się z dotychczasowych zobowiązań finansowych. Co robić w takiej sytuacji?

Brak klientów, spadek popytu na oferowane dobra i większa absencja pracowników - to problemy, z którymi w dobie koronawirusa zmagają się polscy przedsiębiorcy. Epidemia nadszarpnęła ich finanse, przez co trudniej jest im wywiązać się z zobowiązań względem skarbówki, pracowników czy partnerów w biznesie. Zapłata kontrahentom nie jest dziś jednak priorytetem, co pokazują statystyki. Jak się okazuje, firmy pozostawiają rozliczenia między sobą na szarym końcu listy zadań. Jak wynika z badania Krajowego Rejestru Długów, najpierw opłacają one pensje pracowników, podatki i składki do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, a dopiero w dalszej kolejności spłacają dług u kontrahentów. Opłacenie faktur nie jest dla nich priorytetem, przez co wiele przedsiębiorstw zwleka z płatnością do ostatniej chwili. Sprzedawca czeka zatem na zapłatę wynikającą z faktury 30 czy 60 dni, często nawet dłużej. Jeśli więc w marcu przyjął ostatnie zamówienia, płatność otrzyma w kwietniu lub w maju. Epidemia koronawirusa zwiększa bowiem ryzyko powstania sytuacji, że kontrahenci opłacą faktury dopiero wtedy, gdy zorganizują na ten cel środki. W sytuacji, gdy firmy zmuszone zostały ograniczyć działalność, zarówno dla sprzedawców, jak i nabywców towarów i usług ratunkiem może się okazać finansowanie zewnętrzne.

Faktoring w wersji klasycznej

Jak uratować płynność finansową w obliczu pandemii? Rozwiązaniem może być faktoring, czyli zamiana faktur na pieniądze. Pozwoli to nabywcom spłacić fakturę w kilka godzin od przekazania jej firmie faktoringowej (faktorowi), która ureguluje zapłatę wobec sprzedawcy. Na faktoringu zyskają sprzedawcy, którzy w oczekiwaniu na płatność od kontrahenta zastanawiają się, skąd pozyskać środki na wypłatę pensji pracownikom czy opłacenie rachunków i podatków. W tym przypadku sprawdzi się klasyczna postać faktoringu: przedsiębiorca przekazuje fakturę sprzedażową firmie faktoringowej, a ta wypłaca mu pieniądze jeszcze tego samego dnia. W następnej kolejności to faktor rozlicza się z klientem sprzedawcy zlecającego sfinansowanie faktury. Dzięki takiemu rozwiązaniu firma nie musi czekać na płatność przez miesiąc czy nawet dwa – otrzyma ją nawet w dniu wystawienia dokumentu sprzedażowego. W jaki sposób sprzedawca zyska na faktoringu? Otrzymane od faktora środki pozwolą mu skupić się na priorytetach, czyli np. na wypłaceniu wynagrodzenia pracownikom, na opłaceniu podatków i składek na ZUS czy na innych zobowiązaniach. To sposób na pieniądze „tu i teraz”, co jest dla przedsiębiorców ratunkiem – szczególnie w dobie epidemii koronawirusa.

Faktoring odwrócony – rozwiązanie dla nabywców

Z kolei nabywca rozliczy się z faktorem w dogodnym dla siebie terminie, na elastycznych warunkach.  Korzystanie z usług finansowania faktur sprawi natomiast, że kupujący wywiążą się ze zobowiązań względem partnerów biznesowych w terminie. Faktor rozlicza się w jego imieniu z kontrahentem, a sam przedsiębiorca będzie miał więcej czasu na zgromadzenie środków i opłacenie firmy faktoringowej. Nabywca zyskuje tym samym w oczach sprzedawcy i dzięki terminowej transakcji zwiększy swoje szanse na dalsze, pozytywne relacje biznesowe i możliwość negocjowania cen.

Zyskujesz nie tylko płynność finansową

Zarówno tzw. faktoring odwrócony, adresowany do nabywców dóbr, jak i ten w tradycyjnym wydaniu jest mile widziany w biznesie. Kontrahent korzystający z takich usług zyskuje w oczach innych uczestników rynku wizerunek rzetelnego podmiotu – to dla nich znak, że mają do czynienia z godną zaufania firmą, która będzie się wywiązywała ze zobowiązań. Co ważne, sięganie po tego typu usługi nie wpływa na zdolność kredytową przedsiębiorców, a w znacznym stopniu przyczynia się do poprawy ich kondycji finansowej. Finansowanie faktur to zatem pierwszy krok w kierunku ratowania biznesu, który odnotował straty przez epidemię koronawirusa. Szybki dostęp do pieniędzy i możliwość uwolnienia się od długów pomogą przedsiębiorcom uporać się z problemami, które są następstwem tej trudnej sytuacji. Faktoring pozwoli nabywcom wywiązać się ze zobowiązań finansowych i skupić na ratowaniu firmy. Sprzedawcy zaś nie będą musieli czekać kilkudziesięciu dni na opłatę od kontrahenta, która szczególnie w tym ciężkim dla biznesu okresie jest na wagę złota. 

Tekst zewnętrzny, artykuł partnera.