Poradnik Przedsiębiorcy

Efekt listy zakupów, czyli jak nie ulec manipulacji

Na zakupy spożywcze chodzi niemalże każdy, czy to lubi, czy nie. Musimy jeść, w związku z tym musimy też kupować jedzenie. Dlatego też pewnie wielu z nas zdaje sobie sprawę z tego, jak trudno się na nich oszczędza. Nie pomagają nam w tym handlowcy, którzy doskonale wiedzą, jak wyeksponować produkt, abyśmy kupili go, mimo że koniec końców okaże się nam zbędny. Główne błędy, które popełniamy, to wychodzenie o pustym żołądku na zakupy (mamy wtedy ochotę na o wiele więcej, kupujemy produkty, jakie z całą pewnością można nazwać zbędnymi zachciankami, “jemy” oczami, a nasz koszyk wypełnia się błyskawicznie), chodzenie na szybkie zakupy z dziećmi (zakupy z dziećmi nigdy nie są szybkie, a im wolniej przechodzimy obok półek, tym więcej absolutnie niezbędnych rzeczy wpada do naszego koszyka). Jak ustrzec się przed zbędnym wydawaniem pieniędzy? Jak nie marnować jedzenia? Przeczytaj niniejszy artykuł i dowiedz się więcej na temat efektu listy zakupów!

Jak podświadomie zmusić klienta do zakupu?

Nie ma się co oszukiwać, handel jest w znacznej mierze oparty na psychologii klienta. Odruchy potencjalnego odbiorcy produktów są zbadane i wykorzystane do cna. Sprawia to, że tak często kupujemy pochopnie i zupełnie niepotrzebnie. Jak sklepy wykorzystują psychologię?

Przede wszystkim warto zwrócić uwagę na układ sklepów. Wykorzystywane są tutaj najczęściej kupowane przez odbiorców produkty. Ułożone są w taki sposób, że nawet się nie orientujemy, kiedy przechodzimy przez cały sklep, półka po półce, a nasz koszyk staje się znacznie bardziej wypełniony, niż zakładaliśmy. W Polsce niedaleko wejść do sklepu zazwyczaj znajduje się pieczywo oraz warzywa i owoce, które pozwalają nam wierzyć, że w tym miejscu znajdują się same zdrowe i smaczne rzeczy. Poza tym, kiedy warzywa mamy już w koszyku, o wiele prościej jest nam sięgnąć po paczkę chipsów - w końcu spełniliśmy już zdrowe obowiązki i możemy pozwolić sobie na przyjemności.

Znaczenie ma również wielkość wózka. Zauważmy, że w wielu sklepach albo nie dostaniemy małych koszyków, albo tak naprawdę są one całkiem spore, można je pchać za sobą (i nie odczuwać ciężaru zakupów) czy ustawiać dwa z nich na jednym stelażu. Czy to wszystko ma miejsce tylko dlatego, żeby nam - konsumentom - było wygodniej i prościej? Niestety nie. Im większy koszyk, tym większe zakupy. Powiedzmy, że chcemy kupić kilogram jabłek. Gdybyśmy podeszli do półki, wzięli paczkę z owocami i ruszyli do kasy, uznalibyśmy, że są to właściwie spore zakupy, jednak załóżmy, że boli nas ręka i dla wygody zabieramy ze sobą koszyk. Kilogram jabłek w koszyku znacznie zmniejsza swoje rozmiary, a my znacznie łatwiej sięgamy po inne produkty, w końcu kupiliśmy tak mało. Dodatkowo wiele osób zwyczajnie wstydzi się wjeżdżania do sklepu z wózkiem, skoro kupują tylko jedną rzecz. Dobierają coś, by się lepiej poczuć.

Oddziałują na nas oczywiście również plakaty z napisami “Wyprzedaż”, “Ostatnie pary”, “Promocja”, “Okazja” itp. Nawet jeżeli czegoś nie potrzebujemy, zerkniemy, co kryje się pod magicznymi hasłami. Przez tego rodzaju zerknięcia w domu zalegają przedmioty, które są nam zbędne i których nigdy nie użyliśmy.

Jedną z najbardziej znanych technik jest układanie towaru na półkach w odpowiedni sposób. Dorośli wolą bowiem unikać schylania i chętnie sięgają po coś, co mają na wysokości oczu. Handlowcy poszli jeszcze dalej - odpowiednie produkty ustawiane są również na wysokości wzroku dziecka, przez co zdecydowanie częściej sygnalizuje ono, że bardzo chce, żeby coś mu kupić.

Kuszą nas również cechy. Mamy często dziwne wrażenie, że 19 zł to znacznie mniej niż 25, przyciągają nas również miejsca, w których obok siebie znajdują się podobne produkty o różnych cenach. Jeżeli skarpetki za 9 zł leżą obok skarpetek za 20 zł, te pierwsze od razu wydają się nam atrakcyjne. To wszystko może sprawić, że kupimy coś niepotrzebnego, jednak - w naszej opinii - po korzystnej cenie.

Efekt listy zakupów - ogranicz wydatki!

Jeżeli chcemy oszczędzić, a jesteśmy podatni na niechciane zakupy, warto wprowadzić do swojego życia efekt listy zakupów. Kiedy naprawdę ściśle trzymamy się tego, co na niej ustalimy, wydamy zdecydowanie mniej i nie będziemy ulegać pokusom. Poza tym efekt listy zakupów pozwala również oszczędzić sporo czasu, szczególnie jeżeli dobrze znamy układ sklepu. Po prostu wchodzimy do niego i w kilka chwil mamy już wszystko, czego potrzebujemy w koszyku.

Lista zakupów sprawi, że zakupy będą przemyślane. Pozwoli nam to nie marnować niepotrzebnie jedzenia. To problem na bardzo szeroką skalę, warto robić wszystko, by nie być jego częścią.

Lista zakupów a odchudzanie

Choć może trudno w to uwierzyć, efekt listy zakupów może pomóc w odchudzaniu. O wiele łatwiej trzymać się diety, kiedy idziemy z jasno określoną listą produktów.

Diety zazwyczaj nie są najprzyjemniejszą częścią naszego życia, szczególnie jeżeli nasze nawyki żywieniowe są mocno zakorzenione. Dlatego też nieprzemyślane, powolne zakupy mogą się przyczynić do pojawienia się w koszyku ciepłej, białej bułeczki, która przecież jest taka mała, a jednocześnie tak ładnie pachnie. Kiedy mamy listę, wchodzimy do sklepu, szybko bierzemy to, co nam niezbędne, płacimy i wychodzimy. Nasza figura i zdrowie na pewno nam za to podziękują.

Oczywiście lista zakupów wymaga pewnej dyscypliny. Większość z nas albo zapomina wziąć ją z domu, albo nie wyciąga jej na miejscu zakupów, albo trzyma w ręku przez cały czas, ale ani razu na nią nie zagląda i dopiero po zakupach orientuje się, że cały czas coś gniotła. Dobrym pomysłem jest próba wyrobienia w sobie nawyku. Spróbujmy przez miesiąc świadomie korzystać z listy. Miejmy pod ręką notatnik i długopis, którym będziemy wykreślać kolejne pozycje. Może się to nam wydawać czasowo pracochłonne, jednak z czasem będzie to nam przychodziło zdecydowanie łatwiej, a sięganie po listę przed wejściem do sklepu będzie wręcz naturalne. Dzięki temu możemy zaplanować jadłospis na cały tydzień, mieć wszystkie niezbędne produkty w domu, nie tracić niepotrzebnie czasu oraz pieniędzy - nie tylko na nadprogramowe zakupy, lecz także często na dojazd. Efekt listy zakupów z pewnością pomoże nam również odżywiać się zdrowiej. Taki system jest więc dobry zarówno dla naszego organizmu, jak i portfela czy mieszkania, które nie będzie już zagracane przedmiotami, których wcale nie potrzebujemy. Rzecz jasna wszystko jest dla ludzi i od czasu do czasu warto pozwolić sobie na przyjemność spoza listy, jednak pamiętajmy, by wszystko robić z umiarem.