Poradnik Przedsiębiorcy

Mikromomenty - jak wykorzystać je w działaniach marketingowych?

Rosnąca popularność urządzeń i technologii mobilnych w znaczący sposób wpłynęła na nasze zachowania zakupowe. Teraz bez trudu w każdej sytuacji i o każdej porze dnia i nocy możemy sprawdzić opinie, dotyczące danego produktu, jego ceny w różnych sklepach, szczegółowe dane, dostępność itp. Stoisz przed półką z perfumami w sklepie kosmetycznym i zastanawiasz się, czy interesujący cię zapach możesz kupić taniej w innym sklepie. Aby to sprawdzić, sięgasz po smartfona i w wyszukiwarkę wpisujesz zapytanie. Takie działania to właśnie mikromomenty - właściwe wykorzystanie tych krótkich chwil może być kluczowe dla twoich działań marketingowych. W jaki sposób?

Co to są mikromomenty?

Podaliśmy przykład tego, czym może być mikromoment. Definicyjnie można to wytłumaczyć w taki sposób, że mikromomenty to wykorzystanie urządzeń mobilnych w celu uzyskania natychmiastowej informacji na interesujący nas temat. Niemal każdy z mikromomentów ma swoje uzasadnienie sytuacyjne i jego forma wynika z tego, jaka wiedza w danej chwili jest nam potrzebna. Zjawisko rozpowszechniania się mikromentów dostrzegło Google i dokonało nawet ich podziału ze względu na intencję zapytań zamieszczanych w wyszukiwarce na urządzeniach mobilnych:

  1. Chcę wiedzieć (I-Want-To-Know Moments) - to momenty, w których poszukujemy jakichś informacji, zbieramy wiedzę, lecz nie jest ona jeszcze ściśle związana z działaniami zakupowymi. Interesować nas będą użyteczne informacje lub takie, które zainspirują nas do dalszych działań.

  2. Chcę pójść (I-Want-To-Go Moments) - to takie mikromomenty, gdy poszukujemy jakiegoś stacjonarnego, lokalnego biznesu (sklepu, salonu, restauracji, pubu itp.) lub miejsca, w którym sfinalizujemy swój zakup. Często zdarza nam się wprowadzać tego rodzaju wyszukiwania, gdy jesteśmy w nieznanym nam dotąd mieście, np. na wakacjach lub podczas wyjazdu służbowego.

  3. Chcę zrobić (I-Want-To-Do Moments) - pojawiają się najczęściej przed samym zakupem lub już po nim i najczęściej tego rodzaju zapytania rozpoczynają się od słowa “jak”. Dostarcz swojemu klientowi jak najdokładniejszej porady, rozwiązującej jego problem, a najlepiej, gdy będzie to porada wideo. Dlaczego? Otóż według danych Google, liczba zapytań rozpoczynających się od słów how to na YouTube rośnie z roku na rok o 70%!

  4. Chcę kupić (I-Want-to-Buy Moments) - to dosyć szeroka kategoria mikromomentów, jednak zawsze występują one wtedy, gdy klient nie wie dokładnie, co lub w jaki sposób (gdzie) kupić. Wtedy będzie potrzebował istotnego wsparcia w podjęciu ostatecznej decyzji zakupowej. Musisz wówczas trafić do niego z konkretną informacją, która zadecyduje ostatecznie o dokonaniu przez niego zakupu.

Mikromomenty - trzy główne zasady

Domyślasz się już zapewne, jak duże znaczenie dla działań marketingowych ma skuteczne wykorzystanie mikromomentów. Przecież marketing opiera się właśnie na zaspokojeniu konkretnych potrzeb klienta - w dobie urządzeń mobilnych trzeba jednak działać natychmiast. Klient ma określoną potrzebę i chce ją zaspokoić jak najprędzej - twoim zadaniem będzie wyjść mu naprzeciw. Aby skutecznie wykorzystywać mikromomenty, musisz jednak dopasować się do trzech głównych zasad:

 

  1. Bądź tam, gdzie użytkownik - musisz przewidzieć mikromomenty typowe dla twojej branży i tak dostosować swoje działania marketingowe, aby w określonym momencie dostarczyć użytkownikowi informacji. Spróbuj prześledzić frazy, które najczęściej wpisują w wyszukiwarkę twoi potencjalni klienci.

  2. Bądź użyteczny - dostarczaj użytkownikowi takiej wiedzy, której rzeczywiście potrzebuje. Dopasuj content do częstych zapytań związanych z twoją branżą, a dodatkowo przedstaw go w atrakcyjny wizualnie sposób oraz przejrzyście, aby użytkownicy nie mieli problemu z odszukaniem odpowiedzi na swoje pytania.

  3. Bądź szybki - mikromomenty noszą taką nazwę nie bez powodu - między pytaniem a uzyskaniem odpowiedzi mija najczęściej od kilku do kilkunastu sekund. Właśnie dlatego musisz  postarać się, aby zatrzymać użytkownika, zanim zacznie on poszukiwać innego źródła informacji. Dostosuj do niego swój content i staraj się ułatwić dotarcie do interesujących treści. Upraszczanie jest niezbędne dla odniesienia sukcesu w mikromomentach.

Jak skutecznie wykorzystywać mikromomenty?

Odpowiednie wykorzystywanie mikromomentów może okazać się bardzo cennym działaniem wspomagającym sprzedaż. Wykorzystanie to najbardziej widoczne to jest w sferze content marketingu, lecz nie bez znaczenia są również działania związane przede wszystkim z marketingiem w wyszukiwarkach. To właśnie w wyszukiwarkę użytkownicy wpisują nurtującą ich kwestię - jeśli twoja strona ma dobrą pozycję na SERP-ie, szanse, że wyszukujący wejdzie akurat na nią, są całkiem duże. Należy jednak uważnie śledzić, jakie zapytania najczęściej kierują użytkownicy w związku z twoją branżą - do każdego z nich trzeba bowiem dostosować ściśle odpowiadający content.

Dobra, użyteczna treść to podstawa zwycięstwa w mikromomentach - według badań Google, 51% użytkowników twierdzi, że dokonali zakupu produktu innej firmy, niż pierwotnie zamierzali, właśnie dlatego, że to ona dostarczyła im satysfakcjonujących treści. Ponadto aż 73% uznało, że otrzymanie użytecznej informacji jest najważniejszym wyznacznikiem wyboru określonej marki. Jeśli jednak treść nie będzie dla odbiorców ciekawa, a dostęp do niej utrudniony, nie zawahają się oni nawet przez chwilę i przejdą na inną stronę internetową.

Wiesz już, jakie frazy w wyszukiwarkę mogą wpisywać twoi potencjalni klienci? Użyj ich i sprawdź najlepsze wyniki wyszukiwania oraz reklamy - zastanów się, w jaki sposób możesz stworzyć bardziej wartościowy content. Potem po prostu to zrób i nieustannie testuj jego skuteczność, wyciągaj wnioski i dokonuj potrzebnych modyfikacji.