Poradnik Przedsiębiorcy

Prawa przedsiębiorców - Jak je wydobyć ze słownej masy?

Trzykrotnie zmieniana ustawa o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych liczy 87 008 wyrazów! Chcieliśmy policzyć ile punktów i podpunktów jest ukrytych pod bardzo ważnymi dla przedsiębiorców artykułach oznaczonych numerem 15, ale nie starczyło nam sił. A przedsiębiorcom musi starczyć sił, czasu, cierpliwości i wnikliwości, żeby z tej masy słownej wyłowić fundamentalne dla siebie informacje.

Dobrze, że liter na podpunkty ustawodawcy nie zabrakło – moglibyśmy zażartować. Ale żart to nietrafiony, bo znajdujemy w ustawie nie tylko artykuł z numerem zawierającym sześć liter „z”, z podpunktami do „d”, ale też na przykład taki – 15zzzzl(4). Żart to zatem nie tylko nietrafiony, ale i kiepski, bo nikomu nie jest do śmiechu, gdy musi ratować swój biznes przed koronawirusowym zawałem i wspierać się przy tym przepisami zakopanymi w słownej masie oraz cyferkowo-literkowym chaosie potęgowanym zmianami. Weźmy choćby interesujące wielu przedsiębiorców przepisy dotyczące mikropożyczki z Funduszu Pracy. Numeracja artykułu może niezbyt skomplikowana – 15zzd (w tarczy 4.0) ale za to zapisy zmieniane były w każdej z tarcz.

Paragrafy wyzwaniem przedsiębiorcy

Każdy kto działa w biznesie, jest srodze doświadczany nadprodukcją (nie boimy się użyć tego słowa) prawa oraz dynamiką zmian przepisów i wie, jak bardzo utrudnia to pracę. Przepisy tarcz antykryzysowych boleśnie potwierdziły ogrom wyzwań, przed jakimi co dzień stają przedsiębiorcy. Brak należytej informacji w odpowiednim czasie skutkował wymiernymi stratami, bo na przykład upłynął termin złożenia wniosku o dofinansowanie czy dotację. A przecież dochodzą jeszcze przepisy bezpośrednio dotyczące poszczególnych branż. Jak wszystkie dotyczące naszej działalności zmiany prawne śledzić? Jak te zmieniane przepisy stosować i wykorzystać? Najlepszy przedsiębiorca, najbieglejsza księgowa nie są w stanie samodzielnie przebrnąć przez ogromną zbitą masę zakręconych jak paragraf aktów prawnych. Człowiek po prostu nie da rady. Z pomocą musi przyjść mu maszyna. Oczywiście, że nie parowa, ale cyfrowa.

Digitalizacja wsparciem

Znakiem naszych czasów musi stać się digitalizacja usług prawnych. Obszar zwany legaltech wciąż jeszcze się rodzi, a na etapie raczkowania rozwiązania skierowane są przede wszystkim do prawników. Ale oto pojawiło się narzędzie stworzone dla przedsiębiorców. To mobilna aplikacja „Allex” - zapewniająca kontrolę nad wszystkimi zmianami w prawie ważnymi dla aktywnych uczestników życia gospodarczego, dla tworzących dochód narodowy, a nie bezczynnie czekających na bon+.
„Allex” nie jest zwykłym asystentem tylko sygnalizującym zmiany i odsyłającym do aktów prawnych. Nie jest też kolejną internetową bazą przepisów. Jego wyróżnikiem jest to, że zawiera bardzo precyzyjne poradniki, zalecenia, wskazówki i oraz instrukcje krok po kroku. Tak, „Allex”, zgodnie ze swoim źródłosłowem – all lex – gromadzi wszystkie przepisy prawne związane z pracą przedsiębiorcy w jednym miejscu, ale nie zawala nimi wszystkimi. Nad właściwym doborem treści czuwa algorytm, który przedsiębiorca sam programuje. Podczas rejestracji należy wybrać interesującą nas branżę, swoją rolę w firmie, jej wielkość oraz obszar zainteresowań.
Na podstawie tych informacji algorytm aplikacji „Allex” będzie dostarczał ściśle sprofilowane treści, dopasowane nie tylko do branży, ale też na przykład do potrzeb wspólnika spółki handlowej, osoby fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą, czy głównego technologa albo księgowego, czy kadrowej. „Allex” pieczołowicie dba o to, żeby przedsiębiorca nie był zalewany morzem informacji, ale żeby mógł pewnie dzierżyć ster pełnej kontroli nad przepisami zmieniającymi się tak dynamicznie, jak ostatnio pogoda. Dzierżenie steru polega także na delegowaniu zadań współpracownikom, bo i taką funkcjonalność „Allex” zapewnia. Kiedy zajdzie potrzeba, dzięki intuicyjnej wyszukiwarce, użytkownik może z łatwością znaleźć interesujące go zagadnienia w archiwum informacji. Ma także dostęp do formularzy, wzorów i aktów prawnych w pełnym brzmieniu.

Prawo też można podać przyjaźnie

Intuicyjność i funkcjonalność aplikacji to cechy, które muszą cieszyć. Użytkownik szybko doceni też sposób redagowania informacji. Przyjazny styl języka naturalnego (nie prawniczego), zachowujący precyzyjność przepisów z pewnością ułatwia znajdowanie odpowiedzi na palące pytania nawet przez osoby, które nie mają doświadczenia w przebijaniu się przez gąszcz paragrafów i nie trawią hermetycznych prawniczych sformułowań.
Kolosalnym atutem aplikacji „Allex” jest to, że stworzona została ona nie przez informatyków, ale przez zespół prawników informatycznie wspieranych. Prawników z kancelarii Bogdan Chudoba Adwokaci Doradcy Podatkowi, którzy od lat na bieżąco i intensywnie wykorzystują prawniczą wiedzę oraz weryfikują teorię z praktyką, wspierając działalność przedsiębiorców, w tym między innymi wielobranżową i wielodziałową grupę kapitałową Holding 1.

Na drodze do spokoju

Po pierwszym okresie działalności wiemy, jak bardzo użytkownikom odpowiada pełna mobilność aplikacji funkcjonującej tak na Androidzie, jak i iOS-ie. Aż 80% z nich korzysta z aplikacji na urządzeniach mobilnych. Prawie automatycznie nasuwa się zatem refleksja, że jak każdy chciałby mieć prawnika zawsze pod ręką (ale niewielu na taki luksus stać), to każdy może mieć wszystkowiedzącego prawnika pod palcami (kciukami).
O funkcjonalności Allex'a najlepiej przekonać się osobiście, korzystając z bezpłatnego okresu próbnego. Bez żadnych zobowiązań. A potem za 29 zł miesięcznie (albo 339 złotych rocznie) mieć pewność, że wszystkie potrzebne nam informacje prawne trafią do nas na czas i w formie do łatwego wykorzystania. Przekonaj się jak mobilny prawniczy asystent może przysłużyć się Twojej działalności, zapewnić spokój, pomóc oszczędzić czas i koszty, a w bilansie końcowym przysłużyć się zyskowi.

Tekst zewnętrzny, artykuł partnera