Bloger – zawód przyszłości czy przyjemne hobby?

Blogi stają się w Polsce coraz bardziej profesjonalne, nastawione na sukces, często przypominają portale i zdecydowanie coraz rzadziej odstraszają szatą graficzną. Bloger może zarobić i to zarobić naprawdę dużo. Wielu z nich porzuca pracę na etacie, zakłada własną działalność i poświęca się swojemu internetowemu miejscu w pełni.

Czy blogowanie to praca?

Wszystko wskazuje na to, że tak, w dodatku bardzo przyjemna. Bloger tworzy co chce, najczęściej kiedy chce, reklamuje tylko wybrane przez siebie produkty, nie musi wychodzić z domu i jeszcze mu za to płacą – brzmi jak utopia, prawda? Warto jednak wiedzieć, że taka działalność, choć rzeczywiście najczęściej w pełni zgodna z zainteresowaniami osoby prowadzącej, jest wymagająca i czasochłonna. Bloger buduje społeczność i to na niej opiera się jego istnienie w sieci. Dbanie o nią jest warunkiem koniecznym – kiedy ludzie przestaną go czytać, zwyczajnie straci zainteresowanie w oczach reklamodawców.

Oczywiście, wielu ludzi prowadzi blog wyłącznie dlatego, że to lubi i nie otrzymuje za to żadnych pieniędzy, jednak blogerzy są z dnia na dzień coraz bardziej świadomi swojej siły i prędzej czy później zaczynają łączenie przyjemnego z pożytecznym.

Na rynku wydawniczym pojawia się także dużo książek, które pomagają prawidłowo prowadzić własną stronę internetową. Przede wszystkim często uczą, jak zarabiać na blogu, w jaki sposób zbudować społeczność i jakich kroków unikać. Aktualnie istnieje tak wiele witryn o naprawdę przeróżnej tematyce, że znalezienie się w czołówce bywa bardzo trudne. Jeżeli jednak podchodzimy do tego z zaangażowaniem, z pewnością stworzymy coś naprawdę profesjonalnego i godnego uwagi.

Początkujący bloger z zamiarem zysku

Często słyszymy, że zostanie blogerem tylko dla pieniędzy, nigdy się nie uda. Warto jednak pamiętać, że jeżeli na początku drogi zakładamy, że moglibyśmy pracować w ten sposób, nie warto czekać na odpowiedni moment i dążyć do tego od pierwszej notki. To, że bloger zarabia, nie znaczy, że traci wiarygodność. Wręcz przeciwnie – bloger nie musi zamieszczać pozytywnej reklamy, skoro mu za nią zapłacono. Posiada całkowitą wolność wypowiedzi. Przynajmniej w założeniu tak musi się stać, jeżeli chce zyskać uznanie w oczach czytelników. Wbrew pozorom, ślepa pogoń za pieniędzmi bardzo szybko wychodzi na jaw. Blog to nie tylko banery i poprawna wizualnie strona – to interesująca, dobra treść.

Vloger vs. bloger

Aktualnie bardzo popularną formą blogowania jest nagrywanie filmików. Youtuberzy stają się niemalże internetowymi celebrytami. Mają miliony odsłon, biorą udział w wielu kampaniach i w wielu kwestiach górują nad blogerami. Konkurencja jest tak duża, że wręcz konieczna jest ciekawa treść i przede wszystkim świetna jakość – nikt nie wyobraża już sobie przecież blogów kręconych kamerką internetową. Zasięg tego rodzaju blogerów jest ogromny, podobnie jak ich wpływ na widzów.

Nie da się nie zauważyć, że blogerzy, niezależnie od tego, w jakiej formie przekazują treść, wyrastają na wielką siłę opiniotwórczą. Stają się czymś więcej, niż tylko osobami, które dzielą się z odbiorcami swoimi poglądami. W Polsce ten temat dopiero raczkuje, jednak w innych krajach czołowi blogerzy stanowią niezwykle mocną grupę. Czy z czasem stanie się tak również w naszym kraju? Prawdopodobnie tak, a zawód bloger nie będzie już nikogo dziwił.