Nie wszystko złoto co się świeci, czyli szara rzeczywistość freelancera

Już od jakiegoś czasu jesteś freelancerem i wiesz, że nie jest wcale tak cudownie, jak sobie wyobrażałeś na początku. Jednak zdajesz sobie sprawę z tego, że każda forma pracy ma swoje mankamenty.

Zgłębiłeś tajemnicę freelancingu. W końcu jesteś świadom pewnego faktu – freelancing to nie rodzaj pracy, to STYL ŻYCIA. Już siebie nie oszukujesz, powoli zaczynasz zazdrościć etatowcom. Dopadła Cię szara rzeczywistość. Przeszedłeś inicjację, zdałeś egzamin – witaj w prawdziwym świecie freelancerów. Teraz tylko od Ciebie zależy, czy wytrwasz, czy uniesiesz ciemną stronę freelancerskiego medalu.

Nie wszystko złoto co się świeci

Okazuje się, że człowieka niewiele różni od sroki – jego życie również uzależnione jest od symbolicznych błyskotek. Człowiek lubi pieniążki, choć pieniążki niekoniecznie lubią człowieka. I głównie w związku z tym taki człowiek decyduje, że jak będzie duży, to zostanie freelancerem, bo freelancer przecież całkiem sporo zarabia.

To prawda, freelancer potrafi zarobić znacznie więcej od przeciętnego wynagrodzenia etatowego. Ale hola, hola, nie tak prędko. Czy wiesz człowieku, że, aby zgarnąć kokosy, musisz być samodzielny, stanowczy, dobrze zorganizowany, sumienny, zdyscyplinowany, kreatywny, dostępny 24 godziny na dobę, zawsze wypoczęty i chętny do pracy, odporny na stres, przebojowy, ambitny, z niezłą motywacją i silnym charakterem? Przytłoczyła Cię ilość przymiotników, nawet połowy z tych cech nie zauważasz u siebie?

Jeśli tak, to UWAGA: natychmiast porzuć pomysł zostania freelancerem, bo to nie jest praca dla Ciebie! Tak się składa, że freelancer musi posiadać wszystkie te cechy lub ich większość, żeby naprawdę dobrze zarabiać.

Twoja praca jest wszędzie

Pamiętasz serię kawałów z zaglądaniem do lodówki? Jeśli planujesz zostać freelancerem, to dobry moment żeby sobie ją przypomnieć. Albowiem niedługo ilość zleceń Cię powali, aż będziesz bał się zajrzeć do lodówki, bo z niej mogłoby przecież wyskoczyć kolejne zlecenie.

Mity freelancerskie głoszą, że freelancer ma mnóstwo czasu wolnego. BZDURA! Owszem może sobie sam organizować czas i nie podlega żadnej, odgórnej kontroli, ale za to praca towarzyszy mu wszędzie. Wyobraź sobie, że właśnie zasypiasz i nagle do głowy przychodzi Ci jakiś rewelacyjny pomysł, no to niestety musisz wstać i go zapisać, bo rano umknie Ci z głowy.

Zapomnij o spokojnym urlopie, bo przecież może właśnie w trakcie niego otrzymasz jakieś duże zlecenie. Oczywiście musisz mieć stały dostęp do komórki i Internetu, bo a nuż dostaniesz jakiś ważny telefon lub mail.

Chorobowe? Żartujesz chyba. Przecież freelancer nie choruje. Jeśli chcesz zarobić, musisz pracować – proste.

Sen? Też raczej nie. W końcu Twoim planem było stanie się bogatym. A leń nigdy bogaty nie będzie! No dobrze, jak już przypadkiem zasnąłeś, to przynajmniej śnią Ci się projekty, zlecenia, tematy artykułów.

Freelancing to zaklęty krąg pracy, z którego już nigdy się nie uwolnisz!

Zosia Samosia

Założyłeś własną firmę? No to cudownie. Ale czy wiesz, że od teraz ciąży nad Tobą cały stos obowiązków?

  1. Najpierw lecisz zarejestrować firmę w ewidencji działalności gospodarczej gminy. Tam płacisz jakieś 100 zł. Jeśli tego nie zrobisz, spadnie na Ciebie surowa kara w postaci grzywny.
  2. Zakładasz osobny dla firmy rachunek bankowy i zawiadamiasz o tym urząd skarbowy. Jeśli posiadasz więcej niż jeden, to również musisz o tym poinformować skarbówkę. Co więcej, jesteś zobowiązany poinformować wszystkie banki, w których posiadasz rachunki o rachunku podstawowym. A jeśli tego wszystkiego nie zrobisz, możesz zapłacić nawet 3 tys. zł kary.
  3. Już Ci się w głowie kręci? Poczekaj, nie jesteśmy jeszcze nawet w połowie. Lecisz do Wojewódzkiego Urzędu Statystycznego po numer REGON.
  4. Występujesz do urzędu skarbowego o nadanie NIP.
  5. Musisz złożyć w urzędzie skarbowym zgłoszenie rejestracyjne przed wykonaniem pierwszej czynności podlegającej podatkowi VAT.
  6. Składasz odpowiednie oświadczenie lub wniosek w urzędzie skarbowym o wyborze formy opodatkowania.
  7. W terminie siedmiu dni od dnia rozpoczęcia wykonywania działalności gospodarczej, zgłaszasz ubezpieczenie społeczne oraz zdrowotne na formularzu ZUS ZUA. Oczywiście wcześniej je wykupujesz np. za pośrednictwem NFZ. W tym przypadku, jeśli byłeś bez ubezpieczenia ponad trzy miesiące płacisz sporą karę.