Zakaz pracy w niedzielę nie zostanie zniesiony

Od kilku miesięcy w Polsce toczy się debata na temat zakazu handlu w niedziele. Zwolenników jest tylu, ilu przeciwników, dlatego trudno znaleźć porozumienie w tej sprawie. Ostatnie posiedzenie rządu wyraźnie wskazuje, że zakazu handlu w niedzielę nie będzie. Jakie czynniki wpłynęły na taką decyzję? Przede wszystkim obawa przed zmniejszeniem liczby miejsc pracy, a więc zwolnieniem pracowników. Tradycja musi zatem ustąpić miejsca ekonomii.

Zakaz pracy w niedzielę nie zostanie zniesiony

Opinia rządu po ostatnim posiedzeniu była zdecydowanie przeciwko zmianom w Kodeksie pracy. Z pomysłem ograniczenia sprzedaży w niedziele wyszli posłowie rządzącej koalicji PO i PSL, a także partii opozycyjnych SP oraz PiS. Główne argumenty za wprowadzeniem zakazu handlu odnosiły się do polskiej tradycji – niedziela to dzień odpoczynku i powinna być przeznaczona w całości na wolne, które można poświęcić rodzinie i bliskim. Rząd jednak zdecydowanie sprzeciwił się takiej postawie – ograniczenie handlu w niedziele może mieć poważne konsekwencje dla gospodarki, co przełożyłoby się na utratę ponad 11 tys. miejsc pracy w skali roku.

Rząd nie pozostawia wątpliwości

Rząd dodał przy tym, że już teraz funkcjonują ograniczenia, które zawarto w art. 151 pkt 9a Kodeksu pracy - "Praca w święta w placówkach handlowych jest niedozwolona". Rozwiązanie to stanowi kompromis, gdyż umożliwia w ten sposób na uzyskanie dnia wolnego w niedzielę w przypadku określonych zawodów. Nie można jednak posuwać się dalej, zabraniając pracy w niedzielę np. handlowcom czy pracownikach zatrudnionych w hurtowniach, firmach dostawczych czy transportowych – praca w niedziele powinna być dopuszczalna szczególnie w przypadku tych zawodów, które są istotne ze względu na dużą użyteczność społeczną i codzienne potrzeby ludzkie.