Poradnik Przedsiębiorcy

Powered by

wFirma.pl

Poznaj
niezbędne narzędzia
do zarządzania
Twoją firmą!

Dostępne
na wszystkie
platformy

Apple Windows Android BlackBerry

Automatyczne przedłużenie umowy

Umowy na czas określony są zdecydowanie najczęściej spotykanym typem kontraktów w obrocie gospodarczym. Nierzadko strony - lub przynajmniej jedna z nich - są na tyle zadowolone z istniejącego stosunku gospodarczego, że chcą przedłużyć działanie kontraktu. Zazwyczaj następuje to w drodze oświadczenia woli składanego przez jedną z nich, najczęściej konsumenta, czasami jednak można natknąć się na taką praktykę jak automatyczne przedłużenie umowy. Czy jest ona zgodna z przepisami prawa? W jakich sytuacjach może być stosowana?

Jak się odbywa automatyczne przedłużenie umowy?

W wielu umowach można znaleźć zapis mówiący o tym, że w przypadku upłynięcia określonego czasu kontrakt automatycznie przedłuża się o wskazany okres. Co do zasady takie rozwiązanie prawne jest zgodne z przepisami prawa, jednak przedsiębiorca musi spełnić pewne warunki. Przede wszystkim musi on zawrzeć taki zapis w umowie lub regulaminie - powinien wskazać czas, na jaki umowa jest przedłużana i brak dodatkowych zobowiązań po stronie klienta w związku z automatycznym przedłużeniem umowy. Przedsiębiorca jest też zobowiązany przepisami ustawy o prawach konsumenta do poinformowania konsumenta o długości trwania umowy, a jeśli kontrakt został zawarty na czas nieokreślony - o sposobach jego wypowiedzenia. Przepis ten rozszerza prezes UOKiK w decyzji nr RKR – 52/2013 z dnia 30 grudnia 2013 r. Wskazuje on w niej między innymi, że Skoro przedsiębiorcy zależy na utrzymaniu kontrahenta, to czynności przedłużające ich wzajemne relacje powinny spoczywać na przedsiębiorcy. To przedsiębiorca powinien sygnalizować konsumentowi upływ terminu umowy i zachęcać do jej przedłużenia na kolejny czas określony (tak jak to czynią np. operatorzy telefonii komórkowej). Jasne i zrozumiałe poinformowanie konsumenta o zbliżającym się terminie końca umowy jest zatem głównym warunkiem, jaki powinien spełnić przedsiębiorca. Jeżeli jednak mimo to konsument nie zareagował, przedsiębiorca może uznać umowę za automatycznie przedłużoną.

Automatyczne przedłużenie umowy jako nieuczciwa praktyka rynkowa  

Automatyczne przedłużenie umowy wskazane w treści kontraktu mogłoby zostać potraktowane jako klauzula niedozwolona. Ze względu jednak na to, że prezes UOKiK nie uznał jej za czyn szkodzący konsumentom, poprawniej będzie zakwalifikować je jako czyn nieuczciwej konkurencji. Będzie to miało miejsce zwłaszcza w sytuacji, gdy:

  • konsument będzie musiał w związku z takim przedłużeniem umowy ponieść odrębne koszty, na przykład dodatkową opłatę, lub umowa będzie nakładała na niego dodatkowe obowiązki, których nie musiał wypełniać w poprzednim okresie rozliczeniowym, np. w przypadku umowy z operatorem sieci komórkowej automatyczne przedłużenie umowy będzie się wiązało z uiszczeniem opłaty aktywizującej i zakupem nowego telefonu komórkowego,

  • konsument nie był w wystarczający sposób poinformowany o takiej metodzie przedłużania umowy i w związku z tym nie miał możliwości skutecznie przeciwko niej zaprotestować - w tym przypadku ogromne znaczenie ma sposób formułowania takich zapisów w umowach indywidualnych i regulaminach,

  • termin, w którym konsument powinien złożyć oświadczenie woli o niewyrażeniu zgody na przedłużenie umowy tak, by było ono skuteczne, jest drastycznie krótki - na przykład są to trzy dni.  

Konsekwencją uznania automatycznego przedłużenia umowy za nieuczciwą praktykę rynkową jest fakt, że konsumenci mogą w obronie swoich interesów stosować przepisy ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Pomocny może tu być zwłaszcza art. 12:
 

Art. 12. 1. W razie dokonania nieuczciwej praktyki rynkowej konsument, którego interes został zagrożony lub naruszony, może żądać:  

1) zaniechania tej praktyki;  

2) usunięcia skutków tej praktyki;  

3) złożenia jednokrotnego lub wielokrotnego oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie;  

4) naprawienia wyrządzonej szkody na zasadach ogólnych, w szczególności żądania unieważnienia umowy z obowiązkiem wzajemnego zwrotu świadczeń oraz zwrotu przez przedsiębiorcę kosztów związanych z nabyciem produktu;  

5) zasądzenia odpowiedniej sumy pieniężnej na określony cel społeczny związany ze wspieraniem kultury polskiej, ochroną dziedzictwa narodowego lub ochroną konsumentów.  

2. Z roszczeniami, o których mowa w ust. 1 pkt 1, 3 i 5, mogą również wystąpić:  

1) Rzecznik Praw Obywatelskich;  

2) Rzecznik Finansowy;  

3) krajowa lub regionalna organizacja, której celem statutowym jest ochrona interesów konsumentów;  

4) powiatowy (miejski) rzecznik konsumentów.

 
Określa on głównie odpowiedzialność cywilną przedsiębiorców, którzy stosują takie praktyki rynkowe, a także wskazuje podmioty, które mogą pomóc konsumentowi w dochodzeniu swoich praw. Jest to szczególnie cenne, jeśli automatyczne przedłużenie umowy nie jest zgodne z wolą klienta i wynika z niedostatecznie jasnego sformułowania zapisów umowy lub regulaminu - podmioty profesjonalne, wymienione w art. 12. ust. 2, łatwiej będą mogły ocenić, czy są one rzeczywiście niezrozumiale lub celowo błędnie zredagowane.

Ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym zaznacza też, że przedsiębiorcy, którzy zastosują niezgodne z prawem automatyczne przedłużenie umowy, mogą ponieść także odpowiedzialność karną:

 

Art. 15.

1. Kto stosuje agresywną praktykę rynkową, podlega karze grzywny.  

2. W sprawach o czyny, o których mowa w ust. 1, orzekanie następuje w trybie przepisów ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. – Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (Dz. U. Nr 106, poz. 1148, z późn. zm.4) ).

 

Warto jednak zauważyć, że przepis ten stosuje się do agresywnych praktyk rynkowych - automatyczne przedłużenie umowy musiałoby nastąpić w związku ze znacznym  naruszeniem dobrych praktyk kupieckich i być dla konsumenta szczególnie krzywdzące, na przykład w przypadku umów obowiązujących wiele miesięcy lub nawet lat i wiążących się z koniecznością uiszczania wysokich opłat przez konsumenta.