Mikroblog - historia i kierunek rozwoju (cz. 1)

Niedawno omówiliśmy obszernie tematykę związaną ze społecznością internetową. Wykazaliśmy m.in., że jedną z głównych potrzeb przy tworzeniu nowych społeczności jest chęć rozmowy i poznawania nowych ludzi przez Internet, a także wyrażanie własnego Ja. Te właśnie aspekty miały bezpośredni wpływ na powstanie nowych kanałów komunikacji, takich jak serwisy społecznościowe czy blogi. Te ostatnie mogą służyć jako skuteczne narzędzie do pozycjonowania lub umożliwić przedsiębiorcom zarabianie pieniędzy. Większość internautów jednak traktuje mikroblog jako formę autopromocji. Założyć własnego bloga może każdy – w sieci dostępna jest bogata oferta darmowych platform blogowych. Wystarczy zarejestrować konto, skorzystać z gotowych szablonów i w zasadzie tyle. Najtrudniejsze zadanie rozpoczyna się wraz z pierwszym wpisem.

Mikroblog a społeczność wirtualna

W jakim kierunku planujemy rozwinąć nasz mikroblog? Jak zostaniemy odebrani i zapamiętani przez odwiedzających? Biorąc pod uwagę, że blog to jeden z najlepszych kanałów do promocji własnego wizerunku, należy dobrze przemyśleć formę, jaka zostanie wprowadzona przed otwarciem na środowisko wirtualne. I właśnie tutaj zaczyna się największy problem. Nie chodzi bynajmniej o brak pomysłów co do obranej formy – najczęściej tworzymy blog poświęcony tematyce hobbystycznej lub zawodowej, w której czujemy się dobrze i na temat której posiadamy niemałą wiedzę. Jak się okazuje, największym problemem jest po prostu ludzkie lenistwo. Cóż z tego, że każdego dnia blogi zakładane są przez tysiące internautów, skoro większość z nich jest porzucana już po pierwszym wpisie.

Mikroblog tylko dla ambitnych i pracowitych?

Wizja ludzkości przedstawiona w animacji Wall-E nie wzięła się przypadkiem. Społeczeństwo jest z natury leniwe, a przy tym bezustannie dąży do jak największej wygody, oczekując na coraz bardziej intuicyjne narzędzia, umożliwiające mu realizację swoich celów przy najmniejszym nakładzie sił. W odniesieniu do społeczności wirtualnych będzie to wspomniane już kreowanie własnego wizerunku, przy jednoczesnej możliwości rozmowy ze znajomymi w sieci. Co ciekawe, tendencja ta nie zmieniła się praktycznie od 1997 roku, kiedy to powstały pierwsze na świecie blogi. Dziś natomiast takie platformy jak Tumblr czy Blogger warte są miliardy dolarów, choć jeśli przyjrzeć się bliżej, tylko niewielki odsetek społeczności wykorzystuje je w sposób kreatywny i wartościowy – jakby nie patrzeć, blogerzy z prawdziwego zdarzenia wybierają prywatną alternatywę, na której można dodatkowo (a nawet przede wszystkim) zarobić.

Kwestią czasu zatem było pojawienie się złotego środka, będącego alternatywą dla wysłużonych blogów, a jednocześnie spełniającego funkcję komunikacyjną z innymi użytkownikami.

Mikroblog podbija Internet

Mikroblog powstał z potrzeby kreowania własnego wizerunku oraz dzielenia się ze znajomymi swoimi codziennymi doświadczeniami życiowymi, krótkim i treściwym skomentowaniem rozmaitych wydarzeń gospodarczych, politycznych czy społecznych. Cel jest prosty – tworzymy platformę blogową, na której rejestrują się użytkownicy. Udostępniamy im maksymalnie 140 znaków na wpisanie komentarza - i gotowe. Krótka i zwięzła forma uniemożliwia rozpisywanie się na rozmaite tematy, dzięki czemu wypowiedź czyta się błyskawicznie - i tak samo szybko można na nią odpowiedzieć. Potrzeba było aż 9 lat, aby wpaść na ten pomysł, choć zapewne pierwsze nieśmiałe koncepcje mogły pojawiać się w umysłach twórców już wcześniej. W 2006 roku powstała pierwsza platforma mikroblogowa, która zrewolucjonizowała podejście do tej formy przepływu informacji, zyskując globalne uznanie.

Twitter - zwycięski mikroblog

To właśnie Twitter określany jest jako jedna z pierwszych platform mikroblogowych na świecie, która zyskała przy tym globalną popularność. Popularne Tweety, czyli 'ćwierkania' (logo symbolizujące serwis to ćwierkający wróbelek), już po kilku miesiącach od premiery przekonały do siebie kilka milionów internautów. Z jednej strony możliwości autopromocji, z drugiej dzielenie się ze światem swoimi spostrzeżeniami, a wszystko to w obrębie 140 znaków – warto dodać, że w kolejnych latach liczbę znaków zmniejszono do 117, co jednak nie wpłynęło na negatywny odbiór Twittera.

Po ponad 7 latach od premiery każdego miesiąca Twitter odwiedzany jest przez ponad 232 milionów aktywnych użytkowników, zaś ogólna liczba zarejestrowanych osób przekroczyła już pół miliona na całym świecie. Najpopularniejszy na świecie mikroblog stał się idealnym miejscem dla celebrytów, aktorów, piosenkarzy, a nawet polityków (również polskich). Wystarczy dodać tylko wybraną osobę do obserwowanych i automatycznie na naszej tablicy pojawiają się aktualne wpisy. Z kolei aby móc zabłysnąć w sieci za pośrednictwem Twittera, inni użytkownicy muszą obserwować nasz profil.

Nie trzeba zatem wiele, aby nasza wypowiedź znalazła się na ustach tysięcy (jeśli nie milionów) odwiedzających – wystarczy mieć pomysł na siebie, trafnie (lub wręcz przeciwnie) komentować określone wydarzenia, a w krótkim czasie można zdobyć prawdziwe rzesze fanów.

Biorąc jednak pod uwagę ograniczoną liczbę znaków na wpisy oraz niemal niekończącą się liczbę nowych wpisów pojawiających się praktycznie co sekundę, Twitter staje się miejscem w sieci, które w ciągu doby nie zwalnia nawet przez moment. Co jeszcze sprawiło, że Twitter i mające pojawić się wkrótce po nim klony zyskały globalny rozgłos? Odpowiedź zaprezentujemy w następnej części artykułu.

Artykuły z cyklu
„Mikroblog - historia i kierunek rozwoju”