Paryskie katakumby - najstraszniejsze miejsce Europy?

Z czym kojarzy ci się Paryż? Z pewnością na myśl przychodzi Wieża Eiffla, Luwr, bazylika Sacré-Cœur czy Łuk Triumfalny. Poza tym, tradycyjnie, może nawet nieco stereotypowo, paryżanie w beretach z bagietką w dłoni i paryżanki z pomalowanymi na czerwono ustami. Paryż jest stolicą mody i miastem zakochanych, dlatego też ma niesamowity klimat. Warto jednak wiedzieć, że w jego podziemiach miłość i styl ustępują miejsca zadumie, skupieniu i… śmierci. Paryskie katakumby uznawane są za jedno z najstraszniejszych miejsc w Europie, przekonajmy się dlaczego!

Historia paryskich katakumb

Kiedy Paryż powstawał, potrzebował materiałów niezbędnych w budowie dróg czy domów. Dlatego też kilka kilometrów dalej wydobywano surowce z kopalni odkrywkowych. Miasto jednak tak szybko się rozwijało, że jakiś czas później dotarło swoimi granicami do dawnych tuneli, które zasypano, a na nich zbudowano mieszkania. Wydawało się, że wszyscy zapomnieli o podziemnej części miasta, jednak w 1774 roku ona sama postanowiła o sobie przypomnieć. Kopalnie nie wytrzymały bowiem ciężaru domów i jeden z tuneli się zawalił. Była to katastrofa, która pochłonęła wiele ofiar. Co więcej, sytuacja powtórzyła się kilkakrotnie.

Uporządkować i zbadać podziemia postanowił Ludwik XVI. Zatrudnił on architekta, Charlesa Axela Guillaumota, by ten dokładnie sprawdził wnętrza dawnych kopalni i pomógł we wzmacnianiu ich. Wpadł również na pomysł, aby przenieść do nich kości z przeludnionych, paryskich cmentarzy. To właśnie wtedy niepozorne kopalnie zmieniły się w paryskie katakumby.

Miejsce okazało się bardzo duże, ponieważ na 770 hektarach znajdowało się ok. 50 km tuneli. Dzisiaj dostępne są jedynie 2 km, co nie zmienia faktu, że reszta wciąż odwiedzana jest nielegalnie.

Czy paryskie katakumby są najstraszniejszym miejscem Europy?

Paryskie katakumby pobudzają wyobraźnię i na ich temat krąży wiele teorii. Prawdopodobnie w nieczynnej dla odwiedzających części mieszkają od wielu lat ludzie, którzy wcale nie wychodzą na powierzchnię i przywykli do wilgoci oraz wiecznej ciemności. W mieście można znaleźć przewodników, którzy nielegalnie organizują wycieczki do takich miejsc.

Wiele osób mówiło również, że w czasie zwiedzania podziemi niepokoił ich chłodny wiatr, który nie miał możliwości pojawienia się w tym miejscu. Niektórzy czuli czyjąś wyraźną obecność, zdarzało się również, że byli duszeni przez zamieszkujące dawne kopalnie zjawy. Trudno stwierdzić na ile prawdziwe są takie opowieści, jednak nie można odmówić katakumbom mroczności.

Twierdzi się również, że w niedostępnych dla turystów fragmentach odprawiane są msze satanistów oraz inne spotkania nielegalnych organizacji.

Filmowcy wykorzystują więc tunele, są bowiem miejscem akcji horrorów (np. Jako w piekle, tak i na ziemi czy Katakumby z 2007 roku). Nic w tym dziwnego, w końcu kilometry tuneli pokrytych ludzkimi szczątkami tworzą niepowtarzalny klimat, a historie, opowiadane przez turystów, wzmacniają efekt grozy.

Warto jednak podkreślić, że paryskich katakumb nie powinno się traktować jako domu duchów. To miejsce, w którym panuje głęboka zaduma. Należy to uszanować.

Paryskie katakumby – zwiedzanie

Jeżeli chcemy zwiedzić paryskie katakumby, musimy mieć na uwadze, że kolejki do tego miejsca zazwyczaj są naprawdę długie. Nie warto się jednak zniechęcać, ponieważ każdy, kto odwiedził to miejsce, docenia jego klimat.

Jak już wspomniano, zwiedzić można jedynie 2 km. Początkowo miejsce nie jest szczególne, przypomina po prostu duża piwnicę, jednak po jakimś czasie oczom turystów ukazują się tysiące ludzkich kości, ułożonych w przeróżne kombinacje. Ich ogrom może sprawić, że potraktujemy je jedynie jako przedmiot, jednak warto pamiętać, że każda z tych kości należała do człowieka.

Z sufitu kapie woda, co z pewnością nie jest przyjemnym uczuciem, znajduje się ona również na podłożu, dodatkowo wapienny osad może zniszczyć buty, dlatego też lepiej nałożyć coś, na czym nam niespecjalnie zależy.

Paryskie katakumby zwiedzimy codziennie, oprócz poniedziałku. Znajdują się one przy stacji metra Denfert-Rochereau. Zniżki obowiązują poniżej 26. roku życia.