Reklama natywna to nie tylko tekst – inne formy występowania

Reklama natywna obecnie otacza nas z każdej strony, jednak w wielu przypadkach nie zdajemy sobie sprawy, że właśnie z nią mamy do czynienia. Jest to spowodowane jej formą, która nie do końca przypomina tradycyjny przekaz tego rodzaju, dlatego tak trudno jest ją niekiedy dostrzec. Początkowo reklama natywna występowała jedynie w postaci tekstu, dzisiaj się to znacznie zmieniło. Nieustanny rozwój doprowadził do tego, że native advertising można spotkać w formie wideo, infografiki czy obrazu. To już nie tylko notka blogowa, wpis na portalu społecznościowym, poradnik czy artykuł. Istnieje wiele innych form, które czasami okazują się dużo bardziej skuteczne w kampanii reklamowej. Najnowsze trendy mogą stać się również pułapką i ślepe podążanie za nimi nie zawsze idzie w parze z sukcesem.

Serfując po Internecie, naszym oczom ukazuje się wiele banerów reklamowych. Przeciętny użytkownik widzi każdego dnia ponad 1700 reklam. Coraz częściej jednak korzystamy z programów typu AdBlock, które blokują wyświetlanie tego rodzaju ogłoszeń. Powinno to zapalić twórcom reklamy “czerwoną lampkę”, która będzie wskazywała, że najwyższy czas zastanowić się nad zmianą strategii, ponieważ tacy internauci stają się dla nich bezwartościowi. Każda kampania reklamowa wiąże się z pewnymi kosztami, niekiedy mniejszymi, innymi razem niestety większymi. Wiele firm decyduje się na duże inwestycje w reklamę w nadziei, że im więcej zapłacą, tym będzie ona skuteczniejsza i pozwoli im na pozyskanie szerszego grona klientów.

Od pewnego czasu na rynku zaczęła królować reklama natywna, która dla wielu stała się przepustką do kariery i sukcesu. Istnieje jeszcze grono przedsiębiorców i agencji, które nie do końca wiedzą, czym jest właściwie native advertising. Definicji można znaleźć wiele, jednak wszystkie sprowadzają się do jednej, którą można ująć w kilku prostych słowach.

Reklama natywna jest formą reklamy, która wyróżnia się wysokiej jakości treścią i dostarcza czytelnikowi wielu rzetelnych i ciekawych informacji. Sama promocja jest umieszczona w tekście w sposób bardzo naturalny i subtelny i doskonale odnajduje się w otoczeniu. Jest to solidna treść w formie artykułu, filmu wideo, notki blogowej czy infografiki. Mamy bardzo duże pole do popisu. Reklamą natywną można się bawić i eksperymentować z nią, jednak tylko do momentu, kiedy zachowamy wysokiej jakości treść.

Jedna treść, wiele form - reklama natywna

Reklama natywna może występować w wielu formach. Praktycznie nie ma w tej kwestii większych ograniczeń. Najbardziej popularne nadal pozostają artykuły i teksty blogowe. Wielu może sądzić, że jest to najłatwiejsze rozwiązanie, jednak rzeczywistość wygląda nieco inaczej. Native advertising wymaga od autora bardzo dużej wiedzy na ten temat oraz sporej kreatywności. Trzeba nie tylko stworzyć dobry i rzetelny tekst, lecz również delikatnie zamieścić w nim promocje firmy, produktu czy oferty. Bardzo łatwo można wpaść w pułapkę i zamiast reklamy natywnej stworzyć artykuł sponsorowany, który w nachalny i bezpośredni sposób przekazuje treść reklamową. Brak doświadczenia może doprowadzić do wpadki, a tego lepiej unikać. Granica pomiędzy subtelną a natarczywą reklamą jest bardzo cienka i nie należy tego lekceważyć.

Reklama natywna może występować w postaci filmu video umieszczonego na YouTubie lub stronie internetowej czy na portalu społecznościowym typu Twitter, Facebook. Taka forma reklamy, nie tylko w przypadku native advertising jest bardzo popularna i cieszy się dużym powodzeniem zarówno u przedsiębiorców i marketerów, jak i samych odbiorców.

Forma reklamy natywnej, która w ostatnim czasie króluje w tej branży to native display. O co właściwie chodzi? W poradnikach dotyczących oferty banku, rad udzielają bankowcy. Jeżeli zwrócimy uwagę na poradniki z branży medycznej, główną rolę odgrywają w nich lekarze, pielęgniarki czy farmaceuci. To bardzo wpływa na wzbudzenie wśród odbiorców zaufania oraz uznania. Wzrasta wiarygodność marki i jednocześnie sympatia do samej firmy.

Nie zawsze zauważalne jest wykorzystanie konkretnej firmy w filmach czy programach telewizyjnych. Na pewno nikomu nie umknęła wzmianka o oscarowym „selfie” wykonanym smartfonem Samsung. Jak się okazało, to nie zdobywcy prestiżowych statuetek byli gwiazdami tego wieczoru, a przede wszystkim wspomniana firma. Również w filmie „Matrix” znalazła się rola dla sprzętu Nokia, co miało wpływ na wzrost popularności marki. Reklama natywna wykorzystała również potencjał popularnych reality show, gdzie jury popijają zimną coca-colę czy inne napoje.

Reklama natywna obecna jest również w prasie i znanych magazynach. Poradniki medyczne są wpierane przez lekarzy i farmaceutów. Często również widnieje logo przychodni, które jest sprytnie i dyskretnie umieszczone przy poradniku.

Możliwości wykorzystania reklamy natywnej jest wiele. Oprócz wyżej wspomnianych znalazła ona swoje zastosowanie również w audiobookach, muzycznych podcastach czy outdoorach. Ile kampanii, tyle pomysłów. W ferworze intensywnego tworzenia native advertising i coraz bardziej kreatywnych kampanii, nie można zapominać, że wysokiej jakości treść powinna być krok przed samą promocją.

Reklama natywna da się lubić

Nie ulega wątpliwości, że dobre wykorzystanie reklamy natywnej i stworzenie kreatywnej oraz oryginalnej kampanii, zagwarantuje nam sukces. Przede wszystkim trzeba pamiętać o kilku istotnych, już wyżej wspomnianych, aspektach:

  • należy dobrze poznać swoją grupę odbiorców i dostosować treść do jej zwyczajów, zainteresowań oraz upodobań;

  • tekst ma być rzetelny i wysokiej jakości. Powinien on dostarczać wielu ciekawych informacji naszym czytelnikom i jednocześnie wzbudzać ich zainteresowanie. Musimy postarać się, aby jak najskuteczniej skupić ich uwagę;

  • reklama nie może wywoływać irytacji, zatem nie może mieć nachalnego przekazu reklamowego;

  • powinna wywoływać sympatię wśród jej czytelników;

  • delikatnie wpleciony przekaz reklamowy jest tym, co wyróżnia reklamę natywną. Po usunięciu nazwy firmy czy produktu, tekst nadal powinien pozostać spójny i rzetelny.

Reklama natywna ma bardzo duży potencjał, którego grzechem byłoby nie wykorzystać. Ci, którzy nadal są sceptycznie nastawieni do tej formy, powinni bliżej zapoznać się z przeprowadzonymi już kampaniami reklamowymi. Trudno przewidzieć, jak dalej potoczy się kariera reklamy natywnej. Czy przeciwnicy pokonają jej zwolenników, czy może będzie odwrotnie? Czas pokaże. Branża reklamowa już nieraz nas zaskoczyła, co oznacza, że jest bardzo nieprzewidywalna. Dlatego czekamy na dalszy rozwój native advertising w naszym kraju.