Memy w marketingu - czym są i jak je tworzyć?

Memy internetowe to nieodłączna część dzisiejszej cyberprzestrzeni. Można je spotkać na każdym kroku - w social media, portalach informacyjnych i korespondencji między internautami. Ich tematyka jest ogromnie zróżnicowana - dotyczą każdego możliwego obszaru życia. Dla socjologów i psychologów społecznych memy są arcyciekawym zjawiskiem. Zainteresowania nie kryją też biolodzy, których obszarem badań są wzorce rozprzestrzeniania się wirusów. Siła, jaką dysponują memy internetowe fascynuje marketingowców, którzy pragną zaprząc ją do własnych celów. Dlaczego memy są tak istotne dla branży reklamowej? Przyjrzyjmy się temu bliżej.

Czym są memy?

Glen Grant zdefiniował mem jako "zaraźliwy wzorzec informacji, powielany przez pasożytniczo zainfekowane ludzkie umysły i modyfikujący ich zachowanie, powodujący, że rozprzestrzeniają oni ten wzorzec. Pojedyncze hasła, melodie, ikony, wynalazki i mody są typowymi memami. Idea czy wzorzec informacji nie jest memem, dopóki nie spowoduje, że ktoś go powieli. Cała przekazywana wiedza jest memetyczna".

Memy internetowe nierozłącznie kojarzą się z mediami społecznościowymi - i słusznie, gdyż to ich dynamiczny rozwój przyczynił się do ich popularności. Podstawą istnienia social media jest udostępnianie innym tekstów, utworów muzycznych, filmów czy fotografii. Nośnikami dla memówsą też poczta elektroniczna, portale satyryczne oraz - last but not least - rozmowy samych internautów za pomocą specjalnych aplikacji.

Memy w marketingu

Któż choć raz w życiu nie usłyszał, że ma wziąć Rutinoscorbin, bo jest “jakiś niewyraźny”? Któż, przedstawiając swoje oczekiwania, nie usłyszał choć raz, że “takie rzeczy tylko w Erze”? No właśnie. Memy pochodzące z reklam zagnieździły się w naszej potocznej mowie na dobre. Niektóre z nich są już tak stare i mocno wpisane w nasz język, że mało kto pamięta ich genezę. Ludzie odpowiedzialni za stworzenie tych memów mogą sobie pogratulować. Raz wypuszczony przekaz zaczął sam się rozpowszechniać, istne perpetuum mobile - w końcu memy są jak wirusy. Gdy reklama staje się memem, niesłychanie rośnie świadomość marki wśród klientów - w końcu mimowolnie powtarzają jej nazwę, używając popularnych powiedzonek. Obecność marki staje się bardzo mocna, bo zakorzeniona w mowie potocznej.

Wszystko ma jednak pewne minusy - igranie z memami może porządnie poparzyć przedsiębiorstwo. Jeden fałszywy krok i firma staje się pośmiewiskiem społeczności internetowej, stając się bohaterką niezliczonych memów na Facebooku, Kwejku czy innych portalach społecznościowych. Pamiętacie niechlubny przykład pewnej marki polskich wędlin? Firma ta postanowiła zaatakować sądowo vlogera, który śmiał skrytykować jej produkty. Do sieci trafiły memy internetowe wyśmiewające przewrażliwionych wędliniarzy, a o sprawie dowiedziały się mainstreamowe media. Wizerunek firmy runął w gruzach.

Co zrobić, by złośliwe memy internetowe nie nadwerężyły naszej renomy? Trzeba bardzo uważać, szczególnie przy bezpośrednich kontaktach z internautami w mediach społecznościowych. Trzeba zachować spokój i kulturę, nawet gdy użytkownicy Facebooka czy innego portalu zaczynają zachowywać się agresywnie i wulgarnie. Do wszelkich uwag i próśb należy odnosić się z szacunkiem. Nie warto reagować histerycznie, gdy ktoś skrytykuję politykę firmy albo któryś z jej produktów - konsumenci mają prawo do wygłaszania swojej opinii, czy to się komuś podoba, czy nie.

Memy internetowe - jak je tworzyć?

Memy w doświadczonych rękach mogą być wielkim wsparciem dla marki. Sęk w tym, że niezwykle trudnym zadaniem jest stworzenie takiego wirusowego przekazu. Kreatywny zespół może wymyślić coś w teorii chwytliwego i zaraźliwego, ale w praktyce może okazać się, że internauci tego nie podłapią. Wydaje się, że opisywane wcześniej memy nie zostały nimi na drodze celowych działań marketingowców, był to po prostu łut szczęścia - akurat te powiedzonka, a nie inne, weszły do języka potocznego.

Jednakże zawsze warto starać się, kreując interesujące i niebanalne przekazy - ciekawe, zabawne, a nawet szokujące. Przebogatym źródłem inspiracji jest popkultura, ponieważ internauci uwielbiają wyszukiwać ukryte skojarzenia i odniesienia do znanych dzieł filmowych, książkowych czy malarskich. Po stworzeniu potencjalnego mema przychodzi czas na rozpowszechnienie go w internecie. Tutaj należy posłużyć się portalami social media oraz serwisami satyrycznymi (w formie reklamy lub po prostu jako przesłany obrazek).

Memy internetowe w reklamie - czy warto?

Memy internetowe, popkulturowe i reklamowe opisywano w wielu opracowaniach - nawet w poważnych pracach naukowych. Dokładne poznanie istoty tego fenomenu pozwala na czerpanie z niego wielkich korzyści. Trzeba jednak zachować ostrożność, gdyż memy mogą stać się bronią obosieczną, która zniszczy wizerunek marki.