Patostreaming – nowe przepisy Kodeksu karnego. Co grozi twórcom?

Nasz ekspert:
Artykuły autora

Wielkość tekstu:

Patostreaming to zjawisko, które od lat budzi ogromne kontrowersje, łącząc zachowania patologiczne z aktywnością w sieci. Choć twórcy tego typu materiałów czerpali z nich wysokie zyski, dotychczas brakowało precyzyjnych narzędzi prawnych, by skutecznie wyciągać wobec nich konsekwencje. Sytuacja zmienia się diametralnie wraz z wejściem w życie przepisów, które bezpośrednio definiują patostreaming jako przestępstwo.

Dlaczego potrzebny był nowy przepis?

23 sierpnia 2026 r. weszła w życie Ustawa z 11 czerwca 2026 roku o zmianie ustawy Kodeks karny, która dodała nowy przepis – art. 255b penalizujący określone formy publicznego rozpowszechniania tzw. patotreści za pośrednictwem sieci.

Nowa regulacja pozwala walczyć z materiałami uderzającymi w wartości społeczne. Praktyka organów ścigania w najbliższym czasie pokaże, w jaki sposób przepis będzie egzekwowany.

Dlaczego jednak prawodawca musiał wprowadzić zmiany w Kodeksie karnym (kk)? Przecież przed nowelizacją również istniała możliwość skazania twórców nieobyczajnych treści. Wówczas to odpowiedzialność za zachowania związane z patostreamingiem opierała się na istniejących typach przestępstw. Jeżeli podczas transmisji ktoś naruszał nietykalność cielesną innej osoby, mógł odpowiadać m.in. na podstawie art. 217 kk. W przypadku spowodowania obrażeń zastosowanie miał art. 156 albo 157 kk, natomiast przy znęcaniu się można było zarzucić czyn z art. 207 kk. W grę mogły wchodzić również inne przepisy ustawy, np. te dotyczące gróźb, zmuszania, znieważenia czy zniesławienia.

Problem polegał jednak na tym, że przepisy te koncentrowały się przede wszystkim na samym zachowaniu sprawcy. Tymczasem prawo nie brało pod uwagę charakterystycznej cechy patostreamingu, czyli publicznego rozpowszechniania szkodliwych zachowań w internecie i czerpania z tego korzyści. Samo transmitowanie czynów zabronionych w celach zarobkowych nie stanowiło odrębnego przestępstwa. Występowały również problemy przy kwalifikacji działań sprawcy.

Nowo wprowadzony art. 255b kk zmienia powyższe. Przedmiotem penalizacji stało się określone zachowanie polegające na publicznym rozpowszechnianiu za pośrednictwem sieci teleinformatycznej treści przedstawiających wskazane w ustawie zachowania.

Patostreaming – co dokładnie jest przestępstwem?

Przepis dotyczący patostreamingu jest dosyć rozbudowany – art. 255b kk przewiduje kilka odrębnych postaci odpowiedzialności karnej. Można wśród nich wyróżnić podstawowe typy czynów zabronionych określone w § 1 i § 2, a także surowszą, kwalifikowaną postać przestępstwa dotyczącą treści przedstawiających małoletniego, którą znajdziemy w § 3. Z kolei § 4 wprowadza szczególne wyłączenie odpowiedzialności karnej w odniesieniu do określonych rodzajów działalności.

Podstawowy typ przestępstwa, określony w art. 255b § 1 kk, zachodzi wówczas, gdy sprawca, działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, za pośrednictwem sieci teleinformatycznej publicznie rozpowszechnia treści przedstawiające:

  1. popełnienie czynu zabronionego zagrożonego karą pozbawienia wolności, jeżeli przedmiotem zamachu jest dobro osobiste;
  2. przemoc wobec zwierzęcia, jeżeli jest ona stosowana z naruszeniem przepisów ustawy;
  3. poniżające traktowanie innej osoby, nawet za jej zgodą.

Odrębnie ustawodawca uregulował sytuację, w której rozpowszechniany materiał nie przedstawia rzeczywiście zachowań wskazanych powyżej, ale jego forma i treść mogą wywołać u odbiorcy przekonanie, że takie zachowania miały miejsce. Zgodnie z art. 255b § 2 kk również takie działanie, podejmowane w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej i polegające na publicznym rozpowszechnianiu treści za pośrednictwem sieci teleinformatycznej, podlega tej samej karze.

W obu powyższych wypadkach patotwórcy grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Surowszą odpowiedzialność przewidziano w art. 255b § 3 kk. Jeżeli treści objęte § 1 lub § 2 przedstawiają małoletniego, sprawca odpowiada na zasadach przewidzianych dla kwalifikowanej postaci przestępstwa, zagrożonej wyższą karą – od 3 miesięcy do 5 lat.

Jednocześnie ustawodawca wprowadził w § 4 istotne ograniczenie zakresu penalizacji. Przestępstwa z art. 255b § 1–3 kk nie stanowi czyn podejmowany w ramach działalności artystycznej, edukacyjnej, informacyjnej, prasowej lub naukowej, a także czyn podjęty w celu ochrony interesu publicznego. Rozwiązanie to ma znaczenie przede wszystkim dla odróżnienia patostreamingu od legalnego rozpowszechniania treści, które mogą przedstawiać drastyczne lub kontrowersyjne zachowania, ale służące innym, społecznie pożytecznym, chronionym przez ustawę celom.

Jakie są podstawowe przesłanki przestępstwa?

Zgodnie z przepisem art. 255b § 1 kk odpowiedzialności karnej podlega osoba, która w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, za pośrednictwem internetu rozpowszechnia treści przedstawiające trzy kategorie zachowań:

  • pierwsza obejmuje przedstawianie popełnienia czynu zabronionego zagrożonego karą pozbawienia wolności, jeżeli przedmiotem zamachu jest dobro osobiste;
  • druga dotyczy przemocy wobec zwierzęcia z naruszeniem przepisów ustawy;
  • trzecia obejmuje poniżające traktowanie innej osoby, nawet za jej zgodą.

Nie wystarczy samo istnienie kontrowersyjnego, szkodliwego materiału. Musi dojść do publicznego rozpowszechniania treści za pośrednictwem sieci, a treść ta musi przedstawiać zachowania wskazane w ustawie. Dodatkowo sprawca musi działać w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej.

To ostatnie znamię ma szczególne znaczenie dla ekonomicznego modelu patostreamingu. Chodzi bowiem o sytuacje, w których twórca wykorzystuje kontrowersyjne lub patologiczne treści do osiągania korzyści.

Patostreaming nie istniałby bez donejtów i rozpoznawalności

Patrostreaming bez wpłat od widzów i „popularności” byłby po prostu zwykłą patologią. W tworzeniu tego typu treści najważniejsze dla twórcy są korzyści, a te mogą przybierać różne postacie.

Najbardziej oczywistym przykładem są tzw. donejty, czyli dobrowolne wpłaty widzów. Dochodem mogą być również wpływy z reklam (chociaż tutaj firmy rzadko chcą być kojarzone z patostreamingiem, nie licząc gal freakfightowych), płatnych subskrypcji czy innych form monetyzacji kanału.

Nie oznacza to jednak, że każdy materiał opublikowany przez osobę, która zarabia na prowadzeniu kanału internetowego, automatycznie będzie spełniał przesłanki z art. 255b kk. Konieczne jest bowiem wykazanie działania „w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej”. Sam fakt uzyskania pieniędzy nie ma tutaj takiego znaczenia. Jest to istotna różnica z punktu widzenia postępowania dowodowego.

Nie musi to jednak być zawsze korzyść finansowa, może być to również korzyść osobista. Może chodzić o osiągnięcie rozpoznawalności, pozycji, popularności czy innych osobistych interesów sprawcy. Ocena tej przesłanki zależy jednak w dużej mierze od okoliczności konkretnej sprawy.

Inscenizowana przemoc również może być patostreamingiem

Szczególnie interesujący jest § 2 art. 255b kk. Przewiduje on bowiem taką samą karę – do 3 lat pozbawienia wolności – wobec osoby, która w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej publicznie rozpowszechnia treści mogące wywołać przekonanie, że przedstawiają zachowania określone w § 1, czyli pokazujące przemoc wobec ludzi lub zwierząt.

Rozwiązanie to ma znaczenie dla tzw. inscenizowanych patostreamów. Twórca nie będzie mógł bronić się argumentem, że przedstawione zdarzenie było wyreżyserowane, a osoby występujące w materiale były „aktorami” i godziły się na wszystko, co zostało uwiecznione na filmie. Znaczenie ma to, czy treść może wywołać u odbiorcy przekonanie, że przedstawia zachowania przemocowe.

Przykład 1.

Twórca publikuje upozorowane nagranie pobicia przechodnia, czerpiąc zyski z wyświetleń.

Czy fakt, że uczestnicy byli podstawionymi aktorami i wyrazili zgodę, zwalnia twórcę z odpowiedzialności? Nie. Zgodnie z art. 255b § 2 kk karalne jest już samo publiczne rozpowszechnianie treści mogących wywołać u odbiorcy przekonanie, że przedstawiają one wymienione w ustawie zachowania przemocowe.

Rozwiązanie to daje szansę na ukrócenie działalności twórców opierających się na kontrowersyjnych „prankach” i „challenge’ach”. Jednocześnie nie oznacza to automatycznej penalizacji każdego filmu fabularnego, skeczu czy materiału rozrywkowego zawierającego przemoc. Ustawodawca wprowadził bowiem istotne wyłączenie w § 4 przepisu. Treść o charakterze artystycznym jest niezagrożona.

Małoletni – znacznie surowsza odpowiedzialność

Szczególna ochrona została przewidziana dla małoletnich. Jeżeli treści określone w art. 255b § 1 lub 2 kk przedstawiają małoletniego, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

W praktyce przepis może mieć szczególne znaczenie w odniesieniu do materiałów, w których osoby małoletnie są uczestnikami transmisji, a ich poniżanie, przemoc wobec nich lub inne zachowania objęte ustawą są wykorzystywane do zdobywania wyświetleń i pieniędzy.

Przepis nie obejmuje jednak samego publikowania wizerunku dzieci przez rodziców (tzw. sharentingu) – dopiero gdy materiał pokazuje poniżanie, przemoc lub inny czyn z § 1 wobec małoletniego, wchodzi w grę zaostrzona odpowiedzialność.

Zgoda pokrzywdzonego nie ochroni sprawcy

Karane jest również rozpowszechnianie treści przedstawiających poniżające traktowanie innej osoby – także wtedy, gdy osoba ta wyraziła na to zgodę. Powołanie się przez twórcę na zgodę uczestnika transmisji nie będzie zatem oznaczało uwolnienia się od odpowiedzialności. Ma to szczególne znaczenie w świecie patostreamingu, gdzie uczestnicy mogą godzić się na upokarzające zachowania w zamian za pieniądze, popularność albo udział w zyskach z transmisji.

Ustawodawca przyjął więc, że w określonych przypadkach zgoda osoby poddawanej poniżającemu traktowaniu nie będzie wystarczająca do wyłączenia odpowiedzialności za rozpowszechnianie materiału.

Patostreaming – odpowiedzialność nie tylko osób sprzed kamery

Patostreaming, jako zorganizowana działalność, często nie jest tworzony przez jedną osobę. Za przygotowaniem transmisji może stać kilka osób, m.in. prowadzący, operator kamery, osoba odpowiedzialna za technikę i montaż, czy nawet osoba zajmująca się kostiumami i makijażem.

Ogólne zasady prawa karnego wskazują, że za przestępstwo nie zawsze musi odpowiadać wyłącznie sprawca. W grę może wchodzić również współsprawstwo, podżeganie czy pomocnictwo. Nie oznacza to jednak, że każda osoba w jakiś sposób związana z transmisją automatycznie odpowiada karnie. Konieczne jest ustalenie jej rzeczywistego udziału, świadomości oraz zamiaru.

Podobnie należy podchodzić do widzów wysyłających wsparcie finansowe. Sama wpłata pieniędzy nie oznacza z automatu odpowiedzialności karnej. Ta jednak może się pojawić w sytuacji, gdy taki „wspierający” świadomie nakłania twórcę do wykonania konkretnego czynu zabronionego, oferując w zamian pieniądze. Wtedy, zależnie od okoliczności, mogą znaleźć zastosowanie ogólne przepisy o podżeganiu lub pomocnictwie.

Co zmienia przestępstwo patostreamingu?

Najważniejsza zmiana wprowadzona wraz z art. 255b kk polega na tym, że ustawodawca zdecydował się stworzyć odrębny typ przestępstwa dotyczący publicznego rozpowszechniania określonych patologicznych treści w internecie.

Nowa regulacja penalizuje publiczne rozpowszechnianie określonych szkodliwych treści za pośrednictwem sieci teleinformatycznej. Abyśmy jednak mogli mówić o przestępstwie, wymagane jest działanie sprawców w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej. Swą treścią obejmuje przedstawianie określonych czynów zabronionych, poniżającego traktowania oraz przemocy wobec zwierząt.

Dotyczy to również treści mogących wywołać przekonanie, że przedstawiają takie zachowania. Ponadto, gdy treść przedstawia małoletniego, sankcje są surowsze. Jednocześnie wyłącza odpowiedzialność za działalność artystyczną, edukacyjną, informacyjną, prasową, naukową oraz działania w celu ochrony interesu publicznego.

Nowelizacja jest odpowiedzią ustawodawcy na problem monetyzowania w sieci przemocy, poniżania i innych zachowań o wysokiej społecznej szkodliwości. Dotychczas odpowiedzialność karna za poszczególne zachowania była oparta przede wszystkim na przepisach dotyczących konkretnych czynów – takich jak naruszenie nietykalności, uszczerbek na zdrowiu czy znęcanie się. Nowa regulacja pozwala natomiast spojrzeć również na sam mechanizm publicznego rozpowszechniania takich treści w celu osiągnięcia korzyści.

Dla twórców internetowych oznacza to konieczność zachowania większej ostrożności przy projektowaniu i monetyzowaniu kontrowersyjnych formatów, a dla agencji i marek – potrzebę dokładniejszej weryfikacji twórców, scenariuszy i kampanii reklamowych.

Artykuły
Brak wyników.
Więcej artykułów
Wzory
Brak wyników.
Więcej wzorów