Wpływ dokumentu elektronicznego a doręczenie pisma

Nasz ekspert:
Artykuły autora

Wielkość tekstu:

Cyfryzacja postępowań administracyjnych i sądowych sprawiła, że dokumenty elektroniczne stały się podstawowym nośnikiem oświadczeń. Mimo to w obrocie prawnym wciąż istnieje obawa o skuteczność dowodową takich doręczeń w systemach teleinformatycznych. W środowisku cyfrowym kluczowe jest rozróżnienie technicznego wpływu pliku od prawnej definicji, jaką stanowi doręczenie. Jak przepisy definiują ten proces i czy sam techniczny wpływ dokumentu jest równoznaczny z jego prawnym doręczeniem? Poznaj temat: wpływ dokumentu elektronicznego a doręczenie pisma.

Wpływ dokumentu elektronicznego a doręczenie – kluczowe różnice

Procedura przesyłania dokumentów elektronicznych zazwyczaj wygląda podobnie. Pismo trafia do skrzynki elektronicznej, system rejestruje jego pojawienie się, a nadawca otrzymuje techniczne potwierdzenie wysłania. Nie oznacza to jednak automatycznie, że dokument ten został skutecznie doręczony. Rozróżnienie między wpłynięciem pisma do systemu a jego doręczeniem jest istotne z prawnego punktu widzenia. Od daty doręczenia mogą bowiem zależeć terminy do wniesienia odwołania, skargi, sprzeciwu czy innego środka zaskarżenia. Zrównywanie obu zdarzeń może więc prowadzić do uznania czynności za spóźnioną.

Kwestia ta była przedmiotem niedawnego postępowania prowadzonego przed Naczelnym Sądem Administracyjnym (postanowienie z 9 kwietnia 2026 roku, sygn. akt: I OZ 112/26). Z orzeczenia tego wynika, iż techniczne pojawienie się dokumentu w systemie nie może być oderwane od możliwości rzeczywistego zapoznania się z jego treścią. Podstawowy problem, jaki z tego wynika, to to, że w środowisku cyfrowym łatwo zrównać zdarzenie techniczne ze skutkiem prawnym.

Wpływ dokumentu oznacza techniczny stan systemu teleinformatycznego. Dokument został przesłany, trafił do odpowiedniego systemu, został zarejestrowany albo stał się dostępny na skrzynce odbiorczej. Z perspektywy informatycznej można więc stwierdzić, że dokument dotarł do systemu adresata.

Doręczenie z kolei jest kategorią prawną. Z jego nastąpieniem ustawodawca wiąże określone skutki, przykładowo rozpoczęcie biegu terminu procesowego.

A zatem nie każdy wpływ dokumentu będzie doręczeniem. To, jaki moment należy uznać za datę doręczenia, zależy od podstawy prawnej, rodzaju relacji między nadawcą i adresatem oraz zastosowanego kanału komunikacji.

Prawne doręczenie pisma – dlaczego musi być realne?

Chcąc wyjaśnić, jak dokładnie rozumieć doręczenie, należy sięgnąć do Kodeksu cywilnego, a dokładniej do art. 61 § 1. Zgodnie z tym przepisem oświadczenie woli, które ma być złożone innej osobie, jest złożone z chwilą, gdy doszło do niej w taki sposób, że mogła ona zapoznać się z jego treścią. Odwołanie takiego oświadczenia jest skuteczne, jeżeli doszło jednocześnie z tym oświadczeniem lub wcześniej. Z kolei § 2 odnosi się bezpośrednio do oświadczenia woli wyrażonego w postaci elektronicznej – jest ono złożone innej osobie z chwilą, gdy wprowadzono je do środka komunikacji elektronicznej w taki sposób, żeby osoba ta mogła zapoznać się z jego treścią.

Analiza art. 61 § 2 kc prowadzi do wniosku, że samo przesłanie dokumentu do systemu informatycznego odbiorcy nie przesądza jeszcze o wywołaniu skutków przypisanych złożeniu określonego oświadczenia woli. Kluczowa pozostaje obiektywna i realna możliwość zapoznania się przez adresata z treścią dokumentu. O braku doręczenia, mimo technicznego wpłynięcia danych, możemy mówić między innymi w następujących sytuacjach:

  • bariery techniczne i uszkodzenie pliku – jeśli dokument wpłynął na skrzynkę pocztową, ale plik jest uszkodzony, zaszyfrowany hasłem niedostępnym dla odbiorcy, sporządzony w formacie uniemożliwiającym odczyt przy użyciu standardowego oprogramowania lub pozbawiony integralności z danym systemem teleinformatycznym, nie można uznać, że adresat uzyskał możliwość zapoznania się z jego treścią;
  • działanie filtrów bezpieczeństwa i klasyfikacja jako spam – zarejestrowanie komunikatu na serwerze pocztowym nie jest tożsame z doręczeniem, jeżeli na skutek konfiguracji filtrów antyspamowych lub antywirusowych wiadomość została usunięta bądź odrzucona przed udostępnieniem jej w skrzynce odbiorczej użytkownika. W wyroku WSA w Gdańsku z 15 kwietnia 2015 roku (sygn. akt: II SAB/Gd 20/15) sąd wskazał, że logi serwera potwierdzające dotarcie wiadomości na serwer pocztowy nie oznaczają jeszcze doręczenia, gdyż systemy zabezpieczeń mogą uniemożliwić fizyczne zapoznanie się z pismem (jest to jednak opinia kontrowersyjna);
  • brak zgody na komunikację elektroniczną lub skierowanie na niewłaściwy adres – przesłanie dokumentu na adres poczty elektronicznej, który nie został przez adresata udostępniony do celów składania oświadczeń woli w danej relacji prawnej, nie kreuje domniemania możliwości zapoznania się z treścią, chyba że nadawca udowodni faktyczne odczytanie wiadomości przez adresata.

Trzeba pamiętać, że ciężar dowodu w zakresie wykazania, że oświadczenie zostało prawidłowo wprowadzone do środka komunikacji elektronicznej w sposób umożliwiający zapoznanie się z nim, spoczywa na składającym oświadczenie (nadawcy).

Ustawa o doręczeniach elektronicznych rozróżnia „wpłynięcie” i „odebranie”

Kwestie rozróżnienia wpływu dokumentu elektronicznego a doręczenia pisma wyraźniej rozjaśni nam ustawa o doręczeniach elektronicznych. Przepis art. 41 ustawy jasno określa zasady wystawiania tzw. dowodu otrzymania. Następuje to w szczególności:

  • po odebraniu korespondencji przez podmiot niepubliczny – przy czym za odebranie uznaje się każde działanie adresata posiadającego adres do doręczeń elektronicznych, w wyniku którego uzyskuje on możliwość dysponowania doręczonym dokumentem i zapoznania się z jego treścią;
  • po wpłynięciu korespondencji na adres do doręczeń elektronicznych podmiotu publicznego – w tym przypadku decydujące jest zaistnienie warunków technicznych pozwalających adresatowi na odebranie dokumentu;
  • po upływie 14 dni od wpłynięcia korespondencji wysłanej przez podmiot publiczny do podmiotu niepublicznego, jeżeli adresat wcześniej jej nie odebrał. W takiej sytuacji dochodzi do tzw. fikcji doręczenia, o której mowa w art. 42 ust. 2 ustawy o doręczeniach elektronicznych.

Definicje zawarte w ustawie wyraźnie rozgraniczają omawiane stany. Przez odebranie dokumentu elektronicznego rozumie się każde działanie adresata posiadającego adres do doręczeń elektronicznych, które spowodowało, że adresat dysponuje dokumentem i może zapoznać się z jego treścią. Z kolei przez wpłynięcie dokumentu elektronicznego na adres do doręczeń elektronicznych rozumie się zaistnienie warunków technicznych umożliwiających adresatowi odebranie doręczanego dokumentu.

Powyższe objaśnił również NSA we wspomnianym już orzeczeniu z 9 kwietnia 2026 roku (sygn. akt: I OZ 112/26). Sąd wskazał, że przepisy ustawy o doręczeniach elektronicznych wprowadzają system elektronicznej korespondencji, który jest prawnie równoważny z tradycyjnym listem poleconym za potwierdzeniem odbioru.

Operator wyznaczony w ramach świadczenia publicznej usługi rejestrowanego doręczenia elektronicznego wystawia dowody wysłania i dowody otrzymania zgodnie ze standardem, o którym mowa w art. 26a ustawy o usługach zaufania oraz identyfikacji elektronicznej.

Dowód otrzymania jest wystawiany w przypadku podmiotu niepublicznego – po odebraniu korespondencji przekazanej na adres do doręczeń elektronicznych, a podmiotu publicznego – po wpłynięciu korespondencji na adres do doręczeń elektronicznych. Przy czym przez odebranie dokumentu elektronicznego rozumie się każde działanie adresata posiadającego adres do doręczeń elektronicznych, powodujące, że adresat dysponuje dokumentem, który wpłynął na ten adres, i może zapoznać się z treścią odebranego dokumentu. Natomiast przez wpłynięcie dokumentu elektronicznego na adres do doręczeń elektronicznych rozumie się zaistnienie warunków technicznych umożliwiających adresatowi odebranie doręczanego dokumentu.

Inaczej wygląda sytuacja podmiotu publicznego i niepublicznego

Istotną cechą systemu e-Doręczeń jest odmienne ukształtowanie momentu doręczenia w zależności od tego, kto jest adresatem:

  • w przypadku podmiotu niepublicznego zasadniczo znaczenie ma odebranie korespondencji. Samo jej wpłynięcie na adres do doręczeń elektronicznych nie powoduje jeszcze natychmiastowego skutku doręczenia. Jeżeli adresat nie odbierze korespondencji, ustawodawca przewiduje mechanizm fikcji doręczenia po upływie 14 dni;
  • w odniesieniu do podmiotu publicznego ustawodawca przyjął inne rozwiązanie – doręczenie następuje w związku z wpłynięciem korespondencji na jego adres do doręczeń elektronicznych. Wynika to z założenia, że podmioty publiczne powinny zapewnić odpowiednią organizację obsługi swoich elektronicznych skrzynek. Nie oznacza to jednak, że każda informacja technicznie przypisana do przesyłki może zostać uznana za dowód skutecznego doręczenia niezależnie od jej rzeczywistej zawartości.

Doręczenie a integralność dokumentu

Co w sytuacji, w której dokument elektroniczny lub jego załącznik nie pozwalają na zapoznanie się z treścią? Do tego również odniósł się NSA, który stwierdził, że jeżeli przesłany dokument jest uszkodzony w sposób uniemożliwiający jego otwarcie i wizualizację, trudno mówić o realizacji podstawowej funkcji doręczenia. Adresat powinien bowiem otrzymać nie tylko informację, że nadawca coś przesłał, ale również samą treść dokumentu, z którą może się zapoznać. To samo dotyczy załączników. Jeżeli pismo przewodnie wskazuje na istnienie załącznika, ale załącznik faktycznie nie został dostarczony albo nie da się go otworzyć, nie można bezrefleksyjnie przyjmować, że adresat otrzymał całość korespondencji.

Sąd zaakcentował rozróżnienie pomiędzy technicznym wpłynięciem dokumentu a jego odebraniem oraz wskazał, że dokument wraz z załącznikami powinien być dostępny w sposób pozwalający na zapoznanie się z jego zawartością. Uszkodzenie dokumentu uniemożliwiające jego otwarcie i wizualizację nie może być traktowane jako prawidłowe doręczenie.

Doręczenie musi nastąpić właściwym kanałem

Istotnym aspektem, który może przesądzić o prawidłowości doręczenia, jest również wykorzystanie właściwego sposobu doręczenia. W postępowaniu administracyjnym art. 39 § 1 kpa przewiduje doręczanie pism na adres do doręczeń elektronicznych (z zastrzeżeniem wyjątków). Nie można zatem przyjmować, że każde wysłanie dokumentu drogą elektroniczną, np. przy pomocy poczty elektronicznej, będzie równoważne z dokonaniem formalnego doręczenia procesowego.

Dla skuteczności czynności znaczenie ma bowiem nie tylko to, czy adresat faktycznie przeczytał wiadomość, lecz także to, czy zastosowano kanał komunikacji przewidziany przez właściwe przepisy.

Jest to istotne, ponieważ obowiązek korzystania z e-Doręczeń jest sukcesywnie rozszerzany. Przykładowo, od 1 października 2026 r. obowiązkiem tym zostaną objęte podmioty gospodarcze zarejestrowane w CEIDG do 31 grudnia 2024 r. Prawidłowym kanałem formalnym jest adres do doręczeń elektronicznych, co marginalizuje dotychczasowe metody takie jak e-mail czy, docelowo, ePUAP.

Artykuły
Brak wyników.
Więcej artykułów
Wzory
Brak wyników.
Więcej wzorów