Wielojęzyczny regulamin e-sklepu a prawo właściwe i jurysdykcja

Nasz ekspert:
Artykuły autora

Wielkość tekstu:

Tworząc wielojęzyczny regulamin e-sklepu, przedsiębiorca musi pamiętać, że sprzedaż internetowa prowadzona na rzecz konsumentów z różnych państw UE wymaga uwzględnienia nie tylko krajowych przepisów, ale również unijnych norm kolizyjnych i jurysdykcyjnych, które chronią kupujących. Szczególne znaczenie ma przy tym rozróżnienie dwóch odrębnych zagadnień: prawa właściwego dla umowy oraz jurysdykcji, czyli ustalenia, sądy którego państwa są uprawnione do rozpoznania sporu. W poniższym artykule wyjaśniamy, kiedy do umowy z zagranicznym konsumentem może znaleźć zastosowanie prawo państwa jego zwykłego pobytu, kiedy konsument może pozwać polski e-sklep przed sądem własnego państwa oraz jak prawidłowo skonstruować regulamin w obrocie konsumenckim.

Prawo właściwe i jurysdykcja sądowa

Prawo właściwe odpowiada na pytanie, według jakiego systemu prawnego należy ocenić prawa i obowiązki stron wynikające z zawartej umowy. W odniesieniu do zobowiązań umownych podstawowe znaczenie ma rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 593/2008 w sprawie prawa właściwego dla zobowiązań umownych, określane jako rozporządzenie Rzym I. W przypadku umów konsumenckich szczególne znaczenie ma art. 6 tego rozporządzenia.

Jurysdykcja odpowiada natomiast na pytanie, sądy którego państwa członkowskiego są uprawnione do rozpoznania konkretnego sporu. W sprawach cywilnych i handlowych, w tym w określonych sporach wynikających z umów konsumenckich, podstawowe znaczenie ma rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1215/2012, określane jako rozporządzenie Bruksela I bis. Szczególne przepisy dotyczące jurysdykcji w sprawach konsumenckich zostały zawarte przede wszystkim w art. 17–19 tego rozporządzenia.

Oznacza to, że sąd jednego państwa może rozpoznawać spór, stosując prawo innego państwa. Konsument mieszkający w Niemczech może więc, przy spełnieniu przesłanek przewidzianych przez rozporządzenie Bruksela I bis, wytoczyć powództwo przeciwko polskiemu przedsiębiorcy przed sądem niemieckim.

Nie oznacza to jednak automatycznie, że sąd niemiecki będzie stosował wyłącznie prawo niemieckie. Prawo właściwe należy bowiem ustalić odrębnie, z uwzględnieniem rozporządzenia Rzym I oraz ewentualnego wyboru prawa dokonanego przez strony.

Kiedy do umowy z konsumentem stosuje się szczególną regułę z art. 6 rozporządzenia Rzym I

W art. 6 rozporządzenia Rzym I przewidziano szczególny mechanizm ustalania prawa właściwego dla określonych umów zawieranych przez konsumentów. Nie znajduje on zastosowania wyłącznie dlatego, że jedną ze stron jest osoba fizyczna określana potocznie jako klient. Konieczne jest spełnienie warunków wynikających z tego przepisu.

Konsumentem jest osoba fizyczna, która zawiera umowę w celu, który można uznać za niezwiązany z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Druga strona musi działać w ramach swojej działalności gospodarczej lub zawodowej. Ponadto przedsiębiorca musi wykonywać działalność handlową lub zawodową w państwie, w którym konsument ma miejsce zwykłego pobytu, albo w jakikolwiek sposób kierować taką działalność do tego państwa lub do kilku państw z tym państwem włącznie, a zawierana umowa musi wchodzić w zakres tej działalności.

Dopiero spełnienie tych przesłanek uzasadnia zastosowanie szczególnego mechanizmu ochronnego przewidzianego w art. 6. Nie można zatem przyjąć, że każdy konsument mieszkający w innym państwie członkowskim automatycznie korzysta z prawa państwa swojego zwykłego pobytu tylko dlatego, że kupił towar od zagranicznego przedsiębiorcy.

Jeżeli jednak przesłanki z art. 6 ust. 1 zostaną spełnione, umowa co do zasady podlega prawu państwa, w którym konsument ma miejsce zwykłego pobytu. Przepis ten ma szczególne znaczenie dla handlu elektronicznego, ponieważ przedsiębiorca może kierować swoją działalność do konsumentów w innych państwach bez fizycznej obecności na ich terytorium.

Co oznacza kierowanie działalności do państwa konsumenta

Pojęcie kierowania działalności do państwa konsumenta ma kluczowe znaczenie zarówno dla art. 6 rozporządzenia Rzym I, jak i dla art. 17 ust. 1 lit. c rozporządzenia Bruksela I bis. W realiach e-commerce zagadnienie to nie może być oceniane wyłącznie na podstawie tego, czy strona internetowa jest technicznie dostępna z danego państwa.

Internet z natury ma charakter transgraniczny. Polska strona internetowa może zostać otwarta przez użytkownika znajdującego się w Niemczech, Hiszpanii lub Szwecji, nawet jeżeli przedsiębiorca nie zamierza prowadzić sprzedaży na tych rynkach. Sama możliwość wejścia na stronę nie jest więc wystarczająca do przyjęcia, że przedsiębiorca kieruje działalność do wszystkich państw, z których użytkownicy mogą uzyskać do niej dostęp.

Znaczenie ma całokształt okoliczności wskazujących, że przedsiębiorca rzeczywiście zamierzał nawiązywać relacje handlowe z konsumentami z określonego państwa lub państw. W praktyce istotne mogą być informacje o możliwości dostawy do danego kraju, prezentowanie warunków sprzedaży dostosowanych do konkretnego rynku, używanie języka innego niż język zwykle stosowany w państwie siedziby przedsiębiorcy, prowadzenie reklamy skierowanej do odbiorców w określonym państwie lub inne działania świadczące o zamiarze pozyskiwania zagranicznych klientów.

Żaden pojedynczy element nie powinien być jednak automatycznie traktowany jako rozstrzygający. Wielojęzyczny regulamin może stanowić okoliczność istotną dla oceny kierowania działalności, ale samo jego przetłumaczenie nie przesądza jeszcze o tym, że przedsiębiorca kieruje działalność do wszystkich państw, w których używany jest dany język.

Wielojęzyczny regulamin e-sklepu a model sprzedaży

Wielojęzyczność regulaminu nie powinna być analizowana w oderwaniu od pozostałych elementów działalności e-sklepu. Regulamin jest częścią procesu zawierania umowy i może potwierdzać, że przedsiębiorca przygotował swoje warunki sprzedaży z myślą o konsumentach posługujących się określonym językiem.

Nie oznacza to, że przedsiębiorca powinien zrezygnować z tłumaczeń w obawie przed objęciem działalności przepisami innych państw. Przejrzyste przedstawienie konsumentowi warunków umowy w języku, który może zrozumieć, jest co do zasady rozwiązaniem pożądanym.

Problem pojawia się natomiast wtedy, gdy przedsiębiorca korzysta z narzędzi umożliwiających aktywną sprzedaż zagraniczną, a jednocześnie próbuje w regulaminie wyłączyć konsekwencje prawne wynikające z faktycznego kierowania działalności do konsumentów w innych państwach.

Treść regulaminu powinna pozostawać zgodna z rzeczywistym modelem działalności. Jeżeli przedsiębiorca rzeczywiście kieruje działalność do konsumentów w innych państwach członkowskich, powinien uwzględnić konsekwencje wynikające z art. 6 rozporządzenia Rzym I oraz, w zakresie właściwym dla jurysdykcji, z art. 17–19 rozporządzenia Bruksela I bis.

Wielojęzyczny regulamin e-sklepu a wymóg przejrzystości

Wielojęzyczny regulamin rodzi również problem zgodności pomiędzy poszczególnymi wersjami językowymi. Wersja podstawowa może być w języku polskim, a przedsiębiorca powinien udostępniać jej tłumaczenia w językach państw, do których kieruje sprzedaż.

Nie można jednak traktować tłumaczenia jako dokumentu pozbawionego znaczenia prawnego tylko dlatego, że wersja polska została przygotowana jako pierwsza.

W relacjach konsumenckich zastosowanie ma wymóg przejrzystości wynikający z dyrektywy 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Warunki umowne powinny być wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. W przypadku wątpliwości dotyczących znaczenia warunku obowiązuje zasada interpretacji korzystniejszej dla konsumenta, z uwzględnieniem zakresu zastosowania tej reguły wynikającego z dyrektywy.

Nie oznacza to, że przedsiębiorca nigdy nie może wskazać jednej wersji językowej jako wersji referencyjnej. Samo takie postanowienie nie jest automatycznie zakazane. Należy jednak ocenić, czy jego zastosowanie w konkretnych okolicznościach nie prowadzi do naruszenia wymogu przejrzystości lub do wprowadzenia konsumenta w błąd.

Przykład 1.

Polski przedsiębiorca prowadzi sklep internetowy w języku polskim i niemieckim, realizuje dostawy do Niemiec oraz kieruje kampanie reklamowe do konsumentów mieszkających na terytorium tego państwa. Konsument mieszkający w Hamburgu kupuje towar, a regulamin wskazuje, że do umowy stosuje się prawo polskie oraz że wszystkie spory rozstrzygają wyłącznie sądy właściwe dla siedziby przedsiębiorcy. Po powstaniu sporu konsument chce wystąpić z powództwem przed sądem niemieckim i powołuje się na szczególne przepisy dotyczące umów konsumenckich.

Pojawia się pytanie, czy zaakceptowanie regulaminu pozbawia go tej możliwości oraz czy wskazanie prawa polskiego całkowicie wyłącza ochronę wynikającą z prawa państwa jego zwykłego pobytu. Odpowiedź zależy od spełnienia przesłanek przewidzianych w odpowiednich przepisach, ale przy założeniu, że działalność przedsiębiorcy była kierowana do Niemiec, standardowa klauzula regulaminowa nie może automatycznie pozbawić konsumenta ochrony wynikającej z art. 6 ust. 2 rozporządzenia Rzym I ani praw jurysdykcyjnych wynikających z art. 17–19 rozporządzenia Bruksela I bis.

Wybór prawa polskiego jest dopuszczalny, ale jego skutki są ograniczone

Przedsiębiorca prowadzący e-sklep może być zainteresowany wyborem jednego systemu prawnego jako podstawy regulacji stosunków umownych. Z perspektywy organizacyjnej takie rozwiązanie jest zrozumiałe. Ułatwia przygotowanie regulaminu, procedur reklamacyjnych i dokumentacji wewnętrznej.

W relacjach konsumenckich wybór prawa podlega jednak szczególnemu ograniczeniu wynikającemu z art. 6 ust. 2 rozporządzenia Rzym I.

Strony mogą dokonać wyboru prawa właściwego dla umowy. Jeżeli jednak spełnione są przesłanki zastosowania art. 6 ust. 1, wybór prawa nie może prowadzić do pozbawienia konsumenta ochrony przyznanej mu przez przepisy, których nie można wyłączyć w drodze umowy, a które byłyby właściwe w braku wyboru prawa.

Oznacza to, że wybór prawa polskiego może być ważny i skuteczny, ale nie oznacza automatycznego wyłączenia całego systemu ochrony konsumenta wynikającego z prawa państwa jego zwykłego pobytu.

Jurysdykcja konsumencka wymaga odrębnej analizy

Od prawa właściwego należy wyraźnie oddzielić kwestię sądu, który może rozpoznać spór.

W przypadku umów konsumenckich art. 17–19 rozporządzenia Bruksela I bis przewidują szczególny system jurysdykcji. Przepisy te nie mają jednak zastosowania do każdej umowy zawartej przez osobę fizyczną z przedsiębiorcą bez względu na jej okoliczności.

W przypadku umów objętych art. 17 ust. 1 lit. c szczególna jurysdykcja konsumencka dotyczy umowy zawartej z osobą prowadzącą działalność handlową lub zawodową w państwie członkowskim miejsca zamieszkania konsumenta albo w jakikolwiek sposób kierującą taką działalność do tego państwa lub do kilku państw z tym państwem włącznie, jeżeli umowa wchodzi w zakres tej działalności.

W odniesieniu do jurysdykcji należy więc posługiwać się terminologią rozporządzenia Bruksela I bis i mówić o miejscu zamieszkania konsumenta. Nie należy automatycznie zastępować tego pojęcia „zwykłym pobytem”, ponieważ to drugie pojęcie ma szczególne znaczenie przede wszystkim dla ustalenia prawa właściwego na podstawie rozporządzenia Rzym I.

Dopiero po ustaleniu, że dana umowa spełnia warunki zastosowania szczególnej regulacji konsumenckiej, można przejść do analizy art. 18.

Gdzie zagraniczny konsument może pozwać polski e-sklep

Jeżeli sprawa mieści się w zakresie przepisów dotyczących jurysdykcji konsumenckiej, konsument ma szczególną pozycję procesową.

Zgodnie z art. 18 ust. 1 rozporządzenia Bruksela I bis konsument może wytoczyć powództwo przeciwko drugiej stronie umowy przed sądami państwa członkowskiego, w którym druga strona ma miejsce zamieszkania, albo przed sądami miejsca, w którym sam konsument ma miejsce zamieszkania.

W przypadku polskiego przedsiębiorcy może to oznaczać, że konsument objęty zakresem szczególnej jurysdykcji konsumenckiej będzie mógł wybrać pomiędzy wytoczeniem powództwa przed sądem w Polsce a wytoczeniem powództwa przed sądem państwa swojego miejsca zamieszkania.

Regulamin nie może tego wyboru wyłączyć: od przepisów o jurysdykcji konsumenckiej można odstąpić umową tylko zawartą po powstaniu sporu, rozszerzającą uprawnienia konsumenta albo zawartą między stronami mającymi w chwili zawarcia umowy miejsce zamieszkania lub zwykłego pobytu w tym samym państwie członkowskim.

Artykuły
Brak wyników.
Więcej artykułów
Wzory
Brak wyników.
Więcej wzorów