Zwiększenie konkurencyjności kobiet na rynku pracy oraz odciążenie przedsiębiorców z kosztów absencji chorobowej to główne cele procedowanego projektu nowelizacji. Zakłada on, że zasiłek chorobowy dla kobiet w ciąży będzie w całości finansowany przez ZUS już od pierwszego dnia zwolnienia lekarskiego, co stanowi istotną zmianę w obecnym systemie ubezpieczeń społecznych.
Dlaczego taka zmiana?
Poselski projekt nowelizacji Kodeksu pracy oraz ustawy zasiłkowej zakłada przeniesienie ciężaru finansowania zwolnień lekarskich ciężarnych w całości na ZUS. Projekt wpłynął do Sejmu w marcu 2026 roku. Z uwagi na wczesny etap legislacyjny, ostateczny termin wejścia w życie przepisów nie jest jeszcze znany. Jakie argumenty stoją za tą propozycją?
Twórcy projektu uzasadniają nowelizację chęcią wsparcia polityki demograficznej oraz sytuacji kobiet na rynku pracy. Uzasadnienie wskazuje, że stabilność zatrudnienia wpływa na decyzję o powiększeniu rodziny, a obciążenia finansowe związane z absencją pracownicy w ciąży często zniechęcają pracodawców do zatrudniania kobiet. Koszty polityki demograficznej państwa nie powinny obciążać bezpośrednio pracodawców.
Argumentacja, jaką znajdujemy w projekcie, opiera się również na założeniu, że koszty polityki demograficznej nie powinny być przerzucane na pracodawców (przedsiębiorców). Zmiana ma w dłuższej perspektywie sprzyjać zatrudnianiu kobiet na podstawie umów o pracę i eliminować potencjalne bariery związane z macierzyństwem.
Projektodawcy wskazują także na aspekt finansowy. Według danych przywołanych w uzasadnieniu, w 2023 roku wydatki na zasiłki chorobowe wyniosły około 27 mld zł, z czego około 16 mld zł pokrył Fundusz Ubezpieczeń Społecznych, a zatem pozostałe 11 mld zł stanowiły wynagrodzenia chorobowe finansowane przez pracodawców. W raporcie ZUS „Absencja chorobowa w 2023 r.” kategoria „ciąża, poród i połóg” odpowiadała za 14,2% ogółu dni absencji (33,7 mln dni). Na tej podstawie oszacowano dodatkowy koszt dla FUS na około 1,562 mld zł rocznie (11 mld × 14,2% = 1,562 mld zł).
Zasiłek chorobowy dla kobiet w ciąży – jak obecnie wygląda finansowanie?
Aktualnie obowiązujący model dzieli finansowanie zasiłku na wypadek niezdolności do pracy pomiędzy pracodawcę i system ubezpieczeń społecznych, w to wchodzi również zasiłek chorobowy dla kobiet w ciąży.
Tak zwane wynagrodzenie za czas niezdolności do pracy, czyli świadczenie chorobowe wypłacane przez pracodawcę, jest wypłacane maksymalnie przez pierwsze 33 dni choroby w czasie całego roku (okresy choroby mogą być rozłożone w czasie, nie muszą następować zaraz po sobie). Zasadą jest, iż w trakcie trwania choroby zasiłek wynosi 80% wynagrodzenia. Jednakże w ramach wyjątku – zgodnie z art. 92 § 1 pkt 2 Kodeksu pracy – pracownica zachowuje prawo do wynagrodzenia za czas niezdolności do pracy wskutek choroby przypadającej w okresie ciąży – za łączny okres do 33 dni w ciągu roku kalendarzowego – w wysokości 100% wynagrodzenia.
Dopiero po przekroczeniu tego okresu zastosowanie znajduje art. 92 § 4 kp, zgodnie z którym za czas dalszej niezdolności do pracy (od 34 dnia w ciągu roku) pracownikowi przysługuje zasiłek chorobowy na zasadach określonych w ustawie o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa.
W praktyce oznacza to, że pracodawca przez pierwsze 33 dni niezdolności do pracy ponosi koszt wynagrodzenia chorobowego, natomiast dalsze świadczenie jest już zasiłkiem chorobowym finansowanym z ubezpieczenia społecznego przez ZUS.
Zasiłek chorobowy dla kobiet w ciąży w całości z ubezpieczenia społecznego?
Najważniejszą zmianą jest wyeliminowanie wynagrodzenia chorobowego pracodawcy w odniesieniu do niezdolności pracownicy do pracy przypadającej w okresie ciąży. 100% świadczenia z ZUS ma następować już od pierwszego dnia.
Projekt przewiduje zmianę art. 92 § 1 pkt 2 kp poprzez usunięcie z niego wyrazów „albo choroby w czasie ciąży”. Jednocześnie w art. 92 ma zostać dodany § 12, zgodnie z którym przepis § 1 pkt 1 nie stosuje się do pracownicy niezdolnej do pracy wskutek choroby przypadającej w okresie ciąży, której przysługuje zasiłek chorobowy na podstawie Ustawy z 25 czerwca 1999 roku o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa.
Równocześnie zmieniony ma zostać art. 11 ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, między innymi przez dodanie ust. 2a. Nowy przepis stanowi, że w okresie ciąży pracownicy od pierwszego dnia niezdolności do pracy lub niemożności wykonywania pracy, o której mowa w art. 6 ust. 2, przysługuje miesięczny zasiłek chorobowy wynoszący 100% podstawy wymiaru zasiłku.
Mechanizm jest prosty – pracownica nic nie traci (tj. prawa do 100% świadczenia), ale zmienia się płatnik świadczenia. Zamiast wynagrodzenia chorobowego od pracodawcy, od pierwszego dnia przysługiwałby jej zasiłek chorobowy z ubezpieczenia społecznego.
Trzeba pamiętać, że ciąża sama w sobie nie oznacza prawa do zwolnienia
Należy odróżnić ciążę od choroby występującej w okresie ciąży. Sam fakt pozostawania w ciąży nie jest podstawą do korzystania ze zwolnienia chorobowego.
Zgodnie z art. 6 ust. 1 ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, zasiłek chorobowy przysługuje ubezpieczonemu, który stał się niezdolny do pracy z powodu choroby w czasie trwania ubezpieczenia chorobowego. Kobiety w ciąży, jeżeli czują się na siłach, mogą pracować przez 8-9 miesięcy ciąży.
W uzasadnieniu projektu wyraźnie wskazano, że sama ciąża nie jest powodem do zwolnienia chorobowego. Podstawą niezdolności do pracy są choroby lub inne okoliczności uzasadniające korzystanie ze świadczenia w okresie ciąży. Projekt nie zmienia więc w żaden sposób zasad ustalania tego, czy kobieta jest niezdolna do pracy. Zmienia jedynie sposób finansowania świadczenia.
Kiedy pracownica nabywa prawo do zasiłku?
Zawarcie umowy o pracę nie oznacza, że od pierwszego dnia zatrudnienia pracownik ma prawo do zasiłku chorobowego. Zgodnie z art. 4 ust. 1 pkt 1 ustawy, ubezpieczony nabywa prawo do zasiłku chorobowego po upływie 30 dni nieprzerwanego ubezpieczenia chorobowego – jeżeli podlega obowiązkowo temu ubezpieczeniu (a jest tak w przypadku stosunku pracy).
Ustawa przewiduje również możliwość zaliczenia wcześniejszych okresów ubezpieczenia. Zgodnie z art. 4 ust. 2 ustawy zasiłkowej, do wymaganego okresu ubezpieczenia wlicza się poprzednie okresy ubezpieczenia chorobowego, jeżeli przerwa pomiędzy nimi nie przekroczyła 30 dni albo była spowodowana urlopem wychowawczym, urlopem bezpłatnym, albo odbywaniem czynnej służby wojskowej przez żołnierza niezawodowego.
Projekt nie znosi okresu wyczekiwania na prawo do zasiłku, dalej będzie on wynosił 30 dni.
Co zmieni się dla pracodawcy?
Dla samych pracownic system pozostaje neutralny – w przypadku orzeczonej niezdolności do pracy utrzymają one prawo do świadczenia w wysokości 100% podstawy wymiaru.
Zmieni się za to dużo dla pracodawców. Dla nich najważniejszym skutkiem będzie eliminacja obowiązku finansowania wynagrodzenia chorobowego za pierwsze 33 dni niezdolności do pracy związanej z chorobą w okresie ciąży. W obecnym stanie prawnym art. 92 § 1 i § 4 kp powoduje, że pracodawca finansuje pierwsze 33 dni niezdolności do pracy w roku kalendarzowym, a dopiero później pojawia się zasiłek chorobowy.
Projekt niweluje tę zasadę w odniesieniu do pracownic w ciąży. Od pierwszego dnia świadczenie ma być zasiłkiem chorobowym finansowanym z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Uzasadnienie projektu wskazuje, że rozwiązanie ma zmniejszyć koszty pracodawców i ograniczyć sytuację, w której przedsiębiorca jednocześnie ponosi koszt nieobecnej pracownicy oraz ewentualnego zastępstwa.
Nie oznacza to jednak, że pracodawca zostanie całkowicie wyłączony z wszelkich obowiązków związanych z absencją. Zmiana dotyczy wyłącznie źródła finansowania świadczenia, a nie samego stosunku pracy czy zasad usprawiedliwiania nieobecności.
Co z osobami zatrudnionymi na umowie zlecenia?
Projekt koncentruje się na pracownicy, a więc osobie pozostającej w stosunku pracy. Nie oznacza automatycznie objęcia identycznym mechanizmem wszystkich osób wykonujących pracę na podstawie umów cywilnoprawnych.
Ma to znaczenie w przypadku zleceniobiorców. Zgodnie z zasadami ubezpieczeń społecznych, ubezpieczenie chorobowe zleceniobiorcy ma charakter dobrowolny. Uzasadnienie projektu wskazuje również, że w przypadku dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego prawo do zasiłku co do zasady powstaje po okresie wyczekiwania.
W przypadku kobiet w ciąży pracujących za podstawie umowy zlecenia wszystko będzie wyglądało tak samo, jak teraz. Czyli prawo do płatnego zwolnienia lekarskiego w ciąży przysługuje tylko wtedy, gdy zleceniobiorca ma opłacane dobrowolne ubezpieczenie chorobowe i jednocześnie minął 90-dniowy okres wyczekiwania. Zasiłek w czasie ciąży wynosi 100% podstawy wymiaru, a wypłaca go bezpośrednio ZUS.
Co z trwającym zwolnieniem w dniu wejścia ustawy?
Projekt zawiera również przepisy przejściowe, które odnoszą się do tych kobiet, które będą przebywały już na urlopie, w czasie kiedy ustawa wejdzie w życie.
Zgodnie z art. 3 ust. 1 projektu, do niezdolności do pracy przypadającej w okresie ciąży, która powstała przed wejściem ustawy w życie i trwa w tym dniu, stosowane mają być już nowe przepisy. Oznacza to, że reforma obejmowałaby również zwolnienia rozpoczęte wcześniej, jeżeli nadal trwałyby w dniu wejścia ustawy w życie. W takim przypadku pracodawca zaprzestawałby wypłaty wynagrodzenia chorobowego od dnia wejścia ustawy w życie, a od tego dnia pracownicy przysługiwałby zasiłek chorobowy na podstawie projektowanego art. 11 ust. 2a ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa.
Warto zaznaczyć, że projekt na końcu wskazuje, że ustawa miałaby wejść w życie po upływie 30 dni od dnia jej ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.