Zwolnienie pracownika za wpis na Facebooku – czy jest możliwe?

Nasz ekspert:
Artykuły autora

Wielkość tekstu:

Współczesne media społecznościowe coraz częściej stają się areną sporów między pracodawcami a zatrudnionymi. Gdy prywatne opinie publikowane w sieci naruszają interesy firmy, wielu przedsiębiorców rozważa zwolnienie pracownika za wpis na Facebooku. Czy jednak taka aktywność w sieci faktycznie daje twarde podstawy do rozwiązania umowy o pracę? Wymaga to dokładnej analizy konkretnych okoliczności oraz przepisów prawa pracy.

Granice wolności słowa w mediach społecznościowych

Konstytucja RP gwarantuje każdemu wolność wyrażania poglądów – także w mediach społecznościowych i niezależnie od tego, gdzie pracuje. Wiąże się to jednak z koniecznością zachowania kultury wypowiedzi i poszanowania dóbr osobistych innych osób. Serwisy takie jak Facebook stały się przestrzenią, w której zacierają się granice między życiem prywatnym a sferą zawodową, co może niekiedy prowadzić do konfliktów. Autorzy wpisów na prywatnych profilach często traktują je jako wyraz osobistych poglądów i sposób na rozładowanie stresu. Pracodawcy z kolei coraz częściej dostrzegają w takich treściach realne zagrożenie dla wizerunku przedsiębiorstwa, bezpieczeństwa informacji oraz efektywności funkcjonowania organizacji. Z prawnego punktu widzenia odpowiedź na pytanie, czy można zwolnić pracownika za wpis na Facebooku, nie jest jednoznaczna. Z jednej strony chroniona jest wolność wypowiedzi i prywatność pracownika, z drugiej zaś wolność działalności gospodarczej i mienie pracodawcy oraz jego dobre imię.

Zgodnie z art. 100 § 1 kp pracownik jest obowiązany wykonywać pracę sumiennie i starannie oraz stosować się do poleceń przełożonych, które dotyczą pracy, jeżeli nie są one sprzeczne z przepisami prawa lub umową o pracę. Zgodnie z art. 100 § 2 pkt 4 kp pracownik jest ponadto obowiązany dbać o dobro zakładu pracy, chronić jego mienie oraz zachować w tajemnicy informacje, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę. Art. 100 § 2 pkt 6 kp nakazuje z kolei przestrzeganie w zakładzie pracy zasad współżycia społecznego. Z perspektywy pracodawcy, jeżeli wpis godzi w uzasadnione interesy przedsiębiorstwa, ujawnia informacje, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę, albo przekracza granice dopuszczalnej krytyki pracodawcy lub współpracowników, może stanowić naruszenie obowiązków pracowniczych. Ocena takiego zachowania wymaga jednak uwzględnienia jego treści, formy, zasięgu oraz związku ze stosunkiem pracy. Zgodnie z art. 111 kp pracodawca jest obowiązany szanować godność i inne dobra osobiste pracownika. Nie może więc bez uzasadnienia ingerować w jego prywatność, w tym w aktywność w mediach społecznościowych. Ocena zachowania pracownika poza miejscem i czasem pracy może być uzasadniona wtedy, gdy pozostaje ono w rzeczywistym związku ze stosunkiem pracy i może wpływać na relacje w zakładzie pracy, interes pracodawcy lub wykonywanie obowiązków pracowniczych. Obowiązek przestrzegania zasad współżycia społecznego może obejmować również zachowania pracownika poza miejscem i czasem pracy, jeżeli wywołują one lub potęgują negatywne relacje w środowisku pracy.

Zwolnienie pracownika za wpis na Facebooku – tryby rozwiązania umowy

Czy pracownika można zwolnić z powodu wpisu na Facebooku? Tak, jeśli wpis narusza obowiązki pracownicze albo w inny obiektywny sposób uzasadnia utratę zaufania do pracownika. Pracodawca może wtedy skorzystać z dwóch trybów rozwiązania umowy o pracę. Pierwszym z nich jest rozwiązanie umowy o pracę za wypowiedzeniem (art. 30 § 1 pkt 2 kp). Ten tryb nie wymaga ciężkiego naruszenia obowiązków. Pracodawca musi jednak wskazać w wypowiedzeniu przyczynę, która jest prawdziwa, konkretna i uzasadniona (art. 30 § 4 kp). Uzasadnioną przyczyną wypowiedzenia może być utrata zaufania do pracownika, jeśli opiera się na obiektywnych przesłankach – np. na wpisach kompromitujących firmę w mediach społecznościowych.

Drugim, znacznie surowszym narzędziem jest rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia z winy pracownika, czyli tzw. zwolnienie dyscyplinarne na podstawie art. 52 §1 pkt 1 kp. Przepis ten wymaga ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych. Oznacza to naruszenie podstawowego obowiązku, wysoki stopień winy pracownika (umyślność lub rażące niedbalstwo) oraz zachowanie na tyle poważne, że uzasadnia natychmiastowe rozwiązanie umowy. Przykładowo publiczne znieważenie przełożonego, ujawnienie tajemnicy przedsiębiorstwa czy nawoływanie do bojkotu własnego zakładu pracy w mediach społecznościowych może zostać zakwalifikowane jako ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków. Pracodawca ma jednak tylko miesiąc od uzyskania wiadomości o okoliczności uzasadniającej rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia na złożenie takiego oświadczenia (art. 52 § 2 kp). Po upływie tego terminu nie może już rozwiązać umowy w trybie dyscyplinarnym. Może ją wypowiedzieć albo zaproponować pracownikowi rozwiązanie umowy za porozumieniem stron.

Przykład 1.

Pan Jan, zatrudniony na stanowisku starszego specjalisty ds. obsługi klienta w dużej instytucji finansowej, opublikował na swoim prywatnym profilu na Facebooku ostry wpis krytykujący politykę kredytową swojego pracodawcy. We wpisie tym użył wulgarnych sformułowań pod adresem zarządu, oskarżając bank o oszukiwanie klientów. Profil pana Jana w sekcji informacji jawnie wskazywał nazwę pracodawcy, a post był widoczny dla szerokiego grona odbiorców, w tym dla klientów banku, z którymi pracownik utrzymywał codzienne relacje zawodowe. Wpis szybko zyskał kilkadziesiąt udostępnień, a jeden z klientów przesłał zrzut ekranu do działu skarg i reklamacji banku. Pracodawca od razu zwolnił mężczyznę z obowiązku świadczenia pracy z zachowaniem prawa do wynagrodzenia, a po dwóch dniach wręczył mu oświadczenie o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika. Jako przyczynę wskazał ciężkie naruszenie obowiązku dbałości o dobro zakładu pracy (art. 100 § 2 pkt 4 kp) – publiczne, wulgarne znieważenie zarządu i zarzucenie bankowi oszukiwania klientów. Czy pracodawca miał prawo do rozwiązania umowy o pracę w trybie dyscyplinarnym? W opisanych okolicznościach pracodawca ma istotne argumenty przemawiające za możliwością rozwiązania umowy w trybie art. 52 § 1 pkt 1 kp. Publiczny charakter wypowiedzi, jednoznaczne powiązanie pracownika z pracodawcą, użycie obraźliwych sformułowań oraz skierowanie zarzutów wobec pracodawcy do szerokiego grona odbiorców mogą przemawiać za uznaniem zachowania za ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Znaczenie ma też to, czy zarzuty były prawdziwe i sformułowane w dobrej wierze. Nawet uzasadniona krytyka traci jednak ochronę, gdy przybiera wulgarną formę. Ostateczna ocena zależy od wszystkich okoliczności sprawy.

Przykład 2.

Pani Malwina pracuje jako księgowa w spółce z o.o. W piątek po południu przełożony polecił jej pracę w godzinach nadliczbowych jeszcze tego samego wieczoru. Zmęczona i zdenerwowana, opublikowała na Facebooku status, w którym w emocjonalny sposób skrytykowała organizację pracy w dziale i zlecanie nadgodzin w ostatniej chwili. Nie użyła wulgaryzmów ani obraźliwych określeń i nie wymieniła z nazwiska żadnego z przełożonych. Post był widoczny tylko dla znajomych. Wśród nich było pięcioro współpracowników z działu księgowości, ale nie było żadnego członka zarządu. Jeden ze współpracowników przesłał jednak zrzut ekranu dyrektorowi finansowemu. W poniedziałek rano pani Malwina została wezwana na rozmowę z przełożonym, podczas której wręczono jej wypowiedzenie umowy o pracę. Jako przyczynę wskazano utratę zaufania spowodowaną nielojalnym zachowaniem i publicznym szkalowaniem przełożonych. Czy pracodawca może wypowiedzieć umowę o pracę z powodu krytycznego wpisu widocznego tylko dla ograniczonego grona znajomych? Pani Malwina może zakwestionować wypowiedzenie przed sądem pracy i ma ku temu mocne argumenty. Po pierwsze przyczyna wskazana przez pracodawcę nie odpowiada faktom. Wpis był widoczny tylko dla znajomych, więc trudno mówić o publicznym szkalowaniu. Tymczasem przyczyna wypowiedzenia musi być prawdziwa i konkretna. Po drugie treść wpisu mieści się w granicach dopuszczalnej krytyki pracowniczej. Kobieta odniosła się do rzeczywistej sytuacji – polecenia pracy w nadgodzinach w piątkowy wieczór – i choć zrobiła to emocjonalnie, nie użyła obraźliwych sformułowań. Według Sądu Najwyższego krytyka jest dozwolona, jeśli jest rzeczowa, adekwatna do okoliczności, wyrażona w odpowiedniej formie i w dobrej wierze (wyrok SN z 9 marca 2022 roku, III PSKP 62/21). Jeśli sąd uzna wypowiedzenie za nieuzasadnione, orzeknie – zgodnie z żądaniem pani Malwiny – o bezskuteczności wypowiedzenia, a jeśli umowa już się rozwiązała – o przywróceniu do pracy albo o odszkodowaniu.

Przykład 3.

Pan Tomasz, zatrudniony na stanowisku młodszego specjalisty ds. marketingu w agencji reklamowej, wziął udział w legalnej manifestacji ulicznej przeciwko zmianom w prawie podatkowym. Podczas demonstracji wykonał zdjęcie z transparentem zawierającym ostre hasła polityczne i opublikował je na swoim profilu na Facebooku, dodając komentarz popierający jedną z partii opozycyjnych. Prezes zarządu agencji, który publicznie manifestował poparcie dla partii rządzącej i często publikował na ten temat wpisy w tej samej przestrzeni społecznościowej, poczuł się oburzony postawą podwładnego. W tym samym tygodniu panu Tomaszowi wręczono wypowiedzenie umowy o pracę, uzasadniając je brakiem lojalności wobec firmy. Czy poglądy polityczne wyrażone w mediach społecznościowych oraz udział w legalnych zgromadzeniach publicznych mogą stanowić legalną podstawę do zwolnienia pracownika? Zwolnienie pracownika z powodu jego poglądów politycznych narusza zasadę równego traktowania w zatrudnieniu. Pracodawca nie może wymagać od pracownika określonych poglądów politycznych ani uzależniać od nich zatrudnienia. Pan Tomasz nie musi przy tym udowadniać, że zwolniono go z powodu jego przekonań. Wystarczy, że to uprawdopodobni – wtedy to pracodawca musi udowodnić, że kierował się obiektywnymi powodami.

Zwolnienie pracownika za wpis na Facebooku - podsumowanie

Zwolnienie pracownika za wpis na Facebooku jest możliwe, ale zależy od okoliczności sprawy. Pracodawca musi wykazać, że wpis nie był jedynie prywatną opinią. Przy zwolnieniu dyscyplinarnym musi to być ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków – przede wszystkim obowiązku dbałości o dobro zakładu pracy i zachowania tajemnicy albo zasad współżycia społecznego. Przy wypowiedzeniu wystarczy uzasadniona przyczyna, np. obiektywnie uzasadniona utrata zaufania do pracownika. Oceniając wpis, bierze się pod uwagę m.in. treść i formę wpisu (rzeczowa krytyka czy obelgi), prawdziwość zarzutów i dobrą wiarę autora, zasięg wpisu i to, czy autora można powiązać z pracodawcą, ujawnienie informacji poufnych, wpływ wpisu na relacje w zakładzie pracy. W zależności od wagi naruszenia pracodawca może wypowiedzieć umowę albo rozwiązać ją bez wypowiedzenia. Poglądy polityczne nie mogą natomiast być przyczyną zwolnienia. Pracodawca, który rozważa zwolnienie dyscyplinarne, powinien działać szybko – ma na to tylko miesiąc od dowiedzenia się o wpisie. Dobrze też, aby zabezpieczył jego treść, np. zrzut ekranu z datą publikacji i widocznymi ustawieniami prywatności.

Artykuły
Brak wyników.
Więcej artykułów
Wzory
Brak wyników.
Więcej wzorów