Pies w biurze a odpowiedzialność za psa - co musi wiedzieć firma?

Wielkość tekstu:

Współczesne trendy wizerunkowe sprawiają, że pies w biurze staje się coraz częstszym widokiem. Niestety, taka decyzja niesie za sobą istotne wyzwania prawne. Przedsiębiorcy muszą być świadomi, że odpowiedzialność za psa znajdującego się na terenie firmy spoczywa przede wszystkim na nich, co w przypadku ewentualnego pogryzienia klienta lub kuriera może rodzić poważne konsekwencje finansowe i prawne.

Prawna odpowiedzialność za psa na terenie firmy

Zgodnie z treścią art. 431 Kodeksu cywilnego, kto zwierzę chowa albo się nim posługuje, obowiązany jest do naprawienia szkody przez nie wyrządzonej, niezależnie od tego, czy zwierzę było pod jego nadzorem, czy też zabłąkało się lub uciekło. Odpowiedzialność przewidziana w przytoczonym przepisie nie ma charakteru odpowiedzialności na zasadzie ryzyka, lecz opiera się na domniemaniu winy osoby chowającej zwierzę lub posługującej się nim. Ciężar wykazania braku winy spoczywa na tej osobie. Przedsiębiorca, który wyraża zgodę na obecność psa w biurze, zwiększa zakres swojej odpowiedzialności za zapewnienie bezpiecznych warunków osobom przebywającym na terenie przedsiębiorstwa. Jeżeli przedsiębiorca akceptuje obecność psa na terenie firmy, może ponosić odpowiedzialność wobec osób trzecich, zwłaszcza gdy można mu przypisać zaniedbania organizacyjne lub brak należytego nadzoru nad bezpieczeństwem na terenie przedsiębiorstwa. Przedsiębiorca może zwolnić się od odpowiedzialności, wykazując, że ani on, ani osoby, za które odpowiada, nie ponoszą winy w nadzorze nad zwierzęciem.

Przykład 1.

Firma kurierska realizuje codzienne dostawy do niewielkiego zakładu produkcyjnego. Właściciel firmy zezwolił pracownikowi na przyprowadzanie owczarka niemieckiego, który ma pilnować terenu posesji poza godzinami pracy, ale w ciągu dnia przebywa w strefie wejściowej. Podczas rutynowej dostawy pies zaatakował kuriera, powodując u niego obrażenia ciała wymagające interwencji chirurgicznej oraz długotrwałej rehabilitacji. Kurier doznał również szoku psychicznego, co skutkowało czasową niezdolnością do wykonywania pracy. Czy właściciel firmy może zwolnić się z odpowiedzialności, argumentując, że pies należał do pracownika, a kurier nie zachował ostrożności przy wejściu na teren? W opisanym stanie faktycznym przedsiębiorca ponosi odpowiedzialność wobec kuriera, ponieważ zaakceptował obecność psa na terenie zakładu i odpowiada za organizację bezpiecznych warunków korzystania z posesji przez osoby trzecie. Okoliczność, że pies należy do pracownika firmy, jest kwestią wtórną w relacjach z osobami trzecimi. Przedsiębiorca ponosi pełną odpowiedzialność za naprawienie szkody, w tym zadośćuczynienie za doznaną krzywdę oraz zwrot kosztów leczenia kuriera. Wyłączona została tutaj możliwość przerzucenia odpowiedzialności na pracownika w kontekście zewnętrznym, choć przedsiębiorca może w określonych przypadkach dochodzić od pracownika zwrotu całości lub części wypłaconego odszkodowania, o ile spełnione są przesłanki odpowiedzialności pracowniczej.

Odpowiedzialność cywilna i ubezpieczenie od zachowania psa

Praktyka wskazuje, że standardowe polisy OC dotyczące działalności gospodarczej nie zawsze obejmują szkody wyrządzone przez zwierzęta znajdujące się w biurze. Przedsiębiorcy często zakładają, że ich ochrona ubezpieczeniowa jest wszechstronna, jednak wyłączenia zawarte w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia potrafią być restrykcyjne. W przypadku szkód wyrządzonych przez psy ubezpieczyciele często badają, czy zwierzę znajdowało się pod odpowiednim nadzorem. Jeśli pies przebywał w biurze bez smyczy lub kagańca, a przedsiębiorca nie miał odpowiednich procedur bezpieczeństwa, ubezpieczyciel może powoływać się na wyłączenia odpowiedzialności wynikające z OWU, jeżeli okoliczności sprawy uzasadniają zastosowanie takich postanowień.

Warto zauważyć, że odpowiedzialność cywilna przedsiębiorcy kształtuje się również w kontekście art. 415 kc, który odnosi się do ogólnej zasady odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną z winy własnej. Jeżeli przedsiębiorca zaniedbał stworzenie procedur informujących klientów o obecności psa na terenie firmy, naruszył standardy staranności, jakich należy oczekiwać od profesjonalisty w obrocie gospodarczym. Brak tabliczki ostrzegawczej przy wejściu do biura czy brak wyznaczenia stref, do których zwierzęta mają wstęp, jest uchybieniem, które w razie procesu sądowego będzie działać na niekorzyść właściciela biznesu.

Przykład 2.

W biurze firmy projektowej, funkcjonującej w modelu open space, przebywa pies należący do jednego z managerów. Zwierzę jest znane ze swojego spokojnego usposobienia. Podczas wizyty klienta biznesowego pies nagle zareagował agresywnie na gesty klienta, który w trakcie burzliwej dyskusji energicznie wymachiwał rękami. Zwierzę ugryzło klienta w rękę, co skutkowało zniszczeniem kosztownego zegarka oraz koniecznością opatrunku medycznego. Klient poczuł się upokorzony i zagrożony, wypowiadając umowę o współpracę z powodów etycznych i braku profesjonalizmu. Jakie są konsekwencje dla przedsiębiorcy w przypadku utraty klienta na skutek zdarzenia wywołanego obecnością psa? Przedsiębiorca odpowiada za szkodę majątkową oraz niematerialną. Sama utrata klienta nie oznacza jeszcze powstania szkody podlegającej naprawieniu. Poszkodowany musiałby wykazać istnienie szkody oraz normalny związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy zdarzeniem a jej powstaniem.

Sytuacja staje się diametralnie inna wtedy, gdy przedsiębiorca wyraźnie zabronił wprowadzania zwierząt na teren firmy, a pracownik zignorował ten zakaz, wprowadzając psa samowolnie. Przedsiębiorca, który dochował należytej staranności poprzez wprowadzenie zakazu i odpowiednie zakomunikowanie go personelowi, ma silne argumenty w sporze z ubezpieczycielem oraz w relacji z pracownikiem, który złamał ustalony porządek. Wówczas to pracownik, poprzez swoje bezprawne działanie, staje się podmiotem, który bezpośrednio doprowadził do powstania zagrożenia, naruszając tym samym podstawowe obowiązki pracownicze w zakresie dbałości o dobro zakładu pracy i bezpieczeństwo osób przebywających na jego terenie. Przedsiębiorca po naprawieniu szkody wobec osoby trzeciej ma pełne prawo dochodzić od pracownika zwrotu poniesionych kosztów w drodze roszczenia regresowego. Co więcej, samowolne wprowadzenie zwierzęcia wbrew wyraźnemu zakazowi stanowi rażące naruszenie obowiązków pracowniczych, co w określonych okolicznościach może stanowić uzasadnioną podstawę do nałożenia na pracownika kar porządkowych, a w sytuacjach ekstremalnych, gdzie doszło do poważnego uszczerbku na zdrowiu klienta, nawet do rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika. Należy jednak pamiętać, że nawet przy wyraźnym zakazie odpowiedzialność przedsiębiorcy wobec osoby z zewnątrz nie znika automatycznie, gdyż dla klienta czy kuriera to przedsiębiorca pozostaje osobą odpowiedzialną za bezpieczeństwo w swojej firmie, dlatego kluczowe jest posiadanie dowodów na to, że pracodawca aktywnie egzekwował zakaz i nie wyraził zgody na obecność zwierzęcia w biurze.

Czy pies w biurze to bezpieczne rozwiązanie dla przedsiębiorcy?

Przepisy co do zasady nie zakazują trzymania psów na terenie przedsiębiorstwa, o ile nie zagraża to życiu i zdrowiu innych ludzi i samemu zwierzęciu. Należy jednak pamiętać o restrykcyjnych wyjątkach – przepisy sanitarne zakazują wprowadzania zwierząt na tereny zakładów produkujących, przetwarzających lub dystrybuujących żywność (poza odrębnymi regulacjami dla stref obsługi klienta czy psów asystujących) oraz do placówek medycznych. Aby wyeliminować ryzyko odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez zachowanie psa, warto rozważyć wprowadzenie wewnętrznych regulacji, które muszą być odpowiednio opublikowane. W tym zakresie przydatny będzie na pewno kompleksowy regulamin obecności zwierząt w biurze. Taki dokument powinien określać zasady, takie jak konieczność posiadania przez psa aktualnych szczepień potwierdzonych zaświadczeniem weterynaryjnym, obowiązek utrzymywania zwierzęcia w wyznaczonych strefach, gdzie klient nie ma wstępu, obowiązek prowadzenia zwierzęcia na smyczy w częściach wspólnych biura lub stosowania kagańca.

Jeżeli firma planuje spotkanie z klientem, warto zadbać o uprzednie poinformowanie kontrahenta o obecności psa w częściach wspólnych przedsiębiorstwa. Alternatywnym rozwiązaniem jest usunięcie zwierzęcia z firmy na czas takiego spotkania. Dobrą praktyką jest uprzednie poinformowanie klienta o obecności psa i umożliwienie odbycia spotkania bez kontaktu ze zwierzęciem. Niezastosowanie się do tych procedur stanowi naruszenie zasad należytej staranności. Wprowadzenie standardów komunikacji, takich jak informacja na stronie internetowej oraz w stopce mailowej o tym, że biuro jest przyjazne zwierzętom, pozwala klientowi na świadome podjęcie decyzji o sposobie odbycia spotkania.

Przykład 3.

W biurze dochodzi do spięcia między dwoma psami przyprowadzonymi przez różnych pracowników. Podczas próby rozdzielenia zwierząt jeden z psów gryzie pracownika, który nie jest jego właścicielem. Pracownik trafia na zwolnienie lekarskie. Poszkodowany pracownik oskarża pracodawcę o brak dbałości o BHP w miejscu pracy. Czy pracodawca ponosi odpowiedzialność za wypadek przy pracy, jeżeli jego przyczyną było zwierzę innego pracownika? W opisanej sytuacji wypadek zaistniały w trakcie wykonywania obowiązków służbowych, nawet jeśli został wywołany przez czynnik zewnętrzny, jakim jest zwierzę, jest traktowany jako wypadek przy pracy. Pracodawca ma obowiązek zapewnić bezpieczne i higieniczne warunki pracy zgodnie z Kodeksem pracy. Dopuszczenie do sytuacji, w której zwierzęta stwarzają zagrożenie dla zatrudnionych, jest naruszeniem obowiązków pracodawcy. Odpowiedzialność przedsiębiorcy jest tu wielopłaszczyznowa – cywilna za szkodę na osobie oraz administracyjna w kontekście norm BHP.

Z punktu widzenia ochrony dóbr osobistych pracodawca musi brać pod uwagę nie tylko potrzeby miłośników zwierząt, ale także osoby z alergiami, fobiami czy po prostu preferujące sterylne warunki pracy. Brak równowagi w tym zakresie może prowadzić do zarzutów o dyskryminację, jeśli preferencje jednej grupy pracowników (właścicieli psów) są przedkładane nad podstawowe prawo innych pracowników do pracy w warunkach bezpiecznych i wolnych od stresorów.

Przykład 4.

Pracownik cierpiący na ciężką alergię na sierść zwierząt domowych zgłasza przełożonemu, że obecność psów w biurze uniemożliwia mu efektywne wykonywanie pracy i zagraża jego zdrowiu. Pracodawca ignoruje prośbę, twierdząc, że biuro jest przyjazne zwierzętom i stanowi to element polityki firmy. Pracownik czuje się zmuszony do rozwiązania umowy o pracę. Czy zachowanie pracodawcy może zostać zakwalifikowane jako dyskryminacja w miejscu pracy? Tak. W zależności od okoliczności może dojść do naruszenia obowiązków pracodawcy w zakresie BHP, a w szczególnych przypadkach również do zarzutów nierównego traktowania pracownika. W takim przypadku zatrudnionemu przysługuje odszkodowanie w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę.

Podsumowanie

Decyzja o zezwoleniu na obecność psa w miejscu prowadzenia działalności gospodarczej musi być poprzedzona analizą korzyści i zagrożeń takiej sytuacji. Przedsiębiorca, który nie wprowadzi pisemnych procedur oraz nie zweryfikuje swojej polisy ubezpieczeniowej pod kątem szkód wyrządzonych przez zwierzęta, wystawia swój majątek oraz renomę na nieuzasadnione ryzyko. W przypadku wyrządzenia szkody przez psa znajdującego się na terenie firmy odpowiedzialność za takie zdarzenie ponosi w pierwszej kolejności przedsiębiorca, który wyraził zgodę na przebywanie zwierzęcia na terenie zakładu pracy.

Artykuły
Brak wyników.
Więcej artykułów
Wzory
Brak wyników.
Więcej wzorów