Umowa o dzieło dla programisty a ZUS – czy to bezpieczne rozwiązanie?

Nasz ekspert:
Artykuły autora

Wielkość tekstu:

IT jest jedną z tych branż, którą ciężko jednoznacznie zakwalifikować prawnie i podatkowo. Programiści, analitycy, designerzy systemów czy testerzy wykonują pracę, której efektem – w większym lub mniejszym stopniu – jest kod źródłowy, dokumentacja techniczna, scenariusze testowe czy wdrożone funkcjonalności. Są to dobra niematerialne, które jednocześnie mogą, ale nie muszą spełniać przesłanki utworu w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Dla programistów jako płatników składek kluczowe jest rozróżnienie między umową o dzieło, która zasadniczo nie stanowi tytułu do ubezpieczenia społecznego, a umową zlecenia lub inną umową o świadczenie usług, która – z niewielkimi wyjątkami – podlega obowiązkowi składkowemu ZUS. Sprawdźmy zatem, czy umowa o dzieło dla programisty jest prawnie możliwa oraz czy Zakład Ubezpieczeń Społecznych dopuszcza dzieło autorskie w branży IT.

Dzieło w prawie cywilnym a utwór autorski

Na wstępie należy podkreślić, że dzieło w rozumieniu Kodeksu cywilnego nie zawsze będzie dziełem autorskim w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (dalej jako ustawa o prawie autorskim).

Umowa w przedmiocie stworzenia dzieła została uregulowana w art. 627 i nast. kc. Definiuje umowę o dzieło jako umowę, w której przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Jak jednak rozumieć pojęcie „oznaczone dzieło”? Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku z 30 czerwca 2021 roku (sygn. akt: III AUa 1337/20) wskazał, że dzieło powinno:

  • być indywidualnie oznaczone,
  • mieć samodzielną wartość,
  • być ukończone,
  • stanowić rezultat materialny albo niematerialny,
  • nie wymagać dalszej twórczej ingerencji wykonawcy.

Ponadto Sąd Najwyższy w wyroku z 2 września 2020 roku (sygn. akt: I UK 170/19) podkreślił, że w umowie o dzieło następuje przesunięcie punktu ciężkości z samego wykonywania czynności na osiągnięcie konkretnego efektu. Tak rozumiane „oznaczone dzieło” może mieć charakter niematerialny, co ma istotne znaczenie właśnie w branży informatycznej.

Analizując pojęcie dzieła autorskiego zgodnie z art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, utwór to „każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia”. Dodatkowo art. 1 ust. 2 pkt 1 ustawy wylicza wprost „programy komputerowe” wśród utworów chronionych.

Kiedy umowa o dzieło dla programisty może dotyczyć programu komputerowego?

Nie ma przeciwwskazań, aby uznać kod programistyczny za dzieło w rozumieniu kc. Nie oznacza to jednak, że wystarczy określić tak umowę o stworzenie kodu i już mamy dzieło. Kluczowe jest to, czy współpraca i efekt wypełniają przesłanki rezultatu.

Jeżeli programista ma stworzyć konkretny moduł programu, algorytm, funkcję w aplikacji lub kompletny system o ściśle określonych parametrach, istnieją przekonujące argumenty przemawiające za kwalifikacją takiej umowy jako umowy o dzieło. Inaczej będzie wówczas, gdy współpraca polega na bieżącym rozwijaniu oprogramowania, usuwaniu błędów czy testach. W takich przypadkach dominujące wydają się cechy świadczenia usług (zlecenia).

Kluczowa dla kwalifikacji programu komputerowego (utworu autorskiego) za dzieło jest teza Sądu Najwyższego (wyrok z 6 września 2018 roku, sygn. akt: II UK 236/17), zgodnie z którą stworzenie utworu w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych nie przesądza, że został on wykonany na podstawie umowy o dzieło (art. 627 kc), a jego autor nie podlega z tego tytułu ubezpieczeniom społecznym (art. 750 kc w związku z art. 6 ust. 1 pkt 4 Ustawy z dnia 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych).

Powyższe oznacza, że dziełem może być rezultat, który nie ma charakteru autorskiego, a utwór może powstać w stosunku pracy czy na podstawie umowy zlecenia. Zatem kwalifikacja kodu źródłowego jako utworu autorskiego nie decyduje jeszcze o tym, że umowa, w ramach której powstał, jest umową o dzieło.

Umowa o dzieło dla programisty – ważny wyrok Sądu Najwyższego

Bardzo ważnym wyrokiem wydanym przez Sąd Najwyższy w kwestii możliwości zawierania umów o dzieło z programistami jest ten z 25 października 2022 roku (sygn. akt: II USKP 213/21). W wielkim skrócie rozpoznawana przez SN sprawa dotyczyła programistów współpracujących z przedsiębiorstwem IT na podstawie umów nazwanych „umowami o dzieło”, których przedmiotem było usuwanie błędów w systemie informatycznym oraz przygotowywanie dokumentacji systemowej. Efektem pracy był natomiast kod źródłowy przekazywany w formie cyfrowej przez repozytorium.

Sąd po rozpoznaniu sprawy uznał m.in., że:

  • przedmiot umowy był z góry oznaczony i sprawdzalny – strony ustaliły konkretne rezultaty (usunięcie określonych błędów, przygotowanie scenariuszy testowych), a wypłata wynagrodzenia została uzależniona od terminowego i należytego wykonania dzieła;
  • rezultat pracy miał charakter samoistny – kody źródłowe i scenariusze testowe były wynikiem pracy programistów w świecie zjawisk zewnętrznych, odróżnialne od innych rezultatów rynkowych;
  • powstały utwory w rozumieniu ustawy o prawie autorskim – kod źródłowy (program komputerowy) jest utworem literackim chronionym prawem autorskim, co potwierdza przeniesienie praw autorskich na zamawiającego;
  • praca programisty ma charakter twórczy – nie polega na powtarzalnych, odtwórczych czynnościach, a na twórczym podejściu do rozwiązania danego problemu.

SN potwierdził, że umowy te spełniają przesłanki umowy o dzieło oraz utworów autorskich. Decydujące było to, że strony z góry określiły rezultat, a na wykonawcy spoczywała odpowiedzialność za jego prawidłowe wykonanie. Zamyka to niejako dyskusje na temat tego, czy dzieło może stanowić jednocześnie utwór. Istotne są tutaj indywidualne elementy umowy oraz samej pracy podejmowanej przez programistę.

Umowa o dzieło dla programisty – dlaczego ZUS ją kwestionuje?

Jak wynika z powyższego, umowa o dzieło dla programisty tworzącego program komputerowy jest prawnie dopuszczalna. Nie należy jednak stawiać zawsze znaku równości między dziełem programisty a utworem autorskim. To błędne utożsamianie tych pojęć jest częstym pretekstem dla ZUS-u do wszczynania kontroli. Organ chce ustalić, czy strony rzeczywiście zawarły umowę rezultatu (stworzenia kodu źródłowego), czy jedynie nazwały usługę umową o dzieło.

Istotny w tym aspekcie jest art. 83 § 1 kc dotyczący czynności pozornych. Zgodnie z przepisem „Nieważne jest oświadczenie woli złożone drugiej stronie za jej zgodą dla pozoru. Jeżeli oświadczenie takie zostało złożone dla ukrycia innej czynności prawnej, ważność oświadczenia ocenia się według właściwości tej czynności”. Oznacza to, że o kwalifikacji umowy decyduje jej rzeczywista treść, a nie nazwa nadana przez strony.

ZUS często kwestionuje umowy o dzieło w branży IT, wskazując na:

  • powtarzalność zadań (testy, naprawy błędów);
  • podporządkowanie wykonawcy (ściśle określone terminy, udzielone przez zleceniodawcę określone narzędzia);
  • ciągłość współpracy (seria umów na kolejne miesiące).

Jeżeli więc programista przez wiele miesięcy wykonuje codziennie zadania wyznaczane przez zamawiającego, bierze udział w spotkaniach zespołu, poprawia błędy zgłaszane przez klientów oraz rozwija kolejne funkcjonalności systemu według wcześniej udzielonych wskazówek, ZUS uznaje, że strony wykonywały umowę o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, nie zaś o dzieło. Konsekwencją powyższego może być nałożenie na zleceniodawcę obowiązku opłacenia zaległych składek wraz z odsetkami za zleceniobiorcę (programistę).

Błędy popełniane w umowach o dzieło dla programistów

Jednym z najczęściej popełnianych błędów przy tworzeniu umów, które później prowadzą do podważania ich przez ZUS, jest bardzo ogólne określenie przedmiotu umowy. Zapisy typu:

  • wykonanie aplikacji,
  • usługi programistyczne,
  • rozwój systemu,
  • stworzenie oprogramowania

– nie określają jeszcze dzieła. Dla zachowania charakteru umowy o dzieło konieczne jest możliwie precyzyjne wskazanie oczekiwanego rezultatu.

Warto w treści kontraktu określić m.in.:

  • funkcjonalności programu,
  • architekturę rozwiązania,
  • wymagania techniczne,
  • sposób komunikacji z innymi systemami,
  • oczekiwane parametry wydajności,
  • kryteria odbioru,
  • sposób testowania,
  • dokumentację stanowiącą integralną część umowy.

Im bardziej szczegółowo opisany zostanie rezultat, tym łatwiej wykazać, że strony rzeczywiście umówiły się na wykonanie dzieła w rozumieniu kc.

Trzeba pamiętać, że od 2021 roku, zgodnie z art. 36 ust. 17 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, płatnicy mają obowiązek zgłaszania do ZUS-u każdej umowy o dzieło zawartej z osobą, z którą nie pozostaje się w stosunku pracy, w terminie 7 dni. Jednocześnie obowiązek zgłoszenia nie oznacza, że umowa podlega ubezpieczeniu – służy jedynie celom monitorującym.

Co powinno się znajdować w umowie o dzieło dla programisty?

Prawidłowo sporządzona umowa o dzieło dla programisty to bezpieczeństwo dla zleceniodawcy. Dzięki temu nie zostanie on zobowiązany do opłacenia składek za programistę oraz zapłacenia zaległych odsetek. Co powinno się znajdować w dobrze skonstruowanej umowie?

  • Precyzyjne oznaczenie dzieła – należy skupić się na dokładnym opisaniu funkcjonalności, parametrów technicznych i kryteriach akceptacji (tzw. Definition of Done).
  • Wynagrodzenie za rezultat, a nie za czas – chodzi o wskazanie kwoty stałej lub etapowej, a nie stawki godzinowej.
  • Odpowiedzialność za wady – regulacje z art. 634–637 kc, tj. prawo do naprawy, obniżenia wynagrodzenia, odstąpienia.
  • Przeniesienie praw autorskich majątkowych – regulacje z art. 50 ustawy o prawie autorskim, z wykazem odpowiednich pól eksploatacji.
  • Brak podległości organizacyjnej – wykonawca, a nie zleceniodawca, decyduje o czasie, miejscu, narzędziach i metodologii pracy.
  • Unikanie serii identycznych umów – warto sporządzać każdą umowę na odrębny, zamknięty etap prac.
  • Klauzula o braku stosunku pracy – deklaracja stron, że umowa nie tworzy stosunku pracy (zapis ten nie wiąże ZUS-u i sądu, ale ma wartość dowodową w razie wszczęcia kontroli).

Podsumowując, ZUS dopuszcza dzieło autorskie w branży IT. Trzeba jednak pamiętać, że sam zapis umowny, że efektem ma być kod źródłowy chroniony prawem autorskim, jest niewystarczający. Decydujące są bowiem z góry oznaczony i sprawdzalny rezultat, samoistność dzieła, odpowiedzialność za wady i brak podporządkowania. Jednocześnie cytowany wyrok Sądu Najwyższego (sygn. akt: II USKP 213/21) daje jasny przekaz, że praca programistów może być jednocześnie dziełem i utworem autorskim.

Artykuły
Brak wyników.
Więcej artykułów
Wzory
Brak wyników.
Więcej wzorów