Poradnik Przedsiębiorcy

Czy każda praca się opłaca - czyli sekrety pracy w domu

Możliwości pracy w domu jest bez liku, dlatego każdy wśród tej rozległej palety na pewno znajdzie coś odpowiedniego dla siebie. Prawdę mówiąc, wciąż niewielu wie o tych rozlicznych możliwościach, a praca w domu najczęściej sprowadzana jest do jakichś absurdalnych stereotypów, które nie przekładają się na rzeczywistość. W związku z tym przy podejmowaniu decyzji z całą pewnością nie powinniśmy się kierować plotkami i cennymi radami osób, które tak naprawdę nie mają pojęcia o pracy w domu, bo właściwie „od zarania dziejów” tkwią na etacie przy firmowym biurku.

Oczywiście ile rodzajów pracy w domu, tyle możliwości zarobku. Te formy są na tyle zróżnicowane, że ciężko mówić o pracy w domu jako o ogólnym ewenemencie. Każda ma zarówno inne wady jak i zalety. Co więcej, nie wszystkim przypadnie to samo do gustu – jeden ma własną stronę swojej działalności gospodarczej, więc może zaangażować się w programy partnerskie, inny z kolei chce tylko dorobić i woli wypełniać ankiety.

Jednak przyszli freelancerzy, czy osoby chcące dorobić sobie, pracując w domu powinny wiedzieć o kilku rzeczach, mianowicie: jakie pułapki związane są z tym trybem pracy, jakich ofert na pewno się wystrzegać, jakie są jej zalety i wady, która praca jest najbardziej opłacalna, a która najprostsza, od czego zacząć, dlaczego dla jednych określony rodzaj pracy w domu będzie odpowiedni, a dla innych już nie i szereg innych. Poniżej przedstawiamy małe vademecum pracy w domu czyli co, po co, dla kogo i dlaczego.

Dla kogo praca w domu?

Nie wiadomo, skąd wziął się stereotyp o tym, że w domu pracować może każdy, bo to praca dla leniwych. Niestety ta kompletna bzdura powstrzymuje wiele osób przed podjęciem takiego rodzaju pracy. Bzdura, bo ani ona dla każdego, ani taka łatwa. Co więcej, praca w domu na przysłowiowy „pełny etat” bywa o wiele trudniejsza niż praca na podstawie stosunku pracy i nie każdy potrafi unieść ten ciężar. Zatem praca w domu przeznaczona jest dla osób, które:

  • rezygnują z etatu i w pełnym wymiarze chcą pracować w domu, czyli stają się freelancerami wykonującymi działalność osobiście lub zakładającymi własną pozarolniczą działalność gospodarczą
  • lub chcą tylko dorobić do swojej zasadniczej, etatowej pensji, czyli pozostają w stosunku pracy, ale jednocześnie szukają dodatkowych zleceń

oraz które posiadają następujące zdolności:

  • umiejętność organizacji czasu;
  • samodyscyplinę;
  • zaangażowanie;
  • motywację;
  • sumienność;
  • umiejętność skupienia się na wykonywanym zadaniu;
  • umiejętność rozdzielenia życia zawodowego od prywatnego.

Wyżej wymienione zdolności są jedynie tymi najważniejszymi, gdyż poszczególne rodzaje pracy w domu wymagają innych umiejętności, a o tym może się przekonać już tylko osoba zdecydowana na tę formę zarobku.

Zalety, wady i pułapki

Nie ma rzeczy idealnych na tym świecie, wszystko ma swoje wady i zalety, które z nich są przeważające zależy od punktu widzenia, bo dla każdego co innego jest istotne. Ponadto o wielu wadach czy zaletach dowiadujemy się dopiero po wkroczeniu do tego tajemnego kręgu, czyli poznajemy pracę w domu na własnej skórze – ta perspektywa jest zdecydowanie najlepsza. Jednak przed dokonaniem ostatecznego wyboru warto mieć ogólny pogląd na sprawę, ale nie traktować go jako decydujące kryterium.

Zalety kontra wady

  1. Jestem swoim panem – czyli nikt nie kontroluje mojej pracy poza mną samym. Sam sobie wyznaczam czas pracy. To ewidentna zaleta pracy w domu, nikt nie lubi w końcu, jak mówi się mu, co, jak i gdzie ma robić. Z drugiej strony to także wada, bo nikt nie wyda obiektywnej opinii na temat mojej pracy, a w momencie oddania gotowego zlecenia może być już za późno. Co więcej, z brakiem nadzoru wiąże się także większa odpowiedzialność za wykonane projekty, bo przed sądem to ja odpowiadam, a nie mój pracodawca.
  2. Zarabiam tyle ile chcę – w zależności od tego ile zleceń wezmę tyle zarobię, czyli często dużo więcej niż pracownik etatowy. Jednak, żeby dużo zarobić, trzeba też dużo się napracować. Pracownik etatowy natomiast ma zapewnioną pensję.
  3. Biurokratyczni złodzieje już nic mi nie ukradną – wilcza część etatowej pensji wędruje do urzędu skarbowego oraz do ZUS-u. Tymczasem, jeśli chodzi o ubezpieczenia można wybrać korzystniejszą ich formę, np. ubezpieczenie zdrowotne – kupujemy polisę zdrowotną, ubezpieczenie emerytalne – lokujemy swoje pieniądze na rachunku oszczędnościowym. Natomiast w przypadku prowadzenia własnej działalności gospodarczej – początkujący przedsiębiorcy mogą rozliczać się według sprzyjających progów podatkowych, a i składki ubezpieczeń przez pierwsze dwa lata prowadzenia firmy mogą być niezwykle intratne. Z drugiej jednak strony musimy te wszystkie formalności sami załatwiać, a nie każdy jest dobrze zorientowany w tej kwestii.
  4. Pracuję w domu! – czyli nie muszę rano zrywać się do pracy i siedzieć w biurze codziennie ośmiu godzin. To faktyczna zaleta, bo wstaję sobie wyspany o 10, parzę kawkę i siadam przy komputerze, popracuję parę godzin i odpoczywam. Tymczasem w praktyce to nie zawsze tak idealnie wygląda. Jeśli ktoś nie ma odpowiednio dużo samozaparcia, ciężko będzie mu się przyzwyczaić do tego trybu pracy, zwłaszcza po przejściu z etatu będzie do upadłego korzystać z możliwości wyspania się. Ponadto w domu znajduje się pełno rozpraszaczy, do których nie mieliśmy dostępu w biurze – seriale, gry, brudny dom, rodzina, współlokatorzy i przyjaciele – wszystko to wpływa na powstanie chaosu w życiu zawodowym. Oczywiście nie ma rzeczy niemożliwych, trzeba tylko przestawić w swojej psychice pewne trybiki lub dostosować je do nowych warunków.

Pułapki – jak sobie z nimi radzić

  1. Rozpraszacze – narzucamy sobie pewną dyscyplinę, np. po napisaniu jednego artykułu obejrzę jeden odcinek serialu.
  2. Przyjaciele i rodzina, którzy zawsze czegoś chcą od Ciebie, o coś pytają lub wyciągają na piwo – w takiej sytuacji zalecana jest asertywność.
  3. Kwestie ubezpieczeniowo-podatkowe – ten przypadek wymaga niestety doedukowania się. Jeśli chcemy działać zgodnie z prawem, musimy orientować się w tej kwestii i nie ma zmiłuj. Ponadto dzięki tej wiedzy, możemy uświadomić sobie o istnieniu pewnych przywilejów, które akurat nam mogą przysługiwać.
  4. Chaos – bierzemy w dłoń długopis oraz kalendarz i rozpisujemy sobie grafik, jeśli w inny sposób nie potrafimy rozdzielić życia zawodowego od prywatnego – pięć dni w tygodniu pracuję tyle i tyle godzin, weekendy mam wolne, za osiem miesięcy wyjeżdżam na urlop. Oczywiście zdarzają się pewne zrządzenia losu, które uniemożliwiają nam postępowania według ustalonego grafiku, ale przez nie tracimy porządku w swoim życiu, wiemy, kiedy coś zaniedbaliśmy i kiedy możemy to „odrobić”.

Praca w domu – dobra/zła

Wybór takiego formy zatrudnienia zależy od wielu czynników – czy chcemy tylko dorobić, czy na stałe pracować w domu, jakie mamy wymagania i co właściwie chcemy robić. Oczywiście możemy łączyć ze sobą różne rodzaje pracy w domu, np. pracujemy jako freelancerzy, więc szukamy klientów i wykonujemy na ich rzecz zlecenia, ale ponadto mamy własną stronę internetową, więc korzystamy z dobrodziejstw programów partnerskich, jakie oferują przykładowo Allegro lub Złote Myśli.

Dla osób chcących tylko dorobić do etatowej pensji najkorzystniejsze będą panele ankietowe, to praca łatwa i przyjemna, bo przecież niemal wszyscy kiedyś dobrowolnie, dla własnej przyjemności wypełniali psychotesty. Tu jest podobnie, dostajemy ankietę na jakiś temat i według własnym kryteriów wypełniamy, ale tym razem za wypełnienie dostajemy pieniądze, bony lub nagrody.

Bodaj najgorszym „rodzajem” pracy w domu, jeśli w ogóle można to tak nazwać, jest udział w konkursach internetowych i korzystanie z pozoru cudownych ofert: „Jesteś naszym 1000 odwiedzającym, już teraz możesz wygrać”, „Jeśli chcesz łatwo, szybko i dużo zarobić, odezwij się do nas”. Pamiętajmy – łatwo, szybko i dużo nigdy nie idą z sobą w parze.

Ponadto do lamusa odchodzi także tzw. chałupnictwo, bo na nim można zarobić mało, przy okazji napracowawszy się. Do tego praca ta jest niezwykle żmudna i czasochłonna.

Praca w domu nie jest dla każdego i warto wziąć to sobie do serca. Nie każdy w końcu ma w sobie odpowiednio dużo samodyscypliny i odpowiedniego zaangażowania. Jednak, jeśli chcemy tylko dorobić, to wyżej wymienione cechy okazują się istotne tylko w niewielkim zakresie. Najważniejsze to wiedzieć, czego się tak naprawdę chce i powoli dążyć do osiągnięcua tego celu.