Generatywne AI a prawa autorskie – co planuje Unia Europejska?

Nasz ekspert:
Artykuły autora

Wielkość tekstu:

Generatywne AI budzi skrajne emocje, będąc przedmiotem ożywionych dyskusji dotyczących nie tylko wpływu na rynek pracy, ale przede wszystkim ochrony własności intelektualnej. Twórcy coraz głośniej domagają się uregulowania kwestii naruszeń praw autorskich, podczas gdy ustawodawcy starają się nadążyć za dynamicznym rozwojem technologicznym. Sprawdźmy, jakie kierunki legislacyjne obiera Unia Europejska w obliczu wyzwań, jakie stwarza generatywne AI.

Sprawozdanie Parlamentu Europejskiego nie ma charakteru wiążącego

Sprawozdanie Parlamentu Europejskiego nie ma charakteru wiążącego aktu prawnego, nie oznacza to jednak, że nie jest to dokument o doniosłym znaczeniu. Sprawozdanie w sprawie praw autorskich i generatywnej sztucznej inteligencji stanowi wyraźny sygnał polityczno-prawny, wskazujący główny kierunek przyszłych inicjatyw legislacyjnych. Wskazuje się również, że jest to oznaka przygotowywanych nowelizacji dyrektywy 2019/790 (DSM) oraz rozporządzenia 2024/1689 (AI Act).

Bardzo istotne jest tutaj wskazanie przez Parlament Europejski, że prawa autorskie są jednymi z tzw. pierwotnych praw Unii Europejskiej. Zgodnie ze sprawozdaniem prawo własności – w tym również to intelektualne – stanowi prawo podstawowe chronione na mocy art. 17 Karty praw podstawowych UE. Oznacza to, że wszelkie regulacje dotyczące AI muszą respektować tę fundamentalną zasadę.

Prawodawca wspólnotowy zdaje sobie sprawę, że Europa stoi przed strategicznym wyzwaniem utrzymania konkurencyjności na rynku globalnym w wyścigu technologicznym. Rozwój AI nie może zostać nadmiernie ograniczony, gdyż miałoby to gorsze skutki niż całkowity brak ingerencji prawodawcy w ten aspekt. Jednocześnie firmy zajmujące się sztuczną inteligencją nie mogą prowadzić biznesów kosztem twórców i sektora kreatywnego, który odpowiada za znaczącą część europejskiej gospodarki i tożsamości kulturowej.

Jak generatywne AI wpływa na wykorzystanie danych treningowych?

Aktualnie najważniejszy spór w kwestii praw autorskich dotyczy legalności wykorzystywania utworów chronionych prawem autorskim do trenowania generatywnego AI. Modele językowe „uczą się” na ogromnych zbiorach danych, które bardzo często obejmują teksty, obrazy oraz nagrania objęte prawem własności intelektualnej.

Firmy technologiczne do tej pory powoływały się na wyjątek dotyczący eksploracji tekstów i danych określony w art. 4 dyrektywy DSM. W sprawozdaniu jednak czytamy, że przepis ten nie był projektowany z myślą o generatywnej AI i nie obejmuje wprost takich zastosowań. W konsekwencji jego stosowanie budzi poważne wątpliwości interpretacyjne. Jak przyznają autorzy analizowanego dokumentu, w latach sprzed 2019 roku, kiedy powstawała dyrektywa, nie można było podejrzewać, że w tak krótkim czasie będzie miał miejsce tak ogromny skok technologiczny.

W treści sprawozdania wskazano wprost, że obecne przepisy są niewystarczające i wymagają doprecyzowania, w szczególności w zakresie zasad licencjonowania oraz legalności wykorzystania treści do trenowania modeli AI.

Chronione tylko to, co zostało stworzone przez człowieka

Parlament Europejski zwrócił również uwagę na problem z autorstwem treści wygenerowanych przez sztuczną inteligencję. Wskazano, że w tej kwestii aktualna zostaje fundamentalna zasada prawa autorskiego, zgodnie z którą utwór musi zostać stworzony przez człowieka, aby mógł być chroniony przez prawo autorskie. Treści wygenerowane przez AI automatycznie trafiają do domeny publicznej.

Omawiany dokument niejako potwierdza stanowisko prawodawcy unijnego, że treści generowane wyłącznie przez AI powinny pozostać poza zakresem ochrony. Ma to istotne znaczenie dla przyszłego rynku treści cyfrowych i ich kwalifikacji prawnej. Trudno jednak określić na chwilę obecną, gdzie powinna zostać postawiona granica między kreatywnym działaniem człowieka korzystającego z pomocy sztucznej inteligencji a „dziełem” stworzonym wyłącznie przez AI.

Dwa możliwe kierunki reformy prawa a generatywne AI

Sprawozdanie z 10 marca 2026 roku wskazuje na dwa możliwe kierunki reform przepisów prawa autorskiego działającego na rynku cyfrowym:

  1. rozszerzenie istniejącego wyjątku wskazanego w art. 4 dyrektywy DSM, tak aby jednoznacznie obejmował trenowanie modeli AI;

  2. wprowadzenie nowego wyjątku dedykowanego trenowaniu generatywnej AI.

Jednocześnie dokument podkreśla konieczność spełnienia tzw. trzyetapowego testu unormowanego w dyrektywie 2001/29/WE w sprawie harmonizacji niektórych aspektów praw autorskich i pokrewnych w społeczeństwie informacyjnym oraz konwencji berneńskiej o ochronie dzieł literackich i artystycznych. Zgodnie z nim wyjątki od wyłącznych praw twórców są dopuszczalne tylko wtedy, gdy spełniają łącznie trzy przesłanki:

  1. szczególne przypadki – wyjątek musi być ograniczony do określonych, szczególnych sytuacji;

  2. brak sprzeczności z normalnym korzystaniem – korzystanie z utworu nie może kolidować z jego normalną eksploatacją (np. nie może konkurować z licencjonowaną sprzedażą czy streamingiem);

  3. brak bezzasadnej szkody – użytek nie może bezzasadnie naruszać słusznych (uzasadnionych) interesów podmiotu praw autorskich.

W praktyce oznacza to próbę ograniczenia przez prawo UE możliwości wprowadzenia szerokich wyłączeń na rzecz AI bez systemu rekompensaty dla twórców oryginalnych dzieł, z których korzystała sztuczna inteligencja.

Transparentność jako najważniejszy mechanizm regulacyjny

Jednym z najistotniejszych elementów proponowanego podejścia przez Parlament Europejski jest nacisk na pełną przejrzystość. Sprawozdanie przewiduje:

  • obowiązek sporządzania szczegółowych wykazów treści wykorzystanych do trenowania generatywnego AI,

  • prowadzenie rejestrów procesów zbierania danych,

  • możliwość sprawdzenia działań modeli AI,

  • możliwość stosowania znaków wodnych i narzędzi wykrywania.

Co istotne, pojawia się także koncepcja domniemania naruszenia. Zgodnie z nim, jeśli dostawca AI nie zapewni wymaganej transparentności, przyjmuje się, że wykorzystał chronione treści. To fundamentalna zmiana przesuwająca ciężar dowodu z pokrzywdzonych twórców na przedsiębiorstwa technologiczne.

Wzmocnienie pozycji twórców poprzez rozbudowę systemu licencji

Poprzez omawiane sprawozdanie widzimy również, że Unia Europejska wyraźnie zmierza w kierunku modelu opartego na licencjonowaniu twórczości firmom AI. W sprawozdaniu podkreślono znaczenie dobrowolnych licencji indywidualnych i zbiorowych, rozwoju rynku licencji, zachowania swobody twórców w decydowaniu o wykorzystaniu ich utworów.

Szczególnie istotne jest odrzucenie koncepcji globalnych licencji ryczałtowych, które mogłyby zaniżać wartość treści. Wynagrodzenie powinno być proporcjonalne i negocjowane w dobrej wierze przez obie strony. Dodatkowo rozważane jest wprowadzenie mechanizmów tymczasowego wynagrodzenia za dotychczasowe wykorzystanie treści przez AI.

Jak widać, Parlament Europejski stoi na straży interesów twórców, nie zaś gigantów technologicznych, rezygnując z „krzywdzących” opłat ryczałtowych oraz rozpatrując możliwość prowadzenia opłat „wstecz”.

Generatywne AI a stosowanie mechanizmu opt-out

W sprawozdaniu zwrócono uwagę, że niezbędne jest stworzenie programistom AI możliwości pozyskiwania licencji na chronione utwory w jak najprostszy i technicznie najłatwiejszy do realizacji sposób. Najlepiej przy tym zrobić to cyfrowo. Jednocześnie należy zadbać o to, by podmioty prawa autorskiego nadal miały możliwość decydowania, czy i w jaki sposób ich treści mogą być wykorzystywane do tego nowego rodzaju zastosowań. Trzeba przyznać im zatem prawo do rezygnacji (klauzula opt-out).

Aby wprowadzenie tego w życie było jak najprostsze dla programistów AI, wskazane wydaje się włączenie mechanizmu opt-out do rejestru europejskiego. Firmy AI będą mogły wówczas przestrzegać standardowych klauzul opt-out nadających się do odczytu maszynowego albo skorzystać z rejestru, aby ustalić, które utwory nie mogą być wykorzystywane bez udzielenia zgody.

Zauważono jednak, że w takim wypadku jedynie treści chronione klauzulą opt-out lub zarejestrowane będą mogły być nadal chronione przed wykorzystaniem przez generatywne AI. Założono zatem powiązanie procesu udzielania licencji z rejestrem, aby uprościć procedury i stworzyć swego rodzaju „punkt kompleksowej obsługi” dla programistów AI.

Takie rozwiązanie ma zwiększyć efektywność egzekwowania praw oraz wprowadzić proporcjonalność informacyjną między twórcami a firmami technologicznymi.

Interesy prasy i pluralizm mediów

Dużo uwagi poświęcono także sektorowi mediów. Generatywna AI, zwłaszcza ta zintegrowana z wyszukiwarkami (jak ma to obecnie miejsce m.in. w wyszukiwarce Google), może:

  • przejmować ruch i przychody wydawców;

  • tworzyć treści konkurencyjne wobec artykułów prasowych, jednocześnie bazując na treściach stworzonych przez człowieka;

  • wpływać na pluralizm informacji.

Wobec tego w sprawozdaniu postuluje się, że podmioty te muszą mieć pełną kontrolę nad wykorzystaniem ich treści w formie cyfrowej przez systemy i modele AI do celów treningowych. Kontrola ta powinna opierać się na solidnej i funkcjonującej możliwości zablokowania takiego wykorzystania przez sztuczną inteligencję, na podstawie pełnej przejrzystości i dokumentacji źródłowej dotyczącej wykorzystania treści stron trzecich.

Parlament Europejski uważa ponadto, że wspomniane podmioty prawa autorskiego muszą mieć pełną kontrolę nad wykorzystaniem swoich treści do celów wykraczających poza trenowanie AI, takich jak wnioskowanie i generowanie wzbogacone o funkcje wyszukiwania lub wykorzystanie do celów sprzyjających produkcji konkurencyjnych ofert generowanych przez AI na głównych rynkach podmiotów prawa autorskiego. Wykorzystanie treści chronionych do takich celów wykraczających poza trenowanie może nastąpić wyłącznie za wyraźną zgodą podmiotów prawa autorskiego.

Terytorialność prawa i globalny wymiar generatywnego AI

Jednym z najciekawszych elementów jest reinterpretacja zasady terytorialności. UE dąży do tego, aby jej przepisy miały zastosowanie do wszystkich modeli AI oferowanych na rynku unijnym – niezależnie od siedziby producenta rozwiązań AI oraz miejsca trenowania modeli językowych.

Jak zauważamy, w omawianym dokumencie zgodnie z prawem UE i prawem międzynarodowym oraz w celu zapewnienia równych warunków konkurencji między usługami generatywnej AI z siedzibą w UE i poza UE, zagwarantowania odpowiedniej ochrony i sprawiedliwego wynagrodzenia dla twórców za wykorzystanie ich utworów, usprawnienia udzielania licencji na takie utwory, a ostatecznie promowania żywotności kulturalnej Europy, zasada terytorialności powinna być interpretowana w taki sposób, że w przypadku wprowadzania na rynek lub udostępniania na rynku Wspólnoty modeli i systemów generatywnej AI prawo autorskie UE musi mieć zastosowanie niezależnie od jurysdykcji, w której mają miejsce czynności regulowane prawem autorskim stanowiące podstawę trenowania tych modeli i systemów generatywnej AI. Oznacza to, że w przypadku nieprzestrzegania praw autorskich te modele i systemy nie mogą być wprowadzane do obrotu ani udostępniane na rynku UE.

Ponadto zalecono, aby powyższa ocena miała na celu utrzymanie ram, w których zapewniona jest przejrzystość w zakresie wykorzystywania utworów chronionych prawem autorskim lub innych przedmiotów objętych ochroną oraz w których mechanizmy godziwego i proporcjonalnego wynagrodzenia za takie wykorzystywanie umożliwiają generowanie zasobów niezbędnych do rozwoju europejskiej produkcji artystycznej i twórczej w kontekście globalnej transformacji napędzanej przez AI i na rzecz zrównoważonego charakteru ekosystemu informacji publicznej. Podkreślono pilną potrzebę zapewnienia takich warunków, aby uniknąć rosnącego ryzyka stopniowego zanikania ludzkiej kreatywności na rzecz treści generowanych przez systemy AI.

Artykuły
Brak wyników.
Więcej artykułów
Wzory
Brak wyników.
Więcej wzorów