Wyjście prywatne i odpracowanie dla kobiet w ciąży i niepełnosprawnych

Nasz ekspert:
Artykuły autora

Wielkość tekstu:

Zarządzanie czasem pracy to jeden z najbardziej newralgicznych obszarów w działach HR, a sytuacja komplikuje się, gdy pod uwagę bierzemy wyjście prywatne i odpracowanie u pracowników podlegających szczególnej ochronie. Kobiety w ciąży oraz osoby z orzeczeniem o niepełnosprawności to grupy, wobec których polski ustawodawca przewidział bezwzględne zakazy pracy w godzinach nadliczbowych oraz sztywne normy dobowe.

Wyjście prywatne i odpracowanie w Kodeksie pracy – zasady ogólne

Zanim przejdziemy do analizy grup chronionych, musimy ustalić, jak działa mechanizm wyjść prywatnych w ujęciu ogólnym. W dobie rosnącego zapotrzebowania na elastyczność i work-life balance pracodawcy często spotykają się z prośbami o zwolnienie z części dnia pracy celem załatwienia spraw urzędowych, wizyty u lekarza czy udziału w uroczystościach szkolnych dziecka.

Z pomocą przychodzi tutaj art. 151 § 21 Ustawy z 26 czerwca 1974 roku – Kodeks pracy (dalej: kp). Zgodnie z tym przepisem czas odpracowania zwolnienia od pracy, udzielonego pracownikowi na jego pisemny wniosek w celu załatwienia spraw osobistych, nie stanowi pracy w godzinach nadliczbowych.

W praktyce biznesowej oznacza to, że standardowy pracownik może w poniedziałek wyjść z biura 2 godziny wcześniej, a następnie w środę zostać 2 godziny dłużej (pracując łącznie 10 godzin). Zgodnie z literą prawa te dodatkowe 2 godziny w środę nie wygenerują po stronie pracodawcy obowiązku wypłaty dodatku za nadgodziny ani nie zostaną uznane za naruszenie limitów nadgodzin. Warunkiem brzegowym jest zachowanie przez pracownika prawa do 11-godzinnego nieprzerwanego odpoczynku dobowego oraz posiadanie w aktach wyraźnego, pisemnego wniosku pracownika.

Problem pojawia się jednak wtedy, gdy pracownik chcący odpracować takie wyjście nie jest „standardowym” pracownikiem, lecz osobą, którą chronią absolutne, sztywne normy czasu pracy.

Kobieta w ciąży, wyjście prywatne i odpracowanie – gdzie leży granica ochronna?

Sytuacja prawna pracujących kobiet w ciąży jest w polskim prawie pracy uregulowana w sposób niezwykle rygorystyczny. Ustawodawca wyszedł z założenia, że ochrona macierzyństwa ma absolutny prymat nad jakąkolwiek elastycznością czasu pracy.

Kluczowe są tutaj dwa przepisy:

  1. Art. 178 § 1 kp – kobiety w ciąży bezwzględnie nie wolno zatrudniać w godzinach nadliczbowych. Zakaz ten ma charakter absolutny – nie uchyla go nawet wyraźna wola czy pisemna zgoda samej zainteresowanej.

  2. Art. 148 pkt 2 kp – czas pracy kobiety w ciąży nie może przekraczać 8 godzin na dobę.

Zderzając te przepisy z ogólną zasadą odpracowywania wyjść prywatnych (art. 151 § 21 kp), dochodzimy do potężnego konfliktu prawnego. Z jednej strony prawo mówi: „odpracowanie to nie są nadgodziny”, a z drugiej: „kobieta w ciąży nie może pracować dłużej niż 8 godzin na dobę”. Co jest ważniejsze w oczach kontrolera Państwowej Inspekcji Pracy?

Zgodnie z dominującym stanowiskiem doktryny prawa pracy oraz Państwowej Inspekcji Pracy norma wynikająca z art. 148 pkt 2 kp (maksymalnie 8 godzin pracy na dobę dla kobiet w ciąży) ma charakter bezwzględnie wiążący i nadrzędny. Oznacza to, że kobieta ciężarna zatrudniona w pełnym wymiarze czasu pracy (na pełen etat) nie może odpracować wyjścia prywatnego w innym dniu, jeśli miałoby to skutkować świadczeniem pracy przez czas dłuższy niż 8 godzin w danej dobie pracowniczej.

Pracodawca, który pozwala ciężarnej na pracę przez np. 9 czy 10 godzin (nawet jeśli te dodatkowe godziny to „tylko odpracowanie” na jej własny wniosek), naraża się na dotkliwe kary.

Przykład 1.

Pani Anna jest główną księgową, zatrudnioną w pełnym wymiarze czasu pracy (od 8:00 do 16:00). Jest w 5. miesiącu ciąży. W ubiegły wtorek złożyła pisemny wniosek o możliwość wcześniejszego wyjścia z pracy o godzinie 13:00 (3 godziny wyjścia prywatnego) w celu uczestnictwa w szkole rodzenia. We wniosku zadeklarowała, że odpracuje ten czas w czwartek, zostając w biurze do 19:00 (czyli pracując 11 godzin).

Reakcja HR i ryzyko: dział HR musi kategorycznie odrzucić tak sformułowany wniosek o odpracowanie. Mimo że art. 151 § 21 kp wskazuje, że nie byłyby to godziny nadliczbowe, praca przez 11 godzin w czwartek drastycznie łamie normę ochronną z art. 148 pkt 2 kp (limit 8 godzin). Zgoda pracodawcy na takie rozwiązanie to gotowy mandat podczas kontroli PIP. W tej sytuacji wyjście prywatne może zostać udzielone, ale nie może zostać odpracowane w czwartek.

Wyjątek od reguły: kobieta w ciąży zatrudniona na niepełny etat

Należy jednak pamiętać, że ekspercka wiedza HR polega na znajdowaniu rozwiązań w gąszczu zakazów. Sztywny limit dotyczy 8 godzin na dobę, a nie samego faktu „odpracowywania”.

Przykład 2.

Pani Katarzyna jest w ciąży i pracuje na 1/2 etatu, nominalnie po 4 godziny dziennie (od 8:00 do 12:00). W poniedziałek musiała pilnie wyjść z pracy na 2 godziny. Złożyła wniosek o odpracowanie tego czasu w środę.

Reakcja HR: dział HR może bezpiecznie zaakceptować ten wniosek. W środę pani Katarzyna przepracuje swoje nominalne 4 godziny oraz dodatkowe 2 godziny odpracowania. Łączny czas pracy wyniesie 6 godzin. Ponieważ 6 godzin to mniej niż bezwzględny limit 8 godzin wynikający z art. 148 pkt 2 kp, nie dochodzi do naruszenia prawa ochronnego.

Pracownik z niepełnosprawnością – sztywne normy czasu pracy a elastyczność wyjść

Zarządzanie czasem pracy osób z orzeczoną niepełnosprawnością przysparza pracodawcom równie wielu trudności, co w przypadku kobiet w ciąży. Ustawa z 27 sierpnia 1997 roku o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych narzuca bardzo sztywne ramy, z których działy kadr muszą zdawać sobie sprawę.

Dla pracownika z orzeczeniem o niepełnosprawności stopnia lekkiego maksymalny czas pracy to 8 godzin na dobę. Dla pracownika ze stopniem umiarkowanym lub znacznym limit ten ulega obniżeniu i wynosi zaledwie 7 godzin na dobę. Co więcej, art. 15 ust. 3 wspomnianej ustawy ustanawia absolutny zakaz pracy w godzinach nadliczbowych (oraz w porze nocnej) dla wszystkich osób z niepełnosprawnościami.

Obowiązuje zasada analogiczna jak w przypadku kobiet w ciąży: pracownik z niepełnosprawnością (w stopniu umiarkowanym lub znacznym) pracujący na pełen etat (7 godzin dziennie) nie może odpracować wyjścia prywatnego w innym dniu, ponieważ każdy dodatkowy czas doliczony do standardowych 7 godzin spowoduje przekroczenie bezwzględnej normy dobowej narzuconej przez ustawę o rehabilitacji.

Co na ten temat mówią MRPiPS i Państwowa Inspekcja Pracy (PIP)?

Czy jednak sprawa odpracowywania wyjść przez osoby z niepełnosprawnościami jest jednoznaczna? Okazuje się, że przez lata polskie urzędy prezentowały w tej sprawie skrajnie odmienne podejścia, wprowadzając ogromny chaos interpretacyjny, zwany „schizofrenią prawną”.

Pogląd Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS):

Resort pracy tradycyjnie prezentuje bardzo ostrożne i restrykcyjne stanowisko. Według MRPiPS normy 7 i 8 godzin dla osób z niepełnosprawnościami są sztywne z przyczyn zdrowotnych. Ministerstwo twierdzi zatem, że osoba z niepełnosprawnością nie może odpracować wyjścia w innym dniu. Resort idzie jednak o krok dalej, tworząc pułapkę na pracodawców. Stwierdza mianowicie, że skoro prawo (sztywne normy) uniemożliwia osobie z niepełnosprawnością odpracowanie wyjścia prywatnego (co rzekomo stawia go w gorszej pozycji niż zdrowych pracowników w kontekście work-life balance), to pracodawca nie powinien obniżać takiemu pracownikowi wynagrodzenia za czas nieobecności. Ministerstwo w przeszłości argumentowało, że obniżenie pensji mogłoby nosić znamiona dyskryminacji ze względu na niepełnosprawność.

Pogląd Głównego Inspektora Pracy (GIP):

Z kolei Państwowa Inspekcja Pracy wielokrotnie (m.in. w stanowiskach Komisji Prawnej GIP) prezentowała całkowicie odmienną, wybitnie celowościową wykładnię. Wskazywała, że skoro z art. 151 § 21 kp wprost wynika, że odpracowanie „nie jest nadgodzinami”, to osoba z niepełnosprawnością może wydłużyć swój dzień pracy celem odpracowania, gdyż z punktu widzenia przepisów nie świadczy pracy w nadgodzinach. Inspektorzy argumentowali, że odmowa zgody na odpracowanie to właśnie krzywdzenie pracownika z niepełnosprawnością, odbierające mu równe prawo do zarządzania sprawami osobistymi.

Zarządzając działem HR, nie możemy jednak opierać się na nieoficjalnych lub zmiennych poglądach. W praktyce lokalni inspektorzy PIP podczas kontroli wielokrotnie odrzucali ogólne tezy GIP i wystawiali mandaty za przekroczenie 7- lub 8-godzinnej normy dobowej, trzymając się litery prawa, która chroni zdrowie pracownika.

Ryzyka finansowe i prawne dla pracodawcy. Co grozi za błąd?

Decyzje podejmowane na przecięciu woli pracownika a sztywnych ram prawa niosą za sobą mierzalne ryzyka biznesowe i prawne. Wyrażenie zgody na naruszenie norm dobowych (nawet na wniosek podwładnego) zawsze obciąża pracodawcę.

  1. Grzywny od Państwowej Inspekcji Pracy: naruszenie przepisów o czasie pracy stanowi wykroczenie z art. 281 pkt 5 kp. Inspektor może nałożyć mandat karny w wysokości do 2000 zł (lub do 5000 zł w warunkach recydywy), a w przypadku skierowania sprawy do sądu, grzywna może wynieść od 1000 aż do 30 000 zł.
  2. Koszty procesowe i roszczenia o nadgodziny: jeśli w sądzie pracy dojdzie do podważenia faktu, że czas ten stanowił „odpracowanie wyjścia prywatnego” (np. z powodu wadliwego, ustnego wniosku), nadwyżka godzin zostanie zakwalifikowana jako praca w nadgodzinach. Wtedy na firmę spadnie obowiązek wypłacenia zaległych dodatków (50% lub 100%) wraz z odsetkami za okres do 3 lat wstecz.
  3. Zarzuty naruszenia przepisów BHP i odszkodowania: zmuszanie organizmu kobiety w ciąży lub osoby z niepełnosprawnością do pracy ponad dobowe limity zdrowotne może stanowić dowód w sprawach o pogorszenie stanu zdrowia pracownika.

Przykład 3.

Firma logistyczna Trans-Global zatrudniała pracownika z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności (norma 7 godzin na dobę) na pełen etat. Pracownik co dwa tygodnie prosił o zwolnienie w piątek na 3 godziny szybciej, argumentując to wczesnymi wyjazdami na uczelnię, a następnie odpracowywał ten czas we wtorki i środy (zostając po 1,5 godziny dłużej i pracując wówczas po 8,5 godziny). Dział kadr miał na wszystko pisemne wnioski pracownika. Podczas rutynowej kontroli, inspektor PIP zakwestionował tę praktykę. Wskazał, że wniosek pracownika nie zwalnia pracodawcy z przestrzegania ustawy o rehabilitacji. Firma otrzymała nakaz natychmiastowego zaprzestania procederu oraz mandat w wysokości 2500 zł dla osoby odpowiedzialnej za zarządzanie czasem pracy w zakładzie.

Wynagrodzenie za czas wyjścia prywatnego – płacić czy potrącać?

Skoro w pełni etatowi pracownicy z grup chronionych nie mogą odpracować wyjść prywatnych w innym dniu, rodzi się najtrudniejsze z pytań biznesowych: co z ich wynagrodzeniem?

Jeśli kobieta w ciąży wyjdzie z biura na 3 godziny i nie ma prawa ich odpracować, czy za ten miesiąc otrzyma pełną pensję? Doktryna prawa pracy, w kontrze do wspomnianych, kontrowersyjnych zaleceń MRPiPS, twardo trzyma się fundamentów Kodeksu pracy.

Kluczem jest tu art. 80 kp, który stanowi: „Wynagrodzenie przysługuje za pracę wykonaną. Za czas niewykonywania pracy pracownik zachowuje prawo do wynagrodzenia tylko wówczas, gdy przepisy prawa pracy tak stanowią”.

Prawo pracy nie zawiera żadnego przepisu, który gwarantowałby pracownicy w ciąży lub osobie z niepełnosprawnością zachowanie prawa do wynagrodzenia za czas nieświadczenia pracy z powodu wyjścia w celach osobistych (chyba że wyjście dotyczy gwarantowanych prawem badań lekarskich u kobiet w ciąży, zgodnie z art. 185 § 2 kp). Zatem, z biznesowego i prawnego punktu widzenia, pracodawca ma pełne prawo potrącić wynagrodzenie za nieodpracowane godziny wyjścia prywatnego.

Wielu ekspertów prawa pracy argumentuje wręcz, że płacenie za takie nieodpracowane wyjścia prywatne tylko grupom chronionym mogłoby zostać uznane za dyskryminację zdrowych pracowników, którzy za swoje nieodpracowane wyjścia otrzymują potrącenia z pensji.

Przykład 4.

Pan Marek, posiadający orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności (pracuje 7 godzin dziennie), poprosił o zwolnienie z 4 godzin pracy we wtorek celem załatwienia spraw majątkowych u notariusza. Ponieważ z racji pełnego etatu nie mógł odpracować tego wyjścia w żadnym z kolejnych dni, a firma nie posiadała w regulaminie prawa do płatnych wyjść prywatnych, HR musiał dokonać potrącenia.

Pan Marek zarabia stałą pensję zasadniczą: 7 000 zł brutto.

W danym miesiącu do przepracowania było 20 dni po 7 godzin = 140 godzin nominalnych.

Stawka godzinowa w tym miesiącu to: 7 000 zł / 140 godz. = 50 zł/godz.

Ponieważ pan Marek nie przepracował 4 godzin, jego potrącenie wyniosło: 4 godz. × 50 zł = 200 zł.

Otrzymał wynagrodzenie w wysokości 6800 zł brutto. Działanie pracodawcy było w 100% legalne i zgodne z art. 80 kp.

Jak HR powinien zorganizować wyjścia prywatne grup chronionych? (najlepsze praktyki biznesowe)

Mając świadomość ryzyka, działy HR oraz menedżerowie muszą wypracować w organizacjach optymalne ścieżki reagowania. Zakaz odpracowywania w innym dniu dla osób z grup chronionych nie oznacza, że jesteśmy całkowicie pozbawieni narzędzi prawnych do pogodzenia interesów obu stron. Oto najbezpieczniejsze, rekomendowane rozwiązania:

  1. Odpracowanie w tym samym dniu – najprostszym rozwiązaniem prawnym jest odpracowanie wyjścia prywatnego dokładnie w tej samej dobie pracowniczej. Jeśli kobieta w ciąży, pracująca standardowo od 8:00 do 16:00, musi o godzinie 10:00 opuścić biuro na 2 godziny, może wrócić o 12:00 i pracować do 18:00. Łączny czas jej pracy w tej dobie wyniesie dokładnie 8 godzin, co jest całkowicie zgodne z narzuconym jej limitem z art. 148 pkt 2 kp. W tym scenariuszu ani nadgodziny, ani naruszenie normy nie mają miejsca.
  2. Wykorzystanie urlopu wypoczynkowego lub opieki nad dzieckiem – zamiast korzystać z instytucji wyjścia prywatnego (które wiąże się z brakiem wynagrodzenia lub problemami z odpracowaniem) pracodawca może zasugerować wykorzystanie należnego urlopu z powodu siły wyższej (art. 1481 kp – do wykorzystania w wymiarze 16 godzin, płatnego w 50%) czy też skorzystania z dni opieki nad zdrowym dzieckiem (art. 188 kp – w wymiarze 16 godzin).
  3. Zwolnienie na badania lekarskie (dotyczy tylko kobiet w ciąży) – należy stanowczo rozróżniać „sprawy osobiste” od „badań związanych z ciążą”. Zgodnie z art. 185 § 2 kp pracodawca musi udzielać zatrudnionej kobiecie w ciąży zwolnień od pracy na zalecone przez lekarza badania lekarskie przeprowadzane w związku z ciążą, jeżeli badania te nie mogą być przeprowadzone poza godzinami pracy. W tym przypadku pracownica nie odpracowuje tego czasu, a czas ten jest w 100% płatny. HR musi jednak egzekwować dowody (np. zaświadczenie ze szpitala/przychodni), że wyjście miało taki właśnie charakter.
  4. Wyłączenie zakazów dla osób z niepełnosprawnością – zgoda lekarza medycyny pracy. W przypadku pracowników z niepełnosprawnościami istnieje bardzo rzadko wykorzystywane, a potężne narzędzie prawne ukryte w art. 16 ust. 1 pkt 2 ustawy o rehabilitacji. Sztywne normy czasu pracy (7 lub 8 godz.) oraz zakaz nadgodzin nie mają zastosowania, jeżeli na wniosek osoby zatrudnionej, lekarz przeprowadzający badania profilaktyczne (lekarz medycyny pracy) wyrazi na to zgodę. Jeżeli dział HR dopilnuje, aby pracownik wystąpił o taką zgodę do lekarza i ją otrzymał, osoba z niepełnosprawnością w świetle przepisów o czasie pracy staje się pracownikiem „standardowym”. Wtedy odpracowywanie przez nią wyjść prywatnych (nawet wydłużające czas pracy do 10 czy 12 godzin w danej dobie) staje się w pełni legalne na ogólnych zasadach.

Niezależnie od wybranego wariantu, kluczowa jest dokumentacja. W aktach osobowych lub ewidencji czasu pracy musi znaleźć się jednoznaczny, pisemny wniosek pracownika z prośbą o wyjście prywatne, jasno określający jego cel, datę wyjścia oraz – ewentualnie – termin odpracowania. Zgoda wydawana przez przełożonego „na słowo” to najczęstsza przyczyna przegrywanych przez pracodawców procesów o nadgodziny.

Podsumowanie

Tematyka wyjść prywatnych pracowników objętych szczególną ochroną przed i po wejściu nowelizacji Kodeksu pracy budzi emocje i generuje potężne wątpliwości na linii biznes–urzędy kontrolne. Nadrzędną zasadą, którą powinny kierować się współczesne działy HR, jest zasada minimalizacji ryzyka prawnego (ang. compliance).

Kobiety w ciąży oraz osoby z niepełnosprawnościami (bez zgody lekarza medycyny pracy) nie mogą, z prawnego punktu widzenia, odpracowywać wyjść prywatnych w dniach innych niż dzień wyjścia, jeżeli pracują na pełny etat. Próby naciągania tych przepisów, nawet dokonywane z dobrych intencji i w duchu polityki work-life balance, kończą się najczęściej dotkliwymi karami podczas wizytacji Państwowej Inspekcji Pracy, która stoi na bezwzględnej straży zdrowia chronionych grup pracowniczych.

Najbezpieczniejszym z perspektywy biznesowej modelem działania jest twarde egzekwowanie limitów dobowych z jednoczesnym jasnym komunikowaniem pracownikom alternatyw, takich jak urlopy wypoczynkowe, odpracowanie w tym samym dniu czy skorzystanie z nowych uprawnień z dyrektywy work-life balance (zwolnienie z powodu siły wyższej). Jasny, przejrzysty regulamin pracy oraz żelazna konsekwencja w prowadzeniu ewidencji to najlepsza tarcza ochronna dla każdego pracodawcy.

Artykuły
Brak wyników.
Więcej artykułów
Wzory
Brak wyników.
Więcej wzorów