W dynamicznym obrocie gospodarczym zerwanie negocjacji biznesowych zdarza się często, generując poważne wyzwania prawne i finansowe. Strony inwestują czas oraz środki w audyty i analizy, licząc na finalizację umowy, dlatego warto wiedzieć, jak dochodzić odszkodowania w przypadku nieuczciwych działań kontrahenta. W poniższym artykule wyjaśniamy, kiedy zerwanie negocjacji biznesowych rodzi odpowiedzialność, czym jest ujemny interes umowny oraz jak skutecznie odzyskać poniesione koszty.
Swoboda negocjacji nie oznacza pełnej dowolności–
Przepisy prawa nie nakładają obowiązku zawarcia umowy wyłącznie dlatego, że strony rozpoczęły negocjacje. Nawet zaawansowane rozmowy, podpisane listy intencyjne czy wymiana kolejnych wersji projektu kontraktu nie oznaczają jeszcze powstania obowiązku zawarcia umowy.
Nie oznacza to jednak, że uczestnicy negocjacji pozostają poza jakąkolwiek kontrolą prawa. Kluczowe znaczenie ma art. 72 § 2 Ustawy z 23 kwietnia 1964 roku – Kodeks cywilny. Zgodnie z nim strona, która rozpoczęła lub prowadziła negocjacje z naruszeniem dobrych obyczajów, w szczególności bez zamiaru zawarcia umowy, musi naprawić szkodę, jaką druga strona poniosła przez to, że liczyła na zawarcie umowy.
Przepis ten nie chroni samego oczekiwania na podpisanie kontraktu ani utraconych korzyści wynikających z niezrealizowanej współpracy. Chroni natomiast uzasadnione wydatki oraz szkody poniesione dlatego, że druga strona miała prawo zakładać, iż negocjacje prowadzone są uczciwie.
Czym są dobre obyczaje podczas negocjacji?
Pojęcie dobrych obyczajów nie zostało zdefiniowane wprost w Kodeksie cywilnym. W praktyce oznacza ono obowiązek lojalnego, uczciwego i rzetelnego prowadzenia rozmów.
Naruszenie dobrych obyczajów może polegać między innymi na prowadzeniu negocjacji wyłącznie w celu pozyskania poufnych informacji konkurenta, wykorzystywaniu rozmów jako elementu nacisku na innego kontrahenta, celowym przeciąganiu negocjacji mimo podjętej już decyzji o wyborze innego partnera albo składaniu zapewnień o niemal pewnym zawarciu umowy, mimo że od początku nie istniał rzeczywisty zamiar jej podpisania.
Samo zakończenie negocjacji nie jest więc podstawą odpowiedzialności. Decydujące znaczenie ma sposób zachowania strony oraz to, czy jej postępowanie było zgodne z zasadami uczciwego obrotu.
Czym dokładnie jest ujemny interes umowny przy zerwaniu negocjacji biznesowych?
Najważniejszym pojęciem związanym z odpowiedzialnością za nieuczciwe negocjacje jest ujemny interes umowny, określany również jako interes negatywny.
Oznacza on szkodę wynikającą z tego, że poszkodowany zaufał drugiej stronie i poniósł określone koszty w przekonaniu, iż umowa zostanie zawarta. Celem odszkodowania nie jest postawienie poszkodowanego w sytuacji, w jakiej znalazłby się po wykonaniu planowanego kontraktu, lecz przywrócenie stanu majątkowego sprzed rozpoczęcia nieuczciwie prowadzonych negocjacji.
Inaczej mówiąc, odszkodowanie ma rekompensować wydatki poniesione w zaufaniu do rzetelności rozmów, a nie zysk, jaki przyniosłaby niezawarta umowa.
Czym ujemny interes umowny różni się od dodatniego interesu umownego?
Przedsiębiorcy bardzo często utożsamiają odszkodowanie z utraconym zyskiem z planowanej współpracy. Tymczasem są to dwa zupełnie różne rodzaje odpowiedzialności.
Dodatni interes umowny występuje wtedy, gdy umowa została już zawarta, lecz jedna ze stron jej nie wykonuje albo wykonuje ją nienależycie. W takim przypadku odszkodowanie może obejmować także utracone korzyści wynikające z niewykonania kontraktu.
Przy zerwaniu negocjacji sytuacja wygląda odmiennie. Ponieważ umowa nie została zawarta, nie można żądać wynagrodzenia za niezrealizowany kontrakt, przyszłych zysków ani przewidywanych korzyści biznesowych. Odpowiedzialność ogranicza się właśnie do ujemnego interesu umownego.
Jakie koszty najczęściej podlegają zwrotowi?
Zakres odszkodowania zależy od konkretnego stanu faktycznego oraz możliwości wykazania związku pomiędzy wydatkami a prowadzonymi negocjacjami.
Najczęściej odzyskaniu podlegają koszty przygotowania ofert i dokumentacji, wynagrodzenia kancelarii prawnych, doradców podatkowych, audytorów i biegłych, wydatki związane z badaniem przedsiębiorstwa w ramach due diligence, koszty podróży służbowych, noclegów oraz spotkań negocjacyjnych, wydatki poniesione na przygotowanie projektów technicznych, analiz finansowych czy dokumentacji inwestycyjnej oraz inne racjonalne koszty poniesione wyłącznie dlatego, że negocjacje były prowadzone w sposób stwarzający uzasadnione przekonanie o zawarciu umowy.
W wyjątkowych sytuacjach możliwe może być również dochodzenie szkody wynikającej z utraty realnej możliwości zawarcia innego kontraktu, jednak jej wykazanie jest znacznie trudniejsze i wymaga przedstawienia bardzo konkretnych dowodów.
Zerwanie negocjacji biznesowych – jak odzyskać utracony zysk?
To jedno z najczęściej zadawanych pytań przez przedsiębiorców. Jeżeli firma liczyła na kontrakt o wartości kilku milionów złotych, naturalne jest oczekiwanie, że odszkodowanie obejmie również planowany zarobek. Polskie prawo przy odpowiedzialności za nieuczciwe prowadzenie negocjacji nie daje jednak takiej możliwości.
Nie można skutecznie domagać się zapłaty marży, przewidywanego dochodu czy korzyści, które mogłyby zostać osiągnięte po zawarciu umowy. Sąd będzie badał wyłącznie rzeczywiście poniesione wydatki oraz szkody mieszczące się w granicach ujemnego interesu umownego.
Jak udowodnić odpowiedzialność drugiej strony?
Największym problemem w praktyce nie jest zwykle ustalenie wysokości wydatków, lecz wykazanie nieuczciwego prowadzenia negocjacji. Duże znaczenie mają wiadomości e-mail, korespondencja z komunikatorów, protokoły spotkań, projekty umów, notatki z negocjacji oraz wszelkie dokumenty wskazujące, że druga strona zapewniała o rychłym podpisaniu kontraktu lub ukrywała rzeczywisty brak zamiaru jego zawarcia.
Przydatne bywają również faktury dokumentujące poniesione koszty, umowy z doradcami oraz dowody wykonania analiz przygotowanych specjalnie na potrzeby negocjowanego przedsięwzięcia.
Sąd ocenia cały przebieg rozmów, a nie pojedyncze zdarzenia. Dlatego istotne jest przedstawienie pełnego obrazu negocjacji oraz wykazanie, że zachowanie drugiej strony odbiegało od standardów uczciwego obrotu gospodarczego.
Ograniczony zakres odszkodowania
Odpowiedzialność przewidziana w art. 72 § 2 Kodeksu cywilnego ma charakter szczególny i obejmuje wyłącznie szkody wynikające z uzasadnionego zaufania do uczciwego prowadzenia negocjacji. Nie służy ona zastąpieniu niezawartej umowy ani zapewnieniu przedsiębiorcy zysku, którego spodziewał się po realizacji kontraktu. Jej funkcją jest naprawienie szkody wywołanej nieuczciwym zachowaniem partnera negocjacyjnego.
Takie podejście powoduje, że wysokość zasądzanych odszkodowań jest zazwyczaj znacznie niższa niż wartość planowanych kontraktów, choć w przypadku dużych transakcji obejmujących kosztowne audyty i zaangażowanie licznych ekspertów również kwoty ujemnego interesu umownego mogą być bardzo wysokie.
Przykład 1.
Spółka produkcyjna przez kilka miesięcy prowadziła negocjacje dotyczące sprzedaży całego zakładu. Potencjalny inwestor wielokrotnie zapewniał, że podpisanie umowy jest już jedynie formalnością, dlatego spółka zleciła kosztowny audyt prawny i podatkowy, przygotowała wyceny majątku oraz poniosła wysokie wydatki na obsługę doradców. Tuż przed planowanym podpisaniem kontraktu okazało się, że inwestor od początku prowadził rozmowy wyłącznie po to, aby pozyskać informacje o działalności konkurenta, a decyzję o zakupie innego przedsiębiorstwa podjął jeszcze przed rozpoczęciem negocjacji.
Zarząd spółki zaczął się zastanawiać, czy może domagać się nie tylko zwrotu poniesionych kosztów, lecz także utraconego zysku ze sprzedaży zakładu. W takiej sytuacji możliwe jest dochodzenie odszkodowania obejmującego ujemny interes umowny, czyli racjonalnie poniesione wydatki związane z negocjacjami, natomiast roszczenie o przewidywany zysk z niezawartej umowy co do zasady nie będzie zasadne.
Jak przedsiębiorcy mogą ograniczyć ryzyko?
Ryzyko sporów związanych z zerwaniem negocjacji można ograniczyć jeszcze przed rozpoczęciem rozmów. W praktyce warto precyzyjnie określać zasady prowadzenia negocjacji, dokumentować wszystkie istotne ustalenia, zachowywać korespondencję oraz zawierać odpowiednio skonstruowane umowy o poufności i listy intencyjne. W przypadku dużych projektów gospodarczych zasadne może być również umowne uregulowanie zasad zwrotu określonych kosztów ponoszonych na etapie przygotowania transakcji.
Dzięki temu ewentualny spór sądowy będzie opierał się na znacznie silniejszym materiale dowodowym, a przedsiębiorca łatwiej wykaże zarówno nieuczciwe zachowanie drugiej strony, jak i rzeczywisty zakres poniesionej szkody.
Polecamy: