Prawo do odstąpienia od umowy – kiedy konsument nadużywa swoich praw?

Nasz ekspert:
Artykuły autora

Wielkość tekstu:

Prawo do odstąpienia od umowy przez konsumenta zostało wprowadzone ponad 10 lat temu. W tym czasie sprzedaż na odległość, w szczególności online, bardzo się rozwinęła, przez co owo uprawnienie jeszcze bardziej zyskało na znaczeniu. Jednocześnie trafiają się przypadki jego instrumentalnego wykorzystywania. Dyrektywa UE oraz polska ustawa regulująca to zagadnienie dają bowiem możliwość wycofania się z umowy nawet po wielu miesiącach, co stanowi obciążenie dla przedsiębiorców – zwłaszcza gdy usługa została już wykonana i nie ma możliwości jej zwrócenia. Problematyka nadużycia prawa do odstąpienia od umowy została jednak doprecyzowana w najnowszym orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Sprawdźmy zatem, co na ten temat ma do powiedzenia najwyższy sąd wspólnotowy.

Prawo do odstąpienia od umowy – charakter i funkcje

Prawo do odstąpienia od umowy zawieranej przez konsumenta na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa stanowi jeden z najważniejszych elementów systemu ochrony konsumenta. Ma na celu zrównoważenie słabszej pozycji konsumenta poprzez przyznanie mu możliwości namysłu i wycofania się z umowy bez konieczności uzasadniania decyzji (np. wadami towaru).

Funkcja prawa do odstąpienia ma przede wszystkim charakter kompensacyjny. Konsument zawierający umowę na odległość nie ma możliwości bezpośredniego zapoznania się z towarem lub usługą, co uzasadnia przyznanie mu dodatkowej ochrony. Mechanizm ten odgrywa także rolę prewencyjną – mobilizuje przedsiębiorców do rzetelnego informowania o warunkach umowy.

Jednocześnie należy podkreślić, że prawo do odstąpienia nie ma charakteru absolutnego. Już sama dyrektywa przewiduje szereg wyjątków, a także mechanizmy ograniczające jego stosowanie w sytuacjach, gdy jego realizacja byłaby sprzeczna z celem regulacji.

Odstąpienie od umowy w prawie unijnym i krajowym

Omawiane uprawnienie zostało szczegółowo uregulowane w Dyrektywie Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/83/UE z 25 października 2011 roku w sprawie praw konsumentów (art. 9 i nast.), a następnie przeniesione do krajowego porządku prawnego w Ustawie z 30 maja 2014 roku o prawach konsumenta (art. 27 i nast.).

Według ogólnej zasady konsumentowi przysługuje 14-dniowy termin na odstąpienie od umowy zawartej na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa. Konsument przy tym nie jest zobowiązany do podawania przyczyny odstąpienia i nie ponosi związanych z tym kosztów. Jeżeli jednak konsument zawarł umowę poza lokalem przedsiębiorstwa podczas nieumówionej wizyty przedsiębiorcy w miejscu zamieszkania lub zwykłego pobytu konsumenta albo wycieczki, termin do odstąpienia od umowy przedłuża się do 30 dni. 

Warto przy tym wskazać, że w przypadku skutecznego odstąpienia od umowy przedsiębiorca zwraca konsumentowi nie tylko cenę samego towaru, ale również koszt przesyłki. Jeśli jednak konsument wybrał sposób dostarczenia towaru inny niż najtańszy, zwykły sposób dostarczenia oferowany przez przedsiębiorcę, przedsiębiorca nie jest zobowiązany do zwrotu konsumentowi poniesionych przez niego dodatkowych kosztów, czyli zwraca on kwotę najniższej oferowanej opcji przesyłki.

Dodatkowo konsument ponosi odpowiedzialność za zmniejszenie wartości towaru będące wynikiem korzystania z niego w sposób wykraczający poza konieczny do stwierdzenia charakteru, cech i funkcjonowania towaru, chyba że przedsiębiorca nie poinformował konsumenta o prawie do odstąpienia od umowy.

Prawo do odstąpienia od umowy a status konsumenta

Możliwość skorzystania z prawa do odstąpienia od umowy ma wyłącznie osoba o statusie konsumenta. Prawo definiuje konsumenta jako osobę fizyczną działającą w celach niezwiązanych z działalnością gospodarczą lub zawodową.

Na równi z konsumentem traktowany jest również przedsiębiorca – osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą – zawierająca umowę bezpośrednio związaną z jej działalnością gospodarczą, o ile z treści umowy wynika, że nie posiada ona dla niej charakteru zawodowego. Oznacza to, że ochrona konsumencka dotyczy wyłącznie podmiotów wpisanych do CEIDG, a nie obejmuje spółek prawa handlowego. Przymiot konsumenta zyskają natomiast wspólnicy spółki cywilnej. Wynika to z faktu, iż spółka ta nie posiada własnej firmy. Pod firmą działają przedsiębiorcy będący wspólnikami.

Warunkiem uzyskania powyższych uprawnień przez przedsiębiorcę jest zawarcie umowy ze sprzedawcą, która nie ma charakteru zawodowego. W praktyce zakupiony produkt nie może być bezpośrednio związany z PKD działalności gospodarczej kupującego wskazanej przez niego w CEIDG.

Przykład 1.

Pan Jan prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą w zakresie projektowania graficznego. Dokonał on zakupu laptopa oraz licencji programu do obróbki grafiki. Oba wydatki zostały wliczone w koszty działalności.

  • W przypadku zakupu laptopa – sprzęt ten nie ma charakteru zawodowego dla jego działalności (nie jest to specjalistyczna stacja graficzna, tylko zwykły laptop biurowy), a zakup nie jest bezpośrednio związany z jego specjalizacją wynikającą z PKD. Zakup ten nastąpi zatem w ramach uprawnień przysługujących mu jako konsumentowi.
  • W przypadku zakupu licencji – pokrywa się on z przedmiotem działalności Pana Jana, tj. pasuje do jego PKD wskazanego w CEIDG. Będzie on zatem traktowany jako przedsiębiorca, bez prawa do odstąpienia od umowy.

Jak czytamy w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości UE (wyrok z 5 marca 2026 roku, Eisenberger Gerüstbau, sygn. akt: C-564/24), pojęcie konsumenta powinno być rozumiane szeroko. Nawet jeżeli konsument korzysta z pomocy profesjonalisty – np. doradcy, architekta czy innego przedsiębiorcy – nie traci swojego statusu, o ile zasadniczy cel działania pozostaje prywatny. Wsparcie ze strony profesjonalisty, nawet jeśli obejmuje inicjowanie kontaktu czy wpływ na treść umowy, nie przekształca automatycznie relacji w stosunek profesjonalny.

Stanowisko TSUE ma istotne znaczenie – w praktyce ogranicza możliwość podważania przez przedsiębiorców statusu konsumenta na podstawie samego faktu korzystania z doradztwa. W konsekwencji jednak aktualnie określony zakres ochrony konsumenckiej wzmacnia możliwość nadużycia prawa do odstąpienia od umowy.

Aneks do umowy zawieranej na odległość – jak go traktować?

Trybunał Sprawiedliwości we wskazanym wyżej orzeczeniu doprecyzował również, że ocena charakteru umowy powinna uwzględniać nie tylko pierwotny stosunek prawny, ale także późniejsze jego modyfikacje. Aneks do umowy, nawet jeśli dotyczy świadczeń o drugorzędnym znaczeniu, może zostać uznany za umowę zawieraną na odległość, o ile spełnia przesłanki przewidziane w dyrektywie.

Oznacza to, że konsument może uzyskać prawo do odstąpienia również w odniesieniu do dodatkowych uzgodnień zawieranych z wykorzystaniem środków porozumiewania się na odległość w późniejszym okresie.

Przedłużenie terminu na odstąpienie do 12 miesięcy

Podstawowy termin 14 dni to wystarczający czas na dokonanie decyzji, czy zakupiony towar odpowiada konsumentowi. Są jednak sytuacje, kiedy ten okres może się wydłużyć do 12 miesięcy. Mechanizm przedłużenia terminu na odstąpienie może zostać wykorzystany przez konsumenta w przypadku niewywiązania się przez przedsiębiorcę z obowiązków informacyjnych.

Jeśli zatem konsument nie został prawidłowo poinformowany o przysługującym mu prawie, omawiany termin ulega wydłużeniu nawet o 12 miesięcy. Termin ten liczy się od dnia upływu pierwotnych 14 dni. Jeśli jednak w tym czasie sprzedawca przekaże informację, termin 14 dni biegnie od nowa.

Przykład 2.

Konsument kupuje przez internet zestaw akcesoriów biurowych. Przedsiębiorca przyjmuje płatność i wysyła kupującemu wszystkie towary. Nie informuje go jednak o prawie do odstąpienia od umowy. Ile czasu na odstąpienie od umowy ma konsument w tej specyficznej sytuacji? W takiej sytuacji standardowy termin 14 dni nie zaczyna skutecznie biec, a zamiast tego ulega on automatycznemu przedłużeniu. Konsument może odstąpić od umowy nawet do 12 miesięcy, o ile sprzedawca nie odkryje swojego błędu i nie prześle kupującemu przedmiotowych informacji. Jeśli tak się stanie, konsument będzie miał 14 dni na odstąpienie od umowy, licząc od dnia otrzymania owych informacji.

W praktyce oznacza to, że konsument może skorzystać z prawa odstąpienia znacznie później, nawet po wykonaniu świadczenia przez przedsiębiorcę. Taka sytuacja rodzi istotne ryzyko po stronie przedsiębiorcy, zwłaszcza w przypadku usług lub świadczeń, które nie podlegają zwrotowi.

Nadużycie prawa do odstąpienia – przesłanki

Trybunał Sprawiedliwości UE we wspomnianym już wyroku z 5 marca 2026 roku (sygn. akt: C-564/24) jednoznacznie potwierdził, że prawo unijne nie chroni działań stanowiących nadużycie. Oznacza to, że nawet formalnie prawidłowe skorzystanie z prawa do odstąpienia może zostać zakwestionowane, o ile spełnione zostaną określone przesłanki.

Takie nadużycie opiera się na dwóch elementach:

  • po pierwsze, element obiektywny – należy ustalić, czy pomimo formalnego spełnienia warunków przewidzianych w przepisach cel regulacji nie został osiągnięty. W kontekście prawa do odstąpienia chodzi przede wszystkim o ochronę informacyjną konsumenta oraz zapewnienie bezpieczeństwa obrotu;
  • po drugie, element subiektywny – konieczne jest wykazanie, że konsument działał z zamiarem uzyskania nienależnej korzyści poprzez sztuczne stworzenie warunków umożliwiających skorzystanie z prawa. Innymi słowy – musi istnieć świadome i celowe działanie zmierzające do obejścia przepisów.

Dopiero łączne spełnienie obu tych przesłanek pozwala na uznanie, że doszło do nadużycia prawa.

Chociaż każdorazowa ocena możliwości nadużycia prawa do odstąpienia od umowy należy do sądu, można wskazać typowe sytuacje, które mogą rodzić ryzyko uznania działania konsumenta za nadużycie. Przykładowo problematyczne mogą być przypadki, w których konsument korzysta z prawa odstąpienia wyłącznie w celu uniknięcia zapłaty za świadczenie, z którego w pełni skorzystał, mimo że brak informacji ze strony przedsiębiorcy nie miał realnego wpływu na jego decyzję. Podobnie wątpliwości mogą budzić działania polegające na celowym odwlekaniu decyzji o odstąpieniu do momentu maksymalnego wykorzystania świadczenia, przy jednoczesnym powoływaniu się na przedłużony termin wynikający z uchybień informacyjnych przedsiębiorcy.

Jak wskazał Trybunał Sprawiedliwości, w takich sytuacjach kluczowe znaczenie ma ocena całokształtu okoliczności sprawy – zarówno przebiegu zawarcia umowy, jak i zachowania konsumenta po jej zawarciu.

Ciężar dowodu w sytuacji sporu z konsumentem

Trybunał wyraźnie wskazał, że konsument może odstąpić od umowy zawartej na odległość nawet pod koniec terminu na odstąpienie, przedłużonego do 12 miesięcy. Może to nastąpić także wtedy, gdy świadczenia niepodlegające zwrotowi zostały już wykonane. Przy czym w takiej sytuacji przedsiębiorca może jednak podnieść zarzut nadużycia prawa przez konsumenta. Dotyczy to przypadków, gdy z całokształtu okoliczności wynika, że skorzystanie z prawa odstąpienia nie odpowiada celom omawianej instytucji, w szczególności ochronie informacyjnej konsumenta i bezpieczeństwu obrotu.

Trzeba jednak pamiętać, że to na przedsiębiorcy spoczywa ciężar wykazania istnienia nadużycia. Musi on przedstawić dowody potwierdzające zarówno element obiektywny, jak i subiektywny. W praktyce oznacza to konieczność wdrożenia przez sprzedawców odpowiednich procedur. W szczególności chodzi o wprowadzenie mechanizmu automatycznego informowania konsumentów o przysługujących im prawach przy sprzedaży, dokumentowania procesu zawierania umowy i przekazywania informacji, analizy przypadków odstąpienia pod kątem potencjalnego nadużycia i wcześniejszego przygotowania strategii dowodowej na wypadek sporu.

Artykuły
Brak wyników.
Więcej artykułów
Wzory
Brak wyników.
Więcej wzorów