Najważniejsze wnioski płynące z interpretacji GIP – czyli aktualne podejście inspekcji do umów cywilnoprawnych

Wielkość tekstu:

Minęły już 3 miesiące od wejścia w życie znowelizowanych przepisów o Państwowej Inspekcji Pracy. Jedną z nowych instytucji wprowadzonych przez ustawę jest możliwość wydawania interpretacji indywidualnych przez Głównego Inspektora. Jest to mechanizm analogiczny do interpretacji podatkowych i pozwala na uzyskanie oficjalnego stanowiska Inspekcji co do tego, czy opisany (istniejący bądź planowany) model współpracy będzie kwalifikowany jako stosunek pracy, czy też może być realizowany na podstawie umowy cywilnoprawnej.

Jakkolwiek interpretacje formalnie dotyczą wyłącznie przypadków, które objęto wnioskiem (nie mają mocy powszechnie obowiązującej), to warto je śledzić. Pokazują bowiem aktualne podejście Inspekcji do poszczególnych aspektów współpracy w modelu B2B. Dzięki temu można przewidzieć, jakie kwestie będą szczególnie weryfikowane w przypadku kontroli, i lepiej się do niej przygotować. Poniżej przedstawiamy więc najważniejsze wnioski płynące z wydanych dotychczas 19 interpretacji indywidualnych.

1. Brak podporządkowania kluczem relacji cywilnoprawnej

Konsekwentnie powtarzającym się motywem w interpretacjach jest znaczenie podporządkowania pracowniczego. W praktyce to właśnie ono pozostaje podstawowym elementem odróżniającym umowę o pracę od współpracy B2B czy umowy zlecenia.

Jeżeli w przedstawionym stanie faktycznym, wnioskodawca wskazywał, że ma możliwość bieżącego konkretyzowania obowiązków usługodawców/zleceniobiorców, a także wpływu na wykonywanie przez nich zadań, w ocenie GIP nie było możliwości uznania takiego stosunku za stosunek cywilnoprawny.

2. Kryterium „włączenia organizacyjnego” – nowe kryterium rozgraniczające B2B od UoP?

O ile podkreślenie w interpretacjach znaczenia podporządkowania pracowniczego (lub jego braku) nie jest niczym zaskakującym, tego samego nie można już powiedzieć o kwestii organizacyjnego włączenia współpracownika w funkcjonowanie przedsiębiorstwa. 

Przykładowo w interpretacji GIP dot. współpracowników B2B świadczących usługi w salonie fryzjersko-barbarskim, GIP uznał, że nawet jeżeli przedsiębiorca nie wydaje poleceń dotyczących techniki wykonywania pracy (jest ona wykonywana całkowicie samodzielnie), PIP może uznać, że współpraca ma charakter pracowniczy, jeśli wykonawca jest „trwale osadzony w strukturze organizacyjnej firmy”.

W praktyce – według GIP – oznacza to, że współpracownik, który:

  • wykorzystuje infrastrukturę przedsiębiorcy,

  • wykonuje usługi w ramach podstawowej działalności firmy,

  • uczestniczy w stałym procesie operacyjnym (np. umawianie klientów w firmowym kalendarzu itp.),

  • funkcjonuje pod marką przedsiębiorcy,

  • obsługuje klientów, którzy formalnie należą do przedsiębiorcy,

powinien być zatrudniony na podstawie umowy o pracę.

Powyższe stanowisko PIP jest kontrowersyjne na kilku poziomach. Po pierwsze, rozumiane szeroko, w praktyce uderza we wszystkie eksperckie grupy zawodowe, świadczące usługi na podstawie umów cywilnoprawnych w ramach dużych organizacji (jeżeli realizowane przez nich usługi byłyby elementem świadczenia na rzecz klienta końcowego, co jest powszechne).

Przyjęcie takiego stanowiska oznaczałoby również, że o relacji B2B moglibyśmy mówić tylko w sytuacji, gdy nabywane od współpracownika usługi miałyby charakter wspomagający w stosunku do podstawowej działalności zlecającego (a takiego ograniczenia nie sposób wyprowadzić ani z obowiązujących przepisów ani z dotychczasowego dorobku judykatury i sądów).

Można się więc spodziewać, że ten element stanowiska Inspekcji będzie w przyszłości przedmiotem sporów i rozstrzygnięć sądowych (czy to na poziome zaskarżenia interpretacji, czy też już indywidualnych kontroli i decyzji wydanych w ich ramach).

3. Samodzielność i eksperckość nie zawsze przesądzają o charakterze cywilnoprawnym umowy

We wspomnianej już interpretacji dotyczącej fryzjerów/barberów GIP uznał, że znajomość fachu i samodzielny dobór środków i narzędzi (w tym przypadku odnoszących się do procesu strzyżenia) to wyłącznie „profesjonalna autonomia wykonawcza”, która nie przesądza o prowadzeniu niezależnej działalności, a jest pożądana również w ramach stosunku pracy.

Do tej pory okoliczność, że wykonawca sam decyduje o sposobie wykonywania usług, doborze środków i narzędzi irp., stanowiła (i w naszej ocenie stanowi dalej) argument na korzyść stosunku cywilnoprawnego.

Aktualne podejście GIP zdaje się jednak bardziej niuansować tę kwestię (nie tylko jak, ale przede wszystkim, co jest wykonywane).

4. Planowanie grafiku może przesądzić o rekwalifikacji

Według GIP jednym z przykładów podporządkowania organizacyjnego będzie również ustalanie przez przedsiębiorcę grafiku. 

W praktyce oznacza to, że każde rozwiązanie zakładające dyżury, harmonogramy, obowiązkową obecność czy ustalane odgórnie godziny świadczenia usług (co niekiedy jest po prostu konieczne dla zapewnienia ich efektywności) powinno być oceniane bardzo ostrożnie (zwłaszcza w branżach takich jak gastronomiczna, hotelarska czy odzieżowa).

5. Możliwość korzystania z podwykonawców nie może być zastrzeżona dla pozoru

W interpretacjach GIP przywiązuje dużą wagę do kwestii osobistego świadczenia usług i możliwości posłużenia się podwykonawcami (co w jego ocenie jest jednym z wyznaczników relacji przedsiębiorczej). Co jednak istotne, jeżeli w ocenie PIP zastrzeżenie takiej możliwości występuje jedynie dla pozoru (a w praktyce współpracownik nie ma możliwości swobodnego wyznaczania osób realizujących umowę, bo np. wymaga to zgody kontrahenta) – jest to wyraźny sygnał dla Inspekcji, że badany stosunek może mieć cechy umowy o pracę.

Nie budzi wątpliwości, że sam zapis w umowie nie zabezpiecza modelu, jeżeli w praktyce nie będzie on stosowany. PIP nie poprzestaje więc na weryfikacji samych zapisów umownych, ale będzie szczegółowo badać rzeczywisty sposób świadczenia usług. 

Jednakże, w razie dyskusji z organami może się okazać, że postanowienia dotyczące możliwości korzystania z podwykonawców (które w naszej ocenie przemawiały za przedsiębiorczym charakterem relacji), zostaną ocenione jako „neutralne” lub wręcz negatywne przesłanki kwalifikacji danej relacji jako B2B.

W wydanych interpretacjach mamy niestety więcej sygnałów, które mogą świadczyć o próbie „osłabiania mocy” przesłanek, które uznaje się za charakterystyczne dla modelu B2B.

Przykładowo, w interpretacji z 23 września, dotyczącej administracyjnej obsługi działalności związanej z edukacją językową, GIP wskazuje, że „brak ograniczenia równoległego zatrudnienia lub świadczenia usług dla innych podmiotów (…) jest zgodne także z pozostawaniem w stosunku pracy”. Ponownie więc – cecha, która była uznawana powszechnie za jeden z elementów charakterystycznych dla relacji B2B (brak wyłączności) jest w ocenie organów „neutralna”. 

6. Ryzyko gospodarcze jako element charakterystyczny dla umów cywilnoprawnych

W niemal każdej interpretacji PIP, wydanych do końca września 2026 r., GIP ocenia rozkład ryzyka ekonomicznego pomiędzy stronami. Przykładowo, w interpretacji dotyczącej kierowców przewożących dzieci z niepełnosprawnościami czy zleceniobiorców działający w ramach APT, GIP zwrócił uwagę, że brak ponoszenia ryzyka gospodarczego po stronie zleceniobiorców jest elementem charakterystycznym dla stosunku pracy.

W przypadku interpretacji, w których wnioskodawcy wskazali, że ryzyko gospodarcze ponosi usługodawca, organ uznał tę kwestię za jedną z kluczowych okoliczności pozwalających uznać dany stosunek za cywilnoprawny. Chodzi tu przykładowo o interpretacje dotyczące radcy prawnego oraz lekarza.

W najnowszej interpretacji GIP z 23 września zaprezentowano również kontrowersyjny pogląd, że pomimo wskazanej w umowie pełnej odpowiedzialności za niewykonanie/nieprawidłowe wykonanie umowy, zdaniem GIP „podstawowe ryzyko organizacyjne i gospodarcze związane z prowadzeniem usług związanych z edukacją językową w całości obciąża Wykonawcę”.

GIP wydaje się całkowicie pomijać kwestię odpowiedzialności usługodawcy za świadczoną usługę, przyjmując, że jeżeli odpowiedzialność „biznesowa” pozostaje po stronie usługobiorcy, a usługodawca działa de facto w strukturze działalności gospodarczej usługobiorcy – to nie jest to dostateczny argument, aby uznać pełną odpowiedzialność usługodawcy za cechę przypisaną stosunkowi cywilnoprawnemu. 

7. Połączenie etatu i B2B jest możliwe u tego samego podmiotu

W interpretacji dotyczącej analityka baz danych GIP pozytywnie odniósł się do kwestii występowania tzw. splitu umowy B2B z umową o pracę.

Organ zastrzegł, że występowanie obok siebie stosunku pracy i umowy cywilnoprawnej jest możliwe, ale wyłącznie w sytuacji, gdy obowiązki są odpowiednio rozdzielone pomiędzy umowami i nie przenikają się wzajemnie. 

Samo uznanie takiego modelu za dopuszczalny jest dobrym znakiem dla podmiotów wykonujących np. czynności zarządcze obok usług eksperckiego doradztwa.

8. Nawet pozytywna interpretacja nie ochroni wnioskodawcy, jeżeli rzeczywistość różni się od realiów

Stanowisko GIP dotyczy wyłącznie stanu faktycznego opisanego we wniosku o wydanie interpretacji. 

Jeżeli praktyka współpracy wyglądała inaczej od tych założeń – wówczas pomimo wydanej przez GIP interpretacji, stosunek pomiędzy stronami może zostać w razie kontroli zakwalifikowany jako stosunek pracy. Przykładowo we wspomnianej interpretacji dotyczącej lekarza, GIP wskazał, że interpretacja nie będzie chronić wnioskodawcy, jeżeli w ramach faktycznej współpracy wnioskodawca przykładowo będzie narzucał usługodawcy określone godziny pracy, wydawał polecenia służbowe czy przyznawał premię.

Podsumowanie

Pierwsze interpretacje wydane przez GIP wywołują wiele emocji i zdecydowanie nie wszystkie zawarte w nich oceny i poglądy spotkają się z powszechną aprobatą. 

Jednocześnie – wobec braku ustawowej definicji i precyzyjnych kryteriów rozróżniających współpracę B2B od umowy o pracę – stanowią one istotną wskazówkę co do kierunku, w którym zmierza praktyka organów, oraz kryteriów, które będą miały szczególne znaczenie przy ocenie modelu współpracy.

Niezależnie od tego, czy zgadzamy się podejściem wyrażonym przez GIP w interpretacjach, czy też nie, warto je śledzić, a wnioski z nich wynikające uwzględnić przy konstruowaniu modeli współprac cywilnoprawnych.

Na ostateczne ukształtowanie tych standardów trzeba będzie jednak poczekać do czasu, aż do stanowiska GIP odniesie się również orzecznictwo, w szczególności sądy rozpoznające odwołania od interpretacji oraz od rozstrzygnięć wydawanych w indywidualnych sprawach.

W związku z zintensyfikowaniem kontroli modeli B2B w ostatnim czasie (przede wszystkim ze strony organów skarbowych, a nie inspekcji pracy, która faktycznie działa póki co w trybie skargowym) już wkrótce możemy spodziewać się sporej liczby sporów i orzeczeń sądowych.

Tematyka rozgraniczenia cywilnoprawnych modeli współpracy od stosunku pracy będzie więc zapewne nadal dynamiczna.

Autorzy:

Magdalena Soyta – Adwokat – Senior Associate w Olesiński i Wspólnicy

Andrzej Łobodziński – Radca prawny – Partner w Olesiński i Wspólnicy

Artykuły
Brak wyników.
Więcej artykułów
Wzory
Brak wyników.
Więcej wzorów