Czy prezes spółki musi mieć wykształcenie w zakresie zarządzania?

Nasz ekspert:
Artykuły autora

Wielkość tekstu:

Sprawowanie funkcji, którą obejmuje prezes spółki, wiąże się niewątpliwie z wieloma różnymi i odpowiedzialnymi obowiązkami. Czy taka osoba musi więc mieć odpowiednie wykształcenie kierunkowe, np. w zakresie zarządzania lub ekonomii, aby dobrze prowadzić sprawy firmy? Czy przepisy regulują w ogóle kwestię wykształcenia na tym stanowisku?

Kim jest prezes zarządu spółki?

Zgodnie z treścią art. 18 §1 Kodeksu spółek handlowych członkiem zarządu, rady nadzorczej, komisji rewizyjnej albo likwidatorem może być tylko osoba fizyczna mająca pełną zdolność do czynności prawnych. Prezesem zarządu spółki może być więc każdy człowiek i to niekoniecznie będący jednocześnie wspólnikiem danej spółki. Prezes Zarządu to w świetle polskiego prawa handlowego przede wszystkim członek zarządu, który pełni funkcję kierowniczą wewnątrz tego organu. Choć tytuł ten sugeruje nadrzędność, w rzeczywistości prawnej prezes nie jest osobnym organem władzy. Jego pozycja zależy niemal całkowicie od zapisów w umowie spółki. Bez dodatkowych zapisów głos prezesa waży tyle samo, co głos każdego innego członka zarządu. W praktyce to właśnie prezes zarządu najczęściej reprezentuje spółkę na zewnątrz i podejmuje w jej imieniu i na jej rzecz większość czynności i decyzji.

Wyrok SA w Gdańsku z 19 września 2014 roku (sygn. akt I ACa 51/14)

„Zgodnie z art. 201 § 1 KSH zarząd prowadzi sprawy spółki z ograniczoną odpowiedzialnością i ją reprezentuje, ale skoro uprawniona do sprawowania tej funkcji jest osoba fizyczna, to może ona skutecznie to czynić tylko wtedy, gdy nie utraciła zdolności do pełnienia tych obowiązków. Nie posiadając takich uprawnień, nie może skutecznie reprezentować spółki. Osoby prawne dokonują bowiem czynności procesowych przez swoje organy uprawnione do działania w ich imieniu (art. 67 § 1 KPC), czyli osoby mające zdolność do sprawowania funkcji w danym organie. Utrata zdolności do pełnienia funkcji określonych w art. 18 § 1 KSH, w tym do pełnienia funkcji członka zarządu w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością, następuje z chwilą uprawomocnienia się wyroku za popełnione przestępstwo i skutek ten następuje ex lege, czyli bez orzekania o tym zakazie w wyroku skazującym sprawcę. Utrata tej zdolności nie jest przy tym sankcją karną, gdyż nie jest ona wymieniona wśród kar ani wśród środków karnych (art. 32 i 39 KK)”.

Prezes spółki a wykształcenie

Praktyka pokazuje, że prezesi polskich spółek mogą mieć naprawdę różne wykształcenie. Nie każdy ma przy tym wykształcenie wyższe. Nie stanowi to jednak przeszkody do sprawowania funkcji prezesa, ponieważ obecne przepisy nie wymagają do tego posiadania odpowiedniego wykształcenia. Innymi słowy, prezesem zarządu spółki, jak również zwykłym członkiem zarządu może być każda osoba fizyczna bez względu na to, jakie ma wykształcenie. Podstawowym warunkiem jest posiadanie pełnej zdolności do czynności prawnych. W przepisach powszechnie obowiązujących nie znajdziemy ani słowa o konieczności posiadania matury, licencjatu, magisterium czy doktoratu. Teoretycznie więc prezesem wielomilionowej spółki może zostać osoba z wykształceniem podstawowym, o ile ma zaufanie wspólników.

Mimo że ustawodawca nie narzuca wymogów edukacyjnych, nie oznacza to, że w każdym przypadku droga do fotela prezesa jest otwarta dla każdego. Istnieją sytuacje, w których dyplom jest niezbędny. Wspólnicy, tworząc spółkę, mają dużą swobodę w kształtowaniu jej statutu lub umowy. Mogą oni zapisać w umowie spółki, że kandydat na członka zarządu musi legitymować się wyższym wykształceniem, znać określone języki obce lub posiadać certyfikaty branżowe. Jest to mechanizm zabezpieczający interesy właścicieli, którzy chcą mieć pewność, że sterami firmy zarządza osoba o zweryfikowanych kompetencjach.

W przypadku podmiotów, w których właścicielem jest państwo lub samorząd, zasady są znacznie bardziej rygorystyczne. Ustawa o zasadach zarządzania mieniem państwowym nakłada na kandydatów do rad nadzorczych i zarządów szereg wymogów, w tym często konieczność posiadania wyższego wykształcenia oraz zdania państwowego egzaminu lub posiadania tytułu MBA. W niektórych sektorach regulowanych (np. bankowość, ubezpieczenia, fundusze inwestycyjne) Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) weryfikuje kompetencje członków zarządu. Choć twarde przepisy nie zawsze mówią wprost o dyplomie z zarządzania, to w procesie oceny odpowiedniości kandydata (tzw. fit & proper test) brak wykształcenia kierunkowego może być przeszkodą nie do przejścia.

Przykład 1.

Pan Marek jest wybitnym programistą-samoukiem. Nie skończył studiów informatycznych ani zarządzania, przerwał edukację po liceum, by tworzyć oprogramowanie. Założył on spółkę, która stworzyła rewolucyjną aplikację mobilną. Czy może być prezesem zarządu tej spółki? Tak, ponieważ mamy do czynienia ze spółką, która nie ma charakteru publicznego.

Przykład 2.

Pan Janusz prowadził firmę budowlaną od 30 lat. Miał wykształcenie zawodowe murarskie. Firma rozrosła się do dużych rozmiarów, zatrudniając 200 osób. Mężczyzna, czując się zmęczony, postanowił przekazać kierownictwo w spółce innej osobie. Wspólnicy zdecydowali, że nowy prezes nie może być związany ze spółką (nie może być wspólnikiem). Jednocześnie w umowie spółki wprowadzili zapis, zgodnie z którym każdy prezes zarządu musi mieć wykształcenie z zakresu zarządzania. Kto może ubiegać się o funkcję prezesa w tej spółce? Tylko osoba, która spełni wymóg posiadania odpowiedniego wykształcenia kierunkowego i jednocześnie nie będzie wspólnikiem tej spółki. W tym przypadku wykształcenie z zakresu zarządzania jest kluczowe, ponieważ spółka potrzebuje uporządkowania procesów, wdrożenia controllingu finansowego i nowoczesnych metod HR, których założyciel nie znał.

Przykład 3.

Spółka prowadzi sieć prywatnych przychodni. Prezesem została pani Anna, z wykształcenia lekarz kardiolog, bez studiów podyplomowych z zarządzania. Czy może ona sprawować funkcję prezesa zarządu tej spółki? Tak, choć nie ma ani wykształcenia, ani doświadczenia w zarządzaniu podmiotami gospodarczymi. Umowa spółki nie stawia żadnych warunków co do rodzaju wykształcenia posiadanego przez prezesa zarządu, więc pani Anna może objąć to stanowisko.

Ryzyka związane z brakiem wiedzy i doświadczenia w zarządzaniu spółką

Choć brak dyplomu z zarządzania co do zasady nie jest przeszkodą prawną do objęcia funkcji prezesa zarządu spółki, to w praktyce brak odpowiedniej wiedzy lub doświadczenia może bardzo negatywnie odbić się na funkcjonowaniu całego przedsiębiorstwa. Prezes zarządu jest bowiem zobowiązany do prowadzenia spraw spółki z należytą starannością. W orzecznictwie sądowym podkreśla się, że od członka zarządu wymaga się profesjonalizmu. Jeśli prezes doprowadzi spółkę do upadku przez rażącą niekompetencję (np. wskutek nieznajomości podstawowych zasad bilansu, ignorowania przepisów podatkowych), nie może on bronić się przed sądem, że nie ma kierunkowego wykształcenia lub doświadczenia. Przyjmując funkcję prezesa zarządu, dana osoba deklaruje, że ma kompetencje do jej sprawowania.

Największym i najczęściej lekceważonym ryzykiem przez niedoświadczonych prezesów jest kwestia niewypłacalności spółki. Zarząd ma obowiązek zgłosić wniosek o ogłoszenie upadłości w terminie 30 dni od momentu powstania stanu niewypłacalności. Osoba bez wiedzy zarządczej często myli przejściowe kłopoty z trwałym bankructwem lub żyje „nadzieją”, że duży kontrakt uratuje firmę. Jeśli prezes przegapi ten 30-dniowy termin, wierzyciele spółki mogą ściągnąć długi bezpośrednio z prywatnego majątku prezesa (domu, samochodu, oszczędności życia), jeśli egzekucja z majątku spółki okaże się bezskuteczna. Sąd może również orzec zakaz pełnienia funkcji w spółkach na okres do 10 lat.

Zgodnie z art. 116 Ordynacji podatkowej członkowie zarządu odpowiadają solidarnie całym swoim majątkiem za zaległości podatkowe spółki, jeżeli egzekucja z majątku spółki jest bezskuteczna. Brak wiedzy menedżerskiej często objawia się tutaj błędnym odkładaniem płatności. Niedoświadczony prezes płaci najpierw kluczowym dostawcom, a płatności na VAT czy ZUS odkłada na później.

Przykład 4.

Młoda prezeska startupu technologicznego skupiła się na rozwoju produktu, a księgowość zleciła taniej firmie zewnętrznej i nie kontrolowała jej pracy. Po pewnym czasie okazało się, że biuro błędnie kwalifikowało stawki VAT. Po kontroli skarbowej spółka otrzymała domiar podatkowy w wysokości 200 tys. zł, co doprowadziło ją do upadku. Urząd Skarbowy przeniósł odpowiedzialność na prezeskę, argumentując, że brak nadzoru nad księgowością jest rażącym niedbalstwem zarządu.

Pamiętajmy, że prezes zarządu odpowiada nie tylko portfelem, ale i własną wolnością. Kodeks Karny Skarbowy przewiduje surowe kary za np.:

  • niezłożenie sprawozdania finansowego do KRS w terminie (częsty błąd nowicjuszy),
  • nierzetelne prowadzenie ksiąg rachunkowych,
  • niewpłacenie pobranego podatku (np. zaliczek na PIT od pracowników) w terminie.

Warto podkreślić, że w przypadku tzw. przestępstw formalnych prezes może zostać skazany, nawet jeśli spółka nie poniosła szkody, a jedynie naruszono przepisy proceduralne.

Podsumowanie

Co do zasady prezes spółki z o.o. ani innej spółki kapitałowej nie musi mieć wykształcenia w zakresie zarządzania. Przepisy przewidują, że taką funkcję może objąć każdy człowiek pod warunkiem posiadania pełnej zdolności do czynności prawnych. Umowa lub statut spółki może jednak przewidywać odmienne zasady w tym zakresie, podobnie jak w przypadku spółek o charakterze publicznym, które do tematu wykształcenia prezesa zarządu podchodzą bardziej rygorystycznie.

Artykuły
Brak wyników.
Więcej artykułów
Wzory
Brak wyników.
Więcej wzorów