Umowa B2B – zakazane zapisy i klauzule abuzywne w kontrakcie

Nasz ekspert:
Artykuły autora

Wielkość tekstu:

Umowy B2B są bardzo popularną formą zatrudnienia. Każdy taki kontrakt musi jednak zawierać odpowiednie zapisy, aby mógł być uznany za ważny i zgodny z prawem. Strony umowy B2B nie mogą w zupełnie dowolny sposób ukształtować jej treści. Czego dokładnie nie może być w kontrakcie B2B, aby nie narazić się na zarzut nieważności umowy? Dowiedz się, więcej na temat umowa B2B zakazane zapisy.

Czym jest kontrakt B2B?

Kontrakt B2B to umowa współpracy pomiędzy podmiotami gospodarczymi. Wykonawca i zamawiający prowadzą własne przedsiębiorstwa i decydują się na zawiązanie współpracy w określonym zakresie. Umowa B2B nie jest uregulowana w polskich przepisach, ale można ją zawrzeć na mocy obowiązującej zasady swobody umów. W praktyce oznacza to, że o treści kontraktu B2B przesądzają strony takiego zobowiązania.

Bardzo często umowy B2B zastępują umowy o pracę i inne nazwane umowy cywilnoprawne, w tym umowy zlecenia. Przemawia za tym mniejsza liczba obowiązków po stronie zamawiającego, przede wszystkim, jeśli chodzi o kwestie podatkowe i składkowe. Z drugiej strony obowiązki te zostają przeniesione na wykonawcę w ramach prowadzonej przez niego działalności gospodarczej.

Zakazane zapisy w umowie B2B

Wiemy już, że umowa B2B to kontrakt cywilnoprawny zawierany między dwoma przedsiębiorcami. Stanowi ona podstawę współpracy, która w przeciwieństwie do umowy o pracę nie jest regulowana przez Kodeks pracy, lecz głównie przez Kodeks cywilny. Ta fundamentalna różnica oznacza, że strony mają dużą swobodę w ustalaniu warunków, jednakże ta swoboda nie jest absolutna i wyznaczają ją trzy główne filary: bezwzględnie obowiązujące przepisy prawa, natura stosunku prawnego oraz zasady współżycia społecznego, czyli tzw. dobre obyczaje.

Największym ryzykiem prawnym w umowach B2B jest włączenie do nich elementów charakterystycznych wyłącznie dla stosunku pracy. Jeżeli umowa, mimo nazwy „B2B”, w rzeczywistości spełnia warunki określone w art. 22 §1 kp, może zostać przekwalifikowana na umowę o pracę. W efekcie dojdzie do powstania bardzo dotkliwych skutków dla zamawiającego – będzie on zobowiązany do zapłaty wszystkich zaległych składek ZUS, podatków, a także odszkodowań za urlop czy nadgodziny wykonawcy. W umowie B2B nie wolno zatem stosować zapisów, które:

  • określają stałe kierownictwo i nadzór nad wykonawcą. Nie wolno posługiwać się zapisami, zgodnie z którymi musiałby on podporządkować się ścisłym i stałym poleceniom zamawiającego – np. „Wykonawca będzie świadczył usługi pod stałym i bieżącym kierownictwem kierownika działu IT, zgodnie z ustalanym przez niego harmonogramem codziennych zadań”. W B2B kontrahent działa samodzielnie i ponosi odpowiedzialność za rezultat, a nie za proces, co oznacza, że to on, a nie klient, powinien organizować swoją pracę;

  • wskazują stałe miejsce i czas pracy. Klauzule narzucające sztywne i niezmienne godziny świadczenia usług (np. 8.00–16.00) oraz obowiązkowe, codzienne przebywanie w biurze klienta, gdy nie wynika to z natury usługi (np. programista, copywriter), są całkowicie zakazane. W B2B dopuszczalne jest ustalenie ram czasowych lub miejsca wymaganego do kontaktu (np. spotkania), ale nie etatowego obowiązku. Przykładem postanowienia, którego nie można wykorzystać w umowie B2B, będzie: „Wykonawca zobowiązuje się świadczyć usługi w siedzibie zleceniodawcy w Warszawie, od poniedziałku do piątku, w godzinach 9.00–17.00”;

  • wprowadzają płatne urlopy wypoczynkowe, chorobowe lub inne świadczenia zarezerwowane dla osób związanych stosunkiem pracy. Wprowadzanie do B2B zapisów o płatnym urlopie wypoczynkowym w rozumieniu kp lub dodatkach za staż pracy jest jawnym kopiowaniem uprawnień pracowniczych. W kontrakcie B2B wykonawca musi uwzględnić czas na odpoczynek w swojej stawce, a wynagrodzenie otrzymuje za wykonaną usługę lub projekt, a nie za czas gotowości do pracy.

Klauzule abuzywne w umowach B2B

Mimo że klauzule abuzywne (niedozwolone) formalnie dotyczą relacji B2C (firma-konsument), sądy mogą uznać za nieważne te postanowienia B2B, które są sprzeczne z naturą zobowiązania lub rażąco naruszają zasady współżycia społecznego, zwłaszcza w sytuacji, gdy jedna strona narzuca wzorzec umowy słabszemu kontrahentowi bez możliwości negocjacji. Strony nie mogą wpisać do umowy B2B m.in. postanowień, które całkowicie wyłączają odpowiedzialność sprawcy za szkodę wyrządzoną umyślnie. Byłoby to sprzeczne z art. 473 §2 kc. Podobnie będzie w przypadku niewspółmiernie wysokich kar umownych. W przypadku ewentualnego konfliktu sąd może taką karę na wniosek dłużnika miarkować (zmniejszyć). Klauzula, która zastrzega karę umowną w wysokości np. 100% wartości całego kontraktu za minimalne opóźnienie, jest wysoce ryzykowna i może zostać zakwestionowana jako sprzeczna z dobrymi obyczajami.

Umowa B2B powinna opierać się na równowadze praw i obowiązków. Zapisy, które dają jednej stronie niemal nieograniczoną przewagę, mogą być uznane za nieważne, a przez to i niewiążące. Klauzula, która pozwala jednej stronie zmienić kluczowe warunki kontraktu w każdej chwili i bez podania przyczyny, narusza naturę stosunku zobowiązaniowego. Przykładem takiego wadliwego zapisu jest: „Zamawiający zastrzega sobie prawo do jednostronnej zmiany wysokości wynagrodzenia, o ile uzna to za konieczne, informując Wykonawcę z 7-dniowym wyprzedzeniem”.

Zakaz konkurencji po zakończeniu umowy jest dozwolony w B2B, ale w przeciwieństwie do kp, kc nie wymaga wprost wynagrodzenia za ten okres. Jednakże, jeśli zakaz jest szeroki, długotrwały i uniemożliwia wykonawcy prowadzenie jakiejkolwiek działalności w swojej branży, przy braku jakiejkolwiek rekompensaty, może zostać uznany za sprzeczny z zasadami współżycia społecznego i dążeniem do zarobkowania, a co za tym idzie – nieważny. Najbezpieczniejszą i powszechnie akceptowaną praktyką jest zapewnienie godziwej odprawy.

W umowie B2B wykonawca co do zasady sam odpowiada za organizację swojej pracy i może posłużyć się podwykonawcami lub zastępcami, o ile umowa nie wymaga osobistego świadczenia. Zapis, który całkowicie wyłącza możliwość skorzystania z zastępstwa, nawet w nagłych przypadkach (np. choroba), może być zbyt restrykcyjny, choć w przypadku usług ściśle osobistych i o wysokiej specjalizacji (np. audyt) wymóg osobistego świadczenia jest uzasadniony.

Ogólnikowość i niejednoznaczność kluczowych postanowień

Choć ogólnikowość sama w sobie nie jest sprzeczna z prawem, to w kontekście profesjonalnych relacji B2B brak precyzji w kluczowych elementach jest największym błędem negocjacyjnym i prawnym. Umowa, która jest zbyt niejasna, może okazać się niemożliwa do wykonania lub egzekwowania, a w skrajnych przypadkach może prowadzić do jej rozwiązania lub nieważności z powodu braku określenia istotnych elementów koniecznych do jej zawarcia.

Umowa B2B powinna być możliwie jak najbardziej precyzyjna, nie oznacza to jednak, że musi być jednocześnie niezrozumiała. Strony zobowiązania powinny pamiętać o stosowaniu prostych i jednoznacznych zapisów, aby nie narazić się na zarzut celowego skomplikowania kontraktu. Umowa nie może dotyczyć jednego ogólnego świadczenia wykonawcy, powinna je precyzować i określać dokładny katalog zadań. Nie wystarczy zapisać, że umowa dotyczy „świadczenia usług doradczych” czy „wsparcia technicznego”. Konieczne jest zdefiniowanie, na czym to wsparcie polega, jakie są jego granice i cele. Jeśli umowa dotyczy dzieła (np. stworzenia strony internetowej, strategii), kluczowe jest zdefiniowanie, kiedy i na jakich warunkach klient jest zobowiązany to dzieło przyjąć. Brak takich kryteriów daje klientowi nieograniczoną swobodę w odrzucaniu pracy.

Podobnie będzie w przypadku określenia terminów płatności umówionego wynagrodzenia. Przykładowo zapis: „Klient zapłaci w ciągu 30 dni” jest niejednoznaczny, gdyż nie określa, od kiedy biegnie ten termin – czy od wykonania usługi, od wystawienia faktury, od jej doręczenia?. Musi być to jasno zdefiniowane. Podany zapis lepiej zmienić na: „Wynagrodzenie zostanie uregulowane w terminie 14 dni od daty doręczenia Zleceniodawcy prawidłowo wystawionej faktury VAT”.

W umowach na tworzenie treści, oprogramowania, grafiki czy innych dzieł kluczowe jest uregulowanie kwestii praw autorskich majątkowych. Ogólnikowość tutaj jest prawnie bezużyteczna. Zapis, który tylko wspomina o „przekazaniu praw”, ale nie definiuje pól eksploatacji (sposobów korzystania), jest prawnie nieskuteczny w Polsce, co wprost wynika z art. 53 Ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych i wymaga ich wyraźnego wskazania.

Podsumowanie - umowa B2B zakazane zapisy

Chociaż umowa B2B daje szerokie pole do negocjacji, nie może ona zawierać postanowień, które są sprzeczne z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa (np. wyłączenie odpowiedzialności za winę umyślną), próbują ukryć stosunek pracy (np. sztywny etat i kierownictwo) lub rażąco naruszają równowagę kontraktową i dobre obyczaje, stawiając jedną ze stron w pozycji całkowicie podporządkowanej i niechronionej.

Artykuły
Brak wyników.
Więcej artykułów
Wzory
Brak wyników.
Więcej wzorów