Seryjne zwolnienia lekarskie – kiedy pracodawca może je podważyć?

Nasz ekspert:
Artykuły autora

Wielkość tekstu:

Seryjne zwolnienia lekarskie stanowią coraz częstsze wyzwanie dla przedsiębiorców, bezpośrednio wpływając na organizację pracy i koszty prowadzenia działalności. W sytuacjach, gdy zatrudniony nadużywa systemu L4, pojawia się pytanie o granice uprawnień pracodawcy. Czy w świetle obowiązujących przepisów można skutecznie zakwestionować zasadność wielokrotnych zwolnień lekarskich wystawianych przez różnych specjalistów?

Czym dokładnie są seryjne zwolnienia lekarskie w praktyce?

Pojęcie seryjnych zwolnień lekarskich nie ma jednej, sztywnej definicji w przepisach prawa pracy, jednak w praktyce kadrowej i orzecznictwie przyjmuje się, że mamy z nimi do czynienia w sytuacji występowania następujących po sobie okresów niezdolności do pracy, które charakteryzują się brakiem przerw lub bardzo krótkimi odstępami czasu między kolejnymi drukami L4. Kluczowym wyróżnikiem tej strategii jest fakt, że każde kolejne zaświadczenie wystawiane jest przez lekarza innej specjalizacji, co ma sugerować nagłe i niezależne od siebie pojawienie się nowych schorzeń, takich jak problemy z kręgosłupem bezpośrednio po zakończeniu leczenia infekcji dróg oddechowych czy nagłe pogorszenie stanu psychicznego po zakończeniu rekonwalescencji po zabiegu chirurgicznym. O seryjności mówimy zatem wtedy, gdy sumaryczny czas nieobecności staje się znaczny, a częstotliwość zmian lekarzy orzekających sugeruje celowe działanie mające na celu uniknięcie powrotu do obowiązków służbowych lub ominięcie kontroli ze strony konkretnego specjalisty. Dla pracodawcy seryjność to przede wszystkim powtarzalny schemat behawioralny pracownika, w którym choroba przestaje być zdarzeniem losowym, a staje się narzędziem trwale uniemożliwiającym świadczenie pracy przy jednoczesnym zachowaniu ochrony stosunku pracy.

Zjawisko seryjnego przedkładania zaświadczeń o czasowej niezdolności do pracy, potocznie zwane turystyką medyczną, stanowi jedno z najbardziej obciążających wyzwań dla współczesnych przedsiębiorstw. Problem ten narasta szczególnie w sytuacjach konfliktowych na linii pracownik-pracodawca lub w okresach restrukturyzacji firmy. Strategia pracownika polega zazwyczaj na uzyskiwaniu kolejnych druków L4 od lekarzy różnych specjalizacji, co ma na celu stworzenie iluzji wielopłaszczyznowych problemów zdrowotnych i tym samym utrudnienie organom kontrolnym podważenia zasadności absencji. Pracodawca często czuje się w tej sytuacji bezsilny, zakładając, że dokument medyczny jest nienaruszalny. W rzeczywistości prawo przewiduje szereg instrumentów pozwalających na weryfikację takich zachowań, o ile zostaną one podjęte w odpowiednim czasie i przy zachowaniu procedur przewidzianych przez przepisy o ubezpieczeniu społecznym.

Jak skutecznie kontrolować seryjne zwolnienia lekarskie?

Głównym narzędziem walki z seryjnymi zwolnieniami od różnych lekarzy jest kontrola merytoryczna, którą przeprowadza lekarz orzecznik ZUS-u. Pracodawca, jako płatnik składek, ma pełne prawo wystąpić z formalnym wnioskiem o sprawdzenie, czy wystawione zaświadczenia odzwierciedlają faktyczny stan zdrowia pracownika. Jest to szczególnie skuteczne, gdy kolejne zwolnienia dotyczą zupełnie innych schorzeń, a ich ciągłość sugeruje celowe działanie mające na celu wydłużenie okresu ochronnego.

Przykład 1.

Pracownik po otrzymaniu informacji o braku premii uznaniowej natychmiast dostarcza zwolnienie od lekarza rodzinnego na 7 dni z powodu grypy. Gdy ten termin dobiega końca, przedkłada kolejne zwolnienie, tym razem od ortopedy na 14 dni z powodu bólu kręgosłupa, a następnie od dermatologa. Czy pracodawca może to zakwestionować? Tak. Pracodawca powinien niezwłocznie wysłać wniosek do ZUS-u o przyspieszenie kontroli. Lekarz orzecznik ma prawo wezwać pracownika na badanie i jeżeli stwierdzi on zdolność do pracy, ZUS może wydać decyzję o utracie prawa do świadczeń chorobowych od wskazanej daty. W przypadku serii od różnych lekarzy lekarz orzecznik ZUS-u może przeanalizować całą historię leczenia i uznać, że pacjent symuluje objawy u kolejnych specjalistów, co skutkuje wstrzymaniem wypłaty zasiłku za cały okres.

Co ciekawe, płatnicy składek zgłaszający do ubezpieczenia chorobowego powyżej 20 ubezpieczonych mogą samodzielnie kontrolować prawidłowość wykorzystywania zwolnień lekarskich. Nie dotyczy to diagnozy medycznej, lecz sprawdzenia, czy pracownik w czasie L4 wykonuje czynności sprzeczne z zaleceniami lekarskimi lub celem zwolnienia, którym jest rekonwalescencja. Przy seryjnych zwolnieniach od różnych lekarzy pracownicy często czują się zbyt pewnie, zakładając, że nikt nie sprawdzi ich aktywności domowej lub pozazawodowej.

Przykład 2.

Pan Kacper przebywa na trzecim z rzędu zwolnieniu lekarskim, tym razem od neurologa. Poprzednie pochodziły od chirurga i okulisty. Podczas niezapowiedzianej wizyty kontrolnej wysłanej przez pracodawcę okazuje się, że pracownik nie przebywa w domu, lecz według informacji od sąsiadów pomaga przy budowie domu letniskowego u członka rodziny. Czy jest to podstawa do kwestionowania L4? Tak. W takim przypadku kontrolujący sporządzają protokół, w którym opisują rażące naruszenie zasad korzystania ze zwolnienia. Wykonywanie prac fizycznych lub jakiejkolwiek innej aktywności niweczącej proces leczenia powoduje utratę prawa do wynagrodzenia chorobowego i zasiłku za cały okres objęty tym konkretnym drukiem L4. Jest to również silna podstawa do rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika.

Sumowanie okresów zasiłkowych przy różnych jednostkach chorobowych

Wielu pracowników błędnie zakłada, że udając się do lekarza innej specjalizacji, następuje wyzerowanie okresu zasiłkowego, który standardowo wynosi 182 dni. Uważają, że jeśli po zwolnieniu na kręgosłup wezmą zwolnienie na serce, to limit dni zacznie biec od nowa. To przekonanie jest często wykorzystywane do wielomiesięcznego unikania pracy bez ryzyka utraty dochodów.

Przykład 3.

Pani Michalina wykorzystała 150 dni zwolnienia na problemy z układem trawiennym. Tuż przed końcem limitu udaje się do psychiatry i otrzymuje zwolnienie na kolejne 3 miesiące z powodu depresji. Czy pracodawca musi akceptować ten nowy okres? Niekoniecznie. Jeśli między zwolnieniami nie było przerwy przekraczającej 60 dni zgodnie z zasadami określonymi w ustawie zasiłkowej, a lekarz orzecznik ZUS-u lub lekarz leczący uzna, że nowa choroba współistnieje z poprzednią lub wynika z ogólnego osłabienia organizmu, okresy te mogą zostać zsumowane do jednego limitu 182 dni. Jeśli limit zostanie przekroczony, pracownica musi ubiegać się o świadczenie rehabilitacyjne. Jeśli go nie otrzyma, pracodawca może rozwiązać umowę na podstawie art. 53 Kodeksu pracy ze względu na długotrwałą absencję uniemożliwiającą realizację zadań firmy.

Problem zwolnień wystawianych w systemie teleporad

W dobie cyfryzacji medycyny seryjne zwolnienia od różnych lekarzy często uzyskiwane są za pośrednictwem platform internetowych oferujących szybkie e-zwolnienia po krótkim wywiadzie online. Takie dokumenty są najłatwiejsze do zakwestionowania, ponieważ lekarz wystawiający je często nie ma pełnej dokumentacji medycznej pacjenta i opiera się wyłącznie na jego deklaracjach.

Przykład 4.

Pracodawca zauważa, że pracownik co 2 tygodnie dostarcza zwolnienie od innego lekarza z odległych miast, z którymi pracownik nie ma żadnego związku. Wszystkie zwolnienia mają adnotację, że pacjent może chodzić. Czy można podważyć takie zwolnienia? Tak. Pracodawca może zgłosić do ZUS-u wątpliwość dotyczącą rzetelności przeprowadzonego badania. Jeśli lekarz wystawił e-zwolnienie bez realnego kontaktu z pacjentem lub bez sprawdzenia historii jego choroby w systemie, ZUS może przeprowadzić postępowanie wyjaśniające. W skrajnych przypadkach, gdy udowodni się, że lekarz masowo wystawia bezzasadne zwolnienia, ZUS może zakwestionować zasadność poszczególnych zwolnień lekarskich oraz odmówić prawa do świadczeń za okres, w którym stwierdzono nieprawidłowości.

Konsekwencje dla pracownika i rola orzecznictwa sądowego

Bardzo częstym zjawiskiem jest nagła choroba pracownika, która pojawia się w momencie nałożenia kary porządkowej lub zapowiedzi zwolnienia. Pracownik zaczyna wtedy krążyć między gabinetami medycznymi, aby zyskać czas.

Przykład 5.

Pracownik po otrzymaniu pisemnego upomnienia wychodzi z biura i po 2 godzinach przesyła e-zwolnienie od kardiologa. Po tygodniu przesyła kolejne od ortopedy. Czy pracodawca jest bezradny wobec takiej ochrony? Nie. Sam fakt, że niezdolność do pracy powstała bezpośrednio po zdarzeniu o charakterze dyscyplinarnym, może stanowić jedną z okoliczności uzasadniających wniosek o kontrolę prawidłowości wykorzystywania zwolnienia. Ponadto, jeśli pracodawca udowodni, że pracownik w trakcie tego seryjnego chorowania aktywnie szuka nowej pracy, uczestniczy w rozmowach rekrutacyjnych lub prowadzi własną działalność, każde z tych zwolnień może zostać podważone jako wykorzystywane niezgodnie z przeznaczeniem.

Orzecznictwo sądów pracy dopuszcza możliwość rozwiązania umowy z pracownikiem, który wykorzystuje zwolnienie lekarskie niezgodnie z jego celem. Seryjne L4 od różnych lekarzy, jeśli nie znajdują potwierdzenia w rzeczywistym, ciężkim stanie zdrowia, są traktowane jako ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, takich jak dbałość o dobro zakładu pracy oraz lojalność wobec pracodawcy. Pracodawca, który decyduje się zakwestionować serię zwolnień, musi jednak pamiętać o zachowaniu drogi formalnej. Nie może on samowolnie przestać płacić wynagrodzenia chorobowego bez uzyskania dowodów z kontroli lub decyzji ZUS-u. Najskuteczniejszą taktyką jest połączenie kontroli domowej z wnioskowaniem o badanie przez orzecznika. Jeśli pracownik nie stawi się na badanie w ZUS-ie bez uzasadnionej przyczyny, zwolnienie traci ważność następnego dnia, niezależnie od tego, ilu lekarzy wcześniej je potwierdzało. Taka strategia pozwala na systematyczne eliminowanie nadużyć i przywracanie sprawiedliwości wewnątrz zespołu pracowników, gdzie osoby rzetelnie pracujące często muszą przejmować obowiązki pracowników nadużywających zwolnień lekarskich.

Podsumowanie

Seryjne zwolnienia lekarskie od różnych specjalistów to zjawisko polegające na utrzymywaniu ciągłej nieobecności w pracy poprzez uzyskiwanie kolejnych zaświadczeń L4 na odmienne jednostki chorobowe. Choć taka strategia ma w założeniu chronić pracownika przed zwolnieniem i kontrolą, pracodawca dysponuje skutecznymi narzędziami weryfikacji tych działań. Kluczowe jest tutaj prawo do wnioskowania o kontrolę merytoryczną do ZUS-u, gdzie lekarz orzecznik może zakwestionować zasadność leczenia, oraz możliwość przeprowadzenia samodzielnej kontroli terenowej w celu sprawdzenia, czy pracownik nie wykorzystuje zwolnienia niezgodnie z przeznaczeniem. Uporczywe korzystanie z L4 od różnych lekarzy nie gwarantuje pracownikowi uniknięcia konsekwencji podjętego zachowania. Mechanizm sumowania okresów zasiłkowych pozwala na zliczenie dni nieobecności przy chorobach współistniejących, co otwiera drogę do rozwiązania umowy bez wypowiedzenia po przekroczeniu limitów ustawowych.

Artykuły
Brak wyników.
Więcej artykułów
Wzory
Brak wyników.
Więcej wzorów