Upadek na oblodzonym chodniku a mniejsze odszkodowanie

Nasz ekspert:
Artykuły autora

Wielkość tekstu:

W okresie zimowym o wypadek nietrudno, zarówno na drodze, jak i w strefach dla pieszych. W tym drugim przypadku najczęstszym winowajcą jest lód zalegający na płytach lub bruku. Należy pamiętać, że upadek na oblodzonym chodniku jest odpowiedzialnością zarządcy drogi, a jeżeli droga ciągnie się wzdłuż nieruchomości mieszkalnej, odpowiada za to właściciel tej działki. Oznacza to, że każdy, kto posiada grunt przy drodze z chodnikiem, musi być wyczulony na zmieniające się warunki pogodowe. Śnieg, mróz, gołoledź sprawiają, że powinien on regularnie interesować się stanem nawierzchni przed swoją posesją i w razie potrzeby chwycić za łopatę oraz piasek. Jeżeli jednak dojdzie do wypadku, wyłączną odpowiedzialność na zasadzie ryzyka ponoszą przedsiębiorcy. U osób prywatnych działa zasada winy, a zatem udowodnienie przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody może znacznie zmniejszyć wysokość odszkodowania.

Kto odpowiada za stan chodnika?

Upadek na oblodzonym chodniku to klasyka. Każdy, kto kiedykolwiek śpieszył się do szkoły lub pracy wie, jak trudno w zimie przebiec całą trasę bez poślizgnięcia się, a nawet wylądowania na plecach. Niekiedy jednak taka sytuacja kończy się powstaniem szkody – na zdrowiu (np. złamaną ręką) lub w majątku (np. zniszczonym laptopem firmowym). Poszkodowani wówczas często – co jest całkowicie zrozumiałe – kierują roszczenia odszkodowawcze przeciwko właścicielom lub zarządcom drogi, na której zdarzenie miało miejsce. Powstaje jednak pytanie – kto konkretnie jest odpowiedzialny za dany odcinek chodnika?

To, kto jest odpowiedzialny za stan chodnika, zależy głównie od miejsca, w którym się on znajduje. Nie zawsze będzie to właściciel ziemi, na której leży droga wraz z chodnikiem. W zasadzie będą to przypadki mniejszościowe.

Jak zatem wyglądają zasady odpowiedzialności? Za upadek na oblodzonym chodniku można żądać odszkodowania od:

  • właściciela posesji – odpowiada on za odcinek chodnika położony bezpośrednio wzdłuż jego działki;
  • gminy – jeśli między chodnikiem a ogrodzeniem działki znajduje się pas zieleni, rów lub inna „przeszkoda” należąca do gminy;
  • zarządcy dróg krajowych – jeżeli chodnik znajduje się bezpośrednio przy drogach publicznych i jednocześnie nie przylega do prywatnej posesji;
  • wspólnot lub spółdzielni mieszkaniowych – chodzi o chodniki na osiedlach mieszkaniowych.

W kwestii utrzymania chodników przy drogach w okresie zimowym najlepiej przytoczyć pismo sekretarza stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej – z upoważnienia ministra – z 5 marca 2013 roku. Stwierdzono w nim, iż zgodnie z art. 3 ust. 1 Ustawy z 13 września 1996 roku o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, utrzymanie czystości i porządku w gminach należy do obowiązkowych zadań własnych gminy. Natomiast w myśl art. 5 ust. 1 pkt 4 wspomnianej ustawy właściciele nieruchomości zapewniają utrzymanie czystości i porządku przez uprzątnięcie błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z dróg dla pieszych położonych wzdłuż nieruchomości, przy czym za taką drogę uznaje się wydzieloną część drogi publicznej przeznaczoną do ruchu pieszych położoną bezpośrednio przy granicy nieruchomości. Zatem obowiązek utrzymania czystości chodnika będzie należał do właściciela nieruchomości tylko wtedy, kiedy ów chodnik będzie znajdował się bezpośrednio przy jego nieruchomości.

Jeśli jednak nieruchomość będzie oddzielona od chodnika pasem gruntu niebędącym przedmiotem prawa własności właściciela tejże nieruchomości (zwłaszcza stanowiącym własność Skarbu Państwa lub gminy), wówczas obowiązek oczyszczania chodnika będzie spoczywał na właścicielu (zarządcy, użytkowniku lub innym podmiocie władającym) nieruchomości, która bezpośrednio sąsiaduje z chodnikiem. Jeśli zatem nieruchomość jest oddzielona od chodnika np. pasem zieleni, to obowiązek oczyszczania chodnika ciąży na właścicielu czy też zarządcy owego pasa. Natomiast wskazany w art. 20 pkt 4 Ustawy z 21 marca 1985 roku o drogach publicznych obowiązek zarządcy drogi polegający na utrzymaniu nawierzchni drogi i chodników, w zakresie m.in. zimowego utrzymania czystości, jest realizowany zgodnie z ustawą o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.

Upadek na oblodzonym chodniku a odpowiedzialność za stan chodnika

Jak wynika z poprzedniego akapitu, podstawowym przepisem regulującym obowiązki związane z utrzymaniem chodników w okresie zimowym jest art. 5 ust. 1 pkt 4 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Zgodnie z nim właściciele nieruchomości są zobowiązani do uprzątania błota, śniegu i lodu z chodników położonych bezpośrednio przy granicy ich nieruchomości. Jednakże w połączeniu z innymi, szczególnymi normami, rozciąga się on również na inne podmioty (w szczególności gminę).

Obowiązek utrzymania chodników w czystości i porządku ma charakter ustawowy i jego niewykonanie może stanowić podstawę odpowiedzialności odszkodowawczej na zasadach ogólnych określonych w art. 415 Ustawy z 23 kwietnia 1964 roku – Kodeks cywilny (dalej: kc). Tym samym osoba, która z własnej winy wyrządziła drugiej szkodę, zobowiązana jest do jej naprawienia.

W praktyce oznacza to, że jeżeli chodnik nie został należycie odśnieżony lub posypany materiałem antypoślizgowym (piachem lub solą) i w konsekwencji doszło do upadku pieszego, właściciel lub zarządca nieruchomości ponosi odpowiedzialność za skutki takiego zdarzenia. Nie oznacza to jednak automatycznego przypisania odpowiedzialności w każdym przypadku. Kluczowe znaczenie ma bowiem ustalenie, czy można zarzucić podmiotowi zobowiązanemu brak należytej staranności oraz jaki udział w zdarzeniu miał sam poszkodowany.

Granice obowiązku odśnieżania chodników

Nie znajdziemy przepisów, które określałyby szczegółowo sposób realizacji obowiązku uprzątania śniegu i lodu. Ustawa nie wskazuje ani konkretnych środków, jakie należy stosować, ani zakresu tego obowiązku w zależności od szerokości chodnika czy intensywności opadów.

Z tego też względu przyjmuje się, że ocena prawidłowości wykonania omawianego obowiązku powinna być dokonywana każdorazowo w odniesieniu do konkretnych okoliczności sprawy. Istotne znaczenie mogą mieć m.in.:

  • warunki atmosferyczne panujące w chwili zdarzenia;
  • intensywność i częstotliwość opadów śniegu;
  • czas, jaki upłynął od ich wystąpienia,
  • możliwości organizacyjne właściciela lub zarządcy nieruchomości;
  • budowa i szerokość chodnika.

Nie można oczekiwać od właściciela nieruchomości, aby w trakcie trwających intensywnych opadów śniegu zapewniał nieprzerwane usuwanie śniegu i lodu z całej powierzchni chodnika. Z drugiej strony częściowe lub sporadyczne wykonanie obowiązku może nie być wystarczające, jeżeli w danych okolicznościach możliwe było podjęcie bardziej skutecznych działań. Dlatego też w procesach dotyczących upadków na oblodzonych chodnikach istotne znaczenie ma ustalenie, czy podmiot odpowiedzialny dołożył należytej staranności w utrzymaniu nawierzchni w stanie bezpiecznym dla pieszych.

Czy można zmniejszyć odszkodowanie?

Pierwszym krokiem jest ustalenie, czy dany podmiot jest winny i można pociągnąć go do odpowiedzialności. Drugim jest natomiast ocena tego, w jak dużym stopniu owa wina wystąpiła w sprawie. Nie jest to jednak kwestia zero-jedynkowa. Nawet jeżeli zostanie ustalone, że właściciel lub zarządca nieruchomości nie wykonał prawidłowo swoich obowiązków, nie oznacza to jeszcze, że poszkodowany zawsze otrzyma pełne odszkodowanie. Zgodnie bowiem z art. 362 kc, jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania szkody, sąd może odpowiednio zmniejszyć wysokość należnego świadczenia.

Przyczynienie się poszkodowanego polega na takim zachowaniu, które pozostaje w związku przyczynowym z powstaniem szkody i jednocześnie można je ocenić jako nieprawidłowe lub nieracjonalne w danych okolicznościach.

Kluczowym elementem wpływającym na zakres zmniejszenia odszkodowania jest porównanie intensywności winy osoby poszkodowanej oraz podmiotu odpowiedzialnego za powstanie szkody. Używanie pojęcia „stopnia winy” w odniesieniu do poszkodowanego ma przy tym charakter pewnego uproszczenia. Niewłaściwe prowadzenie własnych spraw, które doprowadza do powstania lub zwiększenia szkody, nie zawsze bowiem stanowi zachowanie kwalifikowane jako „zawinione”. Mimo to, na potrzeby stosowania art. 362 kc, ustawodawca nakazuje zestawić ze sobą stopień winy poszkodowanego oraz sprawcy szkody, aby ustalić właściwy zakres redukcji należnego odszkodowania.

W kontekście wypadków na oblodzonych chodnikach przyczynienie może polegać na przykład na:

  • poruszaniu się po szczególnie śliskiej części chodnika mimo możliwości skorzystania z bezpieczniejszego fragmentu;
  • zignorowaniu widocznego zagrożenia;
  • niedostosowaniu sposobu poruszania się do warunków zimowych;
  • korzystaniu z niewłaściwego obuwia.

Nie chodzi przy tym wyłącznie o związek przyczynowy między zachowaniem pieszego a samym upadkiem, lecz o ocenę czy jego postępowanie było zgodne z zasadami ostrożności i racjonalnego działania.

Upadek na oblodzonym chodniku a brak ostrożności po stronie pieszego

Słysząc o upadku na oblodzonym chodniku od razu myślimy, że właściciel posesji będzie musiał zapłacić odszkodowanie. A co, jeśli poszkodowany biegł i miał na nogach nieodpowiednie buty? Trzeba pamiętać, że pieszy korzystający z chodnika nie jest zwolniony z obowiązku zachowania ostrożności. Jak stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z 28 sierpnia 2025 roku (sygn. akt: II CSKP 351/23), powyższe wynika nie tylko z przepisów Ustawy z 20 czerwca 1997 roku – Prawo o ruchu drogowym (dalej: Prawo o ruchu drogowym), które nakładają na wszystkich uczestników ruchu obowiązek unikania zagrożeń, lecz także z ogólnych zasad doświadczenia życiowego.

Warunki zimowe stanowią zjawisko powszechnie znane i łatwe do przewidzenia. Każdy uczestnik ruchu powinien mieć świadomość, że śnieg i lód zwiększają ryzyko poślizgnięcia się i upadku. W związku z tym od pieszych oczekuje się zachowania szczególnej ostrożności, polegającej między innymi na uważnym obserwowaniu nawierzchni chodnika, wyborze możliwie najbezpieczniejszej trasy, a także dostosowaniu tempa poruszania się do warunków atmosferycznych. Jeżeli pieszy świadomie decyduje się na korzystanie z fragmentu chodnika, który jest wyraźnie bardziej śliski lub nieodśnieżony, może to zostać uznane za zachowanie zwiększające ryzyko wypadku.

Sąd Najwyższy podkreślił, że pieszy poruszający się chodnikiem (drogą dla pieszych) nie jest zwolniony z obowiązku zachowania ostrożności i odpowiedniego reagowania na ewentualne zagrożenia, co wynika nie tylko z art. 3 ust. 1 Prawa o ruchu drogowym dotyczącego wszystkich uczestników ruchu, w tym pieszych, lecz także z ogólnych zasad racjonalnego postępowania, doświadczenia życiowego i dbałości o własne interesy. W świetle zasad doświadczenia życiowego nie powinno budzić wątpliwości, że wejście na zalegający, udeptany śnieg, rodzi niebezpieczeństwo poślizgnięcia.

W razie częściowego odśnieżenia chodnika od pieszego można w konsekwencji rozsądnie oczekiwać, że w celu uniknięcia lub zminimalizowania ryzyka poślizgnięcia, dbając o własne interesy, w ramach możliwości będzie przemieszczał się po chodniku pasem odśnieżonym lub zabezpieczonym środkiem antypoślizgowym, jeżeli jest to możliwe. Oczekiwanie takie nie jest nadmierne i nie koliduje z odczuciami społecznymi, zważywszy, że ryzyko poślizgnięcia się i upadku na zaśnieżonej powierzchni jest jednym z najbardziej typowych i najczęstszych zagrożeń dla pieszych spacerujących zimą po chodniku z uwzględnieniem panujących w Polsce warunków klimatycznych. Taki charakter zagrożenia sprawia, że jest ono przyswajane przez każdego w toku procesu socjalizacji. Odmienna ocena mogłaby być uzasadniona, gdyby na skutek obiektywnych bądź subiektywnych okoliczności, w konkretnej sytuacji, od pieszego nie można było rozsądnie wymagać, aby uniknął przemieszczania się.

Artykuły
Brak wyników.
Więcej artykułów
Wzory
Brak wyników.
Więcej wzorów