Bezprawne wyprowadzenie pieniędzy ze spółki przez byłego wspólnika nie stawia obecnych udziałowców ani zarządu w sytuacji bez wyjścia. Przepisy prawa oferują konkretne narzędzia umożliwiające odzyskanie utraconych środków. Warunkiem powodzenia jest jednak natychmiastowe podjęcie kroków prawnych – opieszałość może drastycznie zmniejszyć szanse na odzyskanie kapitału lub całkowicie to uniemożliwić.
Odpowiedzialność za wyprowadzenie pieniędzy ze spółki
Zacznijmy od tego, że o odpowiedzialności byłego wspólnika za pieniądze wyprowadzone przez niego ze spółki możemy mówić tylko wtedy, gdy całe zdarzenie nastąpiło bez jakiejkolwiek podstawy prawnej. W sytuacji, gdy były wspólnik opuszcza spółkę poprzez sprzedaż swoich udziałów, w zamian za co uzyskuje pieniądze, nie możemy mówić o nielegalnym wyprowadzeniu środków finansowych ze spółki. O nielegalnym wyprowadzeniu środków możemy natomiast mówić wtedy, gdy dojdzie do naruszenia zasady odrębności majątkowej spółki i wspólnika. Zachodzi to, gdy wspólnik wykorzystuje faktyczny dostęp do systemów bankowych lub swoje dotychczasowe uprawnienia i następnie dokonuje przelewu firmowych pieniędzy na swój rachunek osobisty bez poparcia w jakiejkolwiek uchwale zgromadzenia wspólników, umowie o pracę, kontrakcie menedżerskim czy ważnej umowie cywilnoprawnej. Tego rodzaju operacja księgowa i faktyczna stanowi czyste przysporzenie majątkowe kosztem spółki. Rodzi ona obowiązek zwrotu bezpodstawnego wzbogacenia na podstawie art. 405 Kodeksu cywilnego, a jeżeli spółka poniosła szkodę – także odpowiedzialność odszkodowawczą na podstawie art. 415 Kodeksu cywilnego.
Zgodnie z art. 405 k.c. kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdy to nie jest możliwe, do zwrotu jej wartości. Były wspólnik, który dokonał bezpodstawnych transferów finansowych z rachunku spółki na swój rachunek prywatny, staje się dłużnikiem z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia. Spółka, reprezentowana przez aktualny zarząd lub ustanowionego w tym celu kuratora, posiada wówczas roszczenie o zwrot tych środków wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, naliczanymi na podstawie art. 481 k.c. od dnia bezskutecznego wezwania do spełnienia świadczenia.
W sytuacji, gdy wyprowadzenie środków nastąpiło w ramach struktur spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, kluczowe znaczenie ma art. 293 Kodeksu spółek handlowych, który reguluje odpowiedzialność członków zarządu za szkodę wyrządzoną działaniem lub zaniechaniem sprzecznym z prawem lub postanowieniami umowy spółki. Jeżeli były wspólnik pełnił jednocześnie funkcję członka zarządu i w tej roli dokonał bezprawnego transferu środków, może ponosić wobec spółki odpowiedzialność odszkodowawczą na podstawie art. 293 § 1 Kodeksu spółek handlowych. Odpowiedzialność ta opiera się na zasadzie winy, przy czym wina członka zarządu jest domniemana – to on musi wykazać, że jej nie ponosi. Jeżeli w wyrządzeniu szkody uczestniczyły także inne osoby, możliwość dochodzenia od nich odpowiedzialności oraz jej zakres należy oceniać odrębnie, na podstawie właściwych przepisów prawa. Przesłanką konieczną do uwzględnienia powództwa odszkodowawczego jest wykazanie przez spółkę trzech elementów:
- zaistnienia szkody,
- bezprawności działania sprawcy oraz
- adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy tym działaniem a powstałym uszczerbkiem finansowym.
Ciężar dowodu w zakresie wykazania braku winy spoczywa na członku zarządu, co stanowi istotne ułatwienie procesowe dla poszkodowanej spółki.
Równolegle z powództwem o zapłatę w toku procesu sądowego niezbędne jest zabezpieczenie roszczenia. Instytucja ta, uregulowana w art. 730 i n. Kodeksu postępowania cywilnego, pozwala na zajęcie rachunków bankowych byłego wspólnika lub ustanowienie hipoteki przymusowej na przysługujących mu nieruchomościach jeszcze przed rozstrzygnięciem sprawy co do istoty. Sąd uwzględni wniosek o zabezpieczenie, gdy wierzyciel uprawdopodobni swoje roszczenie oraz interes prawny w udzieleniu zabezpieczenia.
Przykład 1.
Wspólnik będący członkiem zarządu spółki z o.o. przelał w trzy miesiące 900 000 zł z konta firmy na swój rachunek prywatny bez żadnej podstawy prawnej. Po wykryciu tego zdarzenia pozostali wspólnicy odwołali go z funkcji. Były wspólnik odmówił jednak zwrotu pobranych pieniędzy, tłumacząc to rzekomymi pożyczkami i zaliczkami na dywidendę. Jakie kroki musi podjąć nowy zarząd, aby odzyskać środki i odeprzeć linię obrony byłego wspólnika?
Nowy zarząd powinien niezwłocznie wytoczyć powództwo o zapłatę z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia oraz naprawienia szkody przez członka zarządu, zabezpieczając roszczenie na majątku pozwanego. Twierdzenie o wypłacie zaliczki na poczet dywidendy nie może zostać odrzucone wyłącznie z powodu braku uchwały o podziale zysku. Należy bowiem ustalić, czy umowa spółki upoważniała zarząd do wypłaty zaliczek na poczet przewidywanej dywidendy oraz czy w chwili wypłaty zostały spełnione warunki określone w art. 194 i 195 k.s.h. Jeżeli takich warunków nie spełniono, wypłata może zostać zakwestionowana.
Ochrona pauliańska
W przypadkach, gdy były wspólnik nie poprzestał na bezpośrednim wyprowadzeniu gotówki, lecz dokonał darowizny lub pozorowanej sprzedaży wyprowadzonego majątku na rzecz osób trzecich (w szczególności członków rodziny lub podmiotów powiązanych z nim kapitałowo), zastosowanie znajdują przepisy o skardze pauliańskiej, zawarte w art. 527 i n. k.c. Skarga pauliańska chroni wierzyciela przed skutkami niewypłacalności dłużnika, która powstała lub pogłębiła się wskutek czynności dokonanej z pokrzywdzeniem wierzycieli.
Jeżeli wskutek działań byłego wspólnika spółka stała się wierzycielem (np. z tytułu prawomocnego wyroku zasądzającego odszkodowanie), a dłużnik ten rozporządził swoim prywatnym majątkiem nieodpłatnie lub za rażąco niską cenę, spółka może żądać uznania tych czynności za bezskuteczne w stosunku do niej. Kluczowym elementem konstrukcyjnym skargi pauliańskiej jest pojęcie pokrzywdzenia wierzyciela, które zachodzi wówczas, gdy wskutek czynności dłużnika zaspokojenie wierzyciela staje się niemożliwe lub napotyka istotne trudności. W odniesieniu do czynności nieodpłatnych polski ustawodawca wprowadził ułatwienie dowodowe – wierzyciel nie musi wykazywać, że osoba trzecia wiedziała o pokrzywdzeniu, co drastycznie skraca drogę do skutecznego zablokowania prób ukrycia majątku przez sprawcę.
Przykład 2.
Były wspólnik, po uszczupleniu majątku spółki, został prawomocnie zobowiązany wyrokiem sądu do zapłaty na rzecz spółki 250 000 zł tytułem odszkodowania. Wiedząc o zbliżającej się egzekucji komorniczej, dłużnik zawarł ze swoją małżonką umowę o ustanowieniu rozdzielności majątkowej, a następnie przekazał jej w drodze darowizny należące dotychczas do ich majątku wspólnego luksusowe mieszkanie oraz działkę budowlaną. W wyniku tych czynności jego prywatny majątek stał się całkowicie bezwartościowy, uniemożliwiając spółce jakiekolwiek zaspokojenie roszczeń. W jaki sposób spółka może doprowadzić do tego, aby egzekucja komornicza mogła objąć nieruchomości przekazane żonie dłużnika, mimo że formalnie nie stanowią one już jego własności?
Spółka musi wytoczyć przeciwko małżonce dłużnika powództwo o uznanie czynności prawnej za bezskuteczną na podstawie art. 527 k.c. (skarga pauliańska). W pozwie wierzyciel powinien wskazać, że posiada wierzytelność nadającą się do egzekucji, a dłużnik dokonał rozporządzenia majątkowego z pokrzywdzeniem wierzycieli. Wskutek dokonanej darowizny osoba trzecia uzyskała korzyść majątkową. Z racji tego, że darowizna jest czynnością nieodpłatną, spółka korzysta z ułatwienia dowodowego przewidzianego w art. 528 k.c., co zwalnia ją z obowiązku udowadniania, że żona dłużnika wiedziała o pokrzywdzeniu wierzycieli. Po uzyskaniu korzystnego, prawomocnego wyroku sądu uznającego darowiznę za bezskuteczną wobec spółki komornik sądowy będzie mógł wszcząć egzekucję z tych nieruchomości tak, jakby nadal wchodziły one w skład majątku byłego wspólnika.
Odpowiedzialność karna za wyprowadzenie pieniędzy ze spółki
Uzupełnieniem działań na gruncie prawa cywilnego jest zainicjowanie postępowania karnego poprzez złożenie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Wyprowadzenie środków ze spółki najczęściej wyczerpuje znamiona konkretnych czynów zabronionych. Zgodnie z art. 284 § 2 Kodeksu karnego kto przywłaszcza sobie powierzoną mu rzecz ruchomą (w tym środki pieniężne znajdujące się w dyspozycji osoby uprawnionej do reprezentacji lub zarządzania), podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. W przypadku gdy sprawca działał w ramach uprawnień zarządczych i nadużył udzielonych mu uprawnień lub nie dopełnił ciążącego na nim obowiązku, wyrządzając spółce znaczną szkodę majątkową, zastosowanie znajduje art. 296 k.k. (przestępstwo nadużycia zaufania w obrocie gospodarczym).
Warto zwrócić uwagę na konstrukcję art. 296 § 5 k.k., zgodnie z którym nie podlega karze sprawca, który przed wszczęciem postępowania karnego dobrowolnie naprawił w całości wyrządzoną szkodę. Przepis ten pełni potężną funkcję motywacyjną dla sprawcy, który w obliczu realnego zagrożenia surową karą pozbawienia wolności oraz zabezpieczeniami majątkowymi często decyduje się na polubowny zwrot środków, zanim zostanie wszczęte postępowanie karne – np. po otrzymaniu wezwania do zapłaty z zapowiedzią złożenia zawiadomienia. Status pokrzywdzonego w postępowaniu karnym daje spółce określone uprawnienia procesowe. W razie skazania sprawcy spółka może również domagać się orzeczenia obowiązku naprawienia szkody na podstawie art. 46 Kodeksu karnego, na zasadach określonych w tym przepisie. Spółka nie może natomiast wytoczyć w procesie karnym powództwa cywilnego (adhezyjnego), ponieważ instytucję tę uchylono z dniem 1 lipca 2015 r. Jej funkcję przejął właśnie wniosek o orzeczenie obowiązku naprawienia szkody.
Podsumowanie
Odzyskanie pieniędzy wyprowadzonych ze spółki przez byłego wspólnika zależy przede wszystkim od tego, czy działania te odbyły się bez jakiejkolwiek podstawy prawnej. Jeśli wspólnik samowolnie przelał firmowe środki na swoje konto lub ukrył majątek przed egzekucją, spółka ma do dyspozycji konkretne narzędzia. Zarząd spółki może szybko wytoczyć proces cywilny o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia i naprawienie szkody, zabezpieczając roszczenia na majątku dłużnika. Równolegle warto pomyśleć o złożeniu zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przywłaszczenia lub nadużycia zaufania, co często skłania sprawcę do dobrowolnego zwrotu środków w obawie przed karą więzienia. W przypadkach, gdy wyprowadzony majątek został przepisany na rodzinę, spółka może skutecznie podważyć te umowy za pomocą skargi pauliańskiej, umożliwiając komornikowi ściągnięcie należności. Kluczem do sukcesu jest natychmiastowa reakcja, właściwe zabezpieczenie dowodów oraz jednoczesne prowadzenie działań na gruncie prawa cywilnego, gospodarczego i karnego.