Zakup udziałów w spółce będącej w trudnej sytuacji finansowej to często podejmowane ryzyko biznesowe. Przed podjęciem ostatecznej decyzji warto dokładnie przeanalizować, jakie skutki prawne niesie ze sobą zakup udziałów w spółce z długami oraz za jakie zobowiązania faktycznie odpowiada nowy wspólnik w świetle przepisów prawa.
Udziały w spółkach prawa handlowego mogą być przedmiotem obrotu gospodarczego; dotyczy to także spółek, które mają kłopoty finansowe. W przypadku zakupu udziałów w spółce z długami trzeba jednak pamiętać o odpowiedzialności za istniejące zobowiązania. Za co dokładnie odpowiada nabywca, a za co zbywca udziałów w takim podmiocie?
Zakup udziałów w spółce z długami
Zgodnie z treścią art. 151 § 4 Kodeksu spółek handlowych wspólnik nie odpowiada za zobowiązania spółki. Ryzyko ekonomiczne wspólnika ogranicza się, co do zasady, do wartości wniesionych przez niego wkładów na poczet objętych udziałów. Przeniesienie własności udziałów w spółce znajdującej się w trudnej sytuacji finansowej wywołuje jednak specyficzne skutki prawne, które różnią się od zakupu zorganizowanej części przedsiębiorstwa lub aktywów wchodzących w skład majątku spółki.
W przypadku transakcji polegającej na zakupie udziałów podmiotem ponoszącym bezpośrednią odpowiedzialność za wszelkie pasywa, a więc zobowiązania cywilnoprawne, publicznoprawne oraz pracownicze, w dalszym ciągu pozostaje spółka jako odrębny byt prawny. Nowy wspólnik nie wstępuje z mocy samego prawa w długi spółki. Pasywa te nadal obciążają bilans spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, pomniejszając jej czystą wartość i ekonomiczny sens inwestycji. Nie oznacza to jednak całkowitego braku odpowiedzialności po stronie nabywcy udziałów w spółce z długami.
Przykład 1.
Inwestor zakupił 100% udziałów w spółce z o.o. posiadającej wielomilionowe zadłużenie wobec kontrahentów handlowych. Po sfinalizowaniu transakcji i wpisaniu zmian w KRS wierzyciele spółki zaczęli upominać się masowo o spłatę swoich wierzytelności. Nowy właściciel, zaskoczony skalą problemu, podjął decyzję o zignorowaniu wezwań do zapłaty, wychodząc z założenia, że skoro nie podpisywał umów z wierzycielami, jego osobisty majątek pozostaje bezpieczny. Czy wierzyciele spółki mogą prowadzić egzekucję z majątku osobistego nowego wspólnika odnośnie do długów zaciągniętych przez spółkę przed dniem nabycia udziałów?
Wierzyciele spółki z ograniczoną odpowiedzialnością nie posiadają tytułu prawnego do skierowania egzekucji przeciwko majątkowi osobistemu wspólnika – niezależnie od tego, czy jest on wspólnikiem pierwotnym, czy nabywcą udziałów w drodze umowy sprzedaży, co wynika wprost z art. 151 § 4 k.s.h. Majątek spółki i majątek wspólnika stanowią dwie całkowicie odrębne masy majątkowe. Egzekucja może być prowadzona wyłącznie z aktywów należących do dłużnika, którym w tym stosunku zobowiązaniowym jest spółka z o.o. Nabywca udziałów ryzykuje zatem utratą wartości samego pakietu udziałów oraz zainwestowanego kapitału, lecz jego prywatne nieruchomości, środki pieniężne zgromadzone na rachunkach prywatnych czy inne składniki majątku niebędące własnością spółki są w pełni chronione przez zasady ograniczonej odpowiedzialności spółek kapitałowych.
Zobowiązania publicznoprawne – wspólnik a członek zarządu
Inaczej kształtuje się sytuacja prawna w odniesieniu do zobowiązań publicznoprawnych oraz podatkowych, gdzie polski ustawodawca wprowadził rygorystyczne mechanizmy zabezpieczające interesy Skarbu Państwa oraz jednostek samorządu terytorialnego. Kluczowe znaczenie ma tutaj rozróżnienie pomiędzy odpowiedzialnością członków zarządu a odpowiedzialnością wspólników. Sam wspólnik spółki z o.o. nie odpowiada za zaległości podatkowe spółki – Ordynacja podatkowa przewiduje osobistą odpowiedzialność wspólników m.in. spółki cywilnej, jawnej i partnerskiej, ale nie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Zgodnie z regulacją zawartą w art. 116 Ordynacji podatkowej, jeżeli egzekucja z majątku spółki z o.o. okazała się w całości lub w części bezskuteczna, członkowie zarządu odpowiadają solidarnie za zaległości podatkowe spółki. Na tych samych zasadach członkowie zarządu odpowiadają za zaległe składki na ubezpieczenia społeczne spółki.
Przykład 2.
Karol nabył udziały w spółce z długami podatkowymi. Jednocześnie z dniem zakupu zostaje powołany na członka zarządu tejże spółki, podpisując stosowną uchwałę zgromadzenia wspólników oraz zgłaszając swój akces do organu rejestrowego. Urząd skarbowy, po uprzednim bezskutecznym wyegzekwowaniu zaległości podatkowych od spółki, wydaje decyzję o przeniesieniu odpowiedzialności za te zaległości na nowego członka zarządu, obejmując nią również podatki niezapłacone przed datą wejścia nabywcy do organów zarządczych spółki. Czy Karol odpowiada za zaległości podatkowe powstałe w okresie, kiedy nie pełnił jeszcze funkcji członka zarządu i nie miał żadnego wpływu na prowadzenie spraw spółki?
Zgodnie z art. 116 Ordynacji podatkowej członkowie zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością mogą odpowiadać solidarnie całym swoim majątkiem za zaległości podatkowe spółki, jeżeli egzekucja z jej majątku okazała się w całości lub w części bezskuteczna, a nie zachodzą ustawowe przesłanki wyłączające tę odpowiedzialność. Odpowiedzialność ta obejmuje jednak wyłącznie zaległości z tytułu zobowiązań, których termin płatności upływał w czasie pełnienia funkcji członka zarządu. Karol nie odpowiada więc za podatki, których termin płatności minął przed jego powołaniem do zarządu – w tej części decyzja urzędu skarbowego jest wadliwa. Odpowiada natomiast za podatki, których termin płatności przypadł już w czasie pełnienia przez niego funkcji, nawet jeśli dotyczą okresu sprzed nabycia udziałów. Członek zarządu może uwolnić się od odpowiedzialności, jeżeli wykaże jedną z ustawowych przesłanek – terminowe zgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości lub otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego, brak winy w niezgłoszeniu wniosku o ogłoszenie upadłości albo wskaże mienie spółki pozwalające na zaspokojenie zaległości podatkowych w znacznej części.
Zakup udziałów a wewnętrzna odpowiedzialność nowego wspólnika
Zgodnie z art. 186 § 1 k.s.h. w przypadku zbycia udziału lub jego części nabywca odpowiada wobec spółki solidarnie ze zbywcą za niespełnione świadczenia należne spółce ze zbytego udziału. Jeżeli pierwotny wspólnik nie wniósł w całości wkładu na pokrycie objętych przez siebie udziałów lub gdy w umowie spółki przewidziano obowiązek dopłat, których poprzedni właściciel nie uiścił we właściwym terminie, spółka z ograniczoną odpowiedzialnością zyskuje prawne narzędzie do dochodzenia tych zaległych należności bezpośrednio od nowego nabywcy.
Solidarny charakter powyższej odpowiedzialności sprawia, że wierzyciel wewnętrzny, jakim jest sama spółka reprezentowana przez zarząd, może według swojego wyboru żądać całości lub części świadczenia od zbywcy, od nabywcy albo od obu tych podmiotów łącznie, przy czym zaspokojenie spółki przez któregokolwiek z nich zwalnia drugiego z długu. Inwestor wstępujący w strukturę spółki z długami musi przeprowadzić dokładną weryfikację bilansu otwarcia oraz historii wpłat na kapitał zakładowy, ponieważ pozorna okazja zakupowa w postaci symbolicznej ceny nabycia samych udziałów może szybko przerodzić się w realne, dotkliwe obciążenie finansowe z tytułu uzupełnienia braków kapitałowych. Konstrukcja solidarności, wynikająca z art. 186 § 1 k.s.h., skutecznie blokuje mechanizmy ucieczki przed obowiązkami kapitałowymi, rozciągając ciężar ryzyka również na nabywcę udziału. Nabywając udziały, taka osoba akceptuje nie tylko cały pakiet praw, ale również korporacyjne i majątkowe ciężary związane z danym udziałem.
Przykład 3.
Karolina nabyła udziały w spółce produkcyjnej, która posiada wielomiesięczne zaległości płacowe wobec załogi z tytułu wynagrodzeń, odpraw oraz składek na ubezpieczenia społeczne. Po przejęciu kontroli nad spółką pracownicy wystąpili z roszczeniami o zapłatę zaległych pensji, żądając ich uregulowania bezpośrednio od nowej właścicielki udziałów, argumentując, że jako jedyna wspólniczka dysponuje kapitałem i powinna zagwarantować stabilność finansową zakładu pracy. Czy pracownicy mogą skutecznie dochodzić zaległych wynagrodzeń z majątku osobistego Karoliny?
Zgodnie z obowiązującymi przepisami pracodawcą w tym przypadku jest spółka z o.o. jako jednostka organizacyjna, a nie poszczególni wspólnicy czy akcjonariusze. Zobowiązania wynikające ze stosunku pracy są, co do zasady, zobowiązaniami spółki jako pracodawcy. Nowa wspólniczka, poprzez sam fakt zakupu udziałów, nie staje się dłużnikiem osobistym pracowników, a roszczenia pracownicze muszą być kierowane przeciwko spółce. Sytuacja zmienia się, jeżeli Karolina zostanie powołana do zarządu spółki. Gdy egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, członkowie zarządu odpowiadają solidarnie za jej zobowiązania – także wobec pracowników (art. 299 k.s.h.). Od tej odpowiedzialności można się uwolnić, m.in. wykazując, że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości. Za zaległe składki na ubezpieczenia społeczne członek zarządu odpowiada na takich samych zasadach jak za zaległości podatkowe. Niewypłacanie wynagrodzeń może ponadto rodzić odpowiedzialność wykroczeniową na podstawie Kodeksu pracy, a w poważniejszych przypadkach także karną.
Odrębnego znaczenia nabiera sytuacja, w której transakcja dotycząca udziałów ma charakter pozorny albo jest elementem działań zmierzających do pokrzywdzenia wierzycieli lub udaremnienia egzekucji. Sam fakt sprzedaży udziałów w zadłużonej spółce, nawet osobie o ograniczonym majątku, nie oznacza jednak automatycznie popełnienia przestępstwa ani nie powoduje nieważności transakcji. Ocena takiej czynności zależy od jej rzeczywistego celu, okoliczności jej dokonania oraz skutków dla wierzycieli. W określonych stanach faktycznych mogą znaleźć zastosowanie przepisy prawa cywilnego, podatkowego lub karnego, w tym art. 300 Kodeksu karnego, jeżeli zachowanie sprawcy wypełnia wszystkie ustawowe znamiona danego czynu. Dlatego szczególnie ryzykowne są transakcje, których rzeczywistym celem jest wyłącznie utrudnienie wierzycielom dochodzenia należności albo udaremnienie prowadzonej egzekucji.
Podsumowanie
Kupno udziałów w spółce z długami oznacza wejście do takiego podmiotu, ale nie sprawia, że jego długi stają się prywatnymi długami nowego właściciela. Prywatny majątek inwestora, taki jak dom czy oszczędności, pozostaje bezpieczny przed wierzycielami spółki, ponieważ odpowiada ona za swoje zobowiązania samodzielnie. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja, gdy nowy wspólnik decyduje się zostać członkiem zarządu. Jeżeli egzekucja z majątku spółki okaże się bezskuteczna, urząd skarbowy może dochodzić od niego zaległych podatków z okresu pełnienia funkcji, a pozostali wierzyciele – w tym pracownicy – mogą sięgnąć po jego osobisty majątek.