Mało kto z nas, decydując się na dalszą podróż, wykupuje bilet lotniczy bezpośrednio w terminalu tuż przed samym lotem. Jest to całkowicie nieopłacalna opcja, ponieważ o wiele szybciej i taniej można zrobić to przez internet. Rynek przewozów lotniczych od wielu lat jest niemal całkowicie cyfrowy. Co więcej, w procesie zakupu biletów zazwyczaj uczestniczą pośrednicy, tacy jak internetowe biura podróży, platformy rezerwacyjne czy agencje sprzedaży. Taki model transakcyjny, choć wygodny i często korzystny cenowo, rodzi jeden istotny problem w razie anulowania rejsu. Mianowicie pojawia się pytanie, czy zwrot za odwołany lot obejmuje również prowizję agencyjną? W tej sprawie wypowiedział się Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Sprawdźmy zatem, jak powinno to wyglądać w świetle najnowszych orzeczeń.
Zwrot za odwołany lot – jedna z wielu opcji
Zwrot za odwołany lot jest czymś, o czym myślimy w pierwszej kolejności. Jednak sytuacje pasażerów są tak różne, że zwrot ceny biletu jest tylko jedną z wielu opcji. Wszystkie uprawnienia pasażerów zostały uregulowane w Rozporządzeniu (WE) nr 261/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 lutego 2004 roku ustanawiającym wspólne zasady odszkodowania i pomocy dla pasażerów w przypadku odmowy przyjęcia na pokład albo odwołania lub dużego opóźnienia lotów, uchylającym rozporządzenie (EWG) nr 295/91. Tam też czytamy, że w przypadku odwołania lotu pasażerowie mają prawo wyboru pomiędzy:
- zwrotem – w terminie 7 dni – pełnego kosztu biletu po cenie, za jaką został kupiony, za część lub części nieodbytej podróży oraz za część lub części już odbyte, jeżeli lot nie służy już dłużej żadnemu celowi związanemu z pierwotnym planem podróży;
- zmianą planu podróży, na porównywalnych warunkach, do ich miejsca docelowego, w najwcześniejszym możliwym terminie;
- zmianą planu podróży, na porównywalnych warunkach, do ich miejsca docelowego, w późniejszym terminie dogodnym dla pasażera, w zależności od dostępności wolnych miejsc.
Z punktu widzenia ochronnego charakteru wspomnianego rozporządzenia istotne jest, aby zwrot był pełny, szybki i nieskomplikowany. Wydaje się zatem, że ograniczenie zwrotu za odwołany lot jedynie do kwoty, jaką otrzymał przewoźnik (m.in. bez opłaty agencyjnej), mogłoby prowadzić do sytuacji, w której pasażer – mimo że nie odbył podróży nie ze swojej winy – ponosiłby realny koszt finansowy.
Prawo do odszkodowania
Omawiając kwestię zwrotów za odwołany lot, należy wspomnieć, że pasażerowie mają również prawo do odszkodowania. Rozporządzenie nr 261/2004 podchodzi sztywno do miarkowania jego wysokości i wskazuje na konkretne kwoty w zależności od długości planowanego lotu.
Za odwołany lot pasażerowie otrzymują:
- 250 EUR dla wszystkich lotów o długości do 1500 km,
- 400 EUR dla wszystkich lotów wewnątrzwspólnotowych dłuższych niż 1500 km i wszystkich innych lotów o długości od 1500 do 3500 km,
- 600 EUR dla wszystkich innych lotów niż loty określone wyżej.
Przy określaniu odległości podstawą jest ostatni cel lotu, do którego przybycie pasażera nastąpi po czasie planowego przylotu na skutek opóźnienia spowodowanego odmową przyjęcia na pokład lub odwołaniem lotu.
Jednocześnie, jeśli pasażerom zaoferowano zmianę planu podróży do ich miejsca docelowego na alternatywny lot, którego czas przylotu nie przekracza planowego czasu przylotu pierwotnie zarezerwowanego lotu:
- o 2 godziny w przypadku wszystkich lotów o długości do 1500 km, lub
- o 3 godziny w przypadku wszystkich lotów wewnątrzwspólnotowych dłuższych niż 1500 km i wszystkich innych lotów o długości od 1500 do 3500 km, lub
- o 4 godziny w przypadku wszystkich innych lotów,
– obsługujący przewoźnik lotniczy może pomniejszyć odszkodowanie o 50%.
Oczywiście temat odszkodowań jest o wiele bardziej rozbudowany, jednakże tutaj nie będziemy poświęcać na to więcej miejsca. Więcej w tej kwestii można przeczytać w artykule: Roszczenie o odszkodowanie za odwołany lot a stanowisko TSUE.
Zwrot za odwołany lot a struktura kosztów w cenie biletu
Trzeba zdawać sobie sprawę, że cena biletu obejmuje wiele rodzajów kosztów, przy tym nie wszystkie trafiają bezpośrednio do przewoźnika. Dlatego też zwrot ceny biletów potrafi być problematyczny. Jednym z najbardziej spornych zagadnień jest zakres zwrotu ceny biletu, a dokładniej – dodatkowych kosztów pobieranych przy zakupie, w szczególności prowizji agencyjnej.
Punktem wyjścia jest wyjaśnienie, co składa się na cenę biletu. Jest ona utożsamiana wyłącznie z kosztem samego przelotu, a nie jest to prawda. Kwota uiszczana przez pasażera obejmuje szereg składowych, takich jak:
- taryfa przewoźnika;
- opłaty lotniskowe;
- podatki;
- opłaty paliwowe;
- opłaty transakcyjne/serwisowe;
- dodatkowe koszty za bagaż rejestrowany, wybór miejsca lub odprawę na lotnisku.
Linie lotnicze próbują zmniejszać swoją odpowiedzialność w przypadku zwrotów za odwołany lot, twierdząc, że pasażerowi należy się jedynie to, co sam przewoźnik otrzymał. Nieco kłóci się to jednak ze stanowiskiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który w wyroku z 15 stycznia 2026 roku (sygn. akt: C-45/24) uznał, że z perspektywy prawa ochrony pasażerów kluczowe znaczenie ma to, czy dany składnik ceny jest nieodzowny do skorzystania z usługi przewozu. Jeżeli pasażer, chcąc nabyć bilet w określonym kanale sprzedaży, nie ma możliwości pominięcia danego kosztu, to staje się on integralną częścią ceny biletu. Oznacza to, że nie jest to opłata fakultatywna, lecz element konieczny całej transakcji.
W konsekwencji rozróżnienia terminologiczne – takie jak „opłata pośrednika” czy „prowizja agencyjna” – tracą na znaczeniu, jeśli w praktyce prowadzą do tego samego skutku, czyli zwiększenia kwoty, którą pasażer musi zapłacić, aby uzyskać bilet uprawniający do lotu.
Wyrok TSUE – prowizja agencyjna nie przepada
TSUE we wspomnianym wyżej wyroku wskazał, że brzmienie art. 8 ust. 1 lit. a) rozporządzenia nr 261/2004 wprowadza bezpośredni związek między pojęciem „biletu” a wyrażeniem „cena, za jaką został kupiony”, przy czym taki bilet może zostać kupiony przez danych pasażerów albo bezpośrednio od przewoźnika lotniczego, albo przez pośrednika takiego jak w szczególności autoryzowany przedstawiciel tego przewoźnika lotniczego, o którym mowa w art. 2 lit. f) tego rozporządzenia (por. wyrok TSUE z 12 września 2018 roku, sygn. akt: C-601/17).
„Bilet” stanowi dokument lub odpowiednik w formie innej niż papierowa, w tym w formie elektronicznej, wydany lub autoryzowany przez przewoźnika lotniczego lub przez przedstawiciela autoryzowanego przez takiego przewoźnika. Z definicji tej wynika, że poszczególne elementy takiego biletu, w tym jego cena, powinny – w przypadku gdy bilet ten nie jest wystawiany przez samego przewoźnika lotniczego – być w każdym razie zatwierdzone przez tego przewoźnika. W związku z tym prowizję agencyjną jako składnik ceny biletu lotniczego należy uznać za konieczną, a zatem „nieodzowną”, aby móc skorzystać z usług proponowanych przez tego przewoźnika lotniczego.
Zakup biletu lotniczego za pomocą pośrednika stanowi „jedną transakcję”, ponieważ prowizja agencyjna stanowi część ceny biletu w rozumieniu art. 8 ust. 1 lit. a) tego rozporządzenia, której pasażer nie może pominąć przy zakupie biletu. W takich okolicznościach prowizję agencyjną pobieraną jako „nieodzowny” składnik ceny biletu lotniczego należy uznać za zatwierdzoną przez przewoźnika lotniczego, a tym samym za podlegającą zwrotowi na podstawie art. 8 ust. 1 lit. a) rozporządzenia nr 261/2004. Jeżeli bowiem ów przewoźnik lotniczy akceptuje, że pośrednik wystawia i wydaje bilety lotnicze w jego imieniu i na jego rzecz, to można założyć, że owemu przewoźnikowi lotniczemu siłą rzeczy znana jest praktyka handlowa tego pośrednika polegająca na pobieraniu prowizji agencyjnej od pasażera lotniczego przy zakupie biletu lotniczego, nawet przy braku jakiejkolwiek wyraźnej klauzuli umownej przewidzianej w tym celu, tym bardziej że prowizja ta nie jest możliwa do oddzielenia od ceny danego biletu lotniczego. Nie jest jednak wymagane, aby przewoźnik lotniczy miał wiedzę na temat dokładnej kwoty prowizji agencyjnej, aby pasażer lotniczy, którego lot został odwołany, mógł uzyskać jej zwrot na podstawie art. 8 ust. 1 lit. a) rozporządzenia nr 261/2004.
Wykładnia polegająca na uzależnieniu zwrotu kwoty zapłaconej przez pasażera lotniczego od uprzedniej wiedzy przewoźnika lotniczego o dokładnej kwocie prowizji agencyjnej mogłaby bowiem prowadzić do tego, że przewoźnik ten próbowałby odmówić zwrotu ze względu na to, że nie został poinformowany o dokładnej kwocie prowizji agencyjnej. W takiej sytuacji pasażer ten mógłby być zmuszony do zwrócenia się przeciwko pośrednikowi w celu uzyskania zwrotu ceny biletu obejmującej kwotę prowizji agencyjnej na podstawie art. 8 ust. 1 lit. a) rozporządzenia nr 261/2004, co wiązałoby się z ryzykiem, że takie postępowanie opóźni ten zwrot i spowoduje po stronie wspomnianego pasażera dodatkowe, a nawet nieproporcjonalne koszty.
Zwrot za odwołany lot – cała odpowiedzialność spoczywa na przewoźniku
Reasumując uzasadnienie cytowanego wyroku TSUE, wskazać należy, że to na przewoźnika spada cała odpowiedzialność za zwrot ceny biletu w przypadku odwołania lotu. Częstym argumentem podnoszonym przez linie lotnicze jest twierdzenie, że skoro prowizja trafia do pośrednika, to roszczenie o jej zwrot powinno być kierowane właśnie do niego. Takie podejście prowadziłoby jednak do rozproszenia odpowiedzialności i znacznego utrudnienia dochodzenia praw przez pasażerów.
Prawo europejskie stawia na zwiększenie ochrony pasażera, przez co to przewoźnik lotniczy pozostaje głównym adresatem obowiązku zwrotu. To on jest stroną odpowiedzialną za wykonanie przewozu, a jego niewykonanie uruchamia mechanizm pełnej kompensacji. Przerzucanie na pasażera konieczności prowadzenia odrębnych sporów z pośrednikami byłoby sprzeczne z zasadą efektywności prawa unijnego. W ostateczności przewoźnik może domagać się zwrotu poniesionych kosztów od pośrednika na zasadzie regresu (roszczenia zwrotnego).
Polecamy: