Poradnik Przedsiębiorcy

Wakacje z duchami - nawiedzone miejsca w Polsce!

Wielu ludzi lubi się bać. Jest to dla nich rodzaj emocji nie do podrobienia. Dlatego też chętnie oglądają oni wszystkie horrory, a im jest on straszniejszy - tym lepiej. Przemierzają internet w poszukiwaniu historii o nawiedzonych miejscach, oglądają filmiki na YouTubie z eksplorowania takich miejsc. Został jeszcze tydzień wakacji, jest to więc najlepszy czas na wakacje z duchami. W tym czasie warto wybrać się do najstraszniejszych miejsc w Polsce, by poczuć ten klimat na żywo!

Wakacje z duchami - najstraszniejsze miejsca Polski!

Dla miłośników dreszczyku z pewnością wakacje z duchami brzmią bardzo ekscytująco. Co jednak warto zobaczyć? Jakie miejsca w Polsce są uznawane za najstraszniejsze? Podpowiadamy!

Kamienica przy Wilczej - Warszawa

Przy ulicy Wilczej 2/4 w Warszawie, na rogu znajduje się miejsce uznawane za jedno z najbardziej nawiedzonych w stolicy naszego kraju. Niepozorna warszawska kamienica według opowieści mieszkańców kryje w sobie wiele tajemnic. Najbardziej nawiedzone jest prawdopodobnie mieszkanie znajdujące się na pierwszym piętrze, narożne, tuż nad wejściem. Krążących na ten temat historii jest wiele.

We wspomnianym mieszkaniu ponoć popełnił samobójstwo mieszkający tam student, którego dusza przebywa tam do dzisiaj. Mieszkańcy widywali pojawiającą się na podłodze zupełnie znikąd krew. Co jeszcze działo się w kamienicy? Najczęściej mówi się o brutalnym morderstwie - w 1915 roku lokaj zabił swoją pracodawczynię, wbijając jej nóż w serce. 6 lat później w budynku prawdopodobnie zamordowano bankiera. Mówi się również o tym, że zabito tutaj uczestników procesji z okazji Bożego Ciała. Słynną historią jest ta, która mówi o natychmiastowym więdnięciu kwiatów z ołtarza przygotowanego na Boże Ciało, postawionego przy budynku w późniejszych latach.

W związku z tak krwawą historią nie dziwą historie mieszkańców opisujących jęki, szelesty i dźwięki dochodzące z różnych części domu na rogu. Czy jesteś na tyle odważny, by sprawdzić to osobiście? 

Zamek w Ogrodzieńcu

Jeśli interesują nas wakacje z duchami, trudno pominąć zamki. To z nimi wiąże się najwięcej legend i historii o krążących po nich zbłąkanych duszach. Jednym z ciekawszych pod tym względów budynków są z pewnością ruiny zamku w Ogrodzieńcu. Są przepięknie zachowane i robią wrażenie. Jednak nie tylko wygląd jest tutaj ważny. To miejsce od lat fascynuje ludzi, którzy są zainteresowani paranormalnymi zjawiskami.

O zamku można usłyszeć wiele - na przykład, że zwierzęta znajdujące się w jego pobliżu, zaczynają się dziwnie zachowywać. Są niespokojne, zaczynają warczeć, nawet jeśli na co dzień są zawsze spokojne

Pewnie każdy z nas zna chociaż jedną historię opartą na pojawianiu się czarnego psa, którego nadejście zwiastuje charakterystyczny dźwięk ciągnących się za nim łańcuchów. Takiego psa można ponoć ujrzeć także właśnie we wspomnianym zamku. Kasztelan Stanisław Warszycki torturował swoich poddanych, a swoje okrucieństwa ponoć odpokutowuje właśnie w ten sposób aż do dziś.

Zamek ma w swojej ofercie nocne zwiedzanie, które z całą pewnością nastawione jest na to, by wystraszyć i zaciekawić odbiorców swoją historią. Warto z takiej nocnej wycieczki po ruinach skorzystać!

Nawiedzona komenda - Konstancin-Jeziorna

Nie tylko zamki kryją swoje tajemnice. Znanym, nawiedzonym miejscem jest także willa przy ulicy Niedługiej, która znajduje się w miejscowości Konstancin-Jeziorna (okolice Warszawy). Aktualnie miejsce do jest opuszczone, jednak wcześniej znajdował się tam komisariat policji. Jego pracownicy niejednokrotnie doświadczali nietypowych sytuacji. Ich miejsce pracy znajdowało się na parterze, a niezagospodarowane pierwsze piętro wydawało się mieć paranormalnych lokatorów - ciągle słyszano kroki, głosy i dźwięki, których na pewno nie wydawali pracujący tu policjanci.

To jednak nie jedyna z niepokojących historii, jakie spotykały policjantów. Często powtarzana jest opowieść komendanta, który pewnej nocy pełnił dyżur samotnie, ponieważ współpracownicy wybrali się na patrol. W pewnym momencie miał wrażenie, że w pomieszczeniu nad nim ktoś zeskoczył z parapetu na podłogę. Kiedy ten ktoś zaczął schodzić po schodach, komendant bez zastanowienia sięgnął po broń. Drzwi zaczęły się uchylać, ktoś nacisnął klamkę i nagle… wszystko ucichło, a za drzwiami nikogo nie było. Inni pracownicy widzieli także mężczyznę w mundurze i oficerskich butach.

Dlaczego komenda jest nawiedzona? W dawnych czasach w tej willi znajdowała się siedziba NKWD i UB. W słynnym nawiedzonym pokoju nad komendą znajdował się pokój przesłuchań. Przyjmuje się więc, że przyczyną nadprzyrodzonych zjawisk jest funkcjonariusz, który pokutuje za swoje dawne zbrodnie.

Nawiedzony dom w Aninie

Przy ulicy Tulipanowej w Aninie, w głębi lasu znajdują się ruiny niezamieszkałego przez nikogo (a przynajmniej nikogo żywego) domu. Dom niszczeje, jednak po tragedii, która się w nim dokonała, nikt nie chciał w nim zamieszkać.

W lesie mieszkała szczęśliwa rodzina - małżeństwo i dwójka ich dzieci. Niestety w pewnym momencie ojciec zaczął popadać w długi, pić, co odbiło się znacznie na jego kondycji psychicznej. W przypływie szału powiesił swoją żonę i dwójkę dzieci w piwnicy, a sam uciekł. Mieszkańcy okolicznych domów mówią, że żonę i dzieci do tej pory można spotkać w miejscu ich zamieszkania. Odważni decydują się na nocne wycieczki. Twierdzą, że w miejscu tym wyczuwa się czyjąś obecność, słyszy niepokojące odgłosy. Większość z nich nie chce jednak o historii tego domu w ogóle rozmawiać.

Wakacje z duchami mogą być ciekawą opcją dla wszystkich, których interesują zjawiska paranormalne. Warto jednak dbać o to, by zwiedzanie było bezpieczne - nie wchodzić do budynków grożących zawaleniem, nie włamywać się na cudzą własność. W przeciwnym razie przyczyną naszego strachu może nie być duch, a problemy zdrowotne czy… mandat.