Czy dobrowolne alimenty można przestać płacić w każdej chwili?

Nasz ekspert:
Artykuły autora

Wielkość tekstu:

Alimenty mają na celu ułatwienie życia osobie uprawnionej, najczęściej polegając na okresowej płatności określonej kwoty. Co jednak w sytuacji, gdy płacone są dobrowolne alimenty, niewynikające z orzeczenia sądu? Co jeśli zobowiązany nagle przestanie je opłacać? Czy uprawniony do ich pobierania może skutecznie przeciwstawić się takiemu działaniu i jakie kroki prawne może podjąć?

Czym w świetle prawa są dobrowolne alimenty?

Świadczenia alimentacyjne mogą istnieć na podstawie umowy zawartej pomiędzy zobowiązanym i uprawnionym, jak również stosownego orzeczenia sądowego, np. orzeczenia o rozwód lub wyroku alimentacyjnego. W niektórych przypadkach alimenty są opłacane także dobrowolnie, tj. bez jakiejkolwiek podstawy prawnej. Zobowiązany decyduje się płacić na uprawnionego lub dostarczać mu środków potrzebnych do życia z własnej woli. Wysokość alimentów takich zależy wyłącznie od osoby, która je opłaca, podobnie zresztą jak terminowość regulowania takich świadczeń. Alimenty mogą być całkowicie dobrowolne i nie muszą wynikać z żadnego orzeczenia sądowego ani umowy. Dotyczy to każdej sytuacji alimentacyjnej, a więc gdy świadczeniobiorcą jest były małżonek, małoletnie lub dorosłe dziecko albo inny członek rodziny. Co więcej, uprawniony nie musi wyrażać zgody na otrzymywanie tego rodzaju świadczeń, choć w tym przypadku powinien je jednak zwracać do nadawcy.

Przykład 1.

Pan Kamil jest ojcem małoletniej Ani. Od 2 lat przesyła matce dziewczynki co miesiąc kilkaset zł, które mają być przeznaczone na zakup podstawowych produktów potrzebnych dziecku. Ojciec i matka Ani nie podpisali żadnej umowy alimentacyjnej, nie zostało też wydane żadne orzeczenie sądu stwierdzające istnienie obowiązku alimentacyjnego. Matka Ani nie chce otrzymywać pieniędzy od pana Kamila, jednak do tej pory nie zwróciła żadnej przesłanej przez niego kwoty. Czy w tym przypadku możemy mówić o świadczeniach alimentacyjnych? Tak, choć mają one charakter dobrowolny. Jeśli matka dziewczynki nie chce otrzymywać tego rodzaju świadczeń, powinna zwracać je panu Kamilowi.

Dobrowolność alimentów oznacza, że nie istnieje żaden przymus co do kwoty ani terminu opłacanego świadczenia. Oczywiście zobowiązany i uprawniony do alimentów mogą w tym zakresie zawrzeć nieformalne porozumienie, jednak nie rodzi ono żadnych praw po stronie uprawnionego. Innymi słowy, w przypadku zmiany kwoty lub częstotliwości wypłacania dobrowolnych alimentów uprawniony nie może żądać, aby zobowiązany płacił na takich samych zasadach, jak do tej pory.

Przerwanie opłacania dobrowolnych alimentów

Jeżeli płatności alimentacyjne mają charakter czysto dobrowolnej pomocy materialnej, nieuregulowanej żadnym formalnym porozumieniem prawnym ani orzeczeniem sądu, to mogą one zostać przerwane w dowolnym momencie. Świadczeniodawca może również postanowić o zmniejszeniu dotychczas wypłacanych kwot, jak również o zmianie częstotliwości wykonywanych przelewów.

Jeśli osoba opłacająca dobrowolne alimenty regularnie przelewa określoną kwotę na konto drugiej osoby (najczęściej swojego dziecka), ale nigdy nie toczyło się w tej sprawie postępowanie sądowe ani nie została zawarta pisemna ugoda, to w świetle prawa te płatności mogą być traktowane jako dary, darowizny lub wypełnianie naturalnego obowiązku, a nie jako egzekwowany obowiązek alimentacyjny. Osoba, która odbierała dotychczasowe świadczenia, nie może więc skutecznie żądać, aby dobrowolne alimenty były opłacane w tej samej wysokości lub częstotliwości.

Przykład 2.

Pan Marek płaci swojej pełnoletniej córce Alicji, studentce, 1000 zł miesięcznie „na czesne i życie”. Nie ma w tej sprawie żadnego wyroku sądu ani spisanej ugody. Pewnego dnia mężczyzna postanawia, że Alicja powinna zacząć sama się utrzymywać i musi podjąć jakąś pracę. Bez wcześniejszej zapowiedzi przestaje przesyłać córce pieniądze. Czy Alicja ma prawo żądać od ojca, aby dalej przesyłał jej co miesiąc kwotę 1000 zł?

Nie, ponieważ wypłacane do tej pory świadczenie nie bazowało ani na umowie, ani orzeczeniu sądowym. Pan Marek miał prawo zrezygnować z wysyłania pieniędzy córce i nie musi tego uzasadniać. Alicja może co najwyżej złożyć pozew o alimenty przeciwko swojemu ojcu i czekać na rozstrzygnięcie sądu. Do czasu prawomocnego wyroku pan Marek nie ma obowiązku płacenia.

Warto jednak pamiętać, że nawet jeśli płatność jest dobrowolna, to obowiązek alimentacyjny istnieje z mocy prawa, dopóki dziecko nie jest w stanie utrzymać się samodzielnie. Zaprzestanie płatności z reguły natychmiast prowadzi do złożenia pozwu przez uprawnionego. Wówczas sąd może zasądzić alimenty. Dopóki w sprawie nie zostanie jednak wydane prawomocne orzeczenie, omawiany obowiązek nie istnieje – na czas trwania postępowania nie trzeba więc uiszczać dobrowolnych alimentów nawet na własne dziecko.

Przykład 3.

Pan Marcel opłacał dobrowolne alimenty na rzecz swojej córki Klaudii. W praktyce co miesiąc wysyłał na konto matki dziecka kwotę 1000 zł. Taka sytuacja trwała przez 9 miesięcy, aż mężczyzna dowiedział się od swojego znajomego, że była żona korzysta z przesyłanych pieniędzy na zaspokajanie wyłącznie swoich potrzeb. Mężczyzna od tej pory nie wysyła już pieniędzy dla córki. Była żona stwierdziła, że musi to zrobić, ponieważ w Polsce obowiązuje obowiązek alimentacyjny względem małych dzieci – bez względu na to, czy zostało wydane jakieś orzeczenie sądowe w tym zakresie. Kobieta straszy pana Marcela sądem i komornikiem – czy mężczyzna musi ponownie opłacać alimenty na rzecz Klaudii?

Nie, ponieważ opłacane do tej pory kwoty pieniężne miały charakter dobrowolny. Dopóki matka Klaudii nie dysponuje prawomocnym orzeczeniem sądu, które stwierdzałoby istnienie obowiązku alimentacyjnego obciążającego pana Marcela, mężczyzna nie musi obawiać się żadnej odpowiedzialności względem Klaudii lub jej matki. W Polsce nie istnieje obowiązek alimentacyjny, który wynikałby ze zwyczaju.

Płatności oparte na ugodzie pozasądowej

Inaczej wygląda sytuacja, gdy tzw. dobrowolne alimenty są regulowane na podstawie pisemnej umowy określanej także mianem ugody pozasądowej. Tego rodzaju zobowiązanie może przybrać nie tylko formę aktu notarialnego, ale również zwykłej umowy pisemnej. Jeśli umowa alimentacyjna istnieje i jest stwierdzona pisemnie, sam akt jednostronnego przerwania płatności przez zobowiązanego jest nadal możliwy, ale narusza on postanowienia zawartej umowy. Zobowiązany może przestać płacić, ale uprawniony może pozwać go o to, że nie wywiązuje się z zawartej umowy. Może także wystąpić do sądu o zasądzenie alimentów, używając umowy jako dowodu potwierdzającego dotychczasową wysokość potrzeb. Jeśli ugoda alimentacyjna została zawarta u notariusza w formie aktu notarialnego, w którym dłużnik (rodzic płacący) poddaje się egzekucji, sytuacja jest dużo poważniejsza. Taki akt notarialny jest bowiem z reguły zaopatrzony w klauzulę wykonalności i staje się tytułem wykonawczym uprawniającym do złożenia wniosku o wszczęcie egzekucji komorniczej – i to bez potrzeby inicjowania sprawy sądowej. W tym przypadku przerwanie płatności oznacza narażenie się na egzekucję komorniczą na podstawie samego aktu notarialnego.

Przykład 4.

Pani Anna i pan Piotr po rozwodzie zawarli notarialną ugodę, w której pan Piotr zobowiązał się do płacenia 800 zł alimentów na rzecz byłej żony. W akcie notarialnym znajduje się klauzula o poddaniu się przez niego egzekucji. Mężczyzna chce zaprzestać płacenia alimentów na panią Annę, ponieważ stracił pracę i nie ma środków na życie. Czy może samodzielnie zadecydować o zaprzestaniu opłacania tych świadczeń?

Nie, ponieważ zgodnie z umową ma obowiązek opłacania konkretnej kwoty na rzecz kobiety. Jeśli pan Piotr przestanie płacić, uprawniona może udać się do sądu, uzyskać klauzulę wykonalności dla aktu notarialnego i od razu skierować sprawę do komornika, pomijając długotrwały proces o zasądzenie alimentów. W tej sytuacji lepszym rozwiązaniem będzie rozmowa pana Piotra z panią Anną i wyjaśnienie przyczyn zaprzestania opłacania alimentów. Jeśli kobieta będzie żądać od byłego męża opłacania świadczeń, pan Piotr może skierować sprawę do sądu i zażądać zniesienia alimentów umownych.

Dobrowolne alimenty - podsumowanie

Opłacanie alimentów bez jakiejkolwiek podstawy prawnej, tj. bez orzeczenia sądu lub umowy, nosi cechę dobrowolnego świadczenia. W praktyce oznacza to, że opłacający może w każdej chwili zrezygnować z płatności, zmienić wysokość przekazywanych świadczeń, jak również termin ich realizacji. W takiej sytuacji nie ponosi za to negatywnych skutków prawnych, choć uprawniony do alimentacji może złożyć do sądu przeciwko niemu pozew o te świadczenia. W przypadku gdy alimenty zostały stwierdzone umową, zaprzestanie lub zmiana ich płatności nie jest dobrym pomysłem. Uprawniony może bowiem bronić swoich praw przed sądem i domagać się zaległych świadczeń powiększonych o odsetki za nieterminową płatność.

Artykuły
Brak wyników.
Więcej artykułów
Wzory
Brak wyników.
Więcej wzorów